Dodaj do ulubionych

Nie często chwalę dziennikarzy

28.08.14, 13:52
Ale muszę napisać ,że P.Katarzyna Sowula napisała rzetelny art.n/t pracy strażaków.Tak się składa ,
że mam w rodzinie strażaków dwóch.Jeden czynny zawodowo,drugi już skończył służbę.
Dobrze,że p.Sowula nie pisała jakie to "przywileje" państwo funduje tej grupie zawodowej,a zauważyła ile ci ludzie zarabiają,jak marne to są grosze za poświęcanie własnego życia.
Strażakami wysługują się wszyscy,oni wyciągają topielca, oni tez wyciągają rozkładające się ciała bezdomnych z kanałów ciepłowniczych.Do wszelkich kraks na drogach też się ich wzywa.
Ci ludzie nie są skorumpowaną grupą zawodową,jak w innych formacjach(policja)
"Teraz trudno o stabilną pracę, jest kolejka chętnych. Jedni przyszli, bo mają tradycję rodzinną, innych kolega namówił, jeszcze inni od zawsze chcieli tu pracować. Ale nie znajdzie tu pani jednego: kogoś, kto by przyszedł dla pieniędzy. 1700 zarobi taki młody strażak i owszem, są potem różne dodatki, ale to nie jest pewne."
Nie wiem jak w innych krajach UE ,ale nasi strażacy zarabiają marnie.
Powie ktoś ,że po 15 latach ma emeryturę,tak ale jest to 40 % ,
wiec nikt kto ma rodzinę nie zdecyduje się pójść na emeryturę po 15 latach służby.
Piszę służby, bo to nie jest zwykły etat , to służby mundurowe,trzeba mieć końskie zdrowie ,przejść testy sprawnościowe i psychologiczne bardzo rygorystyczne ,bo teraz młodzi ludzie nie są odsiewani przez WKU z powodu wad zdrowotnych.Kiedyś wojsko takie niesprawnego odsiewało,teraz muszą to zrobić komisje.
wyborcza.pl/duzyformat/1,140253,16538846,Ciagle_te_koty__Strazacy____Jestesmy_wzywani_praktycznie.html

Obserwuj wątek
    • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 28.08.14, 16:02
      Chwała im. Całe życie zawodowe byłem blisko OSP. To byli prawdziwi ochotnicy i patrioci.
      Przepraszam, nadal są i dobrze funkcjonują te jednostki. Zostały lepiej wyposażone ale nadal społecznie.
      Pozwolę sobie jednak mieć inne zdanie o życiu, losie i uposażeniu strażaków zawodowych.
      Miodu oni nie mają a służba jak wielu innych trudnych /męskich zawodów. Doszło też do nich zadanie - walka z klęskami żywiołowymi ,..... Wynagrodzenia strażaków zawodowych są (wg mnie ) podobne do innych funkcjonariuszy publicznych, tak samo uprawnienia specjalne (kiedyś ich nie było) .
      • czarek_sz Re: Nie często chwalę dziennikarzy 28.08.14, 18:26
        Końskie zdrowie kochani to trzeba mieć jako górnik jako stoczniowiec hutnik i pracownik w fabryce który pracuje w brudzie smrodzie i hałasie. I wytwarza dobro bo żeby nie było że jest pasożytem. Wiem że umysłowi też swoje robią ,ale....ale. Przerosty były i są jak jasna...........
        • rena-ta49 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 07:06
          Hehehe,jakoś na kopalniach pracowali nawet za komuny ci niepełnosprawni,
          co ich wojsko odrzucilo?
          • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 08:41
            Reniu. Co z Tobą. Zostałaś zarażona przez prowokatorów ? Najpierw o gorszych strażakach , tych z OSP. Teraz o kopalniach w których pracowali (nawet za komuny) ci niepełnosprawni chłopcy, odrzuceni z wojska.

            Trochę było inaczej. Za początkowej komuny w kopalniach pracowali (skierowani tam byli tam przymusowo/za karę na okres służby wojskowej) tzw. wrogowie polski ludowej lub podejrzani ,skażeni "wrogością do prl" ich rodziców. Ale byli to ludzie zdrowi.

            Tych niepełnosprawnych chłopców odbywających przymusowo służbę zasadniczą na dole w kopalniach , w latach 70 - 90 tych, trudno by szukać.

            Już wyobrażam siebie, młodego człowieka (zarażonego gruźlicą, o kategorii zdrowia D ) który do wojska nie został skierowany ale dostał skierowanie do kopalni. wink
            • rena-ta49 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 13:52
              Przez jakich to niby prowokatorów miałabym zostać zarażona?
              "niepełnosprawni " miałam dać w cudzysłów,to moje gapiostwo.
              "Niepełnoprawni" w tym sensie ,że nie nadawali się do pracy w straży pożarnej,
              ale byli na tyle zdrowi by pracować na każdym innym stanowisku.
              MSW nie pozwoli sobie na płacenie komuś odszkodowania,czy dożywotnio renty,
              kiedy tenże strażak będzie chciał udowodnić ,ze nabawił się jakiejś choroby zawodowej.
              Stąd badania b. szczegółowe pod każdym względem.Testy sprawnościowe i psychologiczne
              dwa razy.Najpierw kandydatów ,drugi raz kiedy klient załatwia już przyjęcie do pracy i jest wysyłany na 3-mieś kurs.

              To o czym Ty piszesz,czyli karne wysyłanie do pracy w kopalniach nie miało nic wspólnego z dobrowolną pracą ,to były wręcz obozy przymusowej pracy.Wielu tam straciło zdrowie.
              Ja pisałam o późniejszym PRL,kiedy na kopalni mógł odpracować wojsko ,ten co do wojska się nie nadawał z jakiś zdrowotnych powodów.



              • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 16:07
                Rozumiem, teraz. Po tym przybliżeniu Twoich słów i intencji.
      • rena-ta49 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 07:04
        OSP,to żadne porównanie do zawodowych strażaków,
        chyba że na wsiach.Dla ochotników to zabawa,wsród nich sporo podpalaczy.
        • skuter46 a o strażakach.... 29.08.14, 08:23
          Takie jest spojrzenie z zewnątrz. Niech Twoi strażacy Cię podszkolą. Strażacy zawodowi i Ci z OSP to jedna rodzina. Nawet Ty swoim prowokacyjnym wpisem nie poróżnisz ludzi z tych dwóch strażackich formacji. Przez dziesiątki lat nie widziałem animozji między OSP i ZSP.
          Przeciwnie, te dwie formacje zintegrowane zostały chytrze/umiejętnie organizacyjnie.
          Prezesami ogniw OSP bywają - wojewodowie, wójtowie.... dla wzmocnienia OSP ale też społecznego wsparcia terenowych administratorów.
          Wiceprezesami zarządów OSP - bywają (czytaj - są) komendanci ZSP.
          Trudno sobie wyobrazić powszechne (szybkie i skuteczne) działanie ZSP bez udziału OSP.
          Stąd pomoc techniczna państwa dla OSP, stąd szkolenia, trningi i zawody OSP przy pomocy ZSP. Ale efekt jest pełny . Przy klęskach żywiołowych i wypadkach wszędzie widzimy OSP w akcji.
          itd,. itp.... nie rozwijam, nie wybrzydzam więcej... Niezależnie od tego powtarzam....
          Zapoznaj się jak OSP - ta najlepsza, wzorcowa dla pokoleń, najbardziej potrzebna w społecznościach lokalnych organizacja społeczna - wpisana jest w formację - STRAŻE POŻARNE, jak przemyślnie jest OSP z służbami państwowymi zintegrowana. Przy tymi
          koszty utrzymania OSP są niskie, bo służą o bronią OCHOTNICY/SPOŁECZNICY.
          • rena-ta49 Re: a o strażakach.... 29.08.14, 14:05
            W OSP bawią się ci co już wyrośli z harcerstwa.
            OSP doskonale zdaje egzamin na wsiach,gdzie najbliższa JRG zawodowa jest znacznie oddalona.
            Dla młodych jest to okazja do dorobienia (za każdy wyjazd kasa),często też starają się o przyjecie do zawodowej.Nie każdemu to się udaje,ale na pewno niektórzy mają szansę.
            Jeszcze jedno,chyba nie zaprzeczysz ,ze wielu z tych ochotników bywa podpalaczami,
            bo za wyjazd jest kasa, bo chce się wykazać aktywnością by dostać się do zawodowej?
            Jeśli nie wierzysz to może kilka przykładów.
            I teraz weź policz jakie to straty,póki takiego nie złapią.
            www.se.pl/22-letni-strazak-podpalal-stodoly,126214/
            www.epiotrkow.pl/news/Strazak-ochotnik-podpalal-by-moc-gasic,17365
            www.wprost.pl/ar/424166/18-letni-strazak-podpadal-budynki-bo/
            www.tvs.pl/informacje/strazak-podpalal-gospodarstwa-w-bojszowach-a-pozniej-je-gasil-2011-05-10
            www.tvs.pl/informacje/najpierw-podpalal-potem-sam-gasil-strazak-podpalacz-zlapany-pod-rybnikiem-2014-05-12
            wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/89371,to-strazak-podpalal-lasy-i-laki.html
            www.policja.pl/pol/aktualnosci/93542,Strazak-ochotnik-podpalal-i-gasil-straty-to-kilkadziesiat-tysiecy-zlotych.html
            To tylko jedna strona google,jak Tobie mało ,to sobie poszperaj,a znajdziesz na bank!
            • skuter46 Re: a o strażakach.... 29.08.14, 15:34
              A więc to ten sam strażak-podpalacz, w wielu artykułach . Było by pytanie - ilu na sto podpalaczy to strażacy. Ta liczba pozwoliła by na dalszą dyskusję i odpowiedź na pytanie - czy dla ułatwiania podpalania trzeba być strażakiem ? Z tego co wiem piromania to choroba psychiczna ludzi ale nie zawodowa strażaków.
              Ja nie kwestionuję tej Twojej informacji . Ale piszemy o temacie szerzej, bardzo szeroko. I oceniamy strażaków pod kątem ich pozycji społecznej, oceniamy ogólnie tę profesję , w tym pożarników-społeczników w szczególności.
    • tadeusz_ski.51 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 07:12
      Tak, zgadzam się z tym co napisano w artykule i opinią Reni. Strażakami wysługują się wszyscy i to oni wykonują tę "najczarniejszą robotę"
      • rena-ta49 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 14:06
        tadeusz_ski.51 napisał:

        > Tak, zgadzam się z tym co napisano w artykule i opinią Reni. Strażakami wysługu
        > ją się wszyscy i to oni wykonują tę "najczarniejszą robotę"

        Hihihihi...,chociaż raz sie ze mną zgadzaszsmile
        • czarek_sz Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 17:24
          W 70 tych młodszy Brat odbywał służbę zastępczą w OSP. Trzy lata zamiast dwóch. Odbywał ją w Wawie i tak się stało że do wybuchu w Rotundzie był skierowany. Okropne opowieści. Ciała pokawałkowane zbierali do worków wszędzie banknoty się walały które kradli cywile. Mówiło się że esbecja po cywilnemu kradnie. I nie jest tak Skuter że w 70 tych zamiast w wojsku to w kopalniach. Byłem w Orzyszu /pół roku na szkółce w wojskach rakietowych/ i byli koledzy Ślązacy z różnych miast Śląska. Później skierowano nas razem do Torunia bo politruki myśleli że razem będziemy się żreć. Guzik prawda. Zaprzyjaźniłem z fajnym kolegami ze Śląska bo ciężka służba cementuje. Nie wiedzieli o tym politruki ?
          • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 17:38
            Ja piszę :
            Tych niepełnosprawnych chłopców odbywających przymusowo służbę zasadniczą na dole w kopalniach , w latach 70 - 90 tych, trudno by szukać.

            A Czarek ? Nie czytał co pisałem i protestuje, dementuje moją wypowiedź, pisząc:
            I nie jest tak Skuter że w 70 tych zamiast w wojsku to w kopalniach.
            • czarek_sz Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 17:53
              Skąd masz takie dane, że to byli niepełnosprawni. Jeszcze za Gomułki to bym uwierzył ale za Gierka, trudno uwierzyć. Przecież ludzie z całej Polski walili na Śląsk bo tam kasa była.
              • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 18:59
                Odpowiadałem Reni, która pisała:
                Hehehe,jakoś na kopalniach pracowali nawet za komuny ci niepełnosprawni,
                co ich wojsko odrzucilo?


                Nikt nie wyobraża sobie niepełnosprawnych górników.

                Gierek był do 9.09.1980 roku od 1971 r.
                I ja nic nie pisałem o niskiej randze, roli górników.
                Cały czas jest mowa o wczesnym okresie powojennej Polski.
                Gubernatorowie Polski, z nasłania Rosji (Bierut, Rokosowski)
                robili to co im nakazano w Rosji.
                • czarek_sz Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 19:16
                  Czyli chodzi o tzw lata stalinowskie, w takim razie Renia ma rację bo w stalinizmie zamiast do wojska siłą zatrudniano w kopalniach.
                  niezalezna.pl/32277-zolnierze-gornicy-walcza-o-honor
                  • skuter46 Re: Nie często chwalę dziennikarzy 29.08.14, 19:29
                    Czarku... a czy nie zsyłano też - na karną służbę wojskową odbywaną w kopalniach - młodych ludzi nieprzychylnych (lub ich rodziny nieprzychylne ) "władzy ludowej" ?
                    O tym pisałem.
    • darima_ka A Lisa dupowłaza też chwalicie? 29.08.14, 19:16
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,16549636,Niech_Tusk_nie_jedzie_do_Brukseli__Bo_w_kraju_bedzie.html
      • czarek_sz Re: A Lisa dupowłaza też chwalicie? 29.08.14, 19:56
        Do kasy i tak mu się nie dadzą się dotknąć smile Skuter ja nie wiem. Swoją służbę odbywałem w latach 1970 - 1972 i nie było 'zsyłek' do kopalni zamiast do wojska. Może gdzie indziej były. Wielu kolegów z podwórka i okolicy w tamtych latach odbywało służbę wojskową ale nikt do kopalni 'za karę' bo coś. To pewnie było wcześniej. Ojciec był wojsku w latach 1947 1949 i też nie. W wojsku zrobił prawo jazdy. Jedno co wspomina to Ruskich - brud smród pluskwy i wszy i zegarki od nadgarstka do barku w które grali za wódkę.
        • skuter46 Re: A Lisa dupowłaza też chwalicie? 29.08.14, 21:22
          Piszesz: Skuter ja nie wiem. Swoją służbę odbywałem w latach 1970 - 1972 i nie było 'zsyłek' do kopalni zamiast do wojska. Może gdzie indziej były.

          Przypomnienie, jak było:
          pl.wikipedia.org/wiki/Oddzia%C5%82y_karne_i_dyscyplinarne_Wojska_Polskiego
          pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowy_Korpus_G%C3%B3rniczy
          portalwiedzy.onet.pl/81941,,,,zastepcza_sluzba_wojskowa,haslo.html
          edu.gazeta.pl/edu/h/OddziaC5%82y+karne+i+dyscyplinarne+Wojska+Polskiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka