Dodaj do ulubionych

Śmiganie za chlebem

IP: *.dsl.eclipse.net.uk 23.11.04, 18:04
prawdziwa wolnosc na kurierce to rower
nie ma swiatel zakazow i mozna w piatek po pracy zajechac an bajku do pubu
cyklisci wszystkich krajow laczcie sie
pozdr.
u_ka
Obserwuj wątek
    • Gość: greg Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:15
      ciężki i niewdzięczny ten kawałek chleba
      • speedy1000 Re: Śmiganie za chlebem 23.11.04, 18:26
        sam smigam duzo na biku, taki rodzaj streetu i dirtu!!! POZDR
        • speedy1000 Re: Śmiganie za chlebem 23.11.04, 18:47
          ale faktycznie ciezki kawalek chleba...
          POZDR
    • Gość: pytanie Re: Śmiganie za chlebem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:47
      Jak to, motor nie stanowi zagrożenia ? A piesi ? Autor nie pisze ile razy
      potrącił przechodnia "bo mu się spieszyło". Ludzie, ten układ jest chory !
      I w dodatku dowiaduję się, że drogówka ich nie ściga, bo "tak zarabiają na
      chleb".
      • Gość: MJ Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:10
        Zgoda. Bandyci! Rozumiem, że tak zarabiają, ale drogówka też wiadomo jak i na
        czym zarabia, więc czemu mieliby sobie odpuszczać taki źródło dochodów? Koleś
        chwali się, że złamał tyle przepisów, że zabrakło by glinie bloczków.

        Motor jak najbardziej stanowi zagrożenie dla innych (jeszcze jak jeżdżą
        Transalpami czy Super Tenere'ami), a łamania niektórych przepisów nic nie
        usprawiedliwia. Jeszcze rozumiem, że pojechał za szybko, czy zamkniętym
        objazdem.
        Ale po chodnikach, schodach, pasach między torami... Ludzie kochani!
        • Gość: Maciek XTZ 750 Re: Śmiganie za chlebem IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 23.11.04, 22:36
          Drogi MJ ! nie wiem dlaczego wyrozniles akurat motocyklistow dosiadajacych
          Supertenery i Transalpy ! Sam jezdze wlasnie na Yamahaha Supertenere a moj
          najlepszy kumpel na Trapim. Jezeli mam ochote sie wyzyc robie to poza miastem -
          nic lepiej nie koji skolatanych codziennym stresem nerwow jak uganianie sie na
          motocyklu po blotnistych lesnych duktach :) Jezdzac po miescie (czy to
          motocyklem czy samochodem) staram sie byc uprzejmy i nie wadzic innym. Jezeli
          moge - oczywiscie przeciskam sie przez korki (no bo inni kierowcy nie traca na
          tym nic) ale nie robie tego w sposob chamski. Nie klasyfikujmy ludkow pod katem
          maszyn jakich dosiadaja. Pozdrawiam!

          Przy okazji pozdrawiam tez wszystkich poruszjacych sie na rowerach - w tym roku
          moja dziewczyna namowila mnie na wyprawe rowerowa - ten pojazd ma swoje
          zalety ! Pierwszy raz jadac sobie lasem slyszalem spiew ptaszkow ! :)
          pozdro
          • tomek854 Re: Śmiganie za chlebem 24.11.04, 00:16
            i ja, jako pieszy, rowerowiec i samochodowiec życzyłbym sobie jak najwięcej takich motocyklistów :)
          • Gość: MJ Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:07
            Drogi Maćku!
            Niestety nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Sam przymierzam sie do transalpa, a
            africa twin to szczyt moich motocyklowych marzeń (myślałem też o tenerze i
            supertenerze). Miałem na myśli, że ci kurirzy piszą że nie stanowią zagrożenia
            dla innych. Ja miałem na myśli, że może i skuter nie stanowi, ale jeśli wpadnie
            w drzwi auta ciężki motor, to już może rąbnąć w kierowcę. A wziętym z
            komentowanego artykułu przykładem ciężkiego motocykla był transalp i
            supertenere'a.

            Zgadzam się co do śmigania po lasach, też przepycham się w korku (bez urywania
            lusterek) i zawsze najbardziej podobały mi się turystyczne enduro.

            Przepraszam, jeśli moja poprzednia wypowiedź była dwuznaczna - wypowiadałem się
            w superlatywach o transalpach i tenere'ach na wielu poprzednich wątkach. Ale
            ich energii kinetycznej na pewno nie zakwestionujesz.

            Pozdrawiam! MJ.
            • Gość: Maciek XTZ 750 Re: Śmiganie za chlebem IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 24.11.04, 15:42
              hehe.. :) a juz myslalem ze zostalem sklasyfikowany prawie jak motocyklowy
              dresiarz! ;) widze ze mamy taki sam gust co do motorkow, dla mnie tez Africa
              jest chyba szczytem marzen ale niestety narazie poza finansowym zasiegiem. co
              do energii kinetycznej w pelni sie z Toba zgadzam - jezeli ktos twierdzi ze nie
              zrobi nikomu kzywdy motocyklem (w moim przypadku 240 kg sprzeta + 86 kg ja =
              cirka 330 kg) to jest w bledzie. nawet duzo lzejszy skuter tez moze byc w
              nieodpowiednich rekach bardzo niebezpieczny. przy braku odpowiedzialnosci mozna
              kupe nieszczescia narobic. dlatego do jazdy na motocyklu potrzebne jest troche
              rozumu, sporo wyobrazni i respektu dla szybkosci. Pozdrawiam !
              • Gość: MJ Re: Śmiganie za chlebem IP: 149.156.84.* 24.11.04, 17:41
                Ciesz sie, ze sie wyjasnilo!
                Moze sobie kiedy pomachamy z afric twin.
                W kazdym razie tego Ci zycze.
                Na razie!
                • Gość: Maciek XTZ 750 Re: Śmiganie za chlebem IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 24.11.04, 17:57
                  :) A jak ! Pewnie ze se pomachamy ! ;) a nawet pomigamy rasowymi, podwojnymi
                  swiatlami ! :)
                  Pozdro!

                  • Gość: MJ Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:48
                    Oj, rasowymi, rasowymi 'OO' '*O' <- masz, migam.
        • rambo54 Re: Śmiganie za chlebem 17.01.05, 21:19
          zawsze najwiecej do powiedzenia mają ci co nic o danej dziedzinie nie wiedzą.
          zapraszam do mnie na ogon na pare godzin. heheheheeheheh! DOZO NA MIESIE!
      • Gość: blade Re: Śmiganie za chlebem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 18:23
        Co do tego artykułu to mnie rozwaliło zdanie autora, cytuje: "Rozpędzony
        motocykl nie stanowi większego zagrożenia dla innych uczestników ruchu w
        samochodach" BRAWO!!! Gratuluje autorowi fantazji. Tylko niech sobie przypomni
        jak to krasnal na sześciodniówce rozjebał KTMem Fiata Uno i zabił siebie i 2
        osoby z auta. On też nie stanowił zagrożenia, nie ?? Wogóle ten artykuł jest
        całkiem do dupy. To jest oczywiście moje zdanie. PZDR!!!
        • Gość: Koziol Re: Śmiganie za chlebem IP: 217.153.47.* 24.11.04, 18:45
          Nie sugeruj, ze to Krasnal na 6-cio dniowce byl sprawca wypadku. To Fiat Uno
          bez sygnalizacji gwaltownie skrecil w lewo przecinajac tor jazdy motocykla
          czego skutkiem bylo zabicie motocyklisty i siebie i swojego pasazera.

          Co nie zmienia faktu, ze taki tekst to bzdura.
          Moim zdaniem caly artykul jest mocno przekolorowany - to tak jak wedkarze:
          slyszal ktos zeby zlapali mala rybke?
          • Gość: blade Re: Śmiganie za chlebem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 18:07
            Ej stary wez przeczytaj jeszcze raz mój post i powiedz gdzie napisalem ze
            wypadek na ISDE spowodowal krasnal? Napisalem, że STANOWIŁ on zagrożenie dla
            innych uczestników ruchu wbrew temu co twierdzi autor tego beznadziejnego
            artykułu o kurirece, ze rozpędzony motocykl nie zagraża nikomu oprócz samego
            motocyklisty. Nastepnym razem przeczytaj cos 2 razy zanim sie odezwiesz to
            unikniemy takich nieporozumień. PZDR
    • Gość: edwin Re: Śmiganie za chlebem IP: *.miedzyrzec-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.11.04, 20:08
      nie wiem jak to skomentowac... eheheh
    • Gość: Artix Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:48
      Jezdze prawie caly rok na 2 kolach, nabijam kolo 20 tys km rocznie, i dokladnie
      wiem o czym mowa w tym tekscie. Jednak coraz czesciej do polskich kierowcow
      dociera ze na motocykl trzeba uwazac i to mnie cieszy ze zmienia sie mentalnosc
      polskich kierowcow. Choc zdarzaja sie chamy i burki ktorzy za cel i punkt
      honoru maja chyba zabicie lub rozjechanie motocyklisty. Takich burakow trzeba
      uczyc ze motocykl nie musi stac w korku ale wyrywanie lusterek bo ktos ma zly
      dzien nie uwazam za madre. Lepiej olac goscia. I tak zaraz znikniemy a on
      zostanie w korku.
    • Gość: Mati Rower bez zakazów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 23:53
      Jak to dla roweru nie ma świateł i zakazów?!? Skąd taki pomysł?!

      A co do wizyt w pubie, to za prowadzenie roweru pod wpływem alkoholu traci się
      prawo jazdy.
    • Gość: BM Re: Śmiganie za chlebem IP: 216.116.59.* 24.11.04, 01:02
      25km w 25 minut? Na trasie wcale nie trzeba walić stówą, wystarczy średnia
      60km/h=1km/minutę. BM
      • Gość: m Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 01:46

        Kiedy mieszkałam w Londynie, miałam sąsiada, który był kurierem w znanej
        firmie Pony Express. Choć oczywiście zim w Anglii nie mozna porównywac z
        polskimi, to Podziwiałam go, jak ciezko pracuje od rana do nocy, za niezbyt
        wysokie wynagrodzienie. Utrzymywał żonę i dwójke dzieci i nie przelewało im się.
        Był niezywkle miłym i uczynnym człowiekiem, mam nadzieję że to cechy wszystkich,
        również polskich, kurierów
        • sportif Re: Śmiganie za chlebem 24.11.04, 11:14
          Wiesz, tu w Londynie śnieg jest raz na trzy lata - i zim nie ma wcale - a na
          motorach jeździ się cały rok. Woziłem tu pizze na motorze to trochę wiem jak
          jest.
      • jan.kulczyk Re: Śmiganie za chlebem 24.11.04, 10:42
        > 25km w 25 minut? Na trasie wcale nie trzeba walić stówą, wystarczy średnia
        > 60km/h=1km/minutę. BM

        Chodziło o miasto. Spróbuj w centrum Wwy utrzymać średnią choćby 45 km/h.
      • rambo54 Re: Śmiganie za chlebem 17.01.05, 21:26
        tak zgadza się, ale jak się w trasce trzyma 100kmh to i tak w finalnym
        rezultacie wychodzi koło 65kmh średnia;) a po mieście 65kmh średnia, spróbujcie
        utrzymać. pozdr !
      • Gość: Ariel Re: Śmiganie za chlebem IP: *.aster.pl 24.03.05, 22:43
        BM-ie!
        chodzi o prędkość ŚREDNIĄ i to w mieście, gdzie czasem trzeba postać.
        Nie myśl sobie, że jeśli połowę drogi przejedzie się z pr. 30km/h, a drugą
        połowę z pr. 90km/h to średnio wyjdzie 60km/h.
        Dla prędkości nie stosuje się średniej arytmetycznej tylko harmoniczną.

        pozdrawiam,
        Ariel
    • Gość: steffan POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! IP: *.toya.net.pl 24.11.04, 02:01
      kasa kasą, ale porozmawiamy jak w końcu kogoś ZABIJĄ. 120km/h w Warszawie? W
      szczycie? Zastanowcie się {w Gazecie] co wy PROMUJECIE.
      bezmózgi.
      • Gość: ysy Re: POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:25
        W szczycie nie znaczy między samocodami stojącymi / wolno jadącymi w korku.
        biorąc po uwagę przyśpieszenia motocykla to do 120 kmh potrzeba jakieś 100
        pustego pasa
        • Gość: Karol Re: POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! Bandytów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:42
          A ja często jeżdże po W-wi 160 w godz szczytu moją Africą i uważam że chłopaki
          są ok i fajnie jeżdżą na gumie.
          Tak trzymać!!!
          • rambo54 Re: POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! Bandytów! 17.01.05, 21:29
            160? ja przy takiej prędkosći dłubie w nosie i pale szlugi. pełen soft kolego!
            • Gość: zeus Re: POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! Bandytów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:24
              znam cie geju i pie..sz bzdury . w zyciu motocykla na gume nie postawiles .a
              najczesciej cie widze jak pierdzisz z 20 na godz szukajac swojego ego . i
              utrudniasz ruch nawet emerytom w kapeluszach baranie. a jak jestes taki twardy
              to dlaczego teraz cie nie widuje ? dupa ci marznie geju?
      • rambo54 Re: POWINNO SIĘ ICH ZAMKNĄĆ! 17.01.05, 21:27
        zgadzam się, najlepiej zostawić ich na pustyni i dać zatankowaneo ktm !!!
        heheheheeheh
    • Gość: Pietro BEZCZELNA BZDURA Rozpędzony motocykl nie stanowi w IP: *.crowley.pl 24.11.04, 08:05
      Rambo! Nie wypisuj tutaj takich kitów jak "Rozpędzony motocykl nie stanowi
      większego zagrożenia dla innych uczestników ruchu w samochodach". Przecież wiesz
      jak wygląda motocykl zaparkowany wewnątrz innego samochodu (np. jak wpadnie do
      środka przez przednią szybę), a jeśli nie wiesz to nie znasz życia i nie bierz
      sie za dziennikarstwo. I co, dla dziecka które rozkwasisz na przejściu dla
      pieszych jadąc do Rembertowa też byś nie stanowił specjalnego zagrożenia?
      Specjalnie ze względu na takich mądrych jak Ty, jeżdżących na 2 i 4 kólkach,
      którzy myślą np. że "Rozpędzony motocykl nie stanowi większego zagrożenia dla
      innych uczestników ruchu w samochodach" włssnie przesiadam się na Volvo 940
      kombi. Mam nadzieję że się nie spotkamy.



      PS.Jak mam troche miejsca w korku to zawsze trochę się usunę żeby motocykl mógł
      przejechać. Liczę Rambo że trochę zmądrzejesz i nie będziesz przynamniej wciskał
      takich kitów.
      • Gość: ysy Re: BEZCZELNA BZDURA Rozpędzony motocykl nie stan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:28
        najlepszy przykład ostanie ISDE jak gościu wypakował w fiata uno to samochód
        wyglądał jakby sie zderzył ze spychaczem a potem ktoś zaparkował uszkodzony
        motocykl w środku. chyba ze 3 ofiary
      • rambo54 Re: BEZCZELNA BZDURA Rozpędzony motocykl nie stan 17.01.05, 21:31
        gościu, zapraszam na jazdę testową, u mnie na kole,
        nigdy nikogo nie potrąciłem. jak nie umiesz jeździć ponad 120kmh po mieście i
        nie zwracać uwagi na to jakie jest światło, tzn że jestes mięka pupa;)
    • Gość: easy skuter rider 25 km w 25 min = 60 km/h IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 24.11.04, 09:50
      Jedna uwaga - 25 km w 25 min nie oznacza średnią 100 km/h tylko 60 km/h!!!
      Przez zakorkowaną W-wę to i tak dużo jednak to znaczna różnica.
      • Gość: Wojtek a właśnie 100, jeśli nie więcej IP: *.inter-i.wohnheim.uni-mainz.de 24.11.04, 20:10
        60 - przy założeniu, że cały czas jedziesz... Ech, czy jechałeś kiedyś gdzieś w
        4 samochody, nie po autostradzie, ale po regularnej polskiej drodze? Byś się
        dowiedział, jak ostatni musi pruć, żeby nadążyć za jadącym powoli liderem.
    • Gość: eire A ile się zarabia ??? IP: 217.17.46.* 24.11.04, 11:01
      Mam pytanie czy może ktoś z Was wie ile się zarabia na takiej kurierce ???
      • Gość: MJ Re: A ile się zarabia ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:13
        Z artykułu wynika tylko ile można stracić...
      • Gość: Adi Re: A ile się zarabia ??? IP: *.p-s-inter.net 25.11.04, 18:56
        Wlsanie? czy to sie oplaca. Sam mam turystyczne Enduro i chetnie bym popracowal
        w wakacje! najchetniej w UK. Moze ktos wie cos na ten temat??
        Pozdro
      • rambo54 Re: A ile się zarabia ??? 17.01.05, 21:32
        ja zarabiam koło 6000zł ale są tacy co 700zl i tacy co 8000zł. pozdr !
        • Gość: Olek Re: A ile się zarabia ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:28
          Co ty pie..sz nawet na poważne prezerwatywy nie zarobisz
          • Gość: john rambo Re: A ile się zarabia ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:59
            na palenie gumki do trampka styka! pozdro!
        • Gość: 377 ...hehe "kurierka" w Wawie... IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 23.02.05, 17:15
          ...smigalem "troche" na motocyklach jako kurier...tylko w Angli. Z
          doswiadczenia Warszawiaka i motocyklisty wiem ze z lotniska na chelmzynska
          mozna przeleciec w kwadrans jezeli oczywiscie nie pada deszcz...i wystarczy do
          tego chociazby 400ccm warunkiem oczywiscie jest krotka kierownica i trzezwosc
          umyslu ;)
          p.s. kaska w londku to okolo 400-500gbp tygodniowo (jak chce ci sie rano
          wstawac...hyhy)
          pozdrowienia dla wszystkich kurierow i motocyklistow
          ave
    • Gość: X11 Re: Śmiganie za chlebem IP: *.ift.uni.wroc.pl 24.11.04, 11:25
      Nie lubię motocykli, ale zgadzam się z autorem, że wielu kierowców osobówek głowy zostawia w domu.Oni uważają,że nie obowiazują ich żadne przepisy - stają na przejściach dla pieszych/przejazdach dla rowerów, ładują się na pasy kiedy są na nich ludzie, wyprzedzają na skrzyżowaniu jednoślady w skręcając jednocześnie w prawo, omijają korki jadąc po chodniku (Wrocław, ul. Legnicka). Jestem pieszym i rowerzystą, od święta kierowcą, ale z motocyklistami nie miałem żadnych nieprzyjemnych sytuacji.
    • Gość: Procu Re: Śmiganie za chlebem IP: 213.25.96.* 24.11.04, 15:15
      Chciałbym się dowiedzieć ile wytrzymuje moto po takich prubach drogowych
      • Gość: MJ Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 15:24
        Skro tenere'a trzy razy wygrała DaKaR...
        • Gość: kiss of death Re: Śmiganie za chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 02:13
          Sam jezdze duzo po Warszawie i dobrze wiem jak motocyklista jest spostrzegany przez kierowcow puszek.Za kazdym razem ludzie patrza sie jakby widzieli ufo i niestety czesto gesto probuja sie z nami scigac.Widzac ,ze nie maja szans zajezdzaja droge i zachowuja sie w sposob chamski i arogancki.Jak najbardziej zgadzam sie z autorem ,ze kierowcy samochodow w ogole nie zwracaja uwagi na motocykle.To wlasnie przez nich jest tyle smiertelnych wypadkow.Myslenie ogolu ,ze wypadki sa spowodowane nadmierna predkoscia motocykla jest bledne , co udowodnily statystyki wypadkow przeprowadzonych w Poslce. Osoby nie majace nic wspolego z motocyklami czesto mysla ,ze "scigacze" moga stac w miejscu albo jechac 200.

          Radek

          Kawasaki gpx 3/4
          • Gość: XLbarth Re: Śmiganie za chlebem IP: 158.66.1.* 25.11.04, 17:47
            Ogolnie widze czasem tego kolesia z Transalpa i jakos nigdy nie widzialem jak
            wymiata niczym wariat... Ale jesli jest tak jak pisze to w zasadzie tylko
            przykro sie robi, ze kolo ma taka mala wyobraznie. Zawsze myslalem ze z wiekiem
            (doswiadczeniem) u czlowieka takowa wyobraznia pojawia sie. Nic to, jak
            mowia "sa ludzie i taborety...".

            barth & XL6ooLM

            • Gość: Raio Re: S´miganie za chlebem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 13:34
              pracowalem jako kurier co prawda rowerowy ale zabawa podobna. pracowalem we
              wrocku i nie wiem jak jest w stolicy ale u siebie bralem 3zl za przesylke.
              robiac kolo 200km dziennie wychodzilo nawet kolo 100zl czesto bylo po pare
              kopert w jedno miejsce. strasznie bylem po pracy styrany ale kasa niezla i
              wielka radocha z jezdzenia. tez nie ogladalem sie specjalnie na przepisy jedyna
              zasada bylo nie przeszkadzac specjalnie innym uzytkownikom drog. w pracy czesto
              byli pomocni kierowcy ciezowek i busow bo mozna sie bylo zlapac i troche
              odpoczac, chociaz facet ktory chyba specjalnie dla mnie ropedzil sie cysterna
              do 97km/h troche przesadzil, dzieki panowie. a co do bezpieczenstwa motocykla
              dla innych to jakos w to nie wierze. na moto i autem jezdze o wiele ostrozniej
              nie ze wzgledu na siebie tylko innych. rower w porownaniu nawet z motocyklem
              staje w miejscu i nie szalalem po chodnikach. rambo zastanow sie co by sie ze
              mna stalo gdybys mnie trafil przy 100km/h. mial bym jakies szanse na przezycie?
              • rambo54 Re: S´miganie za chlebem 17.01.05, 21:38
                chyba ci na łep padło z tymi cyframi co do cen, przebiegów i zarobków. ja
                czasem robie na moto 200km dziennie i rowem zajeło by ci to koło 14 godzin,
                wiec nie pierd. głupot! a za 3złote za przesyłke i 100zł dniówki to by mi się
                ni chciało z domu wychodzić nawet w lato. z motocyklowym pozdrowieniem!
              • rambo54 Re: S´miganie za chlebem 17.01.05, 21:38
                szanse zawsze są!
            • rambo54 Re: Śmiganie za chlebem 17.01.05, 21:35
              ta spokojna jazda po centrum to tylko prowizorka, alnbo wyczekiwanie na moment
              by było trochę prostej by dać na gume!
      • rambo54 Re: Śmiganie za chlebem 17.01.05, 21:33
        40% tego ile przy normalnym użytkowaniu. szczegóły w tekscie. pozdro
    • Gość: mku OT Re: Śmiganie za chlebem: jakie opony zimą? IP: 62.29.248.* 29.11.04, 14:35
      Pozdrowionka chłopaki, uważajcie na siebie.

      off-topic:
      Mam pytanko szczególnie do 'Piątki': Na jakich oponach jezdzisz w gdy jest
      zimno i mokro?

      (Nie mam tyle kasy zeby eksperymentowac, a zalezy mi na DOBRYCH oponkach na
      jesien-wiosne)

      Michal
      YP-125D.
      michal_kupczyk@SPAM_WONpoczta.onet.pl
      • Gość: 55 OT Re: Śmiganie za chlebem: jakie opony zimą? IP: 213.199.192.* 16.01.05, 23:54
        Siemka!
        W połowie listopada założyłem zimówki firmy HAIDENAU SnowTex. Spisują się
        znakomicie. Polecam. Pozdro. Piątki
    • Gość: F.F Re: Śmiganie za chlebem IP: *.intertop.pl / *.intertop.pl 09.12.04, 19:51
      Rower to super sprawa ,jesli latasz jak kot z pecherzem po scislym Centrum.
      Majac w perspektywie szybkie rozwiezienie rozrzuconych po całej Warszawie
      przesylek, moto daje dodatkowe mozliwosci.
      Pozdro.
      F.F.
    • motofil Re: Śmiganie za chlebem 25.12.04, 22:34
      Zawsze podziwiałem kurierów rowerowych, skuterowych i motocyklowych. Sam jeżdżę
      praktycznie przez cały rok, ale w zimie zazwyczaj jest to 10-15 km, dłuższa
      przerwa i 10-15 km z powrotem, czasem trochę dłuższa trasa. Kurierzy jeżdżą
      parę godzin non stop i nie mają czasu, żeby wejść do ciepłego pomieszczenia,
      ogrzać się, wypić herbatkę. Trzeba być naprawdę twardym.
    • Gość: Jurek pl.rec.motoc Rambo i ci jego kumple to banda świrów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:22
      Powinno sie ich odizolować a najlepiej zamknąć w pierdlu! Kto daje takim prawo
      jazdy?!!! To jak małpie dać brzytwe! Sam mieszkam w Warszawie i nie raz
      widziałem co ten nieobliczalny warjat wyprawia! To szaleniec, umysłowo chory
      gość bo jak nazwać takie zachowanie. Jeździ np na tylnim kole w korku między
      samochodami, i po chodnikach o przejściach dla pieszych nie mówiąc. To banda
      kretynów i tyle. Sam jeżdże motocyklem i wstyd mi że ktoś może mnie kojażyć z
      tymi debilami! Przecież można kogoś okaleczyć tak jeżdżąc. Panowie apeluje
      troche rozumu, w centrum W-wy mamy przecierz ograniczenie do 50 km\h. Jak nie
      umiecie normalnie jeździć to lepiej przesiądźcie się do tramwajów- tak będzie
      lepiej dla nas wszystkich.
      pozdrawiam
      Jurek
      Virago 1100
      • Gość: john rambo Re: Rambo i ci jego kumple to banda świrów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:00
        jurek ogórek, kiełbasa i sznurek! buuuuuuuuuuuu!
      • Gość: MJ Re: Rambo i ci jego kumple to banda świrów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:11
        Racja.
    • Gość: Zeus rambo a gdzie ten twuj złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:37
      Gdzie schowałeś to pruchno ? Kiedy pojeżdże tym gównem? Pokaże ci jak sie
      zapie.. na kole!!!geju
      • Gość: john rambo Re: rambo a gdzie ten twuj złom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:01
        ciągnij druta szmatławcu, co pięt mi nie dorastasz!
        • Gość: rambo54 zmieniłem adres e-mail - rambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:37
          moj nowy adres e-mail to skuteczny@tlen.pl
          pozdrawiam wszystkich motocyklistów !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka