Dodaj do ulubionych

Felusiak napisal...

08.06.09, 11:39
... kiedys, ze przy udzielaniu kredytow na nieruchomosci nie bylo machinacji finansowych, no chyba, ze robily je krasnale:


Autor: felusiak1 16.01.08, 17:51
"Mało tego, te twoje diagnozy
nie maja nic wspólnego z rzeczywistościa. Te machinacje finansowe na rynku
nieruchomości i zamaskowane kredyty i krasnale oferujace karty kredytowe
kanonikom z biblią pod pachą."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=74433967&a=74484008

Ciekawe ile jeszcze razy ten czlowiek zrobi sobie z geby odbyt?


"Countrywide Financial był przed kryzysem finansowym największą firmą udzielającą pożyczek hipotecznych w USA. W latach 2005-07 decydowała się na coraz ryzykowniejsze kredyty subprime.
Nadzór giełdowy w USA twierdzi, że szefowie Countrywide Financial dobrze wiedzieli, co się święci, a mimo to zapewniali inwestorów, że ich firma ma w portfelu pożyczki dobrej jakości. Kłamali po to, by nie zepsuć firmie opinii. Oraz by na tym zarobić - Mozillo ma zarzut wykorzystania informacji poufnej w handlu akcjami Countrywide Financial. Udało mu się na tym zarobić prawie 140 mln dol. Oprócz Angelo Mozillo zarzuty dostali także dyrektor zarządzający Countrywide Financial David Sambol oraz dyrektor finansowy Eric Sieracki."
gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6697529,Rasizm_i_gieldowe_machlojki_przy_kredytach_subprime.html
Obserwuj wątek
    • joanna_on-line Re: info o przyczynach kryzysu 08.06.09, 12:24
      thannatos napisał:

      > "Countrywide Financial był przed kryzysem finansowym największą
      firmą udzielającą pożyczek hipotecznych w USA. W latach 2005-07
      decydowała się na coraz ryzykowniejsze kredyty subprime.
      > Nadzór giełdowy w USA twierdzi, że szefowie Countrywide Financial
      dobrze wiedzieli, co się święci, a mimo to zapewniali inwestorów, że
      ich firma ma w portfelu pożyczki dobrej jakości. Kłamali po to, by
      nie zepsuć firmie opinii. Oraz by na tym zarobić ..."

      No i proszę w końcu oficjalnie się o tym pisze, a w sieci opowiastka
      na ten temat krąży już sporo ponad rok ;)
      pewnie już to czytaliście, ale gdybym jednak się myliła…

      „A tak to się zaczęło…

      U doradcy ds. kredytów hipotecznych

      Klient: Kurcze, chciałbym kupić dom, ale nie mam nawet pieniędzy na
      wkład własny i chyba nie stać mnie na miesięczne raty. Może mi pan
      pomóc?
      Doradca: Jasne! Wkład własny nie jest już potrzebny, bo przecież
      wartość domu cały czas będzie rosła! I damy panu naprawdę niskie
      odsetki przez kilka lat. Podniesiemy je potem, dobrze?
      Klient: Nie ma sprawy. Jest jeszcze coś... Mam wrednego pracodawcę i
      może nie wydać mi zaświadczenia o pracy. Czy to będzie jakiś
      problem?
      Doradca: Ależ skąd. Możemy panu udzielić specjalnego "kredytu dla
      kłamców". Sam pan potwierdzi swoje zatrudnienie i dochody.
      Klient: Jesteście niesamowici! Nie wyrzucacie za drzwi takich jak
      ja.
      Doradca: Prawdę mówiąc, to nie my pożyczamy panu pieniądze -
      dostanie je pan z banku - więc szczerze mówiąc, mamy gdzieś, czy
      spłaci pan kredyt. A prowizję i tak dostaniemy.
      Klient: Ale numer! No to do dzieła!

      Kilka tygodni później w banku...

      Bankier: Chyba muszę się pozbyć tych gó...anych kredytów. Zaczynają
      mi tu śmierdzieć. Na szczęście można je przecież sprzedać cwaniakom
      z Nowego Jorku, którzy mają swoje finansowe sztuczki! Zaraz do nich
      zadzwonię!

      Zobaczmy, co robią cwaniacy z Nowego Jorku...

      Bankier z Wall Street: Fuj!!! Pozbądźmy się tych gó...anych hipotek,
      zanim zaczną się do nich zlatywać muchy.
      Podwładny: Szefie, ale kto kupi to gó...?
      Bankier z Wall Street: Mam! Najpierw stworzymy nowe obligacje, a te
      gó...ane hipoteki wykorzystamy jako ich zabezpieczenie. Obligacje
      nazwiemy CDO (albo CMO). Sprzedamy te CDO inwestorom i obiecamy, że
      będziemy je spłacać w miarę, jak ludzie będą spłacać hipoteki.
      Podwładny: Nie kumam. Przecież gó... nadal będzie gównem.
      Bankier z Wall Street: Jasne, sam w sobie każdy z tych kredytów jest
      gó...any. Ale zgrupujemy je w paczki z innymi, dobrymi i z takiej
      paczki tylko część hipotek będzie niespłacalnych. A że ceny
      nieruchomości idą w górę, to naprawdę nie ma się czym martwić.
      Podwładny: Nadal nie kumam.
      Bankier z Wall Street: Nowe CDO będą skonstruowane z trzech kawałków
      (czyli transz). Nazwiemy je "dobre", "nie tak dobre" i "fatalne".
      Jeśli część hipotek nie zostanie spłacona, a to mamy jak w banku, to
      obiecamy, że inwestorzy mający "dobrą" transzę zostaną spłaceni jako
      pierwsi. Ci z "nie tak dobrą" - jako drudzy, a na końcu ci, którzy
      zainwestowali w "fatalne".
      Podwładny: Zaczynam rozumieć. A ponieważ posiadacze "dobrej" transzy
      najmniej ryzykują, zapłacimy im niższe odsetki niż pozostałym, tak?
      Za "nie tak dobre" zapłacimy więcej, a za "fatalne" będzie można
      dostać naprawdę wypasione odsetki.
      Bankier z Wall Street: Otóż to. Ale to nie koniec. Wykupimy
      ubezpieczenie obligacji z transzy "dobrych". Wtedy agencje ratingowe
      wystawią nam świetne oceny wiarygodności, od AAA do A. Za
      transzę "nie tak dobrych" możemy dostać rating od BBB do B. I tak
      dobrze. A o transzę "fatalnych" nawet nie będziemy pytać.
      Podwładny: I tak na bazie gó...anych, ryzykownych hipotek stworzył
      pan papiery o wiarygodnym ratingu AAA i BBB. Szefie, jest pan
      geniuszem.
      Bankier z Wall Street: Ba.
      Podwładny: No dobrze, ale komu sprzedamy te trzy transze?
      Bankier z Wall Street: Te dupki z Komisji Papierów Wartościowych nie
      pozwolą nam sprzedać tego wdowom i sierotom, więc sprzedamy je
      naszym wyrafinowanym klientom instytucjonalnym.
      Podwładny: Czyli komu?
      Bankier z Wall Street: Firmom ubezpieczeniowym, bankom, norweskim
      miasteczkom, radom szkolnym z Kansas - każdemu, kto szuka
      bezpiecznej i dobrej inwestycji.
      Podwładny: Ale przecież nikt nie kupi tej "fatalnej" transzy,
      prawda?
      Bankier z Wall Street: Oczywiście, że nie - nikt nie jest taki
      głupi. Zatrzymamy tę transzę i sami sobie wypłacimy wypasione
      odsetki.
      Podwładny: Wszystko dobrze, ale skoro używamy tych gó...anych
      hipotek jako zabezpieczenia dla zupełnie nowych obligacji to
      przecież i tak się ich nie pozbędziemy. Nie musimy ich wykazać w
      bilansie?
      Bankier z Wall Street: Jasne, że nie. Faceci, którzy tworzą zasady
      księgowości, pozwolą nam założyć firmę-wydmuszkę na Kajmanach, która
      przejmie wszystkie te hipoteki. To gó... pojawi się w ich bilansie,
      nie naszym. Wymyśliłem nawet fajną nazwę dla tej spółki - Wehikuł
      Celowy, w skrócie SPV.
      Podwładny: Fantastycznie, ale czy na pewno się na to zgodzą?
      Przecież przenosimy tylko to gó... z miejsca na miejsce, a ono nadal
      jest nasze.
      Bankier z Wall Street: Nie inaczej. Ale przekonaliśmy ich, że aby
      amerykański system finansowy był zdrowy, inwestorzy nie powinni
      wiedzieć o wszystkich skomplikowanych transakcjach, jakie prowadzimy
      na zapleczu.

      Tymczasem u Księgowych...

      Petent: Szanowny panie, jako inwestor i zatroskany obywatel żądam,
      żeby zmusił pan nasze instytucje finansowe do większej
      przejrzystości i otwartości w raportach finansowych.

      Król księgowych: Wal się pan.

      I kto by pomyślał, że dojdzie do czegoś takiego...

      Klient z Norwegii: Człowieku, co się dzieje? Nie dostajemy naszych
      comiesięcznych odsetek od obligacji!
      Bankier z Wall Street: No tak, miałem do was zadzwonić, ale mamy tu
      prawdziwy młyn. Wygląda na to, paru dupków nie spłaca hipotek,
      którymi zabezpieczone są wasze CDO.
      Klient z Norwegii: Zaraz, zaraz! Przecież kupiliśmy "dobrą" transzę
      CDO z ratingiem AAA. Tę bezpieczną. To my mamy dostać kasę jako
      pierwsi.
      Bankier z Wall Street: Tak się wszakże złożyło, że hipoteki okazały
      się bardziej gó...ane, niż sądziliśmy i spływa nam z nich bardzo
      mało gotówki. Mogę was zapewnić, że jesteśmy równie rozczarowani.
      Klient z Norwegii: Ale wmawialiście mi, że ceny nieruchomości będą
      stale rosły, i że wasi kredytobiorcy zawsze mogą refinansować swoje
      hipoteki!
      Bankier z Wall Street: Tak, to było błędne założenie. Spieprzyliśmy
      sprawę. Pardonsik.
      Klient z Norwegii: Mam w dupie wasze błędne założenia! Przecież
      dostaliście ocenę AAA od agencji ratingowych?
      Bankier z Wall Street: Oni też spieprzyli sprawę.
      Klient z Norwegii: Ale te papiery były ubezpieczone! Co na to
      ubezpieczyciele?
      Bankier z Wall Street: Jaja se pan robisz? Nie ma mowy, żeby zebrali
      dość kasy na pokrycie tego bałaganu. Oni też spieprzyli sprawę.
      Klient z Norwegii: Pięknie, k... pięknie! I co ja mam powiedzieć
      ludziom z mojego miasteczka?
      Bankier z Wall Street: Powiedz pan, że spieprzyłeś sprawę.
      Klient z Norwegii: Pieprz się pan.
      Bankier z Wall Street: I pan też.”
      k o n i e c ;-)



      • thannatos Czegos tu brakuje.... 08.06.09, 14:23
        ... w tej historyjce. Aaaaaaaaaaaaa juz wiem, naganiaczy, ktorzy na forach
        internetowych tlamsili jakiekolwiek glosy zdrowego rozsadku....

        Felusiak, bo ja bym sie poczul obrazony....

        Autor: felusiak1 15.03.06, 00:39
        Tak moj mily, housing bubble jest efektem szybkiego wzrostu
        gospodarczego.

        Autor: felusiak1 24.05.06, 17:07
        Myslę, że nie masz zielonego pojęcia o procesach gospodarczych, wzajemnych
        zależności itp. Ciekaw jednak jestem na jakich podstawach opierasz przekonanie,
        że załamanie gospodarcze i recesja nadchodzą milowymi krokami? Jakie to znaki na
        niebie i ziemi na to wskazują?

        Autor: felusiak1 24.05.06, 18:52
        ceny paliw, inflacja, dług, wojna i podobno juz pękająca housing bubble nie maja
        wiele wspólnego mozliwościa załamania gospodarczego i recesją.

        Autor: felusiak1 24.05.06, 16:50
        Rzeczywiście ceny domów rosna ze względu na dobrze prosperująca gospodarkę. Ta
        sytuacja zwieksza popyt na domy a co za tym idzie powoduje wzrost cen

        Autor: felusiak1 26.07.07, 02:36
        W miedzyczasie DJI wzrósł o niemal 25%, Nasdaq o 28% a S&P 500 o 27%.
        W amerykańskiej prasie duzo czarnowidztwa. Popularne media maluja obraz upadku.
        Ale wystarczy zajrzeć do FT, WSJ aby otrzymać zbalansowany obraz.

        Autor: felusiak1 04.03.09, 14:48
        No widzisz... W maju 2006 nikt nie był w stanie podeprzeć tezy o nadchodzącej w
        szybkim tempie recesji. Wielu o recesji bredziło.
        To, że recesja nastapiła jest jedynie szczęsliwym zbiegiem okoliczności.
        • hubert100 Re: Czegos tu brakuje.... 08.06.09, 14:52
          Przynajmiej siedzac za kierownica na parkingu w Nowym Yorku wyglada tak jak
          powinien. Jest nadzieja...
        • kstmrv Re: Czegos tu brakuje.... 09.06.09, 10:55
          thannatos napisał:

          > ... w tej historyjce. Aaaaaaaaaaaaa juz wiem, naganiaczy, ktorzy
          na forach
          > internetowych tlamsili jakiekolwiek glosy zdrowego rozsadku....
          >
          > Felusiak, bo ja bym sie poczul obrazony....

          Też myślałem że Feluś to naganiacz. Ale zmieniłem zdanie - on
          naprawdę w to wszystko wierzył. A co gorsza, wciąz w to jeszcze
          wierzy.
          I jak wszystko rypnie za 2-3 lata, to Feluś prędzej zniknie z forum
          niż przyzna że mieliście rację.

          >
          > Autor: felusiak1 15.03.06, 00:39
          > Tak moj mily, housing bubble jest efektem szybkiego wzrostu
          > gospodarczego.
          >
          > Autor: felusiak1 24.05.06, 17:07
          > Myslę, że nie masz zielonego pojęcia o procesach gospodarczych,
          wzajemnych
          > zależności itp. Ciekaw jednak jestem na jakich podstawach opierasz
          przekonanie,
          > że załamanie gospodarcze i recesja nadchodzą milowymi krokami?
          Jakie to znaki n
          > a
          > niebie i ziemi na to wskazują?
          >
          > Autor: felusiak1 24.05.06, 18:52
          > ceny paliw, inflacja, dług, wojna i podobno juz pękająca housing
          bubble nie maj
          > a
          > wiele wspólnego mozliwościa załamania gospodarczego i recesją.
          >
          > Autor: felusiak1 24.05.06, 16:50
          > Rzeczywiście ceny domów rosna ze względu na dobrze prosperująca
          gospodarkę. Ta
          > sytuacja zwieksza popyt na domy a co za tym idzie powoduje wzrost
          cen
          >
          > Autor: felusiak1 26.07.07, 02:36
          > W miedzyczasie DJI wzrósł o niemal 25%, Nasdaq o 28% a S&P 500 o
          27%.
          > W amerykańskiej prasie duzo czarnowidztwa. Popularne media maluja
          obraz upadku.
          > Ale wystarczy zajrzeć do FT, WSJ aby otrzymać zbalansowany obraz.
          >
          > Autor: felusiak1 04.03.09, 14:48
          > No widzisz... W maju 2006 nikt nie był w stanie podeprzeć tezy o
          nadchodzącej w
          > szybkim tempie recesji. Wielu o recesji bredziło.
          > To, że recesja nastapiła jest jedynie szczęsliwym zbiegiem
          okoliczności.
          >
          >
          >
      • felusiak1 Re: info o przyczynach kryzysu 11.06.09, 05:17
        Ładna opowiastka i dowcipna. Jednak biorąc pod uwagę, że CMO wykreowano w 1983
        roku na zlecenie i dla Freddie Mac a CDO w 1987 na długo przed
        epidemią subprime, nie mogę traktować jej poważnie.
        Generalnie publiczność ma mgliste pojęcie o ekon omii a zwłaszcza finansach i
        dlatego istnieje potrzeba upraszczania, naginania,
        kolorowania i zawiązywania kokardek na historyjkach.
        Publika nawet tych uproszczonych nie pojmuje....
        • thannatos Re: info o przyczynach kryzysu 11.06.09, 08:04
          > Generalnie publiczność ma mgliste pojęcie o ekon omii a zwłaszcza finansach i
          > dlatego istnieje potrzeba upraszczania, naginania,
          > kolorowania i zawiązywania kokardek na historyjkach.
          > Publika nawet tych uproszczonych nie pojmuje....

          Bogu dzieki, mamy takiego Specjaliste jak Ty, ktory nam wszystko wyjasnia i
          przedstawia. Wystarczy pilnie sluchac Twoich objawien... i robic dokladnie
          odwrotnie. I juz czlowiek zaczyna wychodzic na swoje.
          • felusiak1 Re: info o przyczynach kryzysu 11.06.09, 14:23
            Along with other GSEs, Freddie Mac buys mortgages on the secondary market, pools
            them, and sells them as mortgage-backed securities to investors on the open market.
            Inteligentny człowiek zadałby sobie pytanie ile subprime mortgages Fannie May i
            Freddie Mac kupiły? Ile kupiły od Countrywide?
            Inteligentny człowiek zrozumiałby czego dotyczy zarzut wobec Mozilo.

            Natomiast bardzo inteligentny człowiek czyta co pisze felusiak i robi odwrotnie
            aby wyjść na swoje i zawsze mieć rację.
            • br0fl0vski Re: info o przyczynach kryzysu 11.06.09, 15:24
              sporo sprowadza sie do poszukania odpowiedzi na pytanie co to sa derywatywy i
              jak sie robi na nich pieniadze. nikt jakos nie ma ochoty na danie odpowiedzi
            • thannatos Re: info o przyczynach kryzysu 11.06.09, 15:31
              Felusiak, Mozilo/Mozillo (obie pisownie kraza po necie, a jego birth certificate
              nie widzialem) zostal oskarzony o.... nieposluchanie felusiaka:

              Autor: felusiak1 Forum Świat jest okrągły So, 11-08-2007, 06:17:29
              "Subprime mortgage to chwilowy problem i nie to jest przyczyna paniki na gieldzie."

              Autor: felusiak1 01.08.07, 20:47
              "To zdanie jest absolutna bzdura:
              "Akcje w Nowym Jorku zanotowały ostre spadki po informacjach o kłopotach na
              amerykańskim rynku kredytów hipotecznych dla pożyczkobiorców o niskiej zdolności
              kredytowej.""


              A co ten gupek zrobil?

              As the mortgage industry swooned in late 2006 and 2007, Countrywide Financial
              Corp. Chief Executive Angelo Mozilo cashed in stock options valued at $138 million
              articles.latimes.com/2007/sep/29/business/fi-mozilo29

              Tak jest felusiak - NIE BYLO POWODOW DO PANIKI, DLACZEGO ON WZIAL I SPRZEDAL TE
              AKCJE. DLACZEGOOOOOOOOO????? NIE POSLUCHAL CIE I MA ZA SWOJE!!!!!!
    • hubert100 Re: Felusiak napisal... 08.06.09, 18:08
      Pamietam jak to Dubja w przemowieniu (prawdopodobnie napisanym przez
      felusiaka)oglaszal na caly swiat ze :jeszcze w historii USA tylu ludzi nie
      stalo sie wlascicielami domow a zdecydowanie najbardziej zyskala mniejszosc
      narodowa murzyni i latinosi...
      • hubert100 Re: Felusiak napisal... 08.06.09, 22:39
        Co sie dzieje z felusiem? Zatkal sie kalem czy co????
        • thannatos Re: Felusiak napisal... 09.06.09, 12:06
          hubert100 napisał:

          > Co sie dzieje z felusiem? Zatkal sie kalem czy co????

          "...oraz dyrektor finansowy Eric Sieracki"

          Myslisz....? :D
          • hubert100 Re: Felusiak napisal... 09.06.09, 13:41
            Blazen z felusiakoza ucichl na dobre...

            www.gold-eagle.com/editorials_08/baltin060809.html
            • hubert100 Re: Felusiak napisal... 10.06.09, 23:13
              warto przeczytac...

              news.goldseek.com/InternationalForecaster/1244660429.php
    • br0fl0vski w obronie Felusiaka 11.06.09, 06:23
      Kostek
      miliony absorbuja "informacjie" przez hipnotyczna osmoze ( bez procesu myslowego
      ). "informacja" pochodzi ze zrodla. posluchajmy co wygaduje mowiaca glowa zrodla
      a wtedy damu rozgrzeszenie wszystkim z dolow spolecznych

      www.youtube.com/watch?v=INmqvibv4UU
      • thannatos Re: w obronie Felusiaka 11.06.09, 11:30
        br0fl0vski napisał:

        > Kostek
        > miliony absorbuja "informacjie" przez hipnotyczna osmoze ( bez procesu mysloweg
        > o
        > ). "informacja" pochodzi ze zrodla. posluchajmy co wygaduje mowiaca glowa zrodl
        > a
        > a wtedy damu rozgrzeszenie wszystkim z dolow spolecznych
        >


        Brof, czyzbys tez uwazal, ze podobnie jak Bernanke, Herr Felusiak, pobiera sute
        benefity za opowiadanie horendalnych pie...z kamienna twarza nie zwazajac na
        silny strumien cieplego deszczu ze strony rzeczywistosci? Bo jesli tak, to
        chlopak rzeczywiscie jest usprawiedliwiony - podobniez zadna praca nie hanbi.
        • br0fl0vski Re: w obronie Felusiaka 11.06.09, 15:14
          kostek
          felusiak tak jak miliny unnych kozysci z pie...Bernanke nie ma, nie maja
          kozysci ludzie z bs zwanego globalnym ociepleniem a jednak chca na sile ratowac
          matke ziemie. bbc dzis pisze ze wkrotce bedziemy sie musieli bac ptasiej grypy.
          tak to juz jest ze zbiorowe szalenstwa sa porzebne do kontroli zachowan milionow
          • hubert100 Re: w obronie Felusiaka 11.06.09, 16:16
            Takie "gadajace glowy" by najlepiej wygladaly w formalinie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka