Dodaj do ulubionych

Niekończący sie sezon-BZDURA?!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 23:22
Własnie wszyscy ładnie piszą,ze jezdzic póki nie ma śniegu i w ogóle jak
jeszcze sucho
Ale przecież w samochodach zaleca sie zmiane opon na zimowe gdy temperatura
spada ponizej 7 stopni,a o zimowych oponach do moto nie słyszałem:P
Pozdro.
Obserwuj wątek
    • Gość: kondzik86 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! IP: *.devs.futuro.pl 16.11.05, 23:37
      Dobrze ,że sformułowałeś to za pomocą słowa "zaleca się". Motocykl w
      temperaturach bliskich zera wbrew pozorom jest bardzo lekko wyczuwalny i
      oswajalny.Gorzej gdy się zapomnimy.W zeszłym roku głupiego szlifa zaliczyłem
      własnie przez zapomnienie się.Jeździłem wszystko OK -.temp ok 3,5st, sucho czas
      ok 22:00 , wracałem od Asi (wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi) ,postanowiłem
      jeszcze na chwile podjechać do firmy gdzie tam mój strudzony ojciec walczył
      jeszcze z monitorem.Przerwa trwała ok 30min.Ogrzałem sie kask na łeb i wracam
      do moto.Doszłem...usiadłem...odpaliłem...jedynka, spojrzenie w lusterko
      (motocykl stał równolegle do jezdni na którą chciałem wjechać) jedzie autobus
      jakieś 100m... zdąrze! trochę gazu ,ruszyłem delikatnie ..styk opon z
      asfaltem.. teraz gaz! ...i ....czuję że już motocykla juz podemną nie ma...
      oponki ostygły,jezdnia przybrała wilgocią??Przecież mineło zaledwie 30min ,nie
      ciągle była wilgotna...Ale przecież przedchwilą wracałem i wszystko "to" było
      pod kontrolą...

      Można jeździć i w mróz byle było sucho...ale wtedy wypadało by przyłozyć
      wieksza uwage do czynności które wykonujemy odruchowo takie jak np.odkręcanie
      manetki ...
      • Gość: brembo Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 01:13
        ale ty kondzik powinennes wiecej wiedzieć o jedzie przy okokolo zera astopni.
        nie co to ja zwykly kurier. nic nie wiem ty co robisz 30 000km w sezonie.
        • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 08:06
          a ja tam lubie kopny snieg i lesne drogi zima- oczywiscie w takich warunkach
          80kmh to zawrotna predkosc ale lekkie enduro na taka pogode to sama zabawa-
          dodam ze uzywam miekkiej kostki co czasem sprawia troche klopotow ale ogolnie
          jazda na motocyklu zima jest przyjemna
          • goha66 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 10:47
            A ja właśnie dzisiaj rano zostałam nazwana "lamerem" (to podobno znaczy tyle co
            dupa wołowa), bo po tym jak przez kilka minut posypało białym napisałam w
            opisie gg, że nadchodzi koniec sezonu... I chociaż w styczniu tego roku na
            Finał WOŚP pojechało się na motocyklach (ale było +6 i słoneczko), a ostatni
            raz na Hondzie pośmigałam ostatniej niedzieli to po śniegu jeździć raczej nie
            będę ... Tak więc ... jestem lamerem :)... Ciekawe czy jedynym na tym forum?
            Pozdrawiam - Goha
            • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 10:50
              heh!!! 15 stycznia tego roku smigalem plastikiem po autostradzie na niebie nie
              bylo ani jednej chmurki a w sloneczku bylo jakies 15 stopni a za tydzien
              wyruszalem na zlot w siedmiostopniowym mrozie
              • goha66 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:12
                podziwiam, zwłaszcza za odporność na chłód :)
                • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:20
                  to nie odpornosc na chlod tylko niemoc pogodzenie sie z mysla o nie jezdzeniu
                  • Gość: mrmisquamacus Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! IP: *.scansafe.net 17.11.05, 11:35
                    ja zamierzam jezdzic cala (no prawie zime), strasznie mi sie rano podoba,
                    jak odpalam sprzeta a z wydechu idzie slup spalin na wysokosc kilku metrow
                    (ssanie) :) wyglada jakbym parowozem mial jechac.

                    jest tylko jedna rzecz ktora mnie doprowadza do pasji, mianowicie parujaca
                    szybka, a znowu jak jede z uchylona, to wygladam potem przez pare dni jakbym
                    denaturat loil :) heh
                    • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:44
                      no tak parujacy wizjer to jest problem- zalozysz antifoga albo spryskasz szybe
                      preparatem przeciw parowaniu bedzie sie odrazu skraplac i marznac- wzeszlym
                      roku wykonczylem tak szybe z mojego schuberta- zastanawiam sie czy moze lepiej
                      bedzie zalozyc maske okulary i otwarty kask
                      • Gość: mrmisquamacus Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! IP: *.scansafe.net 17.11.05, 12:21
                        wlasnie planowalem kupic jakas sensowna maske termiczna na twarz,
                        tak sie zastanawiam, czy moze wtedy para by sie rozpraszala bardziej?
                        bo na codzien zione para jak smok wawelski i ciagle nic nie widze,

                        a faktycznie jak mrozek zlapie, to bede mogl od razu zeskrobywac :(
                        co do open-face, ja wole integralny, nie czul bym sie bezpiecznie.
                        • okrutny_mariuszek Re: 17.11.05, 12:39
                          maska na twarz tylko pogorszy parowanie
                          wiem z doświadczenia
                          • Gość: mrmisquamacus Re: IP: *.scansafe.net 17.11.05, 13:15
                            czy jest w takim razie jakies inne rozwiazanie?
                            no bo naprawde nie moge siedziec w pracy z geba czerwona jakbym do pracy szedl
                            przez syberie :)

                            a znowu jazda "we mgle" bo tak to wlasnie wyglada, tez mi nie odpowiada.

                            tylko niech nikt nie pisze, idz na autobus ;)
                            • okrutny_mariuszek Re: 17.11.05, 13:39
                              nie wiem, u mnie w każdym razie maska nie zdała egzaminu, no ale moj kask tez
                              nie należy do górnej półki (jakis Caberg-szczękowiec) - jeżdże (jeżeli mi się
                              zdarzy w zimnicę jechać) z lekko uchyloną szybką, co sprawia, ze za bardzo nie
                              wieje. Można też użyć anti-fogów lub innych wynalazków (ktoś kiedyś opisywał,
                              że szybkę dobrze wypolerał.. mydłem i działało to znakomicie - nie było
                              mgiełki, a dobrze wypolerowana szybka nie tworzyła smug czy innych
                              zniekształceń w obrazie) - w każdym razie warto próbować.

                              a z drugiej strony - w londynie i bez mgiełki ;)

                              __________
                              Dla dociekliwych - w Tigerze szybka nie paruje, nie wiem dlaczego
                            • szymon.dziawer (nie) parujące szyby 17.11.05, 13:39
                              Problem jest, rzeczywiście. Nawet mój megaodporny na parowanie AGV przestaje
                              powoli dawać radę. Z maską - cóż, widziałem ją u Adama Badziaka, zakłada ten
                              wynalazek, kiedy jedzie "mokry" wyścig. Maska ta wygląda jak to coś, co mają
                              piloci myśliwców i zakłada się to pod zwykły integralny kask. Podobno działa.
                              Jeszcze można by zapytać kogoś, kto jeździł w Uvexie Boss 3000 z podwójną
                              szybą. Wygląd niespecjalny, ale podobno nigdy nie paruje.
                              www.motorland.com.pl/shop.php?a=opis_prod&id=Boss_3000&categorie=53
                              Szymon
                              • mrmisquamacus Re: (nie) parujące szyby 17.11.05, 14:41
                                >>>Wygląd niespecjalny,

                                hmmm, wyglad rzeczywiscie nie jest to najciekawsza pozycja,
                                aczkolwiek nawet jakby byl najpiekniejszy to budzet wyczerpalem na ten sezon i
                                niestety albo pojawi sie tansze rozwiazanie w stylu maska,
                                tudziez "kominiarka" ;), nie wiem, moze nawet wypoleruje szybke mydlem :)
                                albo wszystko naraz.

                                Testowalem jednego Caberg-a (czytaj zalozylem i wyszedlem na dwor
                                pochuchac :)), to byl chyba model V2 (z przyciemniana szybka zjezdzajaca na
                                twarz jak w mysliwcach), ktory sprzedawca zachwalal jako prawdziwie
                                antyparujacy i coz...zachuchalem go tak ze nic nie bylo widac. Wiem, ze nie
                                jechalem, przez co ne bylo pedu powietrza ale...

                                Co do Londynskiej mgly, to przez poltora roku widzialem ja tylko raz (nie
                                liczac poprzedniej nachuchanej zimy w moim starym agv :))
                        • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 13:24
                          la uzywam maski neoprenowej za 10€ z louisa w niskich temperaturach zdaje swoj
                          egzamin
            • carina79 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:15
              lamer nie kojarzy mi się z dupą wołową, ale faktycznie wydajesz sie nią być,
              tyle, ze nie z powodu niejeżdżenia po śniegu...
              • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:25
                karina czy ty w kazdym watku musisz zaczepki szukac??? jesli nie masz nic do
                powiedzenia nie mow lepiej nic byc moze znajdzie sie ktos kto zacznie to
                doceniac; jesli dobrze zrozumialem to watek o jezdzeníu zima wiec jesli tego
                nie robisz napisz poprostu ze nie jezdzisz bo nie lubisz albo jakis inny powod
                a jesli lubisz to napisz ze lubisz i koniec a jesli chcesz kogos obrazic np
                do niego zadzwon albo sie z nim spotkaj i powiedz mu to w oczy
                • carina79 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:37
                  no to jeżdżę zimą!
                  a Goha sama się prosiła o opinię.
                  • mlody1285 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:48
                    to czy jej sie nalezalo czy nie to juz nie moja sprawa- zaczynam cie doceniac
                    za to ze jezdzisz zima
                    • oz_ktm Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:50
                      hehe carina :) zimą owszem jeździ, ale na sankach :P
                      • carina79 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:54
                        na skuterze śnieżnym i dupolocie. sanki oddałam dzieciom z Domu Dziecka.
                        co złego w jeżdzeniu na sankach???
                    • carina79 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 11:53
                      gdybym nie jeździła to bym jej na pewno nie przetrwała.
                      muszę jednak przyznać, że jeżdzę wtedy mniej, bo niestety jestem mięczakiem i
                      jak zrobię więcej niz 50km zimowego dnia to potem jestem tydzień chora :( przez
                      tydzień się napalam i znowu wyłaże pojeździć i znowu jestem chora. W sumie
                      fajnie, bo szybciej mi zima mija na antybiotykach :)
                      parująca szybka jest problemem, ale wszystkim życzę tylko takich problemów :)
                  • goha66 Re: Niekończący sie sezon-BZDURA?! 17.11.05, 12:17
                    Nie stwierdzam w swoim poscie prośby o opinię... Napisałam, że nie jeżdżę po
                    śniegu, a nie że nie jeżdżę zimą. A swoją opinię na mój temat wsadź sobie w
                    majty, będzie Ci cieplej na sankach...albo napisz do mnie na priva to sobie
                    porozmawiamy (żeby forum nie zaśmiecać)
                    • ireo Re: Niekończący się wątek?! 17.11.05, 13:14
                      goha66 napisała:

                      > Nie stwierdzam w swoim poscie prośby o opinię... Napisałam, że nie jeżdżę po
                      > śniegu, a nie że nie jeżdżę zimą. A swoją opinię na mój temat wsadź sobie w
                      > majty, będzie Ci cieplej na sankach...albo napisz do mnie na priva to sobie
                      > porozmawiamy (żeby forum nie zaśmiecać)


                      bardzo słusznie, może niech tej zimy spróbuje jeździć w majtach
                      (bardzo słusznie, nie zaśmiecać)
                    • zjadaczka_melonow goha :) nt 17.11.05, 13:33

    • deviant.rr w tym sezonie mam inny sposób... 17.11.05, 15:19
      przezimuję na sexie i ciepłych napojach. ewentualnie pośmigam na sankach lub
      dupoślizgu oraz mam jeszcze super dodatek - napompowaną dętkę z dużego fiata -
      więc będzie co robić.
      • pawel_89 Re: w tym sezonie mam inny sposób... 17.11.05, 16:42
        deviant a jezdziles kiedys na detce od stara?? mowie Ci wypas:DD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka