ninek230 23.10.08, 15:31 Czy ktoś może "rzucić" jakieś informacje na temat tego, jak się pracuje z ITAKĄ na rezydenturze?Jakie stawki, warunki pracy?Czy warto jest wząć udział w ich szkoleniach rezydentów?Będę wdzięczny za odpowiedź! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p.o.d.r.o.z.n.i.k.2 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 23.10.08, 17:18 Witam! Wybieram się na szkolenie dla rezydentów Itaki, podzielam pytanie czy warto, jakie są szanse na zatrudnienie po takim szkoleniu? Może ktoś uczestniczyl w takim szkoleniu a może teraz ktoś się wybiera ?? Pozdrawiam;) Odpowiedz Link Zgłoś
alers Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 24.10.08, 10:12 J tez planuje rezydenture z ITAKA ale dopiero od marca.Jakie sa Wasze kierunki? Odpowiedz Link Zgłoś
bolo.1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 24.10.08, 14:40 Te całe szkolenia tej śmiesznej itaki to pic na wodę,będziecie po takim szkoleniu w głębokiej rezerwie tego biura,a na rezydenturze na ciepłym piaseczku będą wylegiwac się ich ludzie i ich ludzi koledzy,czyt."piękne głupiutkie suczki"juz lepiej zapiszcie się na kurs wózków widłowych tkzw.widlaków,salut. Odpowiedz Link Zgłoś
alers Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 24.10.08, 21:25 Tzn.,ze Ty na takim szkoleniu byles tak? Odpowiedz Link Zgłoś
acate1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 25.10.08, 17:08 To znaczy drogi alersie,że bolo powinien otrzeć usta, bo ma tam pełno jadu.Nie byłam na kursie rezydentury w Itace, o Itace,dowiedziałam się dopiero od was. Metoda Itaki jest taka sama jak we wszystkich biurach.jadą ci co mają więcej przebicia, bardziej im się spodobali, odwiedzają stale biuro,mają jednym słowem większego farta. Jestem z mniejszego niż Warszawa miasta, nie ma u mnie aż tak wielu biur i mimo,że znam język znacznie lepiej niż pracownica biura wiadomym jest iż pojedzie ona. Powód? Oszczędność w kosztach,też trzeba ten aspekt zrozumieć. A przecież pracownicy też posiadają uprawnienia więc tym wygrywają. Bolo nieładnie tak tylko krytykować, ja nie mam najlepszego zdania o niektórych biurach- czytaj Właścicielach, ale to nie upoważnia do generalizowania tematu. Może zróbmy taki wykaz biur, które są rzeczywiście nierzetelne,które wymagają od nas pilotażu- przewodnictwa/I umieszczają to bezczelnie w programach/, nie płacą, nie zwracają kosztów ,płacą na czarno bez żadnej umowy,które wiedząc, że hotel nie spełnia warunków nawet hostelu zostawia to nam pilotom"załatw to jakoś bo wiesz.... dobro biura" Jak my piloci przestaniemy zachowywać się jak wilki, kiedy przestaniemy sobie wyrywać trasy i jeździć za grosze,stworzymy taką niezłą grupę, nie od razu Miłosierdzia Bożego, ale chociażby brać te trasy i kraje, którego język dobrze znamy,to już będzie fajniej. A dzisiaj są tacy, że ani w ząb nie zna np. niemieckiego lecz wyrywa co sie da. A potem co? Obciach, dzisiaj klienci są ludźmi, którzy często gęsto znają dobrze języki i taki "popis lingwistyczny" w wydaniu pilota to wstyd dla biura, bo uwierzyło ich deklaracje. Nie bójmy się nagłaśniać o właścicielach biur, ich małżonkach, którzy jeżdżą , pilotują nie mając uprawnień, nie znając języka danego kraju i zabierają nam prace. Jak bedą nagłośnieni wreszcie się z nimi zrobi porządek. Co o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
bolo.1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 26.10.08, 12:45 Jesteśmy jak te bezbronne owieczki przed nieuczciwymi BP.Według mnie powinnismy tzn.piloci i przewodnicy załozyć ogólnopolskie stowarzyszenie,ale takie poważne,które ze składek rocznych bądz półrocznych opłacałoby lotnych prawników w sprawach wytoczonych biurom podróży,które nie zapłaciły pilotom za ich pracę,bo działając każdy w pojedynkę niczego nie osiągniemy,a okradzionych przez tych szubrawców pilotów jak widać z forów jest wielu,a więc proponuję zjednoczenie sił i walka z "biurami podróży",które nie rozumieją,że piloci to też ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
p.o.d.r.o.z.n.i.k.2 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 28.10.08, 10:48 Bolo, swoją poprzednią wypowiedz napisałeś na podstawie własnego doświadczenia ? Uczestniczyłeś w szkoleniu organizowanym przez Itakę ? Mam na myśli szkolenia które organizują za granicą, na danej destynacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bolo.1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 28.10.08, 11:34 Osobiście akurat w Itace nie uczestniczyłem,ale w innym biurze,a w Itace uczestniczył mój dobry kolega pilot wycieczek i podsumował ich jednym stwierdzeniem beszczelni oszuści. Odpowiedz Link Zgłoś
p.o.d.r.o.z.n.i.k.2 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 28.10.08, 12:21 Bolo, czyli mam rozumieć że Twój kolega był na takim szkoleniu tutaj w Polsce czy uczestniczył w szkoleniu za granicą ?? Będę uczestniczyć w szkoleniu za granicą i interesuje mnie czego tak na prawdę mogę się spodziewać. Serdeczne dzięki za informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bolo.1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 28.10.08, 14:04 Słuchaj zasadniczo Itaka ma juz od wielu sezonów swoich ludzi na wszystkich destynacjach,ale żeby na wszelki wypadek mieć jeszcze kogoś w rezerwie organizują właśnie te kursy,ale wierz mi po nich może 10% uczestników dostaje kiedykolwiek jakąś rezydenturę,a powiedz mi ile płacicie za te kursy? Odpowiedz Link Zgłoś
ivy66 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 28.10.08, 19:10 Hmmm... Zastanawia mnie parę rzeczy w tym szkoleniu. Na stronie jest podane iż wymagają znajomości języka (wpis do legitymacji). Ja np. takiego wpisu nie mam, a mimo to dostałem wstępne zaproszenie. Warto się zastanowić, czy to nie jest zwykłe wyciąganie kasy od "biednych pilocików bez doświadczenia"... 990 zł + 100$ piechotą nie chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
bolo.1 Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 29.10.08, 15:27 Nie dajcie sie nabić w butelkę tym drobnym naciągaczom z tej pożal się Boże itaki z Opola Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia121121 REZYDENTURA DLA ITAKI 30.10.08, 10:38 Dzieki za wszystkie info - takie newsy sa naprawdę potrzebne - zwlaszcza osobom, ktore dopiero chca zostac rezydentami. Jesli wiec odradzacie te kursy w Itace jak sie zalapac do jakiegos biura jako rezydent?? Z tego co wiem wiekszosc biur proponuje najpierw jakies kursy i wcale sie im nie dziwie...?? Odpowiedz Link Zgłoś
rbeg Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 03.11.08, 22:06 Sylwio, dziekujesz Bolo za newsy , bo są potrzebne. ale czego się dowiedziałaś poza tym, że Bolo zionie strasznym jadem w kierunku biur podróży prawdopodobnie z powodu jakiś ran z przeszłości zadanych przez zupełnie inne biuro podróży. Wiemy, że jego kolega prawdopodobnie brał udział w jakimś szkoleniu(spotkaniu). Nie wiemy jakimi predyspozycjami zawodowymi dysponuje, czy w ogóle nadawał się do tej pracy, ale Bolo jego kumpel pluje na wszystkie biura w tym Itakę , chociaż sam nie miał osobiście kontaktu z Itaką. A jednak Ty Sylwio dziękujesz za wiarygoną i potrzebną wypowiedź. Zastanów sie nie na sensem udziału w szkoleniu Itaki, nie nad sensem w wypowiedziach Bola - bo ich nie ma za grosz, ale nad swoją umiejętnością wyłapywania oczekiwanych informacji, bo jest niezbędne w pracy pilota. Wyjaśniam od razu nie jestem pracownikiem ani pilotem Itaki. Jestem właścicielem biura podroży które zatrudnia pilotów i jak czytam takie wypociny to mnie pot oblewa, kto pcha sie do tej roboty. Sfrustrowani piloci to takie samo niebezpieczeństwo dla biura jak sfrustrowani nauczyciele dla uczniów. A co jest w tym złego że Itaka czy inne biuro ma swoich stałych pilotów, sprawdzonych i ich w pierwszej kolejności zatrudnia? W końcu chyba o to chodzi, żeby biuro spokojnie realizowało swoje cele mając w trasie z grupami fajnych sprawdzonych pilotów. W każdym razie Mr. Bolo z pewnościa do takich nie należy, skoro jest tak nieodporny na krytykę i porażki. Jak w takiej sytuacji zachowa się w sytuacjach kryzysowych z grupą - wypadek, bluzgi od niezadowolonego ( słusznie czy nie klienta). na koniec powiem krótko - pilot może wiele zdziałac i jeszcze więcej sknocić. Najwyżej zawinie d... w troki i pójdzie do innego biura znów być może coś sknocić z dumnie podniesionym obrażonym na poprzednie biuro czołem. Ale biuro działało od wielu lat, z trudem zdobywało klientów , ponosi ogromne koszty działalności i w dodaktu musi znosić fochy obrazonych pilotów. Młotym adeptom sztuki pilotażu , jako osoba prowadząca biuro od 18 lat radzę - nie słuchajcie sfrustrowanych kolegów ( w dodaktu nie wiadomo kogo - bo cóż to jest Bolo - nawet do końca nie wiadomo on czy ona ,czy ono) . Szkolcie się, starajcie się pozyskać życzliwością i dobra wolą możliwość rozpoczęcia pracy nawet za grosze, ale zdobywajcie doświadczenie. Jak będziecie dobrzy, to nie bedziecie mieli nawet czasu na wypisywanie takich bzdur jak wypisuje Bolo , bo będziecie zajęci. Powodzenia Ewa Góra Odpowiedz Link Zgłoś
kati_mai Re: REZYDENTURA DLA ITAKI 04.11.08, 20:12 Cześć, nie jestem rezydentem, tylko pilotem wycieczek. Z Itaką nie współpracuję, ale znam sporo kierowców i również kilku pilotów, którzy sobie współpracę z nimi bardzo chwalą i twierdzą, że organizacja stoi u nich na najwyższym poziomie. Prawie w 100% mogę to potwierdzić jako turystka, bowiem zeszłej jesieni po całych latach wyjazdów, podczas których to ja zajmowałam się turystami, wybrałam się na własne wakacje i to właśnie z Itaką. Nie miałabym żadnych zastrzeżeń, no właśnie gdyby nie pilot-rezydent... Nie do końca rozumiem na jakich zasadach został wybrany, by pracować dla nich, bowiem poza ogromną wiedzą merytoryczną na temat kraju wykazał się rażącą niekompetencją i brakiem zorganizowania. Piloci nowicjusze, których szkoliłam jako moich praktykantów umieli się o niebo lepiej zająć turystami niż ten rezydent z rzekomym doświadczeniem... Toteż nie jestem pewna, czy tylko za kwalifikacje dostaje się u nich pracę (zwłaszcza na co ciekawszych kierunkach, czyli w krajach, do których trzeba się dostać samolotem:) Jak najbardziej podzielam opinię, że warto brać udział w szkoleniach, kursach i staram się cały czas podnosić moje kwalifikacje, tylko że wszelkie koszty (nawet przelot samolotem) takich dodatkowych kursów pokrywało zawsze moje biuro. Nie wiem, może po prostu miałam szczęście, ale ja zawsze starałam się im podziękować moją dobrą pracą. Bądźmy zresztą szczerzy, oni wiedzą jak sprawdzić, czy nie osiadłam na laurach, bo każda ze stron wie, że jeśli tak sie stanie, to biuro podziękuje mi za współpracę. Faktem jest, że nawet kiedy zaczynałam z nimi współpracę (a byłam dodatkowo wówczas młodym pilotem) przeszłam na początku szkolenie na wyjeździe, za które nie wydałam ani złotówki. A z doświadczeń znajomych pilotów mogę powiedzieć, że szkolenia, za które musieli zapłacić (także tych na rezydentów) nie skończyły się żadnym podpisaniem umowy. Zaliczają te wyjazdy jako nieudane wakacje i nauczkę, żeby nie dać nabić się w butelkę następnym razem. Jeśli potrafisz wyjść z założenia, że najwyżej będziesz miał wakacje, spróbuj. A może akurat się uda. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
anci_2108 Tzw. kursy 03.02.09, 13:17 Witajcie moi drodzy! Te tzw. kursy na rezydenta to niezły pic na wodę, bo zauważcie kiedy one się odbywają! W miesiącach posuchy, w listopadzie i marcu! Organizując tak zwany kurs, touroperator obłoży sobie hotele i samolot choćby po kosztach, ale zawsze...a rezydentów i pilotów biura mają sprawdzonych i pewnych od lat. Lub fachowców z polecenia, za których inne dobre biuro ręczy. To jest hermetyczne środowisko, jak wszystkie branżowe. I mówię to z perspektywy wieloletniego pracownika BP oraz pilota i rezydenta z 12-letnim doświadczeniem. Niemniej jednak, dla młodych adeptów sztuki, najlepszym i najuczciwszym rozwiązaniem jest staż. Taką formę proponuje Rainbow. Pozdrawiam turystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ruken Re: Tzw. kursy 05.02.09, 13:27 Witam! Potwierdzam ze Itaka ma swoich rezydentow od lat. Niekoniecznie dobrych. Znalam szefowa ich rezydentow ktora nie znala jezyka kraju swojej destynacji i pilotki ktore po kulkuletniej pracy na danej destynacji nie potrafily przeprowadzic niektorych wycieczek fakultatywnych (wstyd!) Odpowiedz Link Zgłoś
pasajera7 Re: Tzw. kursy 05.02.09, 15:50 ruken napisała: > Witam! Potwierdzam ze Itaka ma swoich rezydentow od lat. Niekoniecznie dobrych. > Znalam szefowa ich rezydentow ktora nie znala jezyka kraju swojej destynacji i > pilotki ktore po kulkuletniej pracy na danej destynacji nie potrafily przeprow > adzic niektorych wycieczek fakultatywnych (wstyd!) -To dobrze, zawsze to może dawać (teoterycznie) szanse solidnym adeptom ;) Odpowiedz Link Zgłoś