IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:34
Wyjeżdżałem od Darka Sudera, do którego zajrzałem bez wyraźnego powodu, ot
tak zobaczyć co ma, posmęcić. Na podwórku stał ładny Hornet 900, w sam raz
dla Sarawi. Ale Darka nie było, był leszczyk, który nie wiedział czy, nie
wiedział za ile, a w ogóle urodził się przed chwilą. Nie to nie.

Wyjazd od Darka jest tylko w prawo na ulicę Wielicką, po dwa pasy w każdą, po
środku bariera. Popatrzyłem w lewo - samochody jechały lewym pasem, prawy
wolny. Odwróciłem głowę, ruszyłem z krawężnika w prawo i o dwa centymetry
minąłem się ze Skodą Fabią.

Podniosłem motocykl, dogoniłem, zatrzymałem. Kobitka elegancka, 50 lat,
zrobione paznokcie. Rozmowa była kulturalna, nikt nie powiedział słów które
trzeba by wykropkować, takich jak ci.. na przykład. Ale oprócz tego nie było
miło. Ja uważałem, że o mało mnie nie zabiła, do czego akurat oboje się
zgodziliśmy. Ponadto uważałem, że to jej wina, co w przypadku mojego zgonu
nie robiłoby już różnicy. Ona z kolei uważała, że wyjechałem jej pod koła, a
miała prawo być na tym pasie. W każdym razie kluczową sprawą było to, czy
włączyła kierunkowskaz przed zmianą pasa na prawy, w trakcie, czy już post
factum, żeby nie powiedzieć post mortem. Rozstaliśmy się w gniewie, a ja
zapisałem numer jej samochodu, bo nie chciała wymienić wizytówek.

Miałem rację. Zrobiłem wszystko jak trzeba i w analogicznej sytuacji zrobię
tak samo. Ale jakby mnie tam na Wielickiej wkładali do worka, to ona by miała
rację.
Obserwuj wątek
    • eary Re: Sytuacja 11.08.06, 15:47
      smutna sprawa.. i prawda taka ze nieobecny nie ma racji.. niestety.

      obyś nie musiał się juz więcej przekonywać kto miał jednak racje.
    • Gość: nyorker Re: Sytuacja IP: 70.19.14.* 11.08.06, 15:58
      "Zrobiłem wszystko jak trzeba i w analogicznej sytuacji zrobię tak samo."

      osiku, dam glowe uciac, ze innym razem w takiej sytuacji (samochody na lewym
      pasie, prawy wolny) nie zachowasz sie tak samo. zdaje mi sie, ze chodzi ci
      tylko o dobitna puente.
    • Gość: mrmisquamacus Re: Sytuacja IP: *.scansafe.net 11.08.06, 16:45
      wina baby ewidentna.
      z reguly gdy do drogi glownej sa drogi rownolegle, to pasy sa oddzielone linia
      ciagla, aby wlasnie nie bylo elementu zaskoczki. nie wiem, dokladnie jak sprawa
      wyglada na opisanej drodze, ale z reguly wlasnie tak bywa.

      natomiast jezeli nawet byla linia przerywana, to smiem twierdzic, ze owa Pani
      na prawy pas zjechala w celu wyprzedzenia pojazdow jadacych strona lewa, jej
      wina tez bylaby ewidentna.

      fakt, gdyby Cie trafila to jeszcze by sie pewnie swiadek znalazl, ktory
      stwierdzil, ze wjechales z naddzwiekowa :)
    • Gość: ok_vfr Re: Sytuacja IP: *.olbrachta.pl 11.08.06, 17:52
      Mimo że Cię lubię (na podstawie tego co dotąd napisałeś) to chyba teraz nie
      masz racji a to dlatego, że Ty włączałeś się do ruchu (zdaje się, że
      wyjeżdżałeś z posesji) a taki nie ma żadnych praw wobec juz będących w ruchu,
      nawet tych wyprzedzajacych po prawej.
    • edwin.sk Re: Sytuacja 11.08.06, 18:55
      jakby gdyby coś to wina(większa) byłaby marcina... ty wymuszasz pierwszeństwo, a kobita tylko nie włączyła kierunku... całe szczęście że nic sie nei stało...
      • Gość: nyorker Re: Sytuacja IP: 70.19.14.* 11.08.06, 19:07
        wina, nie wina, winna, niewinna, winny, niewinny.

        motocykl z samochodem nie ma szans. wazne jest, by nie dac sie zabic, a nie
        czyja wina.
        • Gość: Marcin Osikowicz Re: Sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:23
          Racja - mam wrażenie - ulega prawu grawitacji, więc ciąży w kierunku pojazdu o
          większej masie.

          Ja się tak bardzo nie upieram. W przekonaniu racji wykonałem manewr, potem
          dalej w tym przekonaniu dowodziłem swoich praw na drodze. Ale im dłużej od
          zdarzenia tym mniejsza moja wiara w rację. Niepokój natomiast rośnie, bo
          okazało się, że można zachowywać się właściwie i wpakować pod samochód, którego
          kierowca również zachowuje się właściwie.
          • Gość: yamasz Re: Sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:28
            oto Polska właśnie, bo dla tych co mieli pierszeństwo to jest osobna kwatera na cmentarzu...
            Pozdrawiam Yamasz
            :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
            • Gość: baba_zanetti Re: Sytuacja IP: *.itpp.pl 11.08.06, 22:06
              Dla mnie "najlepsze" jest to (może się upieram) że o mało co cię nie
              rozjechała, ty się wywaliłeś ( tak zrozumiałem) a ona jak gdybynigdy nic,
              pojechała sobie dalej! Oczywicie motocyklista to powietrze, a lusterka wsteczne
              to zbędny element! To jest doprawdy żałosne!!! W winę nie wnikam, dobrze że
              nie dałeś się trafić. PZDR.
              • mrmisquamacus Re: Sytuacja 11.08.06, 22:26
                cos okolo roku temu pisalem na tym forum jak staranowala mnie ciezarowka (czyt
                TIR) i koles tez chcial spieprzyc ale mu nie dali. ja sie ledwo podnioslem, moto
                obtarte a koles w najlepsze, przeciez nic sie nie stalo :)
    • Gość: freet Re: Sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:56
      e tam - histeryzujesz ...moglbys sie np. dowiedziec ze masz glejaka
      wielopostaciowego i troche sie pomeczysz przed bliska smiercia;
      a fabia, wozek inwalidzki albo szybki zgon to łatwizna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka