vlaad1
16.10.02, 16:29
Byłem w salonie Junaka, obejrzałem, jutro będę jeździł. Junak, prawda, nie
ten sam, ale... Niech ktoś mi pożyczy (a najlepiej da) kasę, to odkupię prawa
i uruchomię produkcję Junaka naszych mażeń. Jeżeli uważacie, że można to
zrobić bez mamony, to czekam na propozycje. Łatwo jest krytykować, trudniej
zrobić coś konstruktywnego. W całej sprawie JUNAKA vel Hyosung jest nadzieja -
polski ślad (ludzie, którzy sprawę ruszyli). Trzeba dać im szansę, skończyć
krytykanctwo. Jeżeli oni splajtują nadzieja na polski motocykl odsunie się
znowu na 30-40 lat. No chyba, że znacie kogoś, kto zaryzykuje kasę, czas i
zbuduje nam POLSKIEGO JUNAKA już jutro.
pzdr, cierpliwości..
Włodek