Dodaj do ulubionych

Jazda na kolanie

05.03.05, 19:41
Hej !
Niedawno tak zastanawiałem się co daje kolano w zakręcie ? Bo w czasopismach na fotkach, to kolano musi być, ale jak czasem luknę fotki z np. MotoGP to tam czasem jest bez. Czy to zwykły bajer, czy poprawia stabilność ?.........
PZDR
Obserwuj wątek
    • edwin.sk Re: Jazda na kolanie 05.03.05, 20:01
      jeździłeś kiedyś rowerem.....??
      przejedz dwa razy przez ten sam łuczek jeden z kolanem drugi bez....zrozumiesz...
    • bigadam Re: Jazda na kolanie 05.03.05, 23:15
      kolano wystawiają jak chcą sie podrapać ( o asfalt) bo ich swędzi, jak nie
      swędzi to nie wystawiają ;)
    • xing Re: Jazda na kolanie 05.03.05, 23:59
      Yo!

      Jak na moj gust to chyba chodzi o obnizenie srodka ciezkosci a kolano jest jak
      podporka co bys nie usiadl na winklu przy 100-120 km/h. Moge sie mylic.

      Pozdrowka
      • kojotkurier Re: Jazda na kolanie 06.03.05, 00:11
        ja tam wystawiam kolano na wilklu bo mi taka laska powiedziala ze to fajnie
        wyglada a ja lubie jak cos fajnie wyglada kojot
        • pawel.boruta Re: Jazda na kolanie 06.03.05, 14:35
          Spotkałem się z opinią pewnego starego wyjadacza, ze jazda z wystawionym
          kolanem "dla picu" to totalny obciach :-). Szczególnie jak ma się 0,5 metra do
          ziemi i jedzie na chopperze w dźinsach, którymi też można szlifować asfalt
          (przez chwilę tak, aż się kości przetrą i noga odpadnie) :-) :-). Jakoś na
          mnie podziałała ta argumentacja i trzymam nogi przy zbiorniku. A Wy róbcie co
          chcecie.
          • kojotkurier Re: Jazda na kolanie 06.03.05, 15:33
            ja daje na kolano bo mam takie zajebiste narosle na kolanach i to jedna znie
            wielu okazji zeby je zeszlifowac :) pozdrawiam kojot
    • piotrmoto Re: Jazda na kolanie 07.03.05, 20:05
      Dzięki wam bardzo za odpowiedzi. Naprawdę się czegoś dowiedziałem. Zjechać człowieka to łatwo. Że jak nie jechał Hayabusą to gó.. wie... A sami nie poradzicie i to bynajmniej nie z niewiedzy :(
      PZDR nawet dla tych najgorszych :)


      -------------------------------------------------------
      Suzuki GT 80 L
      Ogar 205 Streetfighter :)
      • edwin.sk Re: Jazda na kolanie 07.03.05, 20:52
        e no mistrzu ja odpowiedziałem dobrze.... sprawdz tak jak napisałem...:P
        • piotrmoto Re: Jazda na kolanie 08.03.05, 16:01
          Zapieprzyli mi rower i chwilowo nie sprawdzę. Pod koniec miesiąca jak będą nowe mopdele to dopiero cosik zdobędędę..
          PZDR


          -------------------------------------------------------
          Suzuki GT 80 L
          Ogar 205 Streetfighter :)
    • kondzik86 Re: Jazda na kolanie 09.03.05, 22:42
      Hehe edwin szczerze to nie wiem o co Ci chodzi z tym kolanem na rowerze bo
      chyba bym nie mógł sie przełamac aby tak złożyć sie rowerem :D... a wracajac do
      kolana to wystawia sie je po to...aby w momencie uślizgu tylniego koła chwilowo
      sie podeprzeć...a właściwie odbić ułamek sekundy...w czasie jazdy po łuku
      kolano nie styka sie z asfaltem...ale taki uślizg to nic strasznego gorzej gdy
      zaczniemy trzeć podnóżkiem bądź wydechem,wówczas unosi sie tylnie koło
      zmiejszajac docisk i powierzchnie styku z asfaltem ,wtedy moto zaczyna
      wężykowac i jest to dosć nieciekawy widok gdy ktoś przed tobą zaczyna dosłownie
      odlatywac...pzdr Konrad
      • edwin.sk Re: Jazda na kolanie 09.03.05, 22:58
        poprostu ja to widziałem inaczej....ale nie mam sliderów na kolanach i tak jeszcze nie próbowałem...no
    • Gość: Marcin Osikowicz Re: Jazda na kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:57
      Ja jestem cieńki leszcz. Ale się mnie zawsze wydaje, że lepiej motocykl
      pochylać w zakręcie mniej niż bardziej, jeśli jest wybór. Jeśli zwiesisz się z
      motocykla to będziesz go mógł bardziej wyprostować w zakręcie, więc mieć
      większą rezerwę przyczepności i możesz szybciej zacząć odwijać na wyjściu. A
      jak się zwiesisz z motocykla, to kolano masz na asfalcie.

      Przypuszczam, że im cięższy kierowca tym większe ma to znaczenie.
      • kondzik86 Re: Jazda na kolanie 09.03.05, 23:23
        Owszem to co mówisz sie zgadza...ale nie trzeba wystawiać kolana zeby wystawić
        dupe z siodła ;)
        • kojotkurier Re: Jazda na kolanie 09.03.05, 23:40
          podpierac sie kolanem w winklu tego jeszcze nie grali teatr groteski
          zaprasza ja chce jeszcze jeszcze jeszcze piszcie prosze mi sie to
          podoba od tego sezonu bede sie wpieral na winklach kiolanami dobre
          pozdrawiam kojot
          • kondzik86 Re: Jazda na kolanie 09.03.05, 23:50
            Hehe a jednak...mogę kiedyś zaprezentować ;) kojot wyszłeś kiedyś za szybko z
            winkla na torze?a może mi sie ubzdurało?
            • kojotkurier Re: Jazda na kolanie 10.03.05, 00:07
              nie nie zdazylo mi sie dlatego jeste troche zszokowany tym kolanem no i
              na koniec -nie ma dnia zeby sie czlowiek czegos nie nauczyl pozdrawiam kojot
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: Jazda na kolanie IP: *.ksw.edu.pl 10.03.05, 18:03
            Maciek Gonet opowiadał, że zdarzyło mu się podeprzeć kolanem w czasie uślizgu
            przedniego koła. Ergo, Kondzik ma rację, albo przynajmniej miewa. Bo nie sądzę
            żeby ktokolwiek wystawiał kolano celem podpierania się, tak jak w zakrętach
            stopą podpierają się endurowcy. To się po prostu zdarzyło, a Gonet miał fuksa,
            że miał kolano w dobrym miejscu i w dobrym czasie.
        • Gość: Marcin Osikowicz Re: Jazda na kolanie IP: *.ksw.edu.pl 10.03.05, 15:28
          To je pravda, jak mawiał Krecik.
          Adaś Dukała, który wyrabia czasy o 10 sekund lepsze ode mnie uważa, że
          ślizgacze w Poznaniu mu niepotrzebne. Może to kwestia wygody. Mnie jest
          wygodniej szorować kolanem jak się zwieszam z motocykla. No i dźwięk tego
          szurania jest całkiem miły.

          Widziałem w Superbiku gości, którzy po jazdach na Ducati999r mieli poobcierane
          łokcie.
          • piotrmoto Re: Jazda na kolanie 10.03.05, 15:38
            heh no, to w Suprbikeu to i ja widziałem :) No i dzięki za (wreszcie) konkretne odpowiedzi.
            A Kojotkurier, wiadomo, podobnie jak połowa forumowiczów zjechać kogoś umie, a sam posiada wiedzy tyle co i ja !
            PZDR


            -------------------------------------------------------
            Suzuki GT 80 L
            Ogar 205 Streetfighter :)
            • kojotkurier Re: Jazda na kolanie 10.03.05, 17:39
              nic cie bracie nie zjechalem sobie pozartowalem ot co,ani ci nie ublizylem
              ani nie mialem zamiaru nie ma to dla mnie znaczenia ile masz lat i czym
              smigasz szanuje cie jako motocykliste jezeli moje zarty nie przypadly ci do
              gustu to przepraszam pozdrawiam kojot
              • Gość: andrzej.62 Re: Jazda na kolanie IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 20:01
                Kojot, spodobało mi się to co napisałeś.Umiesz się zachować i uszanować innych.

                Pozdrawiam.
    • piotrmoto Re: Jazda na kolanie 12.03.05, 11:26
      No, ja też może zbyt pochopnie oceniam ludzi, ale sami wiecie jak to jest :) Sorki Kojot ;)

      -------------------------------------------------------
      Suzuki GT 80 L
      Ogar 205 Streetfighter :)
      • Gość: Puma Re: Jazda na kolanie IP: 195.47.201.* 16.03.05, 14:34
        Chłopcy jacy wy mili wobec siebie jesteście i zabawni i wogóle...:)My
        Dziewczyny lubimy odważnych chópców ale nie kaleki. nie kaleczcie się :)
        • Gość: slawek Re: Jazda na kolanie IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 19.03.05, 21:57
          Troche szkoda ze mariuszek nie wlaczyl sie do dyskusji:) Kolano na zakracie to
          czysta fizyka, dokladnie nie wiem ale na pewno gdzies to znajdziesz jak poszukasz.
          • matmichal Re: Jazda na kolanie 22.03.05, 20:34
            jeśli komuś pasuje wystawiać kolanko to nich to sobie robi -nic mi do
            tego,przeciez niektórzy czują się z kolankiem po prostu pewniej!!!:)))pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka