13.03.05, 13:27
hej wszystkim motobujakom i innym pedziwiatrom.
dawno nie bylo mnie na waszym forum a to dlatego ze zaczely mnie denerwowac
te wasze klotnie i zaczepki slowne...

mam pewien problem zwiazamy z radzieckim wynalazkiem pt. MW 750 a mianowicie -
czy po zmodyfikowaniu pompy olejowej i ogolnym remoncie silnika i
poprawieniu wad fabrycznych mozna smigac tym bez problemu w dalsze
trasy...jesli bym go kupil to na dziendobry szykuje sie trasa z polski do
szkocjiiii - jakies 2800 kilosow a za jakies trzy miechy urlop i z powrotem
do polski na wakacje...no i oczywiscie na mazury... nie wiem czy sie nie
rozpadnie po drodze... laweta odpada bo to zwiekszyloby koszty transportu
kilkukrotnie...szukam kogos kto byl na jakiejs wiekszej wyprawie tym bzykiem
i oczywiscie wrocil...jesli macie jakies linki to rowniez chetnie
skorzystam...z gory dziekuje i pozdrawiam...



w razie co to bede dopiero po 21.00

aaa i pozdrawiam wszystkich viragoujezdzaczy....
Obserwuj wątek
    • kepasaparaspox Re: mw 750 13.03.05, 13:30
      aaa moj adres xxtumnieniema-xx@tlen.pl

      dzieki
      • matmichal Re: mw 750 13.03.05, 18:59
        z ruskami jest tak,że nigdy niw wiadomo co się zjeb.e Mam cywilną wersję tego
        motorka i ze strachu przed awarią niezapuszczałbym się aż tak daleko:)))choć w
        bieszczadach spotkałem ludzi z wawy,którzy jeszcze jechali do szklarskiej na
        zlot(na kaśkach!) co 300 kilosów sprawdzali tylko olej.Więc powodzenia!!podróż
        może się udać przy odrobini szczęścia.pozdr
        • edwin.sk Re: mw 750 13.03.05, 19:55
          każdy rusek jest inny:D tu liczy się egzemplarz jeden pojedzie i wróci drugi nie ruszy:P ale myślę że trochę wiary w siebie i wszysko się uda ale chyba motocykl k-750 lepiej by się do tego nadał...
          • matmichal Re: mw 750 13.03.05, 21:40
            ludzie gadają,że mw jest lepiej wykonany-bo to dla wojska i dawali lepsze
            materiały i solidniej ogólnie go robili!!pozdro
            • edwin.sk Re: mw 750 13.03.05, 22:01
              możliwe, ale jest mniej ekonomicznym motocyklem....no i w mw jest więcej elementów o które trzeba się zatroszczyć...cały napęd kosza który jest chyba niepotrzebny w trasie...
    • Gość: edwin Re: mw 750 IP: *.miedzyrzec-podlaski.sdi.tpnet.pl 13.03.05, 22:08
      a i jeszcze widziałem gdzieś w necie białorusinów, którzy na sowieckich maszynach k-750 i mw-750 wybrali się na zlot słoni w niemczech!! z tego co braciszek tłumaczył dojechali i wrócili bez żadnych problemów...a na jakiejś stronie anglojęzycznej widziałem opis trasy przez afrykę austarlię i inne taki na uralach ale to już na tych 'nowych' volk itp...

      pozdrawiam
      edwin
      • matmichal Re: mw 750 14.03.05, 00:04
        Gość portalu: edwin napisał(a):

        anglo
        > języcznej widziałem opis trasy przez afrykę austarlię i inne taki na uralach
        al
        > e to już na tych 'nowych' volk itp...
        >
        też słyszałem o tym,że na kaśkach organizują wyjazdy przez całą Nową
        Zelandię!!!!był kiedyś taki program i na k-750 (miedzy innymi)jeżdzi król
        Jordanii!:))też ma zdrowie:)
        • edwin.sk Re: mw 750 14.03.05, 07:52
          no tego króla też widizałem:D
          • matmichal Re: mw 750 14.03.05, 11:58
            na tvn turbo leciał też taki reportarz z podróży na ruskach przez pustynię
            Gobi!!ludzie byli z europy zachodniej i jak coś sie popsuło to stwierdzili,że
            to nienaprawialne uszkodzenie silnika(?),a jakiś chińczyk w 2 godziny usunął
            awarię-okazało się,że w skrzyni odpadła maleńka śróbka i ona zablokowała tryby!
            naprawa trawła 2 godziny, a oni chcieli porzycić motorek!!!!!!morał:na tych
            motorkach trzeba się znać, aby wypuszczać się w dalekie strony!:)))pozdr
            • edwin.sk Re: mw 750 14.03.05, 16:15
              słuszne słowa... bo nigdy nie wiadoomo co może pójść...trzeba widziec gdzie szukac przycyzny no i 'twardym trza być a nie mientkim':D
    • louiswmb Re: mw 750 13.03.05, 22:15
      Witam,
      Hmmm...to sie moze udac...tylko jest kilka ale...
      Piszesz ze chcesz go dopiero kupic-zastanawiam sie dlaczego akurat MW750 lub
      dlaczego akurat rusek jezeli chcesz go urzywac z zalozenia na dlugich
      trasach,do tego w MW nie odczepisz kosza,masz naped i przelozenie
      najwolniejsze...na trasie bedzie meka bo nie mozna trzymac dlugo maksa
      (90km/h),bedziesz caly czas wyprzedzany przez tiry :-(
      Przelicz jeszcze to ekonomicznie (pomijam spalanie) czy zakup MW plus kapitalka
      jest oplacalna zwazywszy na niewielka trwalosc-nie lepiej kupic jakas honde NTV
      na kardanie zrobic przeglad i smigac???
      Jezli sie upierasz to moge ci poradzic tylko zeby nic nie przerabiac,wszystko
      wymienic/wyrematowac na parametrach oryginalnych (papa oleju pewnie nie wiele
      zmienia dlatego ze waly sa lozyskowanie tocznie i ona tloczy olej nie tyle pod
      duzym cisnieniem co ma duzy wydatek-wystarczy ze przeleci przez wal i reszta
      smaruje rozbryzgowo),sprawdz i wymien wszystkie lozyska ,nawet w pradnicy...po
      remacie dobrze go dotrzyj na jakims najgorszym oleju a potem zalej jakims
      mineralnym gestym 20W50...nastepnie jakas traska tak z 300km w jedna nastepnie
      pelna weryfikacja i po tych zabiegach pozostaje tylko zyczyc duuuzo szczescia...
      A co do samej trasy to powinienes opracowac sobie jakas traske po drogach
      lokalnych a unikac autostrad dlatego ze to nie sa jego rewiry :-)
      Pisz jak to widzisz...

      Pozdrawiam
      Komar,komar2,Romet,WSK125,WSK175,CZ175,MZ TS250,MZ ETZ250,Junak,Ural650 z
      koszem,Honda VF750S,M-72 z koszem,Yamaha FJ1200,R1150GS(mysle ze na dluzej niz
      rok :-))
      Louis
      • matmichal Re: mw 750 13.03.05, 23:59
        widać,że znasz się na rzeczy!:)dokładnie tak jest!!!na trasie wszyscy cię
        wyprzedzają-żeby chciaż on poleciał tą 100 to by było juz coś-a tak to sie
        wleczesz-koleś z tira przy wyprzedzaniu niebardzo na ciebie zwraca uwagę-często
        musiałem uciekać,bo zachaczyłby o mnie przyczepą!!trzeba mieć nerwy:)))Jedna
        podstawowa kwestia TO NIE JEST MOTOR NA TRASY!!!!!!całe przełożenie i napęd
        wózka to kolejna rzecz,która może się zepsuć!!!to dobry pomysł żeby lepiej
        wybrał japońca!!!pozdro
      • kepasaparaspox do louis'a 14.03.05, 22:22
        dzieki chlopaki!

        louis - mam japonca i oczywiscie na niego nie narzekam ale uwarzam ze
        radzieckie sprzety maja w sobie cos pieknego czego nie maja yamahy suki i inne
        kawy...ten dzwiek boxera z rozregulowanym gaznikiem...zgrzyty w skrzyni przy
        redukcji biegu i inne tam rzeczy maja swoj urok - przynajmniej dla mnie...lubie
        jezdzic w czasie deszczu i <po blocku oczywiscie tez...> wracac do domu
        przemoczony by potem moc z kubkiem kawki goracej usiasc i pomyslec gdzie by tu
        jutro wybyc...to wszystko jest piekne jednak masz racje co do awaryjnosci tych
        motocykli...nigdy nie wiadomo co gdzie i kiedy...a gdy wybierasz sie w dalsza
        trase to niezawodnosc odgrywa bardzo wazna role....to zadna przyjemnosc grzebac
        sie co kazde 100 kilosow w silniku to w skrzyni to jeszcze gdzies...zamiast
        podziwiac to co wokol...masz zupelna racje...jednak chcialbym sprobowac ... na
        takiego starocia choruje juz dlugo...ach swietnie by bylo takim 50 latkiem
        zrobic pare tysiakow...co do ntv to niezly bzyk jednak nie widzialem egzemplaza
        ponizej 40 tysiakow kilosow i od wielu wlascicieli...co prawda nie szukalem
        ale wydaje mi sie ze na rynku polskim nie ma zbyt wielu takich sprzetow w dobry
        stanie...aaa jesli przypomnialbys sobie o jakichs godnych obejzenia stronkach -
        cos jak m72, kaska ,mw to daj prosze znac...chodzi o wyprawy itp.

        dzieki za cenne uwagi

        pozdrawiam

        olegk

        aaa co do pompy to wiem ze smaruje rozbryzgowo z tym ze jeden z cylindrow jest
        slabiej smarowany przez co mocniej sie grzeje i ulega szybszemu
        zuzyciu...mozliwe ze nie mam racji bo nie znam sie wogole na tym
        sprzecie ...jednak aktualnie staram sie nadrobic straty...

        aaa co do autostrad to ich nie lubie i tak czy siak ich unikam...

        pozdrawiam
        • hun660 Re: do louis'a 15.03.05, 08:41
          Z tym smarowaniem to troche inaczej. Wał chlapie olejem do lewego cylindra,
          prawy jest smarowany przez pompę. Zalecany olej musi odpowiadać specyfikacją
          olejom z lat 60-ych, żadnych półsyntetyków ani syntetyków bo ta pompa ich nie
          pociągnie i wtedy zapiłujesz prawy cylinder.

          www.oldtimergarage.szn.pl/
          www.boksery.sowieckie.webpark.pl/

          Pozdr.
          • louiswmb Re: do louis'a 15.03.05, 09:37
            Witam,
            Zgoda z tym smarowniem,nie moglem sobie szybko przypomniec w ktory cylinder tam
            chlapie a w ktory z papy dlatego nie pisalem ;-)
            Nie zmienia to faktu ze w boxerach a szczegolnie dolniakach z takim smarowaniem
            rozbryzgowym najgorsza rzecza jest jak sie go za bardzo pogoni i
            efektywne"chlapanie"zmniejszy sie do poziomu w ktorym (przy zwiekszonej temp.)
            moze nastapic zacieranie cylindra...dlatego dobrze jest nie utrzymywac wysokich
            obrotow przez dluzszy czas..
            A jak wiadomo dolniak z koszem z dyfrem "8" na trasie to tak 60-
            70km/godz,na "9"mozna do 80km/godz.(m72/K750 bez napedu) w MW750 i K750 z
            napedem to raczej tylko pierwsza opcja...
            Co do oleju to ja mialem sprawdzona opcje Alma 20W50(takie zolte okragle
            butelki 1 l,lub w 5 l bankach )ten stosowalem,mozna oczywiscie cos tanszego
            kupic jednak dobrze zeby to byl zwykly olej minaralny o przynajmniej tych
            specyfikacjach(na zime 10w40-bedzie ok)

            Jezeli chodzi o sam wyjazd to przestrzegajac pewnych zasad,majac jakas tam
            wiedze techniczna oraz dobrze wyrematowany uklad napedowy,wydystansowany dyfer-
            to sama wyprawa ma duze szanse powodzenia...
            Osobiscie bym wybral do tego celu K750 lub M72 z koszami bez napedu i z
            dyfrem "9"(mam to przecwiczone i tak bym typowal najlepszego kandydata),MW750
            natomiast to bylby moj typ "ruskiem na Islandie"
            A sama Szkocja to najlepiej promem na miejsce i tam dopiero jazda(radze
            dokladnie przeliczyc kase bo moze sie okazac ze przejazd przez lad wyniesie
            wiecej przy apetycie ruska...pomijajac problematyczne znalezienie polaczenia
            nie autostradowego przez Niemcy(jechalem kilka razy samochodem do Francji)
            Pozdrawiam
            Louis
            • hun660 Re: do louis'a 15.03.05, 11:09
              Dobrze radzisz z tym transportem promem. Rusek spali sporo benzyny po szosie,
              pomijając czas jazdy i możliwość bycia zmiecionym z autobanu przez tira. Pozdr.
              • matmichal Re: do louis'a 15.03.05, 11:22
                A jak już jesteśmy przy tych olejach to ja uzywam najtańszego na rynku-
                cityLotos-15W40 mineralny-może być?????????pozdr
                • louiswmb Re: do louis'a 15.03.05, 13:11
                  matmichal napisał:


                  > cityLotos-15W40 mineralny-może być?????????pozdr
                  -jasne ze moze byc,to jest taki najbardziej uniwersalny jednak ja zamiast 40
                  lalem 50 dlatego ze jest gesciejszy(mineralny sie tak zachowuje-syntetyk nawet
                  60 bylby rzadki)
                  Moim zdaniem jednak mozna poszukac 20W50 mineral za najnizsze pieniadze(marka
                  nie gra zadnej roli),nie wiem czy nawet nie ma jeszcze takiego jak selektol
                  specjal 20W50(pisalo na etykiecie do silnikow starszej generacji lub
                  wyeksploatowanych)-tez byl gesty...
                  Kupic sobie piatke i to chyba nawet na dwie zmiany starczy(cos tam ponad dwa
                  litry wchodzilo ale moge sie mylic)-lepiej czesciej zmieniac niz tylko
                  dolewki...
                  Pozdrawiam
                  Louis
                  • matmichal Re: do louis'a 15.03.05, 17:52
                    no a wskrzynię i wał leje 80W90(hipol)---po jakim przebiegu go trzeba zmienić???
                    pozdr
                    • louiswmb Re: do louis'a 15.03.05, 18:45
                      Tez taki lalem,co do tego co ile trzeba zmieniac to nie wiem co tam w ksiazce
                      serwisowej zalecaja ;-) ....mysle ze jak co roku na wiosne sie to zrobi to
                      powinno wystarczyc a w sezonie sprawdzac tylko i uzupelniac jezeli sa wycieki...
                      Niech mnie ktos poprawi jak jest inaczej..
                      Pozdrawiam
                      • matmichal Re: do louis'a 16.03.05, 02:00
                        to fakt-wycieki są!:)))to znaczy zaznaczam teren!:)))ale trzeba by było
                        wymienić wszystkie uszczelki!!:)pozdr
                        • Gość: adax74 Re: do louis'a IP: *.microchip.net.pl 16.03.05, 19:58
                          Co do smarowania cylindrów prawy rozbryzgowo zwału, lewy troche z wału a troche przez pompe kanałami do cylindra. Co do oleju to 15w50 lub 20w50 może nie najgorszy olej na rynku (bo cholera wie co w tej butelce jest). Wymiana jak jest bardzo brudny lecz nie rzadziej niż co 2500km bo silnik cierpi na tym. Na wycieki trzeba bardzo uważać (niższy poziom oleju słabe smarowanie lecz nie wiecej niż 3/4 miarki, jeśli za dużo nalejesz to zaraz którędyś wychlapie, nawet najlepsze uszczelnienie nie pomoże). Spalanie - to zależy bardzo od gaźników i ich regulacji (moja m-ka wzieła mi na trasie od 6 do 6,5 litra przy ok 60-80km/h, ale na dyfsze 9, załadowany na full, 2 osoby plus pełny kosz bagażu: namiot, butla, klucze-można było na drodze cały motor rozebrac i złożyć, troche części, trasa ze sląska nad morze tam troche i z powrotem. {Oczywiście udało się bez żadnej usterki). wymiana oleju w dyfsze i skrzyni to raz na sezon, chyba że jest bardzo brudny lub pojawią się opiłki. Co do prądnicy to jepiej wymienić na jakiś mały alternator 12V, bo z orginalną prądnicą są zawsze kłopoty (45 wat prądu 6V, TRAGEDIA)
                          Pozdrowienia i udanej podróży.
                          Marcin
                          • matmichal Re: do louis'a 17.03.05, 00:04
                            z ta prądnicą to fakt!ale wymiana całej instalacji tez kosztuje...Gratuluję
                            udanej wyprawy-nie wiem czy bym się odwarzył zapuszczac tak daleko:)pozdr
                          • donlesio Re: do louis'a 17.03.05, 08:43
                            Mialem Dniepra MT16. Zuzycie na trasie rzeczywiście mieściło się w 6 litrach
                            (jazda solo i tak do 80 kmh). Dziwne było, bo Ural kolegi w dwie osoby palił 7,
                            ale on tez ocierał się podczas jazdy o 100 kmh. Olej jak najgorszy. Silnik i
                            skrzyka biegów (przede wszystkim) mają miejsca, gdzie zbierają się
                            zanieczyszczenia. Lepszy olej to wymywa i cały ten syf zamiast grzecznie spac w
                            kąciku, krąży cały czas po łożyskach i między kołami zębatymi. Na zachodzie
                            produkuje się w niewielkich ilościach właśnie oleje do przedwojennych sprzętów.
                            Nie trzeba dodawać, że są droższe od normalnych wspólczesnych olejów. Pomysł
                            ekspedycji (bo tak to trzeba nazwać) podoba mi się. Autostrada może być
                            traumatycznym przeżyciem, natomiast na pewno wszyscy bedą zwalniać na bocznych
                            drogach widząc to cudo. Więc spoko. Do wózka można napchać części skolko
                            ugodno. Motocykle z napędem na wózek na szosie też mają swoje zalety. Zachowują
                            się nieutralnie przy dodawaniu i odejmowaniu gazu, tak, że nie trzeba kontrować
                            kierownicą. Myślę, że po drodze spoka wiele wyrazów sympatii. Powodzenia
                            • edwin.sk Re: do louis'a 17.03.05, 15:32
                              mt-16 solo?? to tak się da??
                              -
                              pani zimie już podziękujemy....następna proszę!!
                              • donlesio Re: do louis'a 17.03.05, 15:46
                                Nie, no z wózkiem. A kolega miał Urala solo. Czy się da? Chyba tak. Nie
                                przecwiczyłem tego, bo go sprzedałem. Trzeba kupić blokadę mostu, na jej wzór
                                zrobić nową z porządnych materiałów, zabudować i wtedy można odczepić wózek.
                                trzeba tylko dorobić ze starego przegubu końcówkę do dyfra. I już
                              • donlesio Re: do louis'a 17.03.05, 15:52
                                Aaaaaaaaaaaaaaaaaa, już wiem! Solo, to miałem na myśli, że jeździłem tylko sam,
                                ale jak dużo miejsca miałem! ;)
                                • edwin.sk Re: do louis'a 17.03.05, 17:41
                                  aaa ja już myślałem że miałeś mt-16 beż napędu:/:P....

                                  pozdrawiam
                                  edwin
                                  • kepasaparaspox Re: do louis'a 19.03.05, 14:45
                                    dzieki chlopaki za dobre rady. mam zamiar sprobowac...trzymajcie kciuki i do
                                    nastepnego razu...byc moze w trasie...?

                                    pozdro 600

                                    olegk
                                    • Gość: Maciek Re: do louis'a IP: *.chello.pl 20.03.05, 13:18
                                      Witam
                                      sluchajcie ja tez mam sprawe. Mam MW750 i zastanawiam sie jak jezdzic solo tzn
                                      bez wozka :) Ostatnio kupilem krzyzaka i do obicalem, dorobilem na tokarce
                                      zaslepke (taka sama tylko ze ma zaslepiony otwor) i w sumie nic nie stoi na
                                      przeszkodzie by jechac bez wozka ale ... doszly mnie sluchy ze dyfer i caly
                                      mechanizm moze nie wytrzymac :/ Czy jest to prawda? Bo ze wzgledow
                                      ekonomicznych latem bym wolal jechac solo. Motocykl oczywiscie ma blokade!
                                      Pozdrawiam i czekam na jakies inne patentowe propozycje :)
                                      Maciek
                                      maciekpior@wp.pl
                                      • kepasaparaspox Re: do louis'a 20.03.05, 19:04
                                        hej. niestety ja nie moge Ci pomoc gdyz nie dysponuje odpowiednia wiedza na ten
                                        temat ale moze inni...?

                                        pozdro 600

                                        olegk
                                        • kepasaparaspox Re: do louis'a 20.03.05, 19:05
                                          aaa zapomnialem spytac ile Twoja emka pali na trasie? da sie zejsc do szostki?
                                          z koszem oczywiscie...
                                      • donlesio Re: do louis'a 21.03.05, 08:07
                                        Super. Jak miałem Dniepra, też tak chciałem zrobić.
                                        Nie sądzę, żeby to się miało rozpaść. Zresztą jesteś pierwszą mi znaną osobą,
                                        która to zrealizowała, więc nikt przed tobą tego nie próbował. Te blokady
                                        powodowały uszkodzenie mostu w przypadku napędu na dwa koła, przy skręcie na
                                        twardszej nawierzchni. Po prostu w mechaniźmie różnicowym wystepowały wtedy b.
                                        duże naprężenia. Jak ktoś to miał włączone i jeszcze sobie przygazował, to miał
                                        pasztet.
                                        • Gość: Maciek Re: do louis'a IP: *.chello.pl 28.03.05, 16:49
                                          heh no prosze pierwsza osoba :] moze to opatentuje :P
                                          No nic ... troche posmigam tak i mam nadzieje ze sie nie rozpadnie nic. Kiedys
                                          widzialem jak ktos jechal z wystajacym krzyzakiem :/ ale to ani nie wyglada
                                          ladnie a poza tym ... chyba ciezko sie z tym wchodzi w zakrety.
                                          Ale mimo wszystko jesli ktos wie jakie moga byc konsekwencje jazdy bez
                                          kosza ... tzn czy faktycznie moze cos sie rozsypac to dajcie znac.
                                          Pozdrowienia z slonecznej Gdyni :]
                                          Maciek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka