Gość: oldjapan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.12.05, 13:07
Ja pociągnę jeszcze temat mojego oldjapana;)Daje go jako nowy wątek ale jest
on kontynuacją :"pytań do mechanika"
Już wszystko złożyłem,jestem juz z siebie zadowolony-że podołałem problemowi bez
ukręcenia szpilek itd.Odpalam moto coby sobie staruszek pooddychał,po chwili
paczę a on się "ślinić" zaczyna!!!!Kuuur....!!Złomie!!!!itd itp:)Po chwili
uniesienia zaczynam się zastanawiać gdzie dałem przysłowiowego zada???
I doszedłem do wniosku że błędem moim było nie splanowanie głowicy,choć ta po
wcześniejszym sprawdzeniu wydawała mi się ładnie przylegać do podłoża...??I co
byście na to powiedzieli???
Wycieki nie są ewidentne-takie coby po celinrdach olej sływał.Jest to tylko
lekkie zwilgotnienie podkładek w 2 może 3 miejscach.Czy w takim wypadku wymiana
oleju na gęstrzy coś pomoże??(stosuję 10w40)