Dodaj do ulubionych

Alicja Tysiąc 2

29.07.14, 15:29
www.se.pl/wydarzenia/kraj/pacjentka-ktorej-prof-chazan-odmowil-aborcjo-chce-milion-odszkodowania_414654.html
Wygląda na to że to co zapoczątkowała Alicja Tysiąc a więc żądanie wysokiego odszkodowania za odmowę wykonania aborcji stanie się sposobem na łatwą i dużą kasę dla podobnych cwanych kobiet jak Tysiąc czy ta obecna. Te wyłudzone przez tego typu kobiety miliony będziemy płacić my wszyscy a że będziemy to pewne bo nawet jak polski sąd nie zasądzi odszkodowania to zrobi to za niego Trybunał w St.
Obserwuj wątek
    • tadeusz_ski.51 No to ja będę Alek Tysiące trzy! 29.07.14, 15:41
      Zażądam odszkodowania od firmy sprzątającej, bo ich zatrudniona pani sprzątająca, często mnie molestowała poprzez głośnie zdanie:
      - Panie Taaadziu, idziemy?
      Dotychczas uważałem, że jej się rozchodziło o wyjście na papierosa ale wobec roszczeń tych Alicji tudzież wszelakich molestowanych przez księży, zgłaszających roszczenia nawet po 20-tu latach, ja chyba mogę rościć po zaledwie roku, nie? Mam na to świadków!
      • darima_ka Re: No to ja będę Alek Tysiące trzy! 29.07.14, 19:16
        Ty Tadzio to pechowiec jesteś ,wszystkie kobiety Ciebie molestują,hahahabig_grin
        • tadeusz_ski.51 Re: No to ja będę Alek Tysiące trzy! 01.08.14, 08:41
          Że Ty czasem to się zgadza, ale np. Renia, Maska, czy Szamanka są dalekie od tego typu czynów. A szkoda, bo być może dałbym się zmolestować?
          • rena-ta49 Re: No to ja będę Alek Tysiące trzy! 01.08.14, 13:44
            tadeusz_ski.51 napisał:

            > Że Ty czasem to się zgadza, ale np. Renia, Maska, czy Szamanka są dalekie od te
            > go typu czynów. A szkoda, bo być może dałbym się zmolestować?

            No widzisz do "tanga trzeba dwojga" tongue_out
          • darima_ka Re: No to ja będę Alek Tysiące trzy! 01.08.14, 18:05
            Jaaaaaaaaaaaa?
            kurde ,ależ Ty prowokator jesteś!
    • darima_ka Re: Alicja Tysiąc 2 29.07.14, 19:16
      Można było przypuszczać ,że tak się stanie.
      Tylko czy adresat dobry?
      • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 29.07.14, 21:10
        Nie sadze, zeby miala w Strasburgu jakiekolwiek szanse.
        • darima_ka Re: Alicja Tysiąc 2 29.07.14, 21:28
          Trochę to potrwa nim przeczytamy o wyroku,
          ale sama jestem ciekawa co ugra.
          • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 29.07.14, 21:39
            Stawiam raczej na to, ze Chazan zazada odszkodowania i bedzie mial racje.
            Na jej miejscu skarzylabym raczej lekarza prowadzacego a nie konsultujacego, ostatniego w calym tym lancuchu wydarzen.
            • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 31.07.14, 18:47
              Na razie prof Chazan złożył odwołanie do Sądu Pracy.

              Podwójne standardy dziennikarski WPROST :
              niezalezna.pl/57874-znajomy-aborcjonista-i-podwojne-standardy-magdaleny-rigamonti
              Odmowa aborcji Alicji Tysiąc była słuszna bo odmawiał jej Dębski - Chazan nie miał prawa jej odmawiać. Co za hipokrytka z tej osoby.
              • darima_ka Re: Alicja Tysiąc 2 31.07.14, 19:13
                Ma szanse wygrać,jeśli nie zachowano wszystkich procedur.
                A wygląda na to ,ze HGW zrobiła to pod presją ,bo prezcież najpierw go broniła.
            • darima_ka Re: Alicja Tysiąc 2 31.07.14, 19:10
              m.maska napisała:

              > Stawiam raczej na to, ze Chazan zazada odszkodowania i bedzie mial racje.
              > Na jej miejscu skarzylabym raczej lekarza prowadzacego a nie konsultujacego, os
              > tatniego w calym tym lancuchu wydarzen.

              Zgadzam się!
    • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 08:35
      nie byłoby tego gdyby tacy lekarze jak prof. Chazan po prostu przestrzegali prawa.

      Ten człowiek chyba zapomniał. że szpital to nie jest jego własność, i że sam jest czyimś pracownikiem, więc jeżeli nie spełnia standardów swojego pracodawcy to może być w każdej chwili zwolniony.

      Pomijam fakt, że do połowy lat 90-tych sam wykonywał aborcje - i jakoś nie miał z tego powodu konfliktu sumienia.

      W przypadku zasądzenia odszkodowania szpital powinien pozwać Chazana i próbować wyegzekwować od niego kwote równą odszkodowaniu - jego wina jest tutaj bezsporna.
      • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 11:30
        ravenheart1 napisał:

        > nie byłoby tego gdyby tacy lekarze jak prof. Chazan po prostu przestrzegali pra
        > wa.
        >
        > Ten człowiek chyba zapomniał. że szpital to nie jest jego własność, i że sam je
        > st czyimś pracownikiem, więc jeżeli nie spełnia standardów swojego pracodawcy t
        > o może być w każdej chwili zwolniony.
        >
        > Pomijam fakt, że do połowy lat 90-tych sam wykonywał aborcje - i jakoś nie miał
        > z tego powodu konfliktu sumienia.

        Do polowy lat 90-tych to ja robilam rzeczy, ktorych dzisiaj tez bym nie zrobila.

        >
        > W przypadku zasądzenia odszkodowania szpital powinien pozwać Chazana i próbować
        > wyegzekwować od niego kwote równą odszkodowaniu
        - jego wina jest tutaj bezspor
        > na.
        >


        Poczekamy i zobaczymy kto komu bedzie placil odszkodowanie.


        Klauzula sumienia obowiazuje w Niemczech od roku 1990-ego i zaden lekarz nie moze zostac zmuszony do wykonania czegos czemu jest przeciwny, obojetnie z jakich powodow!

        Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze zycie w demokracji od ponad 30-tu lat, nauczylo mnie jednego, ze moja wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc kogos drugiego, nie zmusza sie ludzi do wykonywania rzeczy, ktore budza ich sprzeciw.

        I do glowy by mi nie przyszlo, gdyby mi lekarz odmowil np. zalozenia korony na zab podczas gdy on uwazalby, ze zab nadaje sie do usuniecia, zeby go spytac o adres lekarza, ktory mi to zrobi... 1. skad on ma wiedziec co robi konkurencja 2. on jest innego zdania wiec mnie tam nie skieruje - no ale to tak na logike... ona doskonale wiedziala, kiedy Instytut Matki i Dziecka odmowil jej dokonania eutanazji, ze idzie do szpitala, ktory tym bardziej jej tego nie zrobi. Nie przyjechala z prowincji i nie byla po raz pierwszy w ciazy... a tak a propos? jak przebiegaly poprzednie ciaze tej pani? czy aby juz nie poddawala sie aborcji i doskonale wiedziala gdzie nalezy pojsc? taka niekumata jakas, ale Dubienieckiego potrafila znalezc.
        • skuter46 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 12:52
          Piszesz Masko, m.in :
          "...moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność kogoś drugiego..."

          Przez analogię
          - wolność sumienia prof.Chazana (odmowa wykonania zabiegu)
          kończyła się na ustawie o zawodzie lekarza , w której to jasno określone
          zostały obowiązki profesora jakie powinien wykonać w zaistniałej
          sytuacji. Nie spełnił tego obowiązku.
          - wolność sumienia pacjentki zaczęła się kiedy poprosiła o diagnozę ,
          leczenie a nawet aborcję (zgodnie z ustawą) . Nie mogla skorzystać z tej
          wolności swojego sumienia i prawa państwowego bo wolność sumienia
          prof. Chazana była ważniejsza a zaniechanie przez niego i niestosowanie
          ustawy rażąco poważne". Rodziło żałosne skutki.


          Takie są fakty a zamiary pacjentki będą trudne do udokumentowania.
          • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 17:49
            O ile nie mylę się pacjentka o aborcję /do prof Chazana/ zwróciła się będąc w 24 tygodniu ciąży. Wcześniej o wykonanie aborcji zwróciła się do doktora Dębskiego w szpitalu Bielańskim /gdy aborcja jeśli chodzi o stan zaawansowania ciąży była prawnie dopuszczalna/ale ten odmówił jej wykonania. Polskie prawo w określonych prawem przypadkach dopuszcza aborcję ale tylko do 22 tygodnia ciąży. Więc jeśli już to pacjentka winna żądać od prof Chazana nie aborcji a eutanazji swojego dziecka ale o to w ogóle nie wystąpiła.
            • darima_ka Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 18:07
              Ja czekam na wyrok ,bardzo jestem ciekawa czym się ta sprawa skończy.
              • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 18:39
                Ja tez jestem ciekawa, ile beda musieli zaplacic prof.Chazanowi za bezpodstawne zwolnienie ze stanowiska.
            • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 18:38
              czarek_sz napisał:

              > O ile nie mylę się pacjentka o aborcję /do prof Chazana/ zwróciła się będąc w 2
              > 4 tygodniu ciąży. Wcześniej o wykonanie aborcji zwróciła się do doktora Dębskie
              > go w szpitalu Bielańskim /gdy aborcja jeśli chodzi o stan zaawansowania ciąży b
              > yła prawnie dopuszczalna/ale ten odmówił jej wykonania. Polskie prawo w określo
              > nych prawem przypadkach dopuszcza aborcję ale tylko do 22 tygodnia ciąży. Więc
              > jeśli już to pacjentka winna żądać od prof Chazana nie aborcji a eutanazji swoj
              > ego dziecka ale o to w ogóle nie wystąpiła.

              Jak tak czytam, to wynika z tego, ze jest wielu zwolennikow tego zeby lekarz nie tylko lecczyl ale w tym przypadku, zeby tez zabijal.
              • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 18:48
                Więc jeśli już to powinni zwracać się z tym nie do lekarza a do rzeźnika bo lekarz jak nakazuje mu obowiązujące prawo oraz złożona przysięga ma leczyć nie zabijać, rzeźnik przeciwnie smile
          • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 19:03
            skuter46 napisał:

            > Piszesz Masko, m.in :
            > "...moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność kogoś drugiego..."
            >

            >
            > Przez analogię
            > - wolność sumienia prof.Chazana (odmowa wykonania zabiegu)
            > kończyła się na ustawie o zawodzie lekarza , w której to jasno określone
            > zostały obowiązki profesora jakie powinien wykonać w zaistniałej
            > sytuacji. Nie spełnił tego obowiązku.

            Obowiazku? jakiego obowiazku? byl zobowiazany zabic plod? naprawde uwazasz, ze to nalezy do obowiazkow lekarza?

            > - wolność sumienia pacjentki zaczęła się kiedy poprosiła o diagnozę ,
            > leczenie a nawet aborcję (zgodnie z ustawą) . Nie mogla skorzystać z tej
            > wolności swojego sumienia i prawa państwowego bo wolność sumienia
            > prof. Chazana była ważniejsza a zaniechanie przez niego i niestosowanie
            > ustawy rażąco poważne". Rodziło żałosne skutki.

            >
            > Takie są fakty a zamiary pacjentki będą trudne do udokumentowania.

            Ta ustawa jest problematyczna i bardzo prawdopodobne, ze jest niezgodna z Konstytucja. W kazdym razie w Niemczech takiego obowiazku lekarz nie ma.
            Sa ksiazki telefoniczne, jest internet, mogla sobie poszukac rzeznika, ktory bylby chetny tego dokonac... Instytut Matki i Dziecka odmowil - dlaczego ich nie oskarza sie za odmowe... skoro taki jest obowiazek? a dlaczego nie poszla do swojego lekarza z tym problemem? przeciez Chazan nie byl lekarzem prowadzacym.
            Ta cala chryja wskazuje, ze byl to skok na stanowisko i nic poza tym i to grubymi nicmi szyta ta afera jest.
            • skuter46 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 19:25
              Masko masz wątpliwości i pytasz :
              Obowiazku? jakiego obowiazku? byl zobowiazany zabic plod? naprawde uwazasz, ze to nalezy do obowiazkow lekarza?
              Przecież chodzi o ustawę o zawodzie lekarza z której wynika obowiązek skierowania do lekarza który zabieg może wykonać. Można się domyślać, że to skierowanie powinno być skuteczne.
              Uważasz też, że : Ta ustawa jest problematyczna i bardzo prawdopodobne, ze jest niezgodna z Konstytucja. W kazdym razie w Niemczech takiego obowiazku lekarz nie ma.
              Jesteśmy w Polsce a nie w Niemczech. Dlaczego ma być problematyczna. Jest nowoczesna , bo uwzględnia swobodę decyzji lekarza (jego sumienie i światopogląd) . Przewiduje możliwość odmowy przez lekarza wykonania czynności medycznych niezgodnych z jego sumieniem.
              Dalsze Twoje opinie są dywagacjami. Sprawy sądowe pokażą kto miał rację.
              • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 19:49
                skuter46 napisał:

                Dlaczego ma być problematyczna. Jest no
                > woczesna , bo uwzględnia swobodę decyzji lekarza (jego sumienie i światopogląd)

                Jaka swobode? kpisz sobie? lekarz jest czemus przeciwny, sam odmawia, bo to jest sprzeczne z jego zasadami, ale ma wskazac rzeznika, ktory to wykona? bez sensu.

                > . Przewiduje możliwość odmowy przez lekarza wykonania czynności medycznych nie
                > zgodnych z jego sumieniem.

                No wiec powiem Ci tak. Kilka lat temu poszlam do dentystki, po wielu latach musialam wymienic korone. Pani wpadla na genialny pomysl, ze przy tej okazji zeba usunie i zainstaluje mi mostek. Dlaczego chciala to zrobic? nie wiem, moze nie chcialo jej sie ostroznie zdejmowac korony, zeby nie ulamac zeba. Zab mnie ani nie bolal, ani nie byl leczony. Po kilku dniach przyszedl kosztorys... ktory mialam przedstawic w kasie chorych zeby dali akceptacje. Oczywiscie, ze poszliby na to bardzo chetnie bo to taniej niz korona, a ja chcialam nowa korone, czego mi owa dentystka odmowila. Nie pokazalam w kasie tego kosztorysu, poszukalam sobie innego dentysty, ktory stwierdzil, ze nie ma potrzeby usuwac zeba, mozna tylko wymienic korone - i jego kosztorys pokazalam w kasie i dostalam akceptacje... gdybym te pierwsza dentystke zapytala gdzie mam szukac kogos kto zrobi to tak jak ja chce, pewnie by mnie wyrzucila albo by mi powiedziala, ze skoro tak, to moge sobie sama szukac, bo ona tego nie wie. Logiczne? chyba tak... a skad ona ma wiedziec co zrobi inny dentysta?
                To bylo 4 lata temu i jak dotad nie widze powodu dla ktorego tamta chciala mi zeba usuwac.

                Klauzula sumienia - co to znaczy? to znaczy, ze lekarz odmawia wykonania czegos co jest niezgodne z jego sumieniem i przekonaniami - ale jednoczesnie ma skierowac do kogos kto to jednak zrobi, czyli tak jakby wyslugiwal sie cudzymi rekami... ja nie zabije ale dam namiary na kogos kto to zrobi... zlecenie komu innemu zabojstwa jest wspoludzialem w zabojstwie - czyz nie?
                • zak-1 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 19:55
                  Trudno nie przyznać ci racji .
                • skuter46 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 20:47
                  Argumenty Twoje są mocne.
                  Ustawodawcy (nie wiem czy świadomie) zastosowali prawo z myślą o pacjentach. Można zauważyć, że w ustawie o zawodzie lekarza zastosowano metodę marchewki i kija. Ustalono tak:
                  - doktorze możesz odmówić wykonania zabiegu jeśli twoje sumienie na to
                  nie pozwala, (to ta marchewka)
                  - ale jeśli nie chcesz/nie możesz wykonać zabiegu to musisz doktorze
                  wskazać innego lekarza (to ten kij).
                  Prymitywne to ustalenie ale dla klienta może być korzystne, bo nie musi
                  sam szukać po całej Polsce pomocy medycznej. A i lekarz może w pełni wykonywać przysięgę Sokratesa. W sumie jednak - jak okazało się -
                  prof. Chazan nie mógł skutecznie i bezkarnie skorzystać z wolności sumienia a pacjentka nie otrzymała skutecznej pomocy w swojej beznadziejnej sytuacji związanej z z uszkodzonym genetycznie płodem.

                  Tak, że częściowo ulegam Twoim argumentom. Nie wiadomo czy aktualna
                  ustawa obroniła by się przed Trybunałem Stanu.

                  -
                • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 21:39
                  > Klauzula sumienia - co to znaczy? to znaczy, ze lekarz odmawia wykonania czegos
                  > co jest niezgodne z jego sumieniem i przekonaniami - ale jednoczesnie ma skier
                  > owac do kogos kto to jednak zrobi, czyli tak jakby wyslugiwal sie cudzymi rekam
                  > i... ja nie zabije ale dam namiary na kogos kto to zrobi... zlecenie komu innem
                  > u zabojstwa jest wspoludzialem w zabojstwie - czyz nie?

                  jak dla mnie czysta demagogia ...

                  Jedno pytanie: czy sumienie lekarza jest nadrzędne wobec praw pacjenta ?
                  Jeżeli lekarz w swojej pracy może potencjalnie wykonywać zabiegi sprzeczne ze swoim sumieniem, to co stoi na przeszkodzie zmianie specjalizacji ?

                  I jeszcze kilka kwestii:

                  - ciąża zagrażająca życiu - czy sumienie lekarza ma być wystarczającym powodem do skazania na śmierć matki i/lub dziecka ? i jak to się ma do powołania lekarza, którzy ma przecież leczyć, a nie zabijać

                  - nieodwracalne upośledzenie płodu - paradoksalnie ratując życie takiego płodu i tak skazuje się je na śmierć, być może nawet w męczarniach. Znamienne że w sprawie Chazana nikogo nie interesowało ile czasu żyło to rzekomo uratowane dziecko, czy cierpiało i czy śmierć nie była jednak dla niego wybawieniem, i ile kosztowało nas wszystkich sztuczne utrzymywanie go przy życiu. Znamienne bo to niestety często spotykany przypadek obłudy u tzw. obrońców życia poczętego - dziecko ma się urodzić, a potem niech się z nim dzieje co chce.

                  - ciąża w wyniku gwałtu - i tu znów tak jak w pierwszym przypadku czy sumienie lekarza ma być wystarczającym powodem do skazywania kobiety na wieloletnie przeżywanie traumy, lub skazania niechcianego dziecka na tułaczkę po sierocińcach ?

                  - badania prenatalne - co bardziej zapobiegliwi lekarze powołując się na klauzulę sumienia odmawiają również i tych badan tylko dlatego, że potencjalnie mogą one prowadzić do wykrycia ciężkiego upośledzenia płodu - jakim prawem ?
                  • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 22:03
                    ravenheart1 napisał:

                    >
                    > Jedno pytanie: czy sumienie lekarza jest nadrzędne wobec praw pacjenta ?
                    > Jeżeli lekarz w swojej pracy może potencjalnie wykonywać zabiegi sprzeczne ze s
                    > woim sumieniem, to co stoi na przeszkodzie zmianie specjalizacji ?

                    Lekarz jak dotychczas to zwykle leczyl zgodnie ze swoja wiedza i sumieniem. Kiedys moja kolezanka poszla do lekarza ten chcial ja wyslac na zwolnienie, ona sie upierala, ze nie chce, a byly ku temu wskazania... wola lekarza nadrzedna nad wola pacjenta czy odwrotnie? lekarz powiedzial jej zeby poszukala sobie innego lekarza, bo on nie godzi sie jej dalej leczyc, skoro ona wie lepiej co dla niej jest dobre.

                    >
                    > I jeszcze kilka kwestii:
                    >
                    > - ciąża zagrażająca życiu - czy sumienie lekarza ma być wystarczającym powodem
                    > do skazania na śmierć matki i/lub dziecka ? i jak to się ma do powołania lekarz
                    > a, którzy ma przecież leczyć, a nie zabijać

                    Ale w tym przypadku ta ciaza zyciu matki ani plodu nie zagrazala - wiec akurat nie o to chodzi... chodzi o to jednak, ze bardzo duzo osob jest ZA mordem, bo w 24-tym tygodniu plod jest zdolny do zycia poza lonem matki.

                    >
                    > - nieodwracalne upośledzenie płodu - paradoksalnie ratując życie takiego płodu
                    > i tak skazuje się je na śmierć, być może nawet w męczarniach. Znamienne że w sp
                    > rawie Chazana nikogo nie interesowało ile czasu żyło to rzekomo uratowane dziec
                    > ko, czy cierpiało i czy śmierć nie była jednak dla niego wybawieniem, i ile kos
                    > ztowało nas wszystkich sztuczne utrzymywanie go przy życiu. Znamienne bo to nie
                    > stety często spotykany przypadek obłudy u tzw. obrońców życia poczętego - dziec
                    > ko ma się urodzić, a potem niech się z nim dzieje co chce.
                    >

                    A ja nie bronie zycia poczetego, jak najbardziej popieram aborcje... i tu nie cchodzi o to czy to mialo byc zamordowane i w kawalkach usuniete z lona matki, zeby mogla natychmiast zajsc w kolejna ciaze in vitro, bo po cesarce niestety musi czekac rok i o to tu glownie chyba szlo....
                    Ja jedynie twierdze, ze Chazan mial prawo odmowic a ona mogla szukac chetnego gdzies indziej... skoro w Instytucie Matki i Dziecka tez jej powiedzieli, ze nie sa terminatorami. Osobiscie uwazam, ze za te cala historie odpowiedzialny jest lekarz prowadzacy te ciaze, ktory zawalil sprawe, kiedy byl jeszcze czas na aborcje... dlaczego jakos jego nikt nie obwinia??????
                    • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 01.08.14, 22:23
                      Prof Chazan nawet gdyby zabił to dziecko to też byłby winny ponieważ w/g obowiązującego w Polsce prawa aborcji można dokonać tylko do 22 tygodnia ciąży. Pacjentka natomiast zgłosiła się do profesora w 24 tym tygodniu ciąży więc nawet gdyby 'usunął' dziecko z brzucha matki mógłby zgodnie z prawem zostać oskarżony o zabójstwo i tak pewnie by się stało smile chcieli gościa udupić i udupili tylko ciekawe co na to sąd - czy sprawą zajmie się wyselekcjonowany sędzia na telefon czy jednak sprawa jest na tyle mętna i śmierdząca że nie znajdzie się na tyle odważny by wydać wyrok skazujący w sprawie w której nie ma żadnych argumentów ani dowodów na to że prof Chazan złamał jakiekolwiek prawo.
                      • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 08:47
                        Mylisz się. W ustawie nie ma określonej daty granicznej wykonania aborcji. Ogólnie jest nia data w której płód może już sam przeżyć - czyli między 22 a 25 tygodniem.
                        Potem nie wykonuje się aborcji tylko wywołuje sztucznie poronienie.

                        A co do Chazana to mógł sie wypowiadać tylko w swoim imieniu, a nie w imieniu całego szpitala - nawet nie próbował ustalić, czy jakikolwiek ginekolog w tym samym szpitalu nie podjąłby się wykonania tego zabiegu.

                        Jest jeszcze inna kwestia: zbyt długo zwlekano ze zleceniem badań i opracowaniem ich wyników - i tu też częściowo leży wina Chazana.
                        • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 12:56
                          Jak mogę się mylić skoro przyznajesz mi rację a sam podajesz oczywiste nie prawdy - że prof Chazan nie miał prawa odmówić aborcji .Człowieku !! to Ty nie wiesz że w 26 tym tygodniu ciąży w Polsce nie dokonuje się aborcji !!!
                          pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja
                          Sprężasz się i kombinujesz jak koń pod górę ale terminy medyczne opracowane przez specjalistów które mówią do jakiego tygodnia można wykonać aborcję a po jakim okresie nie są konkretne i żadna ustawa /o ile w ogóle takowa jest/ uchwalona przez sejmowych matołów tego nie zmieni.
                          Powtórzę, jeśli zapomniałeś choć ni sądzę, to pacjentka zwróciła się do prof Chazana o aborcję będąc w 26 tym tygodniu ciąży. Mógł wiedząc że jest w 26 tym tygodniu ciąży wykonać aborcję ? odpowiedz jasno i bez mataczenia - mógł czy nie mógł. A jeśli nadal będziesz twierdził że mógł to podaj podstawę prawną że mógł i miał obowiązek.
                          • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 06.08.14, 15:32
                            no to może po kolei:

                            czarek_sz01.08.14, 22:23

                            Prof Chazan nawet gdyby zabił to dziecko to też byłby winny ponieważ w/g obowiązującego w Polsce prawa aborcji można dokonać tylko do 22 tygodnia ciąży.

                            ravenheart105.08.14, 08:47

                            Mylisz się. W ustawie nie ma określonej daty granicznej wykonania aborcji. Ogólnie jest nia data w której płód może już sam przeżyć.

                            czarek_sz05.08.14, 12:56

                            Jak mogę się mylić skoro przyznajesz mi rację a sam podajesz oczywiste nie prawdy - że prof Chazan nie miał prawa odmówić aborcji .Człowieku !! to Ty nie wiesz że w 26 tym tygodniu ciąży w Polsce nie dokonuje się aborcji !!!

                            Ustawa:
                            Art. 4a.
                            1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
                            1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
                            2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdo-podobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieule-czalnej choroby zagrażającej jego życiu,
                            3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu za-bronionego,
                            4) (utracił moc).
                            2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organi-zmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 lub 4, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

                            Stąd już nie ulega wątpliwości, że w przypadku stwierdzenia wady płodu nie ma ograniczeń czasowych dla dokonania aborcji - jedynym jest tylko osiągnięcie zdolności samodzielnego życia poza organizmem.

                            Czyli jednak myliłeś się z tym 22 tygodniem ciąży.
                            • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 06.08.14, 15:36
                              ciąg dalszy:

                              czarek_sz01.08.14, 22:23

                              Pacjentka natomiast zgłosiła się do profesora w 24 tym tygodniu ciąży więc nawet gdyby 'usunął' dziecko z brzucha matki mógłby zgodnie z prawem zostać oskarżony o zabójstwo i tak pewnie by się stało

                              czarek_sz05.08.14, 12:56

                              Powtórzę, jeśli zapomniałeś choć ni sądzę, to pacjentka zwróciła się do prof Chazana o aborcję będąc w 26 tym tygodniu ciąży. Mógł wiedząc że jest w 26 tym tygodniu ciąży wykonać aborcję ? odpowiedz jasno i bez mataczenia - mógł czy nie mógł. A jeśli nadal będziesz twierdził że mógł to podaj podstawę prawną że mógł i miał obowiązek.


                              Mógłbyś się zdecydować na którąś wersję ?
                              • czarek_sz Re: Alicja Tysiąc 2 06.08.14, 18:20
                                www.prawy.pl/z-kraju/6370-prof-chazan-jednak-niewinny-prawo-zlamali-urzednicy
                                "Uchybień prawnych i formalnych dopuściła się za to Hanna Gronkiewicz-Waltz, która twierdzi, że „niepoinformowanie pacjentki o granicznym terminie dokonania wcześniejszego zakończenia ciąży, upływający w ostatnim dniu 24 tygodnia jej trwania, stanowi ograniczenie prawa pacjentki do informacji”. Jednak jedynym niezależnym wskazaniem terminu przeżywalności płodu poza organizmem matki są standardy przyjęte przez WHO, które wskazują - jako graniczny – 22. tydzień ciąży.

                                Tak określony termin graniczny minął w niniejszej sprawie jeszcze przed datą najwcześniej deklarowanego przez Pacjentkę żądania wykonania aborcji, a zdiagnozowanie wad wrodzonych u dziecka miało miejsce wraz z upływem terminu dopuszczalności aborcji (uzyskaniem przez dziecko zdolności do przeżycia poza organizmem matki) wg. standardów WHO – przypomina instytut Ordo Iuris"

                                Wersję w 24 bądź 26 tygodniu podawały media ale w świetle tego co powyżej to bez znaczenia.

                                ravenheart1 napisał:

                                > ciąg dalszy:
                                >
                                > czarek_sz01.08.14, 22:23
                                >
                                > Pacjentka natomiast zgłosiła się do profesora w 24 tym tygodniu ciąży więc n
                                > awet gdyby 'usunął' dziecko z brzucha matki mógłby zgodnie z prawem zostać oska
                                > rżony o zabójstwo i tak pewnie by się stało

                                >
                                > czarek_sz05.08.14, 12:56
                                >
                                > Powtórzę, jeśli zapomniałeś choć ni sądzę, to pacjentka zwróciła się do prof
                                > Chazana o aborcję będąc w 26 tym tygodniu ciąży
                                . Mógł wiedząc że jest w 26
                                > tym tygodniu ciąży wykonać aborcję ? odpowiedz jasno i bez mataczenia - mógł c
                                > zy nie mógł. A jeśli nadal będziesz twierdził że mógł to podaj podstawę prawną
                                > że mógł i miał obowiązek.
                                >
                                >
                                > Mógłbyś się zdecydować na którąś wersję ?
                                >
                                • ravenheart1 Re: Alicja Tysiąc 2 07.08.14, 15:16
                                  więc niech zdecyduje o tym sąd pracy, a nie prawicowe media ...
                        • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 13:23
                          ravenheart1 napisał:

                          > Mylisz się. W ustawie nie ma określonej daty granicznej wykonania aborcji. Ogól
                          > nie jest nia data w której płód może już sam przeżyć - czyli między 22 a 25 tyg
                          > odniem.

                          > Potem nie wykonuje się aborcji tylko wywołuje sztucznie poronienie.

                          No to w takim razie co stalo na przeszkodzie, zeby tego sztucznego poronienia dokonal Debski, ktory sprawe rozdmuchal? dlaczego tego nie zrobil? ale nie byloby wtedy afery...

                          >
                          > A co do Chazana to mógł sie wypowiadać tylko w swoim imieniu, a nie w imieniu c
                          > ałego szpitala - nawet nie próbował ustalić, czy jakikolwiek ginekolog w tym sa
                          > mym szpitalu nie podjąłby się wykonania tego zabiegu.

                          Odmawiasz wykonania czegos bo to nie jest zgodne z Twoim sumieniem i jestes temu przeciwny, ale szukasz kogos kto to zrobi za Ciebie? - tak postepuje tchorz, ktory nie chce sobie lapek pobrudzic. Bez sensu... takie prawo mogli tylko wymyslic durnie, ktorzy nie mysleli dalej. Cos jak ustawy unijne. Cos trzeba ustalic, ale logika w lesie.

                          >
                          > Jest jeszcze inna kwestia: zbyt długo zwlekano ze zleceniem badań i opracowanie
                          > m ich wyników - i tu też częściowo leży wina Chazana.
                          >

                          Koniecznie chcesz mu jednak jakas wine wmontowac... ona nie byla jego pacjentka, wiec jako konsultant nie mial obowiazkow wobec niej, zadnych... poza tym dostala skierowanie w trybie pilnym do Instytutu Matki i Dziecka(tam jej aborcji odmowili - ale o tym cicho sza) - dlatego pytam, co robil tyle tygodni lekarz prowadzacy te ciaze? jakos jemu nikt nie przypisuje zadnej winy - no bo nie byloby afery, malo spektakularny, jakis tam lekarz a tak... dyrektor, ktory podpisal deklaracje wiary(wg mnie idiotyzm) wiec trzeba zmontowac afere.
                          No ale powinien byc osadzany za to co robi a nie za to z kim sypia czy co podpisuje - tak czy inaczej cala wine za zaistniala sytuacje ponosi lekarz prowadzacy te ciaze... bo juz wiele tygodni wczesniej powinien byl stwierdzic wady genetyczne plodu, a moze stwierdzil? tylko odpwiednio sprawe wydluzyl, zeby ja wlasnie tak a nie inaczej rozegrac.
                          • rena-ta49 Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 13:32
                            "Koniecznie chcesz mu jednak jakas wine wmontowac... ona nie byla jego pacjentka, wiec jako konsultant nie mial obowiazkow wobec niej, zadnych... poza tym dostala skierowanie w trybie pilnym do Instytutu Matki i Dziecka(tam jej aborcji odmowili - ale o tym cicho sza) - dlatego pytam, co robil tyle tygodni lekarz prowadzacy te ciaze? jakos jemu nikt nie przypisuje zadnej winy - no bo nie byloby afery, malo spektakularny, jakis tam lekarz a tak... dyrektor, ktory podpisal deklaracje wiary(wg mnie idiotyzm) wiec trzeba zmontowac afere.
                            No ale powinien byc osadzany za to co robi a nie za to z kim sypia czy co podpisuje - tak czy inaczej cala wine za zaistniala sytuacje ponosi lekarz prowadzacy te ciaze... bo juz wiele tygodni wczesniej powinien byl stwierdzic wady genetyczne plodu, a moze stwierdzil? tylko odpwiednio sprawe wydluzyl, zeby ja wlasnie tak a nie inaczej rozegrac. "

                            Jeśli tak wygląda sprawa jak piszesz,to ja zgadzam się z tym absolutnie.
                            Lekarz prowadzący odgrywa tu główną rolę.
                            • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 18:46
                              Tak naprawde to nie wiem jak wyglada, bo informacje wciaz sa niepelne, tu troche, tam troche. Jedno jest pewne, ze od poczatku byla prywatnie pod opieka innego lekarza i w szpitalu Chazana byla nadal pod opieka tego samego lekarza. Wady genetyczne plodu mozna stwierdzic bardzo wczesnie, a zwlaszcza jesli byla to juz piata ciaza in vitro, to chyba jednak nalezalo ja dokladnie monitorowac. Nie ma tu mowy o opoznianiu przez Chazana, jesli lekarz prowadzacy ciaze zawalil sprawe i stwierdzil wady genetyczne dopiero w 22 tygodniu... a skoro stwierdzil to po co zostala wyslana w trybie pilnym do Instytutu Matki i Dziecka na kolejne badania? kto byl kierujacym na te badania? czy nie po to przypadkiem zeby opoznic cala procedure i dopiero z tymi wynikami przyszla na ostatni gwizdek wlasnie do Chazana - tak wynika z relacji, ktore ukazaly sie w prasie. Chazan byl ostatni w lancuszku i jemu sie oberwalo... dlaczego? kto zajmowalby sie jakims doktorem x czy y? ktory nie piastuje stanowiska dyrektora i nie podpisal deklaracji wiary?
                              • m.maska Re: Alicja Tysiąc 2 05.08.14, 20:08
                                A podsumowujac te cala medialna hucpe: duzo mniejsze oburzenie wywolal fakt, ze "zabili" bliznieta, tutaj: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Smierc-blizniat-we-Wloclawku-Matka-powiedzieli-zebym-nie-robila-sobie-zludnych-nadziei,wid,16362363,wiadomosc.html?ticaid=113364

                                anizeli fakt, ze Chazan odmowil zabicia... nie wiem czy to dobrze swiadczy o spoleczenstwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka