Dodaj do ulubionych

Buractwo za kierownicą:(

05.05.06, 12:07
Zajechałem dziś na stację benzynową żeby zatankować swoją Hondzię, wszystkie
8 stanowisk było zajęte, niektórzy myli szyby wcale sie nie śpiesząc zreszta,
więc cierpliwie czekałem na puste miejsce. Zwolniły sie prawie wszystkie
naraz, jak to czasem bywa. Po zapłaceniu podzszedłem do motorka i chciałem
spokojnie ubrać kask i rękawice a tu jakis burak krzyczy na mnie żebym mu
sie usunał spod dystrybutora. Patrzę wokół i mówię mu spokojnie, że przeciez
inne są wolne a ja też czekałem zresztą. Wtedy facet zacząl bluzgać, że
jestem złośliwy, że na takiego zreszta wyglądem, że wszyscy motocykliści są
tacy itp, itd. Olałem gościa, spokojnie się ubrałem i ruszyłem a on mi już
prawie wjechał w tylne koło i dalej rzucał mięchem. Może należało mu skuc
mordę? Ale wtedy byłbym taki sam jak on. Choć pewnie wcześniej czy później
ktoś nie wytrzyma i skuje mu tego obleśnego ryja:)

Często zresztą widzę kretyńskie uśmiechy triumfujących buraków kiedy z
premedytacją zajeżdżają mi drogę. Świat należy do nich, czyż nie? A
przynajmniej tak im się wydaje:(
Obserwuj wątek
    • Gość: siurniety_krolik Re: Buractwo za kierownicą:( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 12:37
      jeżeli trafiłeś na takiego prostaka to
      mogłeś spokojnie zostać jescze kilka minut pod dystrybutorem
      i w momencie jak ten ułomny człek nie wytrzymałby nerwowo i zaczął machac ci
      przed nosem rekami normalnie na legalu pie..oć mu raz lub dwa byleby
      skutecznie

      pozdr.
      siurniety
    • mariusz-ef Re: Buractwo za kierownicą:( 05.05.06, 14:19
      zastanow sie co na Twoim miejscu zrobilby Jezus i postap tak samo
      ;-D
      • mariusz-ef Re: o do licha!! 05.05.06, 14:21
        Piszac "Jezus" miałem na mysli Jezusa Chrystusa, a nie Jazz Use'a!
        Bron Cie Boże i Jezusie postapic tak jakby to uczynill Jazz-Use!
        ..az nie moge sobie wyobrazic tez rzezi....
      • Gość: Max Re: Buractwo za kierownicą:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 19:05
        To proste. Jezus zrobilby to samo, co z handlarzami w swiatyni w Jerozolimie(10
        Nisan 33 roku n.e.):D
    • olo2222 Re: Buractwo za kierownicą:( 05.05.06, 19:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=40667087echhh...
      • andreas750 Re: Buractwo za kierownicą:( 05.05.06, 22:08
        Na Twoim miejscu zostawił bym jeszce moto przynajmiej na kilka minut pod
        dystrybutorem i zegarmistrzowska precyzją i predkoscia zówia zapinał bym
        wszystkie suwaki w kombinezonie , poprawił mocowania butów, umył szybke w kasku
        a na koniec poszedł bym jeszcze zapłacic za dodatkowe litry PB bo "przypomniało"
        mi sie ze musze zrobic dodatkowe kilka kaemów a paliwo które zatankowałem jednak
        mi nie wystarczy.
        Jak by podskoczyl i Cie uderzył w ramach obrony mógł bys mu tym czystym kaskiem
        wy..jebac w łeb, wszedzie sa kamery jak by cos- obrona konieczna ;)
        Pozdro i zycze nie spotykania takich kołków na swojej drodze.
    • mejson.e Robić swoje 05.05.06, 23:24
      Po prostu robić swoje i ignorować chamskie zagrywki.
      Nie przeciagać ale i nie lecieć z jęzorem na wierzchu i bez kasku.

      A za wjechanie na koło telefon na policję - spowodowanie kolizji.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: fu Re: Robić swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:15
        > A za wjechanie na koło telefon na policję - spowodowanie kolizji.

        OC dziala tylko na drogach publicznych, tak wiec gdyby ten burol spowodowal kolizje na stacji benzynowej (czyims prywatnym terenie) to poszkodowany moglby co go najwyzej pozwac w sadzie cywilnym , bujac sie miesiacami po sadach i udowadniac ze motor sam sie nie przewrocil, tylko ze to od pukniecia w tylna opone.

        To juz taka natura burakow ze nie potrafia stac w kolejce, to samo mozna zaobserwowac w supermarketach, nawet nie mozna spokojnie zaplacic za towar bo juz przy kasie stoi burak z kolejki, poprostu debilizm i ciezkie ograniczenie umyslowe, prostactwo, 90% polaczkow taka jest.
        • mejson.e Publicznie 06.05.06, 23:12
          Gość portalu: fu napisał(a):

          "OC dziala tylko na drogach publicznych, tak wiec gdyby ten burol spowodowal
          kolizje na stacji benzynowej (czyims prywatnym terenie) to poszkodowany moglby
          co go najwyzej pozwac w sadzie cywilnym , bujac sie miesiacami po sadach i
          udowadniac ze motor sam sie nie przewrocil, tylko ze to od pukniecia w tylna opone."

          A skąd takie rewelacyjne informacje?

          Pocieszę Cię - OC działa gdy na skutek ruchu pojazdu właściciela zostanie
          dokonana szkoda.
          I to nie tylko wobec innego pojazdu.
          Odszkodowanie dostanie takze np właściciel sklepu poza drogą publiczną, jeśli
          uszkodzisz mu drzwi do sklepu podczas manewrowania samochodem.

          Fakt autentyczny - nie zmyślony i "gdybany".

          "To juz taka natura burakow ze nie potrafia stac w kolejce, to samo mozna
          zaobserwowac w supermarketach, nawet nie mozna spokojnie zaplacic za towar bo
          juz przy kasie stoi burak z kolejki"

          Możesz wyjaśnić o co Ci chodzi?

          "debilizm i ciezkie ograniczenie umyslowe, prostactwo, 90% polaczkow taka jest."

          A kolega, to kto, jeśli można spytać?
          Wietnamczyk? Czy "polaczek"?

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • Gość: NYoker Re: Publicznie IP: *.dyn.optonline.net 06.05.06, 23:47
            jam polaczek, ale nie pod rzadami przewodniczacych leppera i giertycha. pierwszy
            raz poczulem sie dobrze poza granica faderlandu.
          • Gość: fu wyjaśnienie o co mi chodziło IP: *.crowley.pl 08.05.06, 10:46
            "To juz taka natura burakow ze nie potrafia stac w kolejce, to samo mozna
            zaobserwowac w supermarketach, nawet nie mozna spokojnie zaplacic za towar bo
            juz przy kasie stoi burak z kolejki"

            mejson.e napisał:
            "Możesz wyjaśnić o co Ci chodzi?"


            Stoje w kolejce w sklepie, podchodze do kasy, ale zeby zapakowac towar spowrotem do wozka muszę przejsc troche dalej , gdy już zapakuje to nie mogę się cofnąć na swoje miejsce tam gdzie jest kasa bo już niecierpliwy burak polaczek mało się nie posika i stoi przy kasie , albo nawet już przy mnie. Czy dlatego że zamierza zapłacić za moje zakupy?? bo co mu to da, ze zajmnie moje miejsce w kolejce, przecież i tak niczego to nie przyspieszy.

            Wytłumaczenie jest proste: ciężkie ograniczenie umysłowe, brak kultury osobistej, buractwo.

    • janczar0 Re: Buractwo za kierownicą:( 06.05.06, 19:29
      Wczoraj jak jechałem motocyklem, to widziałem jak dwóch gości stanęło sobie na
      lewym pasie katamaranami i wymieniali dość agresywnie swoje poglądy, blokując
      jeden z pasów drogi dwupasmowej. Samochody nie wyglądały na uszkodzone. Nie
      wiem jak się cała sytuacja skończyła, ale jeden nawet na drugiego plunął :)
      Piękna ta nasza Polska kultura.
      • ireo Re: Buractwo na forum 06.05.06, 23:33
        janczar0 napisała:

        > ... jeden nawet na drugiego plunął :)
        > Piękna ta nasza Polska kultura.


        tak, a moje szczególne uznanie wzbudził pomysł szerzenia dobrych obyczajów
        metodą "skucia obleśnego ryja". brawo fiszbin. w istocie niczym się to nie
        różni od plucia, poza tym że plujący/wypowiadający pogróżki jest całkowicie
        bezkarny. metoda w sam raz dla marjufka, który dzięki pożytecznemu wynalazkowi
        internetu może nadal pajacować bez ryzyka doznania deformacji tkanek
        • mrmisquamacus Re: Buractwo na forum 07.05.06, 04:50
          czasami jeb*ac komus w ryj to jedyna metoda niestety.
          ni uwierze, ze Ty ireo nigdy nie masz ochoty przestawic komus ryja, po prostu
          nie ma takich ludzi i tyle.
      • Gość: NYorker Re: Buractwo za kierownicą:( IP: *.dyn.optonline.net 06.05.06, 23:45
        to co to jest ta kultura? burak zalicza sie do kultury, czy agrokultury?
        ciekawy jestem, bo zarzucono mi owe buractwo i brak kultury.
        • siekiera77 Re: Buractwo za kierownicą:( 07.05.06, 00:42
          ty jestes burakiem
          na emigracji
          wiec podpadasz pod
          agroturystyke
        • ireo Re: Buractwo za kierownicą:( 07.05.06, 02:54
          Gość portalu: NYorker napisał(a):


          > ... ciekawy jestem, bo zarzucono mi owe buractwo i brak kultury.


          cała rzecz w tym, kto i co zarzuca.
          zarzucaniem treści żołądkowej do przełyku nie ma co się zajmować,
          bo to zjawisko z dziedziny gastrologii, a nie kultury
    • Gość: zeus Re: Buractwo za kierownicą:( IP: *.kim.pl 08.05.06, 10:14
      q...a w sobote, "wladca drogi" nie zadal sobie trudu by looknac w lusterko i
      zajechal mi droge w chwili wyprzedzania... co sie spocilem, to moje :).
      To jednak nie wszystko, patafian sie jeszcze zdenerwowal gdy mialem do niego
      pretensje.... :) i przy kolejnym wyprzedzaniu zrobil dokladnie to samo.
      uwierzcie mi ze mialem ochote przespacerowac sie po nim...
      • Gość: fu rada wuja IP: *.crowley.pl 08.05.06, 10:36
        >uwierzcie mi ze mialem ochote przespacerowac sie po nim...

        strzykawka napełniona brudnym czarnym olejem, i pssiiiik... na szybe gosciowi podczas wyprzedzania. Tylko trzeba sie upewnic ze nikt za nim nie jedzie bo napewno zacznie wtedy hamowac.
    • Gość: fu porada IP: *.crowley.pl 08.05.06, 10:40
      >Olałem gościa, spokojnie się ubrałem i ruszyłem a on mi już
      >prawie wjechał w tylne koło i dalej rzucał mięchem.


      proponuje nastepnym razem wozic ze soba aparat fotograficzny. wyobraz sobie taka sytuacje, burol rzuca sie za kolkiem swojego mesia, trąbi, pośpiesza, a ty bedec juz na moto gotowy do jazdy, wyciagasz aparat i pstrykasz mu fotke i odjezdzasz.

      Zapewniam cie ze na jego mordzie pojawi sie takie zdzwiwienie ze odrazu sie uciszy. Pozniej zapodaj takie zdjecie na forum.
      • ireo Re: porada 08.05.06, 14:01
        Gość portalu: fu napisał(a):

        > ... zapodaj takie zdjecie na forum.

        to jest genialna porada, tylko dość trudno jest zrobić zdjęcie w najlepszym
        momencie. ale forum bardzo by na tym zyskało
    • simon_r Baranki są wszędzie... niestety 12.05.06, 09:37
      a najwięcej się ich spotyka na lewym pasie... otóż jade ja sobie spokojnie TT,
      wjeżdżam na most grota lewym pasem i tak na środku mostu dojeżdżam do jakiejś
      sieny... wszystkie pasy z prawej są wolne ale jako praworządny kierowiec
      najpierw chwilkę posiedziałem mu na ogonie tak z 10m... potem zamrugałem
      światłem i tym mon=mencie co gnój zrobił??... ano za(c)hamował (czyli wciskając
      hamulec pokazał czym jest chamstwo na drodze)!!.. jakbym nie ćwiczył counter
      steeringu tobym mu w dupe wjechał... a tak objechałem go szybciutkow z prawej
      otrąbiłem i pojechałem dalej..
      jednym słowem nie warto zachowywać się grzecznie tylko jechac po swojemu a
      czasem moze nawet odkopać jakiemuś gnojowi lusterko.. tak dla własnej satysfakcji
      • Gość: kultura NYorker Re: Baranki są wszędzie... niestety IP: *.dyn.optonline.net 14.05.06, 05:52
        chyba zaczynam lapac, co to jest ta kultura. to zwyczajnie grzeczne zachowywanie
        sie. jak owieczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka