tadeusz_ski.51
23.12.08, 08:47
pl.wikipedia.org/wiki/My%C5%9Blenie
I stąd można wyczytać, że inteligencja to efektywność myślenia.
Uważam, że myślenie przebiega wielopłaszczyznowo i równolegle. Takie proste,
skojarzeniowe, zaczyna się od bodźca, poprzez kanały nerwowe do mózgu, a
następnie poprzez neurony do "sali operacyjnej" przetwarzającej sygnał na
wniosek i ewentualnie polecenie działania. Jeśli wniosek nie jest to
zrealizowania natychmiast, odkłada się go do "archiwum" jako doświadczenie.
Neurony mózgowe (moim zdaniem) są połączone w sieci "wieloprzewodowe". Tzn.
każdy neuron ma powiązanie z kilkoma, może kilkunastoma sąsiednimi. Wiemy, że
neurony zamierają, codziennie ok. 100 tys ginie bezpowrotnie. Uważam, że każdy
neuron jest zasobnikiem z mikroinformacją, gdy ginie, sygnał przebiega przez
inny, transformując całość przekazu w nieco inny odbiór. Stąd nigdy nie mamy
tego samego, dokładnie tego samego wniosku, przy odbiorze danego bodźca w
odstępie czasowym. Na przykład, jeśli wczoraj uzyskaliśmy jakąś informację i
mieliśmy pomysł jak sytuacje uzdrowić i dzisiaj znowu otrzymujemy tą samą
informację, dzisiaj nasz wniosek będzie nieco inny! W międzyczasie "padło"
ileś tam neuronów-posredników, a przepływ dokonał się przez inne neurony,
zawierające inne mikroinformacje. Nałożenie się tych pośrednich mikrosygnałów
na podstawowy bodziec, daje nieco zmienioną informację wstępną, docierającą do
"sali operacyjnej", co wpływa na zmianę diagnozy i wniosek.