basilisque
01.05.10, 12:22
Powróćmy jeszcze do naszego niezapomnianego kwartetu. Oczywiście mieli wielu
naśladowców i kontynuatorów. Ciekaw jestem waszego zdania: kto najlepiej
kontynuuje (nie - nasladuje!) ich z następców.
Nie mam na myśli Oasis i reszty britpopu.
Ja np. ostatnio odsłuchalem trochę Electric Light Orchestra, ktora trochę
symbolizuje tandetną komerchę lat 70-tych, ale ja uważam, ze niezasłużenie, bo
muzycznie jest to bardzo dobre i właśnie dość twórczo przetwarza pomysły The B.!
Np.MR.BLUE SKY
Można tu znaleźć ślady wielu utworów z Revolvera, trochę może i Penny Lane (a
trochę i klasyki- Bacha), ale przy tym pozostaje autentycznie oryginalne!