darima_ka 04.07.09, 14:41 Wiem , wiem już myśleliście że świntusze Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wichtenia Re: Lodzik .... 04.07.09, 15:16 Lepiej się przyznaj n,że nie wiesz co robic z orzechem Odpowiedz Link
ryszq Re: Lodzik .... 06.07.09, 18:16 samantha.1 napisała: > Mniammm, mniammm,co za rozpusta Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówila mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: - Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki. Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, sypie sól na jezyk - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny...Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką... W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej - słono-zwarzono-gorzki smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiscie, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się opanowac ,obraca się do dziewczyny. Ta uśmiecha się szczerze i szeroko: I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę ZEMSTA ZA LODA. Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Lodzik .... 06.07.09, 18:20 Ja nie pomyślałam, bo moje myśli chodzą innym torem Ale protestuję przeciwko zżeraniu tych cudnych gryzoni-do jedzenia to są świnie Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: Lodzik .... 06.07.09, 21:39 One szykują sie do nowej edycji programu "mam talent" Odpowiedz Link
ryszq Re: Lodzik .... 06.07.09, 22:22 Ładne zwierzątko: świnka morska To co u nas kupujemy jako egzotyczne zwierzątko domowe, tam jada się jak pospolity u nas schabowy! Co kraj to obyczaj! Faszerowana świnka morska wg Bety Pawlikowskiej: 1 świnka morska średniej wielkości wnętrzności świnki, łącznie z krwią 8 ząbków czosnku, bardzo drobno posiekanego 1 średnia cebula 3 gałązki mięty papryka, kminek mielony i sól olej albo smalec Przy oprawianiu świnki Peruwiańczycy podkreślają, że należy pamiętać o tym, żeby najpierw spuścić z niej krew i zebrać ją do garnka. Zdjąć skórę ze świnki nie otwierając jej brzucha. Wnętrzności wyjąć przez odbyt. Następnie bardzo dokładnie umyć w dużej ilości wody i zostawić do wyschnięcia. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Oregano i wnętrzności świnki drobno posiekać. W rondlu rozgrzać olej albo smalec, usmażyć posiekany czosnek, cebulę z dodatkiem papryki, potem dorzucić wnętrzności świnki i jej krew. Na końcu dodać posiekane zioła i trochę soli. Tak otrzymaliśmy nadzienie, którym faszerujemy świnkę tą samą drogą, jaką wcześniej usuwaliśmy z niej wnętrzności. Część farszu zostawiamy i smarujemy nim świnkę na zewnątrz. W dużym garnku rozgrzewamy dużo tłuszczu i smażymy świnkę powoli, na wolnym ogniu, przez dwie godziny. Po usmażeniu kroi się ją w poprzek na medaliony, podaje z ziemniakami i surówką. Poniżej tak wyglada na talerzu. Smacznego! Odpowiedz Link
ryszq Ten przepis... 06.07.09, 22:26 ...znajduje się w książce podróżniczki Beaty Pawlikowskiej p.t "Blondynka śpiewa w Ukajali. (Nowe przygody w Ameryce Południowej)" Odpowiedz Link
ryszq :P 06.07.09, 22:34 Narobiłem Wam apetytu. Niemniej jednak znikam na ok. 10 dni. Może innym razem podrzucę do degustacji węża. Baj! Odpowiedz Link