Dodaj do ulubionych

Buraki na 2 kołach?

IP: *.aster.pl 10.05.06, 22:15
Motocykliśi to podobno fajni ludzie. Jak traktujecie buraków 'gazujacych' w
nocy nocy po ulicach Warszawki? Czy to jest OK dla prawdziwych motocyklistów?
Ja niestety kojarzę każdy motocykl źle. Co z tym zrobimy?

Obserwuj wątek
    • Gość: mrmisquamacus Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.popl.cable.ntl.com 10.05.06, 22:17
      zrobimy to ze my dalej bedziemy jezdzic a Ty bedziesz cierpiec hehehe
      najtansze rozwiazanie to zatyczki do uszu
      • Gość: wasz wrog nr1 Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.aster.pl 10.05.06, 22:24
        No to kolego 'mrmisquamacus' jesteś buraczkiem...
        A miałem nadzieję że sa jeszce normalni.
        Pa

        P.S. Mimo wszystko, ze ci żebyć przeżył te wyścigi
        • Gość: mrmisquamacus Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.popl.cable.ntl.com 10.05.06, 22:33
          "kolego" nikt nie bedzie chowal motocykla po zmroku do garazu i przestawal
          jezdzic bo ktos inny ma takie widzi-mi-sie.

          cytujac ghost-ridera - cierp teraz!!
          • mlody1285 Re: Buraki na 2 kołach? 10.05.06, 23:30
            ja na twoim miejscu kupil bym motocykl i przestal byc burakiem
            • miitch Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 08:12
              mysle ze buraczkiem na motocyklu sie raczej nie da byc
              a w katamaranie to co trzeci :)
          • szymon.dziawer Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 08:25
            Gość portalu: mrmisquamacus napisał(a):
            > "kolego" nikt nie bedzie chowal motocykla po zmroku do garazu i przestawal
            > jezdzic bo ktos inny ma takie widzi-mi-sie.

            Co nie zmienia faktu, że napier.... po nocy z wydechem, który na sobie ma
            adnotację "Not for road use" - czy jakoś tak, to po prostu fatalna akcja. Sam
            mieszkam w dość cichym miejscu na warszawskim Bemowie, a wczoraj ok. 1.00
            słyszałem jak jakieś dresiarstwo - sorrki, ale to tylko z tym mi się kojarzy,
            katowało jakieś sprzęty na ulicy oddalonej od mego domu o dobre 2 km. I
            słyszałem je pomimo zamkniętych, dźwiękoszczelnych - niby okien. To normalne?
            Nigdy nie lubiłem głośnych wydechów, a znienawidziłem je przez właśnie takie,
            buraczano-nocne towarzystwo, kiedy mieszkałem jeszcze przy dość ruchliwej i, na
            moje nieszczęście, niezłej jakościowo Górczewskiej w Warszawie. Taki budzik o
            2:00 w nocy to nic przyjemnego i niech nikt mi nie mówi, że tak nie jest.
            Kocham motocykle, ale nie muszę kochać wszystkich kretynów, którzy na nich
            jeżdżą.
            Szymon
            • Gość: Potas Re: Buraki na 2 kołach? IP: 195.128.228.* 11.05.06, 09:45
              A mi się zdaje, że oni to specjalnie robia w nocy, zeby napawać się soundem. W
              dzień, jak jest duży ruch na ulicach, to pierwszy lepszy czterokołowy parch z
              urwanym wydechem pierdzi głosniej i wrażenie jakos się zaciera. Ale w nocy, a
              szczegónie w okolicach gdzie rzeczywiście nie ma ruchu, to spokojnie mozna
              onanizować sie rykiem wyprutego wydechu. I tacy goście po prostu mają w dupie,
              czy ty spisz, czy nie. A może nawet nie mają, bo oni własnie ryczą dla ciebie i
              całej okolicy, zeby wszyscy zrozumieli, że motocykle sa fajne!
              I niestety, nawet jeżeli 10 000 motocykli stoi w tym czasie spokojnie w
              garażach, to jeden, czy 2 kolesi robi nam opinie w całym mieście
            • indirectus Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 11:47
              Wszystko przez to, że zmieniły się normy pierdzenia.
              Społeczeństwo odwykło, pozostali tylko melomani:)

              Buractwo owszem, czymkolwiek zakłucają sen ludziom, którzy rano wstają do
              roboty żeby utrzymać ten cały bajzel.
              Po Powstańców Śląskich pierdzą całkiem ostro.

              To, że buraków na motocyklach coraz więcej to znak czasu. Moda. Skutek
              działalności periodyków jednośladowych, które poszerzają target bo takie ich
              rola.
            • Gość: mrmisquamacus Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.scansafe.net 11.05.06, 14:36
              jezeli jestes z bemowa, to pewnie wiesz gdzie jest sokratesa, tam na tej
              prostej, rowniez wieczorami odbywaly sie wyscigi, byl halas itd. to moze byc
              denerwujace, ale mnie szczerze mowiac, do pasji o wiele bardziej doprowadzaly
              helikoptery z bemowa, ktore swojego czasu lataly w kolko i na okraglo o kazdej
              porze dnia i nocy.

              czy im ktos zakazywal latac (nie mowie, tu o ratownictwie, ale o zwyklych
              lotach treningowych z czestotliwoscia co 5min)?
              generalnie wszelakiemu dresiarstwu, obojetnie na motach czy nie, bylem, jestem
              i bede przeciw.
              • Gość: zeus Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.kim.pl 29.05.06, 14:59
                albo jeszcze bardziej koscielny nap... swiatek, piatek i niedziela od 5 rano.
                ale im wszystko wolno...
    • Gość: s. Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.06, 11:23
      No i co z tym zrobicie szefie i fajni ludzie?

      W nocy najprzyjemniej się jeździ bo nie ma buraków którzy zajeżdżają drogę,
      jeżdża bez kierunkowskazów(lub włączają je gdy to już nie jest potrzebne) i
      frustatów którzy jazdę samochodem traktują jako możliwość słownego wyżywania się
      na innych.
      Może ktoś powiedzieć - jesteście w miejszości, sprzedajcie 'motory' i
      przyłączcie się do nas, wtedy nikt nic nie będzie miał za złe, jedynie jak
      będziecie wolniej od nas jeździć to będziecie zawalidrogami a jak szybciej to
      piratami drogowymi.
      Nie lepiej najpierw przyjrzeć się sobie krytycznym okiem a potem innych krytykować?
      Ale cóż zrobić przecież najczęściej wygłaszający krytykę na innych jest kierowcą
      doskonałym, nawet jak głośno broni się od tego to w głębi duszy czuje tak i
      wszyscy wokół nie potrafią jeździć i nie potrafią się dostosować do tego, że ON
      jedzie, czapki z głów panowie...
      A wystarczy współgrać, jak ktoś jest szybszy, zwinniejszy czy zamotany to
      zamiast zrobić GRROOOĄĄĄ!!! z wypiekami na twarzy i z płonącymi oczami wyżywać
      się, pomóc.

      p.s.
      Paradoks?
      Krytykowanie krytykujących, to tak jakby obgadywać kogoś, że obgaduje;)
      • Gość: Oto loco Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 11:57
        "Not for road use"
        • Gość: PrzemasFZR Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.adsl.easynet.be 11.05.06, 14:53
          not for road use ?

          podam taka historyjke -kiedys bylem na przegladzie i po podbiciu go od
          strzala ;) zapytalem pana - "a czy nie ma problemu ze mam dosc cichy ale jakby
          nie bylo sportowy wygar?" (nota bene dopuszczony do ruchu = swiadectwo TUV)

          pan mi powiedzial ze kiedys dla ciekawosci mierzyl poziom halasu w motocyklu z
          seryjnym wyfukiem i co....? on takze przekracza dopuszczalne normy jesli
          motocykl wkreci sie na 12 tysiecy.

          to ja mam pytanie - dlaczego sprzedaja motocykle ktore maja po 170 koni i sa za
          glosne? dlaczego sie je rejestruje? jesli sa zarejestrowane to znaczy ze w
          majestacie prawa sobie moga smigac.

          dywagacja - nie wolno zabijac ludzi i z tej prostej przyczyny bron palna
          (przeznaczona wlasnie po to ) jest normalnie zakazana

          a moze by tak sportowe motocykle zakazac jako pojazdy nie dostosowane do ruchu?
          albo tylko na tor?
          dopoki tego sie nie zrobi to trzeba sie z tym pogodzic ze tak bedzie
          (tu oczywiscie nie bronie wypruwanych wygarow bo nie o tym pisze)

          na zakonczenie - sam mam fzr600 i lubie jej dac do pieca, a ze w nocy mozna
          bezpieczniej jechac szybko bo ludzie sa w domach?

          generalnie to uwazam ze bez sensu jest sprzedawanie sportwowych motocykli i
          pozniejszy ostracyzm za szybka sportowa jazde.

          a swoja droga to jak smignie w nocy motocykl to i tak niejest to tak
          denerwujace jak wszelkiego rodzaju sportowe golfiki ktore tez dudnia niemozebnie

          pozdrawiam tych ktorzy jezdza i tych ktorzy spia... taki lajf:D

          • szymon.dziawer Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 15:08
            Gość portalu: PrzemasFZR napisał(a):
            > not for road use ?
            > podam taka historyjke
            > pan mi powiedzial ze kiedys dla ciekawosci mierzyl poziom halasu w motocyklu
            > z seryjnym wyfukiem i co....? on takze przekracza dopuszczalne normy jesli
            > motocykl wkreci sie na 12 tysiecy.

            Na 300 000 obr/min.
            G. prawda. Głośności nie mierzy się na "odcince".
            Ja cały sezon 2004 (może nie cały, bo 3 eliminacje) latałem GSX-R-em 1000 w
            klasie sport (notoabene zajmując 2 miejsce na koniec sezonuw tej klasie) ze
            100% seryjnym wydechem. Każde badanie techniczne jakie przeprowadzano przed
            wyścigami dawał ten sam rezultat - przy 6 000 obr/min 98 Db - norma uliczna.
            Ale jak ktoś potrafi lansować się tylko głośnym wydechem - to jego sprawa.

            Szymon
            • Gość: szynszyll Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.prz.rzeszow.pl 11.05.06, 15:59
              yo!

              cały problem bierze sie z tego, ze mamy pizdy nie policje. dziewczyny ktore
              potrafia jedynie wyczekiwac w krzakach i zbierac na sniadanie. co to jest za
              gadka, ze ludzie z rozwierconymi tlumikami terroryzuja miasto?!?! zapraszam na
              wycieczke do jakiegos cywilizowanego kraju - polecam skandynawie i szwaicarie -
              na motongu z bajeranckim tłumikiem - gwarantowany powrot na butach i kilkaset
              euro mniej w kieszeni. cały polski wiejski 'tuning' czy to samochodow czy
              motocykli tam po prostu nie przechodzi - jezeli pojazd ma JAKIKOLWIEK
              nieseryjny dodatek policjant ma prawo zarzadac dokumentu poswiadczajacego
              homologacje - kumpla za kazdym niemal razem pogranicznik prosi o kwity na
              kangura,progi i halogeny przy terenowce - wiejska samorobka z gazruurki nie
              przejdzie. nie masz kwita, dzwonimy po lawete dostajesz po kulach i sie leczysz
              z głupich pomysłów. ot i wsjo - dopuki sie psy nie zainteresuja pozostanie
              jedynie niewyspanym narzekac na forum.

              szynszyll

              p.s. nie wspominajac o tym, ze przy ładowaniu ile wlezie po ulicach zachodnich
              stolic po godzinie masz wiecej fotek niz z pierwszej komuni.
            • andrewyamaha Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 17:24
              Komu jak komu , ale redaktorowi wprost nie wypada - SEZONÓW przez Ó takie
              • cien1100 Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 17:31
                Miało być "...sezonu w tej klasie".Przeczytaj jeszcze raz,a złapiesz sens.Spacja
                mu się nie wcisnęła.
                • andrewyamaha Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 17:42
                  Całkiem możliwe, mój błąd przyznaje i przepraszam Szymona, przeczytałem zbyt
                  szybko !!!
                  • mariusz-ef Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 17:57
                    az strach pomyslec jak szybko jezdzisz ;-)
                    • andrewyamaha Re: Buraki na 2 kołach? 11.05.06, 19:15
                      EEEEE tak szybko nie śmigam, ale jak każdy motonita mam swoje, tzn. każdy z nas
                      czasami łamie te przepisy w różny sposób , prawda???
            • Gość: PrzemasFZR Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.adsl.easynet.be 12.05.06, 09:08
              no no

              pan redaktor zaczyna sie oburzac zamiast podjac temat na spokojnie
              nie obchodzi mnie czy lata pan po torze a moze tylko ktos w panskim uniformie...

              niech mi pan odpowie na pytania:
              1. czy zawsze po miescie(dla ulatwienia podpowiem ze to nie znaczy tylko z
              50kmh ale rozniez obwodnice i tym podobne) jezdzi pan na 6000obr?
              2. czy jazda z obrotami pow 6000tys jest niedozwolona?


              a poza tym panie szymonie czy raczyl szanowac swoich wspolrozmowcow? zawsze
              mialem pana za osobe kultularna a tu mi pan z g.prawda wyjezdza? co pan
              rozstroj nerwowy ma od glosnych wydechow?


              a tak wogole to ja nie pisze na temat norm do mierzenia glosnosci tylko o tym
              ze na 12 000 kazdywydech jest glosny

              • ireo Re: Buraki na 2 kołach? 24.05.06, 13:50
                Gość portalu: PrzemasFZR napisał(a):

                > no no
                >
                > pan redaktor zaczyna sie oburzac zamiast podjac temat na spokojnie ...

                szymon tak zawsze.
                • Gość: NYorker Re: Buraki na 2 kołach? IP: 70.19.14.* 24.05.06, 15:35
                  musi byc panna.
            • Gość: daro Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 20:40
              a ja mieszkkam kolo lotniska i jakos zyje, nie ma sie co spinac...
    • Gość: MAJERAN Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 13:39
      BURAK TO Z CIEBIE ROZUMIEM CIE ŻE NIE LUBISZ JAK COŚ JEZDZI W NOCY ZA TRWOJIM
      OKNEM ALE TROCHE PRZESADZASZ MOŻE JEŻDZENIE W NOCY IE JEST MĄDRE ALE W DZIEŃ
      JAK NAJBARDZIEJ NIE KAŻDY MOTOCYKLISTA JEST TAKI ....
      • quniok Re: Buraki na 2 kołach? 27.05.06, 12:20
        Loud pipes save lives czyli tłumacząc głosne wydechy ratują życie zgaczam sie z tym w stu procentach. Bo taka jest prawda nie widza nas to może chociaż usłysza
        i nie wpier..ą się prosto przed motor. Sam nie lubie buroków w drechach i adidaskach jeżdzacych na oponach z drutami na wierzchu i głownie na pierwszym biegu na odcince, ale co mozna na to poradzić.Pozatym buroków na 4 kołach jest w wiecej a ich dopaszczone wieśniackie E 30stki wcale nie cichsze i tez najcześciej mozne je spotkac w nocy. Tak to tu wyglada i nie zanosi sie na zmiany.
    • Gość: potek Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.ic.prz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 27.05.06, 21:08
      A moze w spokojnym śnie bardziej niektórym przeszkadzają dzienne stresy i to
      zawrotne tempo życia, a dzwięk motocykla jest tylko tłumaczeniem samego siebie,
      czyli niechęci do motocyklistów
      • Gość: NYorker Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.dyn.optonline.net 30.05.06, 05:17
        'A moze w spokojnym śnie bardziej niektórym przeszkadzają dzienne stresy i to
        zawrotne tempo życia, a dzwięk motocykla jest tylko tłumaczeniem samego siebie,
        czyli niechęci do motocyklistów'

        moze, nie sposob tego dociec. nietrudno jednak zauwazyc, ze odsetek prostactwa
        na motocyklach nie odbiega od powszechnych proporcji. zawsze twierdzilem, ze
        ilosc kol niczego nie determinuje. napisano mi kiedys, ze w polsce motocyklisci
        - podobnie jak w stanach - sa elita na drodze, ale co chwila czytam cos, co
        sprawia, ze powatpiewam. by byc sprawiedliwym dodam, ze widuje tutaj blaznow
        dostajacych erekcji w tlumie, ale widok to bardzo nieczesty.
    • Gość: Olbor Re: Buraki na 2 kołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 21:50
      Słuchaj ja Cię najmocniej przepraszam za motocyklistów buraków z wyprutymi
      tłumikami. Zawsze się jakiś trafi. To margines 1% może. Sam używam sportowej
      600 z fabrycznym tłumikiem i szanuje innych ludzi i swój słuch. W razie czego
      zawsze pozostają środni nasenne i stopery do uszu. Polecam firmy 3M.
      Pamietaj także, że więcej smrodzących i chałasujących ludzi jeździ samochodami.
      Pozdrawiam, a w szczególności tych co mają w golfikach dwie 3 calowe gazrurki z
      tyłu - czy oni nie mają za grosz samokrytycyzmu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka