Dodaj do ulubionych

Viola organista

03.12.13, 00:11
To jest to:

www.npr.org/blogs/deceptivecadence/2013/12/01/247543086/da-vinci-s-string-organ-must-be-heard-to-be-believed
www.youtube.com/watch?v=gOrn_z9m9lU&feature=youtu.be
Obserwuj wątek
    • rena-ta49 Re: Viola organista 03.12.13, 13:34
      Tyle lat przetrwał ten instrument ,a fajne dźwięki wydaje.
    • rena-ta49 Re: Viola organista 03.12.13, 13:38
      Aha to ten instrument został skonstruowany ,
      ma facet pasję i zdolnosci.
    • darima_ka Re: Viola organista 03.12.13, 18:24
      Podziwiam.
    • tadeusz_ski.51 Re: Viola organista 04.12.13, 10:59
      Tak! Da Vinci był geniuszem! Wszechstronnym geniuszem!
      Podążam śladami mistrza... i też za 100 lat ktoś odnajdzie moje posty i odda mi należną czołobitność... Albo nie odda, złodziej jeden!
      • al.1 Re: Viola organista 04.12.13, 13:17
        Są geniusze i geniusie, ale im się to zawsze myli https://www.mojawyspa.co.uk/modules/Forum/images/smiles/funny.gif

        --
        Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nawet Stanisławowi Lemowi się nie śniło
        • rena-ta49 Re: Viola organista 04.12.13, 13:46
          al.1 napisał:

          > Są geniusze i geniusie, ale im się to zawsze myli https://www.mojawyspa.co.
> uk/modules/Forum/images/smiles/funny.gif
          >
          > --
          > Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nawet Stanisławowi Lemowi się nie śni
          > ło


          O tak, Tadziowi gieniszowi wszystko się mylismile
          • tadeusz_ski.51 Nie przesadzaj Renia 04.12.13, 17:42
            rena-ta49 napisała:
            > O tak, Tadziowi gieniszowi wszystko się mylismile
            ----------------------------
            Ty mi się nigdy nie pomylisz z ... Tropcią na przykład?
        • tadeusz_ski.51 Aha, zemścił się 04.12.13, 17:41
          al.1 napisał:
          > Są geniusze i geniusie, ale im się to zawsze myli https://www.mojawyspa.co.uk/modules/Forum/images/smiles/funny.gif
          ----------------------
          • al.1 Gdzież bym śmiał 04.12.13, 22:07
            tadeusz_ski.51 napisał:
            > za to że kwestionuję istnienie eteru przed powstaniem Wszechświata (materii).

            Cos z czegos musialo powstac. NIC nie zrodzi niczego. Zgadzasz sie? Pozatym, bez eteru nie byloby grawitacji - co wyjasniam na
            podejdz-blizej.salon24.pl/541792,grawitacja-jak-ja-rozumiec
            > Sie nie spodziewałem...

            sad smile

            > ale kwestionuję również fundamentalne założenie mówiące, że największą możliwą prędkością we Wszechświecie jest prędkość światła? To bzdura jest.

            Oczywiscie. I tu wyprzedzilismy Einsteina.

            > Uważam również, że czas nie jest narzędziem przydatnym do opisywania procesów
            > zachodzących we Wszechświecie, gdyż jako taki nie istnieje, jest po prostu zbędnym
            > gadżetem wymyślonym przez ludzi dla ludzi. Takie uproszczenie, ułatwienie sprowadzające
            > naukowców na manowce.

            Samoistnie czas nie wystepuje, ale z materia to i owszem. Przyklad: Ziemia zatacza pelen obrót wokól Slonca. Czyni to w okreslonym czasie bez wzgledu na to czy mierzymy go, czy nie. Czasu (czegos) nie byloby bez predkosci czegos. Wiecej na temat czasu w poczytce:
            www.eioba.pl/a/33ba/dlaczego-czas-nie-moze-dylatowac
            --
            I had a dream that was over the moon, but when I woke up, I was still down to earth
            • tadeusz_ski.51 Re: Gdzież bym śmiał 05.12.13, 07:36
              A właśnie że mogło i powstało COŚ z NICZEGO! Niemożliwe natomiast jest istnienie CZEGOŚ PRZED POWSTANIEM ŚWIATA MATERIALNEGO. Po prostu NIEMOŻLIWE, sprzeczne z logiką, zdrowym rozsądkiem i naszym ludzkim rozumkiem.
              Dla własnych potrzeb tłumaczę to sobie w ten sposób:
              Energia w próżni. Całkowitej próżni.
              Energia bez materii? Jaki jest sens istnienia energii bez materii? Żaden. Czy jest możliwe istnienie energii BEZ materii? Owszem tak (ale to moje zdanie). Skoro istniała energia bez materii, co było bez sensu, to właśnie ona stworzyła sobie tę materię aby dać świadectwo logice. Przecież wiemy, mamy to udowodnione bezspornie i nie podlega to dyskusji, że z energii MOŻNA wytworzyć materię. Skoro można to się wytworzyła. I wytwarza się w dalszym ciągu oraz zanika. Mówię o materii. Zanika wskutek wypromieniowania energii z gwiazd.
              • tadeusz_ski.51 No a teraz Al zaprzecz 05.12.13, 07:43
                podważ moje rozumowanie przedstawione w poprzednim poście. Jeśli nie możesz, to przyznaj, że masz tu do czynienia z następcą Da Vinci, czyli współczesnym super geniuszem! Czyli mną, Tadeuszem!
                • tadeusz_ski.51 Re: No a teraz Al zaprzecz 05.12.13, 14:23
                  Bo widzisz Al, ENERGIA jest jedyną znaną rzeczą na świecie, która będąc NICZYM może stworzyć COŚ.
              • al.1 Kosmologia 05.12.13, 20:15
                Preface [czyli przedtwarz wink] - inaczej Slowo wstepne:
                Kosmologia jest tego rodzaju nauka, ze nie da sie w niej sprawdzic eksperymentalnie slusznosci danej teorii. Musimy sie w niej kierowac oczywiscie zdobyczami nauki, logika i intuicja. Odpowiadam hurtowo na wszystkie trzy komentarze:

                tadeusz_ski.51 napisał:

                > A właśnie że mogło i powstało COŚ z NICZEGO! Niemożliwe natomiast jest istnienie
                > CZEGOŚ PRZED POWSTANIEM ŚWIATA MATERIALNEGO. Po prostu NIEMOŻLIWE,
                > sprzeczne z logiką, zdrowym rozsądkiem i naszym ludzkim rozumkiem.

                I tu pozwole sie niezgodzic. Nie ma takiej mozliwosci. NIC to brak czegokolwiek, nawet energii, czymkolwiek miala by byc.

                > Dla własnych potrzeb tłumaczę to sobie w ten sposób:
                > Energia w próżni. Całkowitej próżni.

                Calkowita próznia to wlasnie Nic. Twierdze, ze nigdy nie bylo w przyrodzie takiego stanu, w którym panowala próznia doskonala. Momim zdaniem musiala ona zawierac zaczyn materii, a onze byl takim stanem wszechswiata, który musial miec pewne cechy materii.

                > Energia bez materii? Jaki jest sens istnienia energii bez materii? Żaden. Czy jest możliwe
                > istnienie energii BEZ materii? Owszem tak (ale to moje zdanie). Skoro istniała energia bez
                > materii, co było bez sensu, to właśnie ona stworzyła sobie tę materię aby dać świadectwo
                > logice.

                Zgadzam sie z tym ze pierwotny stan wszechswiata (a wiec przedmaterialny) zawieral w sobie cos, co mialo swoja energie. Lecz nie mogla to byc energia w "czystej" postaci, bo onaz musi miec swojego wlasciciela. Tak jak kazda postac matrii ma swoja energie, tak i przedmaterialny wszechswiat zawieral tego jej wlasciciela. I wlasnie dzieki temu wlascicielowi energii mozliwe sa oddzialywania natychmiastowe. Moim zdaniem jest to kosmiczny eter, postulowany przedeinsteinowsko juz przez Arystotelesa w latach trzechsetnych pne oraz innych fizyków (m.in. Jamesa Maxwella – XIX w.), którzy widzieli w nim koniecznosc istnienia dla wlasciwego rozumienia funkcjonowania wszechswiata. Nawet Einstein, byl w pewnym czasie zwolennikiem jego istnienia, który ostatecznie odrzucil ta koncepcje. Mozna wiecej dowiedziec sie o eterze na
                arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/145036,albert-einstein-i-eter
                Aczkolwiek nie ze wszystkim sie zgadzam, co tam napisane.

                > Przecież wiemy, mamy to udowodnione bezspornie i nie podlega to dyskusji, że z energii
                > MOŻNA wytworzyć materię. Skoro można to się wytworzyła. I wytwarza się w dalszym ciągu
                > oraz zanika. Mówię o materii. Zanika wskutek wypromieniowania energii z gwiazd.

                Tak jak wczesniej powiedzialem, nie da sie z energii niczego stworzyc, bo ona autonomicznie w przyrodzie nie wystepuje. Materia nie znika. Jest jej ciagle tyle samo, o czym mówi Zasada zachowania energii. Promieniowanie elektromagnetyczne to tez materia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka