irene.jg
16.06.10, 11:57
Wróciłam szczęśliwa i dumna z pary nowożeńców. Udało się wszystko, a
przede wszystkim atmosfera była wspaniała, rodzinna, pełna
integracja gości i tańce do białego rana.
W poniedziałek po południu zaczęła się trauma w związku z chorobą
siostry. Tak to radość przeplata się ze smutkiem, samo życie.
Życzę miłego dnia wszystkim.