Dodaj do ulubionych

Mija termin porodu i co potem?

07.10.08, 17:47
hej dziewczyny, mam pytanie. Co sie robi jak mija termin porodu a dzidzia nie
ma zamiaru wychodzic? ile czekac na skierowanie do szpitala? jak czesto robic
KTG? i jesli po tyg skierowanie do szpitala na patologie i dalej nic to co
potem? Podpowiedzcie pls...
Obserwuj wątek
    • szawra Re: Mija termin porodu i co potem? 07.10.08, 18:37
      W przypadku mojej perwszej ciąży, moja ginekolożka (prywatnie)na ostatniej
      wizycie przed samym terminem, kazała mi się po prostu zgłosić na izbę przyjęć,
      jeśli minie tydzień od terminu i nadal nic sie nie będzie działo. Tak też wtedy
      zrobiłam i przyjęli mnie. Muszę jednak nadmienić, że ona pracuje w tym szpitalu
      i na dodatek jest zastępcą ordynatora.
      Teraz mam termin na sobotę i póki co nic się nie dzieje. Ostatnia wizyta w
      piątek i wiem, że powie mi to samo ( oczywiście o ile do piątku nie urodzę, ale
      cienko to widzę).
      Aha, a w dniu terminu wysyła na ktg.
      Na patologii ciąży najpierw robią tzw. test oksytocynowy. Jeżeli nie spowoduje
      akcji porodowej, to wraca się spowrotem na oddział. Jakiś dzień przerwy i
      następna próba. Ja przy drugiej urodziłam.
    • desirnoir Re: Mija termin porodu i co potem? 07.10.08, 18:38
      Nie wiem jak jest w Polsce, ale mnie lekarz powiedzial, ze jak do
      planowanego dnia porodu nic sie nie wydarzy, to umawiam sie na
      porodowce - w ten sam dzien, na wywolanie skurczy ...Mam jednak
      nadzieje, ze dzidzia zdecyduje sie wyjsc wczesniejsmile
      • olensia Re: Mija termin porodu i co potem? 08.10.08, 16:41
        Ja nie mieszkam w Polsce i dzis wieczorem mam zglosic sie do szpitala na
        wywolanie porodu. Dzis jest moj termin porodu. Przez noc uzyja jakiegos zelu, a
        od rana podlacza kroplowke... W nocy w sumie nie planuja nic powaznego tylko
        przygotowanie do porodu i mam pod ich czujnym okiem spac, bo musze miec sile
        rodzic nastepnego dnia. A znajac zycie w domu nie przespalabym nawet godziny
        przed tym oczekiwaniem. Dostane jakies tabletki na sen, oczywiscie bezpieczne w
        ciazy bo az sie przestraszylam...
    • jamajkowa Re: Mija termin porodu i co potem? 07.10.08, 18:51
      Normalnie wygląda to tak, że poczynając od wyznaczonego terminu
      porodu możesz zacząć (bez skierowania) stawiać się w szpitalu na
      KTG. Jeśli wszystko będzie OK, to robi się je co 2 dni. Jesli coś by
      było niepokojącego, to sami Ci powiedzą, że masz częściej przyjść.
      Ja po każdej wizycie na badaniu w szpitalu melduję sie mojej lekarce
      prowadzącej i mówię co i jak.
      Termin minął mi 3 dni temu. Jak nie urodzę do czwartku (9 X) to mam
      klejną wizytę u mojej lekarki i wtedy zdecyduje co dalej. Jeśli nic
      się nie ruszy, to przypuszczam, że od przyszłego tygodnia będę się
      musiała położyć do szpitala na obserwację, a tam pewnie będą
      wywoływać poród za jakiś czas.
      Szczerze mówiąc to bym wolała tego uniknąć... sad

      Magda
      • szawra Re: Mija termin porodu i co potem? 08.10.08, 11:57
        Podobno wywołane oksytocyną skurcze są bardziej bolesne (ciekawe czy to prawda).
        Ja miałam wywoływane, ale rodziłam raz i nie mam porównania. Teraz nic się nie
        dzieje, może czeka mnie to samo.
        • j04nn4 W Poniedziałek na wizycie poruszyłam temat bóli po 08.10.08, 15:46
          oksytocynie, gdyż jak nie urodze do 18 to także kłade się pod
          kroplówe. Mówie doktorowi, wolałabym nie rodzić po oksytocynie bo
          podobno skurcze są boleśniejsze, na co odparł mój gin, że nie można
          tak powiedzieć, gdyż każda z kobiet ma inny próg wytrzymałości na
          ból, dla jednej lekki poród będzie traumą, dla innej ciężki do
          przejścia. Pozatytm każdy poród nawet u jednej kobiety jest inny,
          wcale nie musi być prawdą, że każde kolejne dziecko rodzi się
          szybciej i łatwiej, bo znamy przypadki kiedy to te następne porody
          były ciężkie. Także nie ma skali na której można by było dokonać
          pomiaru bólu porodowego, to każdego subiektywne odczucie. I chyba
          się do tego przychyle. Pozdrawiam Asia 3 letnia Maja i 39 tyg Franio
    • lonka11 Re: Mija termin porodu i co potem? 08.10.08, 16:24
      u mnie jutro minie tydzien po terminie mam sie zgłosić do szpitala,
      zobaczymy czy mnie zostawią??? do tej pory chodziłam na KTG do
      mojego gina ale jak mi dzisiaj powiedział nie przewiduje on porodu
      na dzien dzisiejszy nic się nie dzieje-)
      teraz mam dylemat który szpital wybrac i gdzie moze byc miejsce...
    • aganioq Re: Mija termin porodu i co potem? 08.10.08, 18:04
      do terminu jeszcze trochę czasu mam, ale już wypytałam co będzie jak termin
      minie i nic, no i mam się zgłosić jak minie tydzień po, już z walizką, w
      szpitalu i przyjmą mnie na oddział, no i będą wywoływać, najpierw test
      oksytocynowy, a jeśli nie ruszy, to potem co 2 dni indukują, z reguły 3 razy,
      jak nie pomaga to tną... (wolałabym tego wszystkiego uniknąć i tak powtarzam
      temu mojemu brzdącowi, że ma się w październiku urodzić, bo w listopadzie to go
      nie wypuszczę)
      • wiki11110 Re: Mija termin porodu i co potem? 10.10.08, 11:11
        Ja termin mam na jutro i póki co to nic się nie dzieje, chociaż mała chyba
        troszkę w dół zeszła. Położna powiedziała żebym w poniedziałek pojechała na KTG.
        To samo twierdzi mój lekarz. Chociaż zaznaczył, że gdybym do przyszłego piątku
        nie urodzę to mam sie do niego zgłosić poza kolejnością, bo dzidzia jest dość
        duża ( w zeszła sobotę ważyła ok. 3800) i będzie decydować co dalej. Ale mam
        nadzieję, że sama sie zdecyduje na wyjście. Mam tylko na KTG mieć na wszelki
        wypadek swoje rzeczy na szpital, bo nie wiadomo jak wyjdzie a mam prawie godz
        jazdy samochodem do szpitala. A moja maleńka to wierci sie niemiłosiernie.
        Śmieja sie wszyscy, że terroryzuje mi wnętrzności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka