Gość: NYorker
IP: *.dyn.optonline.net
26.11.05, 18:33
"Zabawa jest przednia, ale wciąż nie mam przekonania, czy budowa tego typu
motocykli ma sens."
rozumiem, ze to taka figura literacka. poza jazda na krotkim torze i w
miescie, mozna tez zaopatrzyc sm w jakies scorpiony i pojechac do
nieodleglego lasu. mozna skakac, jezdzic po dziurach. cbr pewnie tez mozna.
przyznam, ze nigdy nie widzialem by ktos na wysokim supermoto wchodzil w
zakret na kolanie, ale to pewnie kwestia promienia krzywizny i od
nawierzchni. ilekroc ogladam jakies zawody sm, to polowe dystansu stanowia
nawierzchnie sypkie bez szerokich lukow. no ale zawody widzialem tylko na
ekranie, wiec mogly nie miescic sie w kadrze.
galerie z mistrzostw ama:
www.amasupermoto.com/gallery_archive.php?UID=KZvdQtjzgsWZVP0SYfSN0CjlN7bXtb
przyjemnie, ze szymon pojezdzil na sm mimo, iz nie widzi w tym sensu. to
znaczy widzi, ale z pomoca:)