darima_ka
15.05.08, 15:50
Nie było mnie przy nim, kiedy stawiał pierwsze kroki, kiedy zaczął mówić
"tata", gdy pierwszy raz wsiadł na rower i kiedy szedł do komunii.
wyborcza.pl/1,76842,5210274,Tato__ty_dety_frajerze.html
Czyż wielu ojców nie postępuje podobnie uciekając od odpowiedzialności ,a
potem domagając sie szacunku, często pomocy ,
przypominając sobie że kiedyś miało się dziecko?