Dodaj do ulubionych

smarowanie lańcucha

IP: *.axelspringer.pl / *.axelspringer.pl 25.04.06, 18:51
Pytanie stare jak świat i chyba z gatunku, jak sądzę, wyższości świąt
Wielkiejnocy nad Świętami Bożego Narodzenia: czym smarowac łańcuch - olejami w
sprayu (i kupić do tego kolejny spray do jego czyszczenia), czy też zakupić
nafte (do czyszczenia) i smar przekładniowy? No i jak często sie tym zajmować?
Mechanik w jednym z warsztatów (zmilcze, który, dodam, że w Warszawie) na moje
pytanie o to zrobił wielkkie oczy. - No, jasne, że spray - nie miał wątpliwości.
A wy?
Obserwuj wątek
    • matej23 Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 19:32
      Szpraj nie jest chyba wygodniejszy w użyciu, a szczególnie w trasie. Olej
      przekładniowy jest łatwiejszy do usunięcia z felgi. Ja akurat używam spray'u.
    • jagiel500 Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 20:59
      spray i cleaner , wazne zeby spray mial silikon wtedy starcza na ok.400-600km
      (smarujesz lancuch co 400-600km)

      co do nafty i oleju, jesli lubisz motor w oleju z lancucha to "polewaj" ale
      znacznie wczesniej bedziesz musial wymienic lancuch gdyz w przypadku lancuchow
      tylu o-ring nafta niszczy gumowe o-ringi a co za tym idzie szybsze zuzycie

      pozdro
      jagiel
    • jurgov Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 21:36
      Spray, mam taki co jest super, zastyga i prawie nie świni felgi. Jutro podam Ci
      dokładną nazwę, bo nie pamiętam (trzeba iść do garażu). Smarować trzeba co 500
      km
      Pzdr.
    • ireo Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 22:17
      owszem, temat "czym smarować łańcuch" jest równie popularny jak wersalka i
      meblościanka w polskich mieszkaniach

      brakuje ważnej informacji: jaki to motocykl?

      bo o ile np. wartość rynkowa spraju przekracza wartość motocykla, to
      zdecydowanie polecam smar przekładniowy, przepracowany olej, przeterminowane
      masło itp.
      • bartekexc Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 22:37
        od kiedy nafta niszczy gumę ?
      • Gość: maks Re: smarowanie lańcucha IP: *.axelspringer.pl / *.axelspringer.pl 25.04.06, 22:55
        >>owszem, temat "czym smarować łańcuch" jest równie popularny jak wersalka i
        meblościanka w polskich mieszkaniach
        Rozumiem, że ty masz w domu elitarną Ikeę

        >>brakuje ważnej informacji: jaki to motocykl? bo o ile np. wartość rynkowa
        spraju przekracza wartość motocykla, to zdecydowanie polecam smar przekładniowy,
        przepracowany olej, przeterminowane
        masło itp.

        Motor to dobry, kilkuletni japończy;, jak sądzę, wart nieco więcej niż 5 puszek
        sprayu ze smarem. Zaś sma przekładniowy, przepracowany olej i zjełczałe masło
        polecam do smarowania ciętego języka i poprawienia niewątpliwie wrodzonej
        bystrości
        • ireo Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 10:22
          Gość portalu: maks napisał(a):

          > >>
          > Rozumiem, że ty masz w domu elitarną Ikeę
          >

          w powyższej wypowiedzi poruszyłeś kilka kwestii na raz:
          1. to co rozumiesz
          2. to co mam w domu
          3. to że ikea jest elitarna

          chyba zdajesz sobie sprawę, że omówienie tych punktów przekracza skromne ramy
          niniejszego forum, więc zapytam tylko dlaczego zakładasz, że meblościanka z
          ikei miałaby być lepsza od meblościanki np. z wyszkowa
          • saracen1608 Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 22:01
            > dlaczego zakładasz, że meblościanka z
            > ikei miałaby być lepsza od meblościanki np. z wyszkowa


            Dlatego, albowiem, że , ścianka z wyszkowa wykonana jest z wysokiej jakosci
            płyty wiórowej z drewna wielogatunkowego z dodatkami paieru toaletowego i
            kartonu z klejem glutynowym jako lepiszczem.
            Ikeja natomiast to plebejska sośnina, szlifowana z grubsza o betonowy
            krawężnik, łączona na aluminowych blachowkrętach i oblepiona dodatkami w
            kolorze róż gaciowy lub oczojebny wrzos.
    • jagiel500 Re: smarowanie lańcucha 25.04.06, 22:43
      wtedy kiedy dziala na nia sila tarcia i wzrasta temperatura

      pozdro
      jagiel
      • Gość: brembo Re: smarowanie lańcucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:07
        panowie. łańcuch styla powiedzmy na 25 000km. smarowanie co 400km średnio
        spreyem co styka na 10 razy i kosztuje 35zł.
        koszt łańucha 350zł.
        koszt spreyi na cale zycie lańcucha 200zł

        puszka smaru grafitowego 15zł za 1kg. stara szczoteczka do zębów gratis;) raz na
        tysiac km smaruje hipolem oringi i tyle. co 14 000km zmieniam samą przednia
        zębatke. robie tak do 27/28 000km na zestawie. :)
        • Gość: jazz Re: smarowanie lańcucha IP: *.localnetwork.pl 26.04.06, 01:15
          można też - wzorem kurierów z pocztexu - założyć oliwiarkę i po kłopocie
          • rambo54 Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 01:29
            zadna z nich nie dziaa jak trzeba. ani scottoiler ani samorba

            jazz a ty smarujesz..? ;)
            • jazz-use1 Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 01:33
              w mz nie smaruje się łańcucha
              popsiuty simmering na zębatce wyjściowej załatwia sprawę hu hu huu
              • mariusz-ef Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 07:31
                jazz-use1 napisał:
                > popsiuty simmering na zębatce wyjściowej załatwia sprawę hu hu huu


                R E W E L A C J A! ! ! !
                nie mozna lepiej tego ująć!
              • ireo Re: smarowanie lańcucha 26.04.06, 10:25
                jazz-use1 napisał:

                > w mz nie smaruje się łańcucha
                > popsiuty simmering na zębatce wyjściowej załatwia sprawę hu hu huu
                >

                niezłe, ale nieścisłe, bo to oznacza że w mz smarowanie łańcucha też ma
                miejsce, tyle że automatycznie
    • jurgov Re: do Maksa smarowanie lańcucha 26.04.06, 21:52
      Podaje Ci obiecaną nazwę preparatu: "PMxeramic" preparat oparty na bazie oleju
      syntetycznego z dodatkiem materiału ceramicznego. Stosowany do łancuchów typu
      O-ring we wszelkiego rodzaju motocyklach wyczynowych. Kosztuje kilkanaście
      zeta. pojemnik 200 ml.
    • Gość: enduro woda, spray i nafta IP: 80.68.236.* 27.04.06, 14:58
      Co ja robie w motocyklu terenowym> Co kilka jazd po myciu motocykla wodą myje
      też łańcuch i psikam sprayem. Raz na sezon myje łańcuch w nafcie. Stara
      szczoteczka do zębów + nafta, ostrożnie żeby nie poniszczyć o-ringów. Potem
      oczywiście spray. (nafta nie niszczy gumy)
      Mam 3 rodzaje sprayów i z nich najlepszy jest biły Valvoline chyba z silikonem
      dla terenówek. Nie klei się do niego brud.
      Olej przekładniowy raczej się nie nadaje do o-ringów bo może wchodzić z nimi w
      reakcję i je zniszczyć, chyba że masz zwykły łańcuch. Dodatkowo do oleju czy
      smaru łatwo przywiera brud i to jest duży problem w off-road’ie.
      W instrukcji do motocykla jest napisane ze łańcuch o-ringowy wystarczy przemyć
      czystą woda i zostawić do wyschnięcia. Jednak należy go czymś popryskać bo
      rdzewieje od wody.
      • Gość: maks Re: woda, spray i nafta IP: *.axelspringer.pl 27.04.06, 16:57
        >>> Co ja robie w motocyklu terenowym> Co kilka jazd po myciu motocykla wodą myje
        też łańcuch i psikam sprayem. Raz na sezon myje łańcuch w nafcie. Stara
        szczoteczka do zębów + nafta, ostrożnie żeby nie poniszczyć o-ringów. Potem
        oczywiście spray. (nafta nie niszczy gumy)
        Mam 3 rodzaje sprayów i z nich najlepszy jest biły Valvoline chyba z silikonem
        dla terenówek. Nie klei się do niego brud.
        Olej przekładniowy raczej się nie nadaje do o-ringów bo może wchodzić z nimi w
        reakcję i je zniszczyć, chyba że masz zwykły łańcuch. Dodatkowo do oleju czy
        smaru łatwo przywiera brud i to jest duży problem w off-road’ie.
        W instrukcji do motocykla jest napisane ze łańcuch o-ringowy wystarczy przemyć
        czystą woda i zostawić do wyschnięcia. Jednak należy go czymś popryskać bo
        rdzewieje od wody.

        Dzięki za rady. Choć mój kumpel, katujący w swoim życiu m.in. DR i afrikę
        twierdzi, że tylko nafta i smar przekładniowy. I tak od lat. O wodzie jeszcze
        nie słyszałem :-), co nie oznacza, że to lipa. Nowością jest dla mnie jednak
        info o niszczeniu oringów olejem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka