Dodaj do ulubionych

Oczekuję propozycji.

07.10.09, 07:03
Jakiej? Najlepiej zacznę od początku; Więc tak: Dzień_dobry z samego rana.
Jak zwykle z rana poszedłem z kundelką na te feralne tory a właściwie nieużywaną już bocznicę kolejową. Zauważyłem , że obecnie nikt ze straży miejskiej ani z policji nie patroluje tego miejsca, bowiem zniknął płot metalowy który kiedyś zabezpieczał ten teren a wraz z nim zniknęła i owa dziura w płocie przez którą chodziło się na skróty a sam teren mocno już zarósł krzewami i jakąś dziką roślinnością. Krótko mówiąc: płot rozebrali złomiarze. Jest tam taka skarpa z rozebranego muru i żeby się rozruszać zeskoczyłem z niej i... znalazłem! Znalazłem pugilares - taki portfelik w kształcie podkowy na drobne monety (chyba takich już nie ma w sprzedaży?) a w nim: słuchajcie, słuchajcie...pudełeczko i dwie tabletki Viagry. Do tego dwa bliety autobusowe ulgowe i 2 PLN. Jakiś emeryt musiał zeskoczyć tak jak ja ze skarpy i boroczkowi wypadły przy tej okazji dwie tabletki jakże dla niego ważne. Macie jakieś propozycje? Póki co idę doczytać ulotkę ze wskazaniami i przeciwskazaniami.


https://tiny.pl/hqp89 https://tiny.pl/hqp8w


Obserwuj wątek
    • dorka_1962 Re: Oczekuję propozycji. 07.10.09, 07:05
      Musisz sprawdzić, czy nie przeterminowana (ta viagra oczywiście)
    • ryszq Ale też i zapraszam na poranną kawe i pogaduchy. 07.10.09, 07:21
      Prócz kawy mam do dyspozycji jedynie odgrzewane kopytka w sosie grzybowym Zostało tylko 23, bo 7 sztuk ukradła i zjadła przez moją nieuwagę kundelka. Na mały rozruch i pobudzenie apetytu może wystarczy na początek tongue_out
      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:EIQedhjKpoyxtM https://tiny.pl/hqpst
      • ryszq Re: Ale też i zapraszam na poranną kawe i pogaduc 07.10.09, 07:24
        Termin ważnoiści 2012 rok więc spoko.
        • ryszq Re: Ale też i zapraszam na poranną kawe i pogaduch 07.10.09, 07:26
          Trzeba rozważyć, bo może serducho rozwalić- no nie?
          • ryszq Re: ...pogaduchy poranne 07.10.09, 07:29
            Ucina mi "pogaduchy" sad
            • dorka_1962 Re: ...pogaduchy poranne 07.10.09, 07:33
              nie ucinam tylko na śniadanko zapraszam !!!!
        • dorka_1962 Re: Ale też i zapraszam na poranną kawe i pogaduc 07.10.09, 07:32
          Na mistrzostwa Europy może komuś się przydadzą
          https://img21.imageshack.us/img21/4199/f3yjxtjpg.gif
      • dorka_1962 Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych kur 07.10.09, 07:28
        Za kopytka dziękuję, ja idę zrobić jajeczniczkę z jajek od szczęśliwych kur -
        masz ochotę ?

        Do tego kawusia
        • ryszq Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 07:33
          Jasne! No to siadam i gadam. Tyle , że w moim wieku mogę tylko tygodniowo zjadać
          dwa jajka, ale jak od szczęśliwych kur(sic!), to może sobie odpuszczę.

          PS. A w szczęśliwości są dlatego , że chyba nie znoszą kwadratowych jajek?
          tongue_out
          • dorka_1962 Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 07:53
            Szczęśliwe kury są dlatego, że chodzą sobie po łące, trawkę dziubiom, ziarenka
            różne itp. Po prostu jajeczka są ze wsi (nie powiem, że od chłopa, bo to mogłoby
            zabrzmieć perwersyjnie).

            To co dwa dla Ciebie, ?
          • pmisiek_kosmaty Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 07:56
            Ostatnie badania wykazały, ze szkodliwość jajek to bzdura. Żółtko
            zawiera cholesterol, ale więcej tego dobrego (ważna jest proporcja, nie
            sama zawartość), poza tym - co o wiele cenniejsze - kwasy omega i
            witaminy. Można się zatem jajami obżerać tak jak wszystkim - tzn. z
            umiarem big_grin
            • ziolo.zielone Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 08:01
              Bo kiedy sprawdzano ilość cholesterolu w jaku, to brano pod uwagę tylko żółtko a
              nie całą masę jajka. Tym sposobem wyszło, że w jednym jaju jest tego
              cholesterolu strasznie dużo. Lubię jajka w postaci omletu albo na twardo.
              • wadera5 Re: Portfele 07.10.09, 08:51
                Bajer ,frajer itd.Stale znajdujesz portfele. Może Tobie wczoraj wieczorem
                wyleciał.Obejrzyj dokładnie.Zawartość pewnie się zgadza. Hahaha
            • tadeusz_ski.51 Nie polecam jajek, 07.10.09, 09:20
              unikam takich potraw, ze względu na niespodziewane reakcje organizmu a zwłaszcza
              penisa, to pieroństwo sie budzi!
              • dorka_1962 Re: Nie polecam jajek, 07.10.09, 09:57
                Aaaaa to dlatego Rysiu uciekł, jak go na śniadanko zaprosiłam, rozumiem viagra +
                jajeczka od szczęśliwych kur to mogła być mieszanka wybuchoawa !!
                • tadeusz_ski.51 No i to jest możliwe... 07.10.09, 10:07
                  bał się, że nie wytrzymasz...
                  • ryszq To nie tak! 07.10.09, 10:27
                    Jaja mnie nie przekonują , że mają dobry cholestelor. Moi znajomi i krewni na wsi głownie wtryniali jajka, mleko i śmietanę i masło - można rzec , że byli chowani na mleku i jego przetworach. I co? na "stare lata" przyszło im chorować na nadcisnienie i serce. Kwasy omega głownie występują w rybach morskich. Pod tym względom wierzę specjalistom chociaż kiedyś wyik badania szpinaku wykazał u pewnego znanego profesora , że poziom żelaza w tej roślinie był nadzwyczaj wysoki. Wszyscy mu uwierzyli a za kilkadziesią lat (nawet niedawno temu) okazało się , że profesor pomylił się o jedno miejsce po przecinku...

                    PS. Tadeusz! - te opowiastki o zbawczym działaniu nabiału na potencje możesz włożyć między bajki. Facet kiedy śpi jego penis znajduje się w stanie wzwodu od 3 do 5 godzin.Kiedy wstajesz o 4 rano zrobić siku, jest w zwodzie. Każda żona to zauważy jak chce zauważyć. Te erekcje nie robią życia ciekawszym (dla małżonki), natomiast odnawiają prącie, karmiąc je dotlenioną krwią. Teoretycznie jest tak , że im więcej się miewa nocnych erekcji tym elastyczniejszy jest penis. I jajka nic do tego nie mają, czy to gotowane na miekko, twardo, czy też jako jajecznica.
                    tongue_out
                    A co do portfeli to jeszcze być może wrócę, ale potem, potem. Teraz zabieram się bo pięknie się zrobiło na dworze.
                    • tadeusz_ski.51 Jakim tam zbawczym? 07.10.09, 11:22
                      ryszq napisał:
                      > Tadeusz! - te opowiastki o zbawczym działaniu nabiału na potencje możesz wł
                      > ożyć między bajki...
                      -----
                      Czy to, że palant przypomina o sobie może być jakoś zbawcze? Nieeeee, tylko
                      utrudnia życie człowiekowi, kierując myśli na płeć przeciwną!
                      Ja tam nie wiem jak jest u Ciebie, u mnie jest tak jak napisałem. To nie żadne
                      bajki ale wnioski z wieloletnich obserwacji na żywym ciele organizmu, własnym
                      ciele zresztą! Z nabiałem rzadko mam do czynienia, gdyż preferuję potrawy mięsne
                      i gdy ... gdy nie mam wyjścia, znaczy się mięsa, to muszę te nabiałki. No i jest
                      to co jest!
                      • tadeusz_ski.51 Dla jasności 07.10.09, 11:56
                        W tym zdaniu, cyt. "Czy to, że palant przypomina o sobie..." - wyraz "palant"
                        użyłem w znaczeniu "penis"...
                      • ryszq Re: Jakim tam zbawczym? 08.10.09, 05:57
                        Tadeusz!- jak Ci ten cholesterol jajeczny zmniejszy światełko w żyłach - bo się odkłada - to jakim sposobem ma Ci poprawić całą hydraulikę penisa? Trelemorele! Zmniejszy się dopływ krwi i działa tylko na niekorzyść. Popraw se jeszcze śmietaną taką 30%. No żesz jak tak inni myślą, to grozi im wcześniejsze pójście na seksualną emeryturę. Za czasów mojej młodości pokutowało właśnie takie bzdurne przeświadczenie , że tylko jajka i nabiał potrafią wynieść na wyżyny możliwości penisa. To już lepiej pozostań przy mięsie...
                    • wadera5 Re: ryszq 07.10.09, 19:43
                      ....Wszyscy mu uwierzyli a za kilkadziesią lat (nawet niedawno temu) okazało
                      się , że profesor pomylił się o jedno miejsce po przecinku...

                      Jak coś piszesz to najpierw sprawdź. To co napisałeś jest anegdotką!!!!!Szpinak
                      ma najwięcej żelaza jeśli chodzi o rośliny. Żelazo z roślin jest bardzo słabo
                      przyswajalne itd...lepiej jeść wątrobę.
                      • ryszq Re: ryszq 08.10.09, 06:14
                        Wadera: -Tak , możesz mieć rację , że należy to do teori spiskowej, ale kiedyś tak właśnie przeczytałem: histmag.org/?id=1945
                        oraz tu też coś znalazłem: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,3955650.html
                        " Żelazo z czerwonego mięsa przyswajamy w 45 proc., a ze szpinaku tylko w 2 proc. (inne źródła podają , że zaledwie 1%) By dostarczyć takiej samej ilości żelaza jak ze 150-g kawałka mięsa, musielibyśmy zjeść prawie 5 kg szpinaku." Niektórzy zaś twierdzą , że nawet 10 kg. Może o to chodzi , że nie liczy się zawartość danego pierwiastka, ale jego wchłanialność. Wynika z tego, że jeść należy raczej bogate w żelazo produkty zwierzęce. Cytata wg: http://tiny.pl/hql9r
                        "Aż do pewnego dnia mniej więcej roku 1890, kiedy to niemiecki doktor Wolfe pomylił się o jedno zero podczas badań zawartości różnych substancji w roślinach. Ów doktor bowiem stwierdził, że w szpinaku jest 10 razy więcej żelaza, niż go rzeczywiście jest. I się zaczęło! Szpinak zaczął być wpychanym dzieciom - do tego najczęściej w postaci niejadalnej, rozgotowanej papki - na całym świecie. Dzięki niemu miały rosnąć jak na drożdżach (pamiętam z przedszkola tą obrzydliwą "zdrową" breję, którą nam serwowano i nasze histeryczne reakcje na niego). Całkowicie niepotrzebnie, a nawet zupełnie bez sensu."

                        No i takie poranne wirtualne spotkanie przy kawie pozwala wzbogacić wiedzę. Dotąd święcie wierzyłem w tę historię . Żałuje, że kiedy byłem dzieckiem nie wiedziano wówczas ,że aż tak przesadnie wierzono w magię szpinaku i wmawiano mi , że muszę jeść to zielone obrzydlistwo bo inaczej dostanę anemii. Qrcze - przypominało mi gęsię g*no. Dopiero teraz doceniam smak szpinaku chociażby w naleśnikach i nie zawracam sobie głowę tym czy ma lub też nie przyswaja żelaza. Wkładam zatem to miedzy bajki. Sorry , że narobiłem zamieszania z tym szpinakiem i cieszymy się zatem jego smakiem. Do szpinaku okazuje się, że trzeba dorosnąć. Moje wnuki dopiero teraz potrafią docenić smak szpinaku ale też nigdy nie zostały zmuszane do tego , żeby go jadły. tongue_out
              • rena-ta49 Re: Nie polecam jajek, 07.10.09, 15:03
                Haha,czyli nie potrzebna jest viagra , wystarczą jaja smile smile
                • tadeusz_ski.51 Re: Nie polecam jajek, 07.10.09, 16:25
                  Nie wiem jak działa viagra, to nie jestem w stanie porównać?
        • rena-ta49 Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 14:58
          A skad wiesz ,ze one szcześliwe sa? smile
          • dorka_1962 Re: Ja robie jajecznicę z jaj od szczęśliwych ku 07.10.09, 15:09
            rena-ta49 napisała:

            > A skad wiesz ,ze one szcześliwe sa? smile

            A wiem stąd, że to były jajka od kurek które hodują moi teściowie na wsi
    • rena-ta49 Re: Oczekuję propozycji. 07.10.09, 15:01
      Zażywać bym Ci nie radziła, podobno moża zejść na serce smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka