Gość: krzychu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.06.05, 23:17
hej,
czy ktos z Was moze sie z tym spotkal? mianowicie dochodza mnie metaliczne
oglosy (dzwonienie) z okolic glowicy: cyk-cyk-cyk-cyk-.... zdjelismy z kolega
pokrywe zaworow: luzy fabryczne (przebieg 33000km), lancuch w bdb stanie,
napinacz na swoim miejscu. w serwisie Hondy nie wiedza co to ale chetnie
poszukaja tego za 1000zl (rozebranie silnika na srubki), gosc z serwisu
powiedzial ze to nie zawor zaden ale peknieta moze byc sprezyna zaworowa. cos
nie chce mi sie w to wierzyc bo wydaje mi sie ze peknieta sprezyna nie
pracowalaby w ogole (nie zamykala zaworu) a motocykl ogolnie jezdzi jak
szatan (ostatnio cialem prawie 180). chociaz gdyby np. sam jej koniec byl
ulamany (tak z 0.5-1.0cm...) to kto wie...
prosze o odpowiedzi. moze ktos zna problem z autopsji?
pozdrawiam i dzieki z gory
--------
Krzychu
cb500 '95