IP: 80.53.12.* 19.01.07, 21:00
Czy przejdę badania lekarskie na motocykl, jeśli jestem daltonistą? Nie mam
problemu z rozróżnianiem świateł, znaków itp. O przypadłości dowiedziałem się
niedawno, bo nie potrafię odczytać liczb z tych kolorowych kropek (3/10).
Oficjalnie nie mam na to żadnego zaświadczenia. W życiu codziennym też nie
mam kłopotów, no może nie wiedziałem jaki moja dziewczyna ma kolor oczu, ale
to przypadłość podobno wielu facetów;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Benek Re: daltonizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:13
      przejdziesz badania o ile bedziesz mial normalnego lekarza. chociaz zadko ktory
      sie czepia.sam nie widze tych smiesznych tablic z cyframi a juz troche jezdze
      legalnie.
      • Gość: moto Re: daltonizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 00:38
        najlepiej jak pojdziesz na wlasna ręke do lekarza który bada kierowców.
        popytaj znajomych bo zazwyczaj starsi dziadkowie na emeryturze robia w domu takie badania za 30 zl.

        ze mna akurat jest wszystko ok, ale nauka jazdy miala takiego wlasnie lekarza po 80tce. Zapytal czy jestem zdrowy czy widze jego i wystawil papier.
    • Gość: danek Re: daltonizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 17:43
      Wszystko powinno być o.k. Mam kumpla, który z obawy że nie przejdzie badań
      zwlekał ze zrobieniem prawka. Również rozróżnia tylko te "podstawowe kolory".
      Przeszedł badania bez problemu. Jeździ bezkolizyjnie od 8miu lat. pozdrawiam.
      powodzenia
    • Gość: ogr Re: daltonizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 20:45
      Jesli chcesz robić prawko dla użytku własnego to nie ma problemu...ale jesli
      chciałbyś być kierowcą zawodowym, to nie ma szans... trochę to dziwne, ale tak
      jest... tez jestem daltonistą i jeżdżę od 12 lat i przejeżdziłem już setki
      tysięcy kilometrów w POlsce i za granicą i nigdy nie miałem ani jedej
      niebezpiecznej sytuacji na drodze z powodu mojej ułomności...kolory na
      sygnalizatorach są wyraziste i jaskrawe i nie mam najmniejszego problemu z
      rospoznaniem który jest który... co dziwne zrobiłem prawko na c+e wydałem od
      cholery kasy i teraz nie mogę zrobić świadectwa kwalifikacji , bo właśnie mam
      daltonizm...a badania lekarskie są dość szczegółowe i trzeba rozpoznać jakieś
      tam odcienie które do bezbiecznego prowadzenia pojazdu są niepotrzebne.. i
      pracować jako kierowca nie mogę, ale prowadzić auto mogę..i tu jest
      nonsens...bo i tak jestem użytkownikiem drogi...jaka różnica czy prywatnie, czy
      zawodowo...klops...a co dziwne w Anglii pracowałem jako kierowca ciężarówki i
      jakoś nikomu to nie przeszkadzało...tutaj w POlsce...nie mam szans... i wiele
      innychj zawodów nie może wykonywać osoba z daltonizmem...
      • Gość: Pacu3 Re: daltonizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:09
        Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase ! w Polsce na każdym kroku
        urzędnicy pobierają opłate rejestrujesz awto znaczek skarbowy wyrejestrowujesz
        znaczek czasem trzeba wpłacić w ich kasie pieniązki oczywiście jeszcze za
        przelew płacisz. To samo tutaj musisz mieć świadectwo kwalifikacji bo to kasiora
        jest przeca ..
    • transplant Re: daltonizm 22.01.07, 18:28
      Witam. Znajac skrajna powierzchownosc w przeprowadzaniu badan lekarskich na
      prawko trzeba by byc calkowicie slepym zeby zaczeli robic jakies problemy.
      Lekarza interesuje tylko 50 zl ktore ma dostac za to pseudobadanie i
      ewentualnie odczytanie paru literek z planszy- tak dal pozorow. Ja mam 3
      kategorie (A, B, C) ale tylko na B musialem byc na badaniu- reszte zalatwil
      instruktor (nie moglem sie urwac z roboty ;). Jesli nie masz na to dowodow to
      nie przyznawaj sie do niczego i bedzie ok. Aha- nie zapomnij wziac ze soba
      50zl ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka