Dodaj do ulubionych

przyjaciele

02.06.10, 08:00
macie takich prawdziwych przyjaciół? takich którzy przetrwali z wami jakiś
burze? tak się właśnie nad tym zastanawiałam dzisiaj. jak pracowałam, to było
ich więcej, a teraz zostało mi 3, może 4 przyjaciółki, z którymi się za często
niestety nie widuje. wszystkie pracują.
trochę jestem zła na jedną, bo od dawna to ja nadaje ton naszym spotkaniom,
nie napisze, zadzwonię pierwsza, to ona się nie odezwie. nie chodzi mi o to,
żebyśmy musiały się widywać często ale głupiego smsa mogła by czasem napisać :(
Obserwuj wątek
    • kropkaaga Re: przyjaciele 02.06.10, 12:10
      To i tak masz dużo:)Ja ma dwie.Jedna czynnie bierze udział w moim życiu i ja w
      Jej.To jest szkolna przyjaciółka ale the best.A druga taka od dzieciństwa.Z tą
      trochę inaczej.Ja jestem kurką a ona pracuje dużo i daleko.Ale wiem,że jest:)Mam
      też dwie dobre koleżanki.Kto wie,może nie długo będę mogła nazwać je
      przyjaciółkami,bo mogę zawsze na nie liczyć.No i jest jeszcze przyjaciel:)Daleko
      ale jest i co dziennie mogę z Nim poklikać:)Porozmawiać na skypie.Pozdrawiam
    • koontza Re: przyjaciele 07.06.10, 12:14
      To i tak macie fajnie.
      U mnie wszystko sie porozmywało....raczej mam kolezanki(wiekszośc tych samych od
      lat :), ale większosc pracuje , a nawet te nieliczne kurki domowe maja mało
      czasu... faktem jest ze raz w tygodniu sie z kims spotykam ale zawsze to inna
      kolezanka :)
      Najbardziej zżyta jestem jednak z męzem :)
    • jaguarka1 Re: przyjaciele 23.07.10, 18:17
      Witajcie!
      Macie fajnie, że są przyjaciólki, kolezanki, koledzy wokół was.
      Troszeczke zazdroszcze!
      Przeprowadziłam sie 6 lat temu ze ślaska na ziemie lubuska. Od tego
      czasu nie pracuje. Nie mam tu kolezanek.Znajomych pare osób, ale oni
      mają swoje rodziny i swoje problemy.
      Dni spedzam ze swoim 3 letnim synem i mężem jak wroci z pracy.
      Brakuje mi życzliwej duszy :( Jestem osoba niesmiałą, moze przez to
      nie moge sie jakoś tutaj w pelni zaaklimatyzować, odnaleźć?
      Rodziny tutaj nie mamy. Jest ciężko. Marzylo mi sie ze syn pojdzie
      od wrzesnia do przedszkola. Niestety nic z tego. Nie dostał sie. A
      jak tak bym chciała poszukać pracy i miec kontakt z ludzmi.
      Ciężkie jest życie bez przyjaciół, koleżanek.
      Tam na sląsku zostawilam pare kolezanek, prace... tesknie!
      A tu jestem obca, bynajmniej tak sie czuje :(
      Pozdrawiam serdecznie!
      • teane Re: przyjaciele 27.07.10, 19:52
        współczuje ci, dobrze jest mieć czasem do kogo gębę otworzyć. nawet jak nie
        spotykam się często z koleżankami, czy przyjaciółmi, to wiem, że czasem mogę do
        nich zadzwonić, czy wyskoczymy gdzieś same chociaz na godzinkę.
        a może poszukałabyś kogoś na forum regionalnym? może mieszkają jakieś fajne
        babeczki blisko ciebie? zawsze łatwiej zawiązywać znajomość przez internet.
      • iloneczka27 jaguarka 20.09.10, 17:01

    • korniz Re: przyjaciele 02.09.10, 12:25
      niby mam moze jedna a reszta to kolezanki.Kiedyś kilka lat temu często sie
      odwiedzaliśmy.Szukałam kontaktu do kogo tu iśc.A teraz mi nie zależy.Lubię być
      sama w domu.Nie lubię plotow ,nie lubię przechwalanek,nie lubię zazdrości.Czasy
      się zmieniły i każdy kto do kogo idzie to tylko się rozgląda co kto ma i za
      ile.Kiedys sama taka bylam może wszyscy są tacy.W każdym badz razie jak mi już
      doskwiera samotnośc gadam przez gg anonimowo.To tez jakis rodzaj komunikacji. I
      to mi wystarczy.A poza tym jestem miła dla ludzi których mijam na ulicy w
      sklepie.I każdy odznajemniony uśmiech czy serdeczność te przynosi radosć.
      • koontza Re: przyjaciele 07.09.10, 11:51
        >A teraz mi nie zależy.Lubię być sama w domu.
        Jakbym słyszala siebie :)

        >Czasy się zmieniły i każdy kto do kogo idzie to tylko się rozgląda co kto ma i za
        > ile. Nie lubię plotow ,nie lubię przechwalanek,nie lubię zazdrości.
        niestety tak czasem jest ;) Zauwazyłam, iz trudno znalesc wspólne tematy np: z kolezanka(z podstawówki) która zyje tylko z zasiłku... i kazde odwiedziny koncza sie tym ze pyta czy cos moze niedługo bede dla niej miała (ciuchy po synu lub po mnie, lub moze jej znajde prace).....Przykre to jest! Zaznaczam ze zawsze cos dla nich mam.
        Wole spotykac sie na neutralnym gruncie, lub ze znajomymi o podobnej stopie zyciowej....






        • pulenka Re: przyjaciele 09.09.10, 15:05
          Mam Przyjaciółkę. Burze były, rozstania i powroty, normalnie jak w zwiazku! Teraz stare baby jesteśmy, znamy się od 16(!!!) lat i nasza Przyjaźń właśnie wkroczyła na próg dojrzalości. Jesteśmy bezinteresowne, szanujące się wzajemnie i możemy na sobie polegać. Ale trzeba się było nauczyć przyjaźnić.
    • iloneczka27 nie 20.09.10, 16:56

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka