Dodaj do ulubionych

Simson na nowe moto!!!!!

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.05.05, 11:28
Tak jak w tytule. Co o tym sądzicie prosze o wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • gixera Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 11:37
      slowem wyjasnienia, co to znaczy "nowe moto"?
      czy nie chodzilo ci o pierwsze?
      • Gość: mistrz Re: Simson na nowe moto!!!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.05.05, 11:38
        oczywiscie ze tak (drobna pomylka)
        • gixera Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 11:42
          ale musi miec sprawne hamulce, bo ja kiedys takim bez hamulcow w drzewo
          przywalilam. ogolnie simson jest ok:-)
    • dragon600 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 11:51
      nie za mocny przypadkiem............ :)
    • harknes Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 16:08
      Maszyna na jeden sezon,bardzo szybko wykorzystasz
      cała "moc" jaką oferuje i po paru miesiącach (albo i wczesniej)
      bedziesz chciał coś mocniejszego,lepiej szarpnij się na 125 ,albo 250.
      Poza tym częste usterki(przynajmniej u mnie),
      ale za to jakie emocje przy wyprzedzaniu furmanki
      szczerze mówiąc to chyba nejlepszy kucyk starej daty
      • Gość: synus Re: Simson na nowe moto!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 17:13
        Ja również miałem simsona na pierwsze moto i nie powiem pierwsze kilka jazd to
        byly emocje kopniecie itd. ale po kilku dniach dosłownie zaczęło brakować...
        Ale jeździłem swoim około 2 lat i po pierwszym sezonie wymieniłem łożyska,
        simeringi i szlif cylindra i chodził jak zegarek chociaz on może z 2 razy mi
        się zepsół a tak wszystko bylo ok...Tylko dobrze musisz mieć zrobioną
        instalację to bedzie wszystko ok kumpel miał takiego z nędzną instalacją i
        krutko mówiąc walił sie jak ku**a...na pierwsze moto ok...

        Pozdr.
    • pitu88 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 17:39
      Chcąc simsonka, rozumiem że nie masz prawka :/
      Ja teraz jeżdze na Simsonie już od roku. Maszyna spoko, ale szybko zacznie ci
      brakować mocy (wyprzedzanie rowerzystów, a przy dobrych wiatrach kaszlaków
      szybko ci sie znudzi). Simek to też nie japonia, i zapewne jest bardziej
      awaryjny, choć jego prosta konstrukcja i niedrogie częśći zamienne z pewnością
      przemawiają za niemieckim produktem. Z rzeczy na które w simku trzeba zwrócic
      uwage to przede wszystkim skrzynia biegów - ja i moi niektórzy znajomy na
      simakach mają z nią problem (po upadku, a napewno ci sie to zdarzy). Trzeba się
      bawić w regulacje, bo np. nie wskakuje Ci 4 bieg... Ale to jest naprawde
      niedrogie, a np. w RG80 troche byś zabulił...
      Simson jest doskonalym materiałem na pierwszy motorek, jeżeli chcesz go
      zajeżdzić :D Ja za rok już robie prawko i mam zamiar wskoczyć na jakieś "500".
      Jak narazie niech simek jest - i Tobie również polecam (w dobrym stanie, aby
      naprawa nie kosztowała więcej niż sim)
      • juchas115 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 19:11
        Uważam to za bardzodobry wybór :) Jeszcze zależy ile masz lat....
        Ja miałem simka i jeździłem na nim około 6 lat (zaczołem jak miałem 9). Nie
        powiem, że się nigdy nie wywaliłem, bo miałem jakies tam małe ślizgy czy "cóś"
        ale nic nigdy mi się ze skrzynią nie działo !. Dobry jest dlatego, że szybko
        nauczysz się obsługiwać silnik w motorku (jakieś małe duperele, które na
        przyszłość mogą się baaardzo przydać ;D), nauczysz się dobrze jeździć i puźniej
        nie będzie większego problemu z większymi pojemnościami. Ja osobiście preferuje
        po kolei a nie od razu wsiadać na potężną moc :D ale to już moja teoria.
        pozdrówka
        • pitu88 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 19:21
          To musiałeś na jakiś niezły modelik trafić :D Znam 6 gościu na simakach, i u 3
          z nich występowały mniejsze lub większe problemy ze skrzynia (jedna nawet się
          sypła). No ale my motorki wykorzystujemy ostro :D
          --
          : Simson S70 :
    • Gość: harknes Re: Simson na nowe moto!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 19:48
      a tak a propos simka,ostatnio jechałem i
      w pewnym momencie coś się zablokowało i nie ma szans aby sie ruszył
      na biegu i automatycznie zrzuca się na luz nie mam pojecia co się stało,
      ostatnio matura więc nie miałem czasu zajrzeć ale w najbliższym czasie
      zamierzam się tym zając,macie jakieś koncepcje?
      zresztą tej maszynie się nie dziwie ,przeszła swoje,(tłumik odpadł podczas
      jazdy,zerwany podnóżek i starter,skrzynia biegów sie sypie,
      ogólnie ledwo zipie, niegdyś 80 zasuwał,a potem z wiekiem coraz gorzej,
      już tylko powinien stać w garażu i cieszyć oko ale na razie ciągle go reanimuje
      • pitu88 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 20:00
        Może to być kwestia wyregulowania poprostu... Z własnego przykładu i znajomych
        wiem, że skrzynia w simaku to niezbyt mocna strona. Widze, że "hard enduro"
        uprawiałeś - tłumik odpadł podczas
        > jazdy,zerwany podnóżek i starter
        :D
        • Gość: harknes Re: Simson na nowe moto!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 20:19
          ze skrzynią faktycznie jest krucho,bardziej boli mnie to
          co się bloknęło,czy to tłok puscił,albo rozrzad nie mam pojęcia wiem że kiedyś
          już taka sytuacja w poscie była ujęta ale dokładnie nie pamietam.
          a co do tłumika to zerwał się o dziwo podczas spokojnej jazdy,
          zjechał się gwint przy cylindrze,o mało bym się wtedy nie nadział na własny
          tłumik,podnózek zerwał sie po lekkim dzwonie(pierwsza jazda na nowym simku)
          kopka zerwała się od niechcenia(poprzedni właściciel zespawał starter z kołkiem
          wychodzącym,przez to nie mogłem na poczatku dostać sie do skrzyni)oprócz tego
          brak rzeczywistej instalacji,światło prawie w ogóle nie swieci
          ,ale ogólnie nie narzekam ,wręcz przeciwnie ,dobrze że jest na czym jeżdzić
          • pitu88 Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 20:49
            Dokładnie, jak sprawia przyjemność to się jeżdzi :D Najważniejsze i tak jest
            to, że motorower ten jest bardzo tani w eksploatacji...
          • edwin.sk Re: Simson na nowe moto!!!!! 09.05.05, 21:56
            Gość portalu: harknes napisał(a):

            >czy to tłok puscił,albo rozrzad

            tak ustaw rozrząd i wszystko będzie grało...
            eh...nie komentuję...a chciałem:P

            pozdrawiam
            edwin
            • dragon600 Re: Simson na nowe moto!!!!! 10.05.05, 07:06
              :):):)
              • Gość: Dzakas Ja jeździłem simsonem S51 3lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:39
                Ja jeździłem simsonem S51 2 lata i poznałem go na tyle dobrze aby sie
                wypowiedzieć. Na co trzeb zwrócić uwage przydałby się filtr paliwa bo gaźnik
                się może zapchnąc i może brakować mocy. Ogólnie ja miałem 3 biegowego po
                wymiananach poleciał raz 76km na godzine, a na dwójce 52km\h wiecej juz się
                zniego nei wydusiło. Na jedynce pociągłem malucha strasznie żucało fakt, że
                robiłem to na pól sprzegle ale rozpedzialem malucha do 10km\h. Ogólnie moge
                powiedzieć był bezararyjny można go było piłować aż świeca przestanie iskre
                dawac to znacyzło wtedy przegrzanie i trzabyło aby chwile odpoczoł bo inaczej
                mocy nie miał. W trase był niezawodny ktoś głupote pisał że ak się przeróci
                skrzynia sie jeb.ie nieprawda ja moim miałem kilka gleb a chyba 3 przy
                predkosci ponad 60. Zgodze sie jedynie ze puzniej ma sie uczucie ze mocy
                brakuje ale tak ja we wszystkim. Wiem ze simek na pierwszy motorek sie oplaca
                bo ejst wmiare tani i bezawaryjne. Moj nie mial zadnych problemow z odapalanie
                ale mial bardzo slabe hamulce jezeli wogole ejst mowa o hamulcach swojego
                sprzedalem z papierami za 630zł zarejstrowany itd. Gosc tóry kupil posiedzial
                niecłąy dzien i można powiedziec jest wstanie idealnym. Silnik pracwal
                znakomicie. Jezeli sie odpowiednio daje oleju do benzyny nei ma mowy o
                zatarciu. Minusem jest to ze po jakims czasie pierscienie daja znak poprzez
                dzwonienie ale sa bardoz tanie i latwe w mozntazu zreszta da sie i jechac na
                takich bezproblemowo i tez znakomicie idzie. Najczestsza wada simsona jest
                zapchany gaznik. Oczywyiscie dobrze jest wozic ze soba jakoms swiece ja polecam
                Boscha za 10zł chodzi jak miodzik. Ogólnie nie powinienes miec prblemow ja
                robilem swoim czasem 100km i bylo ok do benzyny lałem mixol a do silnika Hiopol.
                Jakby jakies pytania co do simka pisz na forum.
                • Gość: DEMON Re: Ja jeździłem simsonem S51... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 15:28
                  Dane mojego SIMA S51:1bieg-30, 2bieg-ponad 50, 3-ok.65, 4-ponad 70
                  Po modyfikacji niestety nie zdąrzyłem sprawdzic danych(bankowo jest o wiele
                  lepiej np.na 3 śmigał ponad 70;na wyższych obr.chodził jak YAMAHA) ponieważ nie
                  podłaczyłem prędkosciomierza a pozatym...

                  Wczoraj miałem glebe nie z tej ziemi!!!!
                  Do południa było pochmurno a pozniej nastąpiło oberwanie chmur(padało ok.30min)
                  i po minucie zmoklem tak jak i wszystko wokol mnie. Normalnie można przeczekać
                  burzę pod drzewkiem (gorzej w lesie iglastym) ale nie w taka masakrującą
                  pogode. Jadąc Simakiem S51-4 po "KAMPINOSIE" w stonę domu stwierdziłem że
                  lepiej będzie przyspieszyć gdyż pogoda nie sprzyja przebywaniu gdziekolwiek.
                  Musiałem przejechać przez bagienka("polana") no i niestety przy ok.60km/h
                  przednie koło poślizgnelo sie ponieważ opona zakleiła sie błotem!!!
                  Na odcinku kilkunastu metrów rozegrała się cała sytuacja.

                  Uślizg na lewym boku, po czym nastąpiło uderzenie i odrzucenie motoru.
                  Przez to ze zawsze jestem z pojazdem na dobre i na zle wybilem sobie dwa palce
                  w lewej ręce, ostro sie poobijalem a motorek musialem jakos pozbierac.
                  Kierownica skrzywiona, kierunki oraz podnóżek głowny wraz z dzwignia biegów
                  urwaly sie, przod skrzywiony ale jakos odpalil (cos brzeczalo w silniku) i
                  wogole nie chcial sie wkrecac powyzej srenich obrotow tzn. max 30km/h na 3 a na
                  4 umieral i strzelal. Niewiem co sie stalo tak dokladnie ale wydaje mi sie ze
                  oberwał wał korbowy od uderzenia lewa stroną. SIMSON był tuningowany przed
                  weekendem tzn.wydech, cylinder itd.
                  TERAZ JUŻ STOJI W GARAŻU I CZEKA NA REMONT, LECZ NAJPIERW WŁAŚCICIEL SAM MUSI
                  SIĘ WYKUROWAĆ.



                  ŻYJCIE W ZGODZIE Z NATURĄ I NIE RÓBCIE RZECZY KTÓRYCH BYŚCIE NIE PAMIĘTALI
                  • saracen1608 Re: Ja jeździłem simsonem S51... 06.06.05, 15:38
                    No to Stary kuruj sie jak najszybciej i wracaj na siodło :D. I nie przejmuj
                    sie - siniaki przestaja bolec po 3-4 dniach, a moto zawsze mozna poskładac.

                    Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia

                    ----
                    Hasło na dzis : Nie da ci młoda, nie da ci zgredka tego co moze dac ci eMZka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka