pollny_mak
03.12.08, 14:43
Jeśli wątek się nie nadaje to proszę go usunąć.
Ale do rzeczy... Wczoraj zrobiłam eksperyment, nie wiem skąd pomysł, jednak
okazał się bardzo dobry.
Podłamana tym, iż nie mogę dobrać stanika miałam definitywnie zrezygnować z
poszukiwań. Grzebiąc w szufladzie, natknęłam się na jakiś stary biustonosz,
który nosiłam wieki temu. Wycięłam w nim miseczki, zostawiłam tylko sam
"stelaż" i założyłam. Obwód był oczywiście za luźny, fiszbiny zbyt blisko
siebie, ale nic... Poprosiłam TŻ-ta żeby mi związał ta konstrukcję, przez co
uzyskałam odpowiednią ciasność i po wygarnięciu wszystkiego co mogłam, moim
oczom ukazał się mój niewiarygodnie wielki biust :) (normalnie prawie go nie
ma). Po tym zabiegu zrobiło się go o 1/3 więcej, kształt boski, macałam się
przed lustrem dłuższą chwilę :D. To co zobaczyłam zrobiło na mnie takie
wrażenie, ponieważ nic nie zasłaniało mojego biustu, nie mogłam uwierzyć że
moje piersi mogą tak wyglądać.
Zatem jeśli taki efekt dają prawidłowo dobrane biustonosze to zapalam się od
nowa i z werwą poprzymierzam jeszcze kilkanaście, a może i więcej staników, aż
znajdę idealny. Mam nadzieję, że inne wątpiące niewiasty podniosę na duchu tym
wpisem :)