Lodzik ....

04.07.09, 14:41
Wiem , wiem już myśleliście że świntusze big_grin
https://images39.fotosik.pl/152/891c0890fc555442.jpg
    • wichtenia Re: Lodzik .... 04.07.09, 14:50
      Wystarczą mi dwie gałki.
      • darima_ka Re: Lodzik .... 04.07.09, 14:54
        Jako ,że upał doskwiera to proszę big_grin
        https://www.strykowski.net/lody/Lody_orzechowe,_slodkie_desery_-_zdjecia_fotki_1435.jpg
        • cortyzol Re: Lodzik .... 04.07.09, 15:11
          Eeeeeeeeee,jakiś nie smaczny. Wolę kolorowe.
          • wichtenia Re: Lodzik .... 04.07.09, 15:16
            Lepiej się przyznaj n,że nie wiesz co robic z orzechem
          • darima_ka Re: Lodzik .... 04.07.09, 15:20
            Proszę się częstować , wybierać big_grin
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/cg/pa/cy6j/bL1TxdKcJ9yJyRQbYB.jpg
            • rudka.a Re: Lodzik .... 04.07.09, 18:00
              Wybieram...."fragolowe"..czyli truCkawkowewink))
            • samantha.1 Re: Lodzik .... 04.07.09, 18:58
              Mniammm, mniammm,co za rozpusta smile
              • ryszq Re: Lodzik .... 06.07.09, 18:16
                samantha.1 napisała:

                > Mniammm, mniammm,co za rozpusta smile



                Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków.
                Siedzą, dobrze
                się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówila mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki.
                Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: - Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki.
                Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, sypie sól na jezyk - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny...Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką...
                W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej - słono-zwarzono-gorzki smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiscie, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się opanowac ,obraca się do dziewczyny.
                Ta uśmiecha się szczerze i szeroko: I jak ci smakowało?

                Ten drink ma nazwę ZEMSTA ZA LODA.
                • darima_ka Re: Lodzik .... 07.07.09, 15:52
                  Hahaha big_grin
    • ziolo.zielone Re: Lodzik .... 06.07.09, 18:20
      Ja nie pomyślałam, bo moje myśli chodzą innym toremwink
      Ale protestuję przeciwko zżeraniu tych cudnych gryzoni-do jedzenia
      to są świniesmile
    • dorota-s2 Re: Lodzik .... 06.07.09, 21:39
      One szykują sie do nowej edycji programu "mam talent"
      • ryszq Re: Lodzik .... 06.07.09, 22:22
        Ładne zwierzątko: świnka morska

        https://images25.fotosik.pl/181/92b9333a48dba7fb.jpg

        To co u nas kupujemy jako egzotyczne zwierzątko domowe, tam jada się jak
        pospolity u nas schabowy!

        Co kraj to obyczaj!

        Faszerowana świnka morska wg Bety Pawlikowskiej:

        1 świnka morska średniej wielkości

        wnętrzności świnki, łącznie z krwią

        8 ząbków czosnku, bardzo drobno posiekanego

        1 średnia cebula

        3 gałązki mięty

        papryka, kminek mielony i sól

        olej albo smalec

        Przy oprawianiu świnki Peruwiańczycy podkreślają, że należy pamiętać o tym,
        żeby najpierw spuścić z niej krew i zebrać ją do garnka. Zdjąć skórę ze świnki
        nie otwierając jej brzucha. Wnętrzności wyjąć przez odbyt. Następnie bardzo
        dokładnie umyć w dużej ilości wody i zostawić do wyschnięcia.

        Cebulę pokroić w drobną kostkę. Oregano i wnętrzności świnki drobno posiekać.
        W rondlu rozgrzać olej albo smalec, usmażyć posiekany czosnek, cebulę z
        dodatkiem papryki, potem dorzucić wnętrzności świnki i jej krew. Na końcu dodać
        posiekane zioła i trochę soli. Tak otrzymaliśmy nadzienie, którym faszerujemy
        świnkę tą samą drogą, jaką wcześniej usuwaliśmy z niej wnętrzności. Część
        farszu zostawiamy i smarujemy nim świnkę na zewnątrz.

        W dużym garnku rozgrzewamy dużo tłuszczu i smażymy świnkę powoli, na wolnym
        ogniu, przez dwie godziny. Po usmażeniu kroi się ją w poprzek na medaliony,
        podaje z ziemniakami i surówką. Poniżej tak wyglada na talerzu. Smacznego!


        https://img12.imageshack.us/img12/1990/faszerowanie2.jpg
        • ryszq Ten przepis... 06.07.09, 22:26
          ...znajduje się w książce podróżniczki Beaty Pawlikowskiej p.t "Blondynka śpiewa w Ukajali. (Nowe przygody w Ameryce Południowej)"
          • ryszq :P 06.07.09, 22:34
            Narobiłem Wam apetytu. Niemniej jednak znikam na ok. 10 dni. Może innym razem podrzucę do degustacji węża. Baj!
            tongue_out
            • darima_ka Re: :P 07.07.09, 15:53
              Nooo , narobiłeś big_grin
              Miłego wypoczynku życzę big_grin
Pełna wersja