Dodaj do ulubionych

Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraaaaaaa

28.06.03, 14:40
Zdawałem dzis na kat.A w Wawie na ul.Odlewniczej i jakimś dziwnym
przypadkiem udało mi się zdać juz przy pierwszym podejściu.
Wszystkim co mają egzamin przed sobą życze powodzenia i bezstresowej jazdy
po magicznej ósemce :-)
Jeśli ktoś ma jakie pytania dotyczące egzaminu to chętnie odpowiem ( póki
jestem w temacie )

Baaarrdzo szczęśliwy
Marcin
Obserwuj wątek
    • motoloto Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 28.06.03, 14:45
      :))) gratulacje !!!
      • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 28.06.03, 16:55
        ja rowniez gratuluje :)))
        • shredog Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 29.06.03, 14:36
          Ale radość, hehehe. Ja wogóle niezdawałem i sie ciesze. Po co mi prawko, jak
          bez prawka tez można jeździć
    • aard Ja zdaję jutro 02.07.03, 16:06
      I chciałbym zapytać o jedno, ale nie zdążę już pewnie przeczytać odpowiedzi.
      Używałeś migaczy na ósemce i w slalomie?
      • trikom Re: Ja zdaję jutro 02.07.03, 18:49
        aard napisał:

        > I chciałbym zapytać o jedno, ale nie zdążę już pewnie przeczytać odpowiedzi.
        > Używałeś migaczy na ósemce i w slalomie?


        Siema

        Akurat ten egzaminator z którym ja miałem egzamin powiedział że migacze możemy
        włączać jak mamy na to ochotę jednak on tego nie wymaga - zarówno na slalomie
        jak i na ósemce( niektórzy żądaja włączania kierunku ).Jednak obowiązkowe jest
        odwrócenie głowy w kierunku w który za chwilę bedziesz skręcał (
        tzw.upewnienie się o możliwości skrętu ) Reszta egzaminu tj. górka i miasto to
        pikuś :-)
        Powodzenia

        Marcin

        • aard Zdałem, zdałem... :-) 07.07.03, 11:29
          bez problemów, choć ósemkę musiałem powtórzyć i już miaem duszę na ramiemiu.
          Migaczy nie wymagał. A miasto to faktycznie pikuś.
          Dzierżbór motocykliści!!
          • trikom Re: Zdałem, zdałem... :-) 07.07.03, 12:16
            aard napisał:

            > bez problemów, choć ósemkę musiałem powtórzyć i już miaem duszę na ramiemiu.
            > Migaczy nie wymagał. A miasto to faktycznie pikuś.
            > Dzierżbór motocykliści!!


            Gratulacje :-))
            • sdsw Re: Zdałem, zdałem... :-) 04.08.03, 22:12
              Ja mam w marcu 18 i niewiem czy poczekac i zdac od razu na A czy zrobic A1.
              BTW Jaki dali wam motor podczas nauki jazdy ?
              • cruk Re: Zdałem, zdałem... :-) 03.09.03, 17:16
                sdsw napisał:

                > Ja mam w marcu 18 i niewiem czy poczekac i zdac od razu na A czy zrobic A1.

                poczekaj i rob A i tak sezon sie konczy, coraz gorsza jest pogoda i sie mozesz
                nie zdazyc nacieszyc prawkiem..

                > BTW Jaki dali wam motor podczas nauki jazdy ?

                "jamaszki" SR250 - takie jak na egzaminie, chociaz pierwsza jazda na kursie to
                bylo suzuki GN125.
    • xtz Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 05.08.03, 10:27
      GRATULACJIE!!!!
    • andrzejtg Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 06.08.03, 15:39
      To duży sukces, gratulacje!!! Powodzenia w codziennej walce o przeżycie :)

      Pozdrawiam
      andrzejtg
      • vidmantas Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 22.08.03, 12:19
        a tak btw: ile razy sie zdaje srednio? 2-3?

        ciekawe ile razy zdawal jakis rekordzista - moze 10?

        • trikom Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 22.08.03, 13:55
          vidmantas napisał:

          > a tak btw: ile razy sie zdaje srednio? 2-3?
          >
          > ciekawe ile razy zdawal jakis rekordzista - moze 10?
          >

          Siema
          Z tego co się zorientowałem ,to za którym razem zdasz zależy od egzaminatora,
          ( jeżeli słabo śmigasz) a jak masz w miarę pojęcie to zwyczajnie zdajesz za
          pierwszym podejściem ( gdyby nie te nerwy...) Jednak słyszałem opinie że nie
          za często zdarza się ta sztuka za pierwszym podejściem ( farciarz ze mnie!)
          W grupie z którą ja zdawałem były 4 osoby i wszystkie zdały,ale było widać ze
          Ci ludzie nie są prosto po kursie i mają troszke kilometrów za sobą.

          Powodzenia
          Marcin
          • trikom Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 22.08.03, 14:10
            trikom napisał:

            > vidmantas napisał:
            >
            > > a tak btw: ile razy sie zdaje srednio? 2-3?
            > >
            > > ciekawe ile razy zdawal jakis rekordzista - moze 10?
            > >
            >
            > Siema
            > Z tego co się zorientowałem ,to za którym razem zdasz zależy od
            egzaminatora,
            > ( jeżeli słabo śmigasz) a jak masz w miarę pojęcie to zwyczajnie zdajesz za
            > pierwszym podejściem ( gdyby nie te nerwy...) Jednak słyszałem opinie że nie
            > za często zdarza się ta sztuka za pierwszym podejściem ( farciarz ze mnie!)
            > W grupie z którą ja zdawałem były 4 osoby i wszystkie zdały,ale było widać
            ze
            > Ci ludzie nie są prosto po kursie i mają troszke kilometrów za sobą.
            >
            > Powodzenia
            > Marcin
            >
            Wracając do Twojego pytania można przyjąć średnią 2-3 razy, ale do egzaminu
            trzeba podchodzić z przekonaniem że się uda :-) Bo jak nie to po co wogóle
            zdawać??

            Marcin
      • wojtis Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 23.08.03, 12:18
        Andrzejtg ma rację. Prawo jazdy jedna sprawa, ale ile szczęścia trzeba mieć na
        naszych pięknych, tolerancyjnych polskich drogach...
    • kozyr10 Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 22.08.03, 12:27
      NO TO ZAJEBIŚCIE ŻYCZĘ SZEROKIEJ DROGI
      • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 29.08.03, 16:11
        Chlopaki, a jak egzaminatorzy podchodza do dziewczyn zdajacych egzam.?

        Zdaje 3 wrzesnia i zaczyna mi sie to snic po nocach, mimo ze czuje sie w miare
        pewnie w temacie "wywijania" 8 (kochany instruktor w ramach utrudniania mi
        zycia, a to obnizal obroty a to wymyslal inne "patyki w szprychy" i byla walka).

        Miasta raczej sie nie boje. Jedyna rzecz to rozklekotany motor na
        Odlewniczej,ponoc sa dwa jeden - pozal sie boze, drugi z palcem w nosie mozna
        na samym sprzegle 8 przejechac.. Sprzet sprzetem - jak opanuje sie nerwy, to 5
        osemek sie przejedzie, ale jak egzaminator podchodzi do zdajacych dziewczyn?

        • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 29.08.03, 17:38
          tak samo jak do facetow :) Zadnych dodatkowych zadan. ja widzialem jak dwie
          mile panie bedz problemow zdaly. oczywiscie jesli wszystko wykonasz prawidlowo.
          W sumie to egzamina na kat A oblewa sie z wlasnej winy. tu nie mozna sie
          przyczepic ze a to za daleko stanelas a to nie w ta strone. jak sie nie
          podeprzesz i ne wjedziesz na linnie to zdasz :)
          Poczytaj w dziale Prawo jazdy opisalem jak wygladal moj egzamin, wiele zalezy
          od egzaminatora, jesni sie bardziej czepiaja inni mniej, ale bez podzialow
          rasowych czy plciowych :)
          W kazdym razie powodzenia.
          Pozdrawiam

          --------------------------------
          !!! UWAGA !!!
          Sprzedam Amplituner Technics
          szczegóły:
          www.sprzedam.hifi.prv.pl/
          • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 11:58
            serdecznie dzieki za info..

            juz mam osobistycznie scisk zoladka lekki bo czuje ogrom odpowiedzialnosci -
            kurs byl niespodzianka-prezentem mojego mezczyzny i obciachem byloby dac ciala.
            Szczegolnie ze wierzy we mnie ogromnie. Z placem - w pieknych i
            niepowtarzalnych okolicznosciach przyrody - radze sobie raczej dzielnie. W
            atmosferze stresogennej...nie wiem. Na duchu mnie trzyma fakt, ze instruktorzy
            twierdzac ze za latwo "krece" przemycali rozne sztuczki zeby zycie mi utrudnic
            i to mi dodaje troszke otuchy ze "jak na babe" wg nich niezle ogarniam ;-)
            moze strzele sobie 2 lufki przed slalomy i 8 same wyjda ;-))))))

            jak uwazasz - lepiej 8 przejechac miekko na samym sprzegle jesli "maszyna"
            pozwoli i nie bedzie miala obnizonych obrotow, czy smignac je jak Pan Bog
            przykazal, uzywajac gazu i pokonujac je w ludzki "dynamiczniejszy" sposob, czy
            po prostu dostosowac do stanu psychofizycznego sposob jezdzenia?

            mam tendencje do "smigania 8" ale to niesie za soba ryzyko jazdy na pewniaka i
            popelnienie bledu - sciecie i wladowanie sie na linie..

            no dobra dosyc biadolenia "idem" poczytac relacje z egz.
            • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 12:16
              Czesc

              > jak uwazasz - lepiej 8 przejechac miekko na samym sprzegle jesli "maszyna"
              > pozwoli i nie bedzie miala obnizonych obrotow, czy smignac je jak Pan Bog
              > przykazal, uzywajac gazu i pokonujac je w ludzki "dynamiczniejszy" sposob,
              czy
              > po prostu dostosowac do stanu psychofizycznego sposob jezdzenia?
              >
              > mam tendencje do "smigania 8" ale to niesie za soba ryzyko jazdy na pewniaka
              i
              > popelnienie bledu - sciecie i wladowanie sie na linie..

              <ciach>

              Wiec tak, ja nie doradze jak lepij to zrobic. Chyba trzeba to dopasowac do
              aktualnej sytuacji a ktora sie sklada stan motocykla i stan egzaminowanego :)
              Ja przez 7 godzin kursu uczylem sie pokonywac 8 metoda dynamiczna (na pierwszej
              godzinie jazdy wiadomo gazu sie nie uzywa prawie w ogole). Ale na ostatnich 2
              godzinach postanowilem opanowac tez druga metode, czyli wolne toczenie sie sila
              tylko obrotow silnika. Instruktor przykrecil mi troche obroty na minimum, ja od
              czasu do czasu prowadzilem jedna reka co by rownowage sobie poprawic (naprawde
              to cwiczenie mi sie przydalo). Instruktor raczej byl za metoda szybka z gazem,
              ale tez nie protestowal na moje zachcianki. Na egzaminie, poniewaz juz dzien
              wczesniej pojechalem do WORD i ogladalem sobie kilka egzaminow i wiedzialem ze
              motor pojedzie sam bez gazu, podjelem meska decyzje ze jade bez gazu. Dla mnie
              ta metoa byla pewniejsza, trudniej na niej wyjechac za linnie, jedyny problem
              to rownowaga (ale z tym pomoglo mi uczenie sie prowadzenie motoru jedna reka
              ktore dosc dobrze opanoalem, wiec jak jechalem i kierowalem dwoma to juz byla
              dziecieca igraszka :) ) Jak sie na pierwszej probie egzaminu podparlem noga
              mialem chwile zawachania czy druga probe (ostatnia przeciez) dalej jechac bez
              gazu i ryzykowac znow utrate rownowagi, czy sprobowac dynamicznie przejechac.
              Ale stwierdzilem ze raz kozie smierc, wiem jaki blad popelnilem za pierwszym
              razem (kierownicy pozwolilem dojsc do oporu skretu i potem nie moglem jej
              odciagnac od tego oporu) i powiedzialem sobie ze jade po woli, bez gazu
              uwazajac zeby kierownica nie doszla do oporu skretu (czyli staralem sie jezdzic
              szerokimi lukami. Chyba nawet 6 osemek zrobilem, bo juz olalem wszystkie
              niepotrzebne elementy skupilem sie tylko na obowiazkowych, no i zrezygnowalem
              tez z liczenia 8 :)
              Wiec decyzja co do metody musi byc osobista, w czym sie lepiej czujesz, co Ci
              lepiej wychodzi. Mi metoda dynamiczna na cwiczeniach wychodzila calkiem
              sprawnie ale jakos lepiej sie czulem na wolnym kreceniu wiec taka metode
              wybralem, tym bardziej ze tego dnia motor egzaminacyjny na to pozwalal.
              Pozdrawiam i powodzenia :)
              • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 12:31
                Czesc ;-))

                ogromnie Ci dziekuje za przyblizenie tematu i techniki "walki" na placu.. ;-)

                Pewnie zachowam sie tak samo jak Ty i zdecyduje nie ryzykowac,z reszta tak
                sugerowal rowniez instruktor, ze skoro da sie przejechac spokojnie, i bez
                wiekszego ryzyka, to lepiej w ten sposob "zaliczyc" poprawnie 8. A wrazie gdyby
                maszyna miala obnizone obroty, taka sytuacje mam "przecwiczona i opanowana".

                Slyszalam rowniez sprzeczne opinie dotyczace "jazdy wstepnej" - ponoc mozna -
                tylko nie wiele osob wie, ze ma do tego prawo, a egzaminator sila rzeczy nie
                przypomina - poprosic o tzw."jazde wstepna" czyli mozliwosc przejechania
                motorem kilka metrow po prostej.. Czy to prawda? czy jest to prawo wylacznie
                dla pierwszego delikwenta "rozgrzewajacego" motocykl? czy indywidualne widzi-mi-
                sie egzaminujacego?
                • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 13:00
                  Siemka
                  pisalem gzies juz o tym chyba na forum "prawo jazdy" ale powtorze w skrocie.
                  Ja jak bylem dzien wczesniej przed swoim egzaminem to kolega ktory wtedy zdawal
                  poprosil o taka jazde i egzaminator mu pozwolil bez problemow, nawet pozwolil
                  mu zrobic jedna 8 :) Zreszta tego dnia u tego egzaminatora kazdy widzialem ze
                  bez problemu mogl sie przejechac kawaleczek.
                  Natomiast ja nastepnego dnia jak zapytalem czy mozna sie przejechac kawaleczek
                  egzaminator (inny niz dzien wczesniej) odpowiedzial ze mamy dwie proby, ktore
                  powinnym nam w zupelnosci wystarczyc i przejechac sie nie dal :( Koledze ktory
                  mial plac jako pierwszy tez nie pozwolil sie przejechac (motor jest odpalany
                  jakies 10 minut przed egzaminem wiec jest w miare rozgrzany). No a przeciez nie
                  bede mu mowil ze mam prawo i w ogole bo wtedy jest szansa ze nie zdam tego
                  prawka przez nastepne 5 podejsc wiec przemilczalem sprawe :)
                  Wiec zapytac mozesz, nawet powinnas (za to nie oblewaja) ale szansa ze da sie
                  przejechac i wyczuc motor jest mniej wiecej 50/50. Kazdy egzaminator ma swoje
                  widzi mi sie i na jedno pozwala a na drugie nie. U jednego (tego ktory byl
                  dzien przed moim egzaminem) ruszenie podpierajac sie dwoma nogami jest bledem
                  (bo ponoc trzeba ruszac podpierajac sie tylko lewa a prawa na podnozku) a u
                  drugiego (jak bylo w moim przypadku) mozna spokojnie ruszac z obu i bledem to
                  nie jest :)
                  Na egzaminatorow nie ma regoly i najlepiej sie pytac, pytac i pytac :)
                  Pozdrawiam

                  --------------------------------
                  !!! UWAGA !!!
                  Sprzedam Amplituner Technics
                  szczegóły:
                  www.sprzedam.hifi.prv.pl/
                  • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 13:29
                    Ponownie dziekuje ;-)

                    przepraszam za dopytywanie sie, poszperalam troszke po tematach na niniejszym
                    forum, ale moglam "pare" rzeczy przeoczyc.. swiezynka ze mnie na nim jest po
                    prostu i nie sledze na biezaco, ale moje dopytywanie sie nie wynika z lenistwa
                    i niecheci szukania wiadomosci po topikach :-)

                    fakt,kto pyta nie bladzi, warto sie podpytac.. podobnie jest z nieszczesnymi
                    kierunkami na 8 i "glowa" - jeden egz. wymaga tego i tego innego interesuje
                    jedynie glowa ;-)

                    mam nadzieje ze nastepnym moim "problemem" odnosnie ktorego bede miala pytania
                    czy watpliwosci to czy wybrac cruisera, turystyczny etc. ;-)))))))
                    Ostatnio mile mnie zaskoczyl swoja miekkoscia i elastycznoscia prowadzenia
                    kawasaki vulcan 800 (gabaryty a .. ). Troche mialam mozliwosci pojezdzenia na
                    roznych maszynach - jako pasazer (na razie niestety w wiekszosci) - od road
                    kinga,przez wildstara,poprzez fjr1300,po suzuki i "miejska" breve.. ale
                    strasznie ciezko jest "wymyslec" czym by sie samemu chcialo smigac..

                    na razie smieje sie ze przydaloby sie miejsce w garazu na 3maszyny, dla niego,
                    dla mnie i na wspolne wypady w dlugie trasy. Na urlopie zrobilismy przeszlo
                    4000 km po polskim wybrzezu i w Alpach.

                    Pochwale sie jak bedziemy w stanie zaplanowac nastepny wypad juz na dwa
                    motory ;-)
                    • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 18:30
                      Siemka
                      Pytaj, pytaj, ja tez chetnie zawsze odpowiem na temat tego co wiem, albo wskaze
                      linka gdzie o tym pisalem badz czytalem :)
                      Niestety co do doswiadczenia czysto motocyklowego to jestem daleko za toba, bo
                      moja przygoda to zaledwie 11 motogodzin :) A na reszte na razie brak funduszy,
                      ale mam nadzieje ze niebawem cos jednak sie podemna pojawi (poza rowerem :))
                      Pozdrawiam

                      --------------------------------
                      !!! UWAGA !!!
                      Sprzedam Amplituner Technics
                      szczegóły:
                      www.sprzedam.hifi.prv.pl/
                      • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 02.09.03, 08:42
                        ee tam od razu doswiadczenia..
                        na razie to Ty masz prawko na kat.A ;-) wiec to ja Ci zazdraszczam ;-)))

                        po prostu mam taka mozliwosc-szczescie,ze dane mi bylo pasazerowac sie w taki
                        sposob i na tych maszynach..

                        a pytac to na pewno bede,szczegolnie ze dostalam od Cie zielone swiatlo ;-)

                        swojego czasu rower tez byl tym aktywniejszym elementem zycia, ale hmm wszystko
                        przemija ;-) ludzie..maszyny sie zmieniaja ;-))...
    • trikom Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 29.08.03, 22:16
      Siemanko

      Zgadzam sie z opina Polokokta :-)
      Tylko dodam że jak ja zdawalem ( Odlewnicza ) tj.28 czerwca tego roku to był
      tylko jeden motorek baardzo rozklekotany i na dodatek egzaminator zabronił
      jezdzic na półsprzęgle na ósemce i łatwo było przesadzic z gazem i nie wyrobić
      się na łuku.Na szczęście większości osób udawało się przebrnąć przez ten
      manewr mimo lichego sprzętu :-)
      Tobie tez tego życze

      Pozdrawiam
      Marcin
      • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 29.08.03, 23:11
        Siemka.
        Ja jak zdawalem 7 sierpnia to tez byl tylkoo jeden motor (ponoc ten juz jest od
        dluzszego czasu a z tym drugim niewiadomo co sie z stalo - tak mowil moj
        instruktor, drugi ponoc sam niepojedzie, trzeba polsprzeglo, albo pelne
        sprzeglo w zakretach i gaz na prostej) a motorek jechal bez gazu bez
        polsprzegla, ot tak poprostu sie toczyl po wolutku.
        Pozdrawiam

        --------------------------------
        !!! UWAGA !!!
        Sprzedam Amplituner Technics
        szczegóły:
        www.sprzedam.hifi.prv.pl/
        • cruk Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 13:53
          :-)) tez slyszalam ze sie im tamten rozkraczyl i zostal "li i jedynie" samo-
          toczacy sie, a na tym drugim - nieobecnym - trzeba bylo staczac niezle walki..

          co do szczescia do zdawania przygladalam sie paru "akcjom". Bywaly i
          przypadki,gdy zdawal kompletnie zielony ogorek, chlopak jezdzacy bez prawka i
          idacy na pewniaka na egzamin. Ogorek strasznie walczac przemeczyl 8 i zdal,ale
          oblal na miescie bo "zapomnial" ze ciagnie za soba ogon w postaci egzaminatora
          i mu myknal na pasach, po skrecie w prawo. A pewniak oblal plac. Rekordzista
          ktorego mialam okazje poznac mial za soba 4 proby zakonczone niepowodzeniem..

          Moim zdaniem jesli ktos zdaje jakiekolwiek prawko kilkanascie razy bez skutku
          to jest to znak niebios..powazny znak ;-))

          A prawko na motor chyba lepiej robic, gdy sie w opinii innych ludzi niezle
          ogarnia sztuke prowadzenia samochodu, ale to moje takie male "babskie" zdanie ;-
          )

          • polokokt Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 18:35
            Kiedys z klega motocyklistą jechałem samochodem po stolicy, kolega kierował a
            ja go prowadziłem i mówiłem gdzie ma skręcić (kolega przyjezdny, nie z
            Warszawy), który pas zająć żeby miał łatwiej zjechać tam gdzie chcemy (akurat
            omijaliśmy jakieś korki w centrum jednokierunkowymi ulicami, podwórkami itp :))
            i kolega powiedział że nadaje sie na instruktora tak to dokładnie tłumacze :)
            A ja znam gości aktóry od jakiegoś czasu pomyka na R6 zdawał trzy razy i zdać
            nie może. Ja jak byłem na egzaminie to ze mną zdawał kolega który też ponoć od
            jakiegoś już czasu jeżdzi motorami i tamta próba była druga z kolei, niestety
            nie wiem czy udana bo w tej radości zapomniałem sie dowiedzieć :)
            Pozdrawiam

            --------------------------------
            !!! UWAGA !!!
            Sprzedam Amplituner Technics
            szczegóły:
            www.sprzedam.hifi.prv.pl/
    • andrzejtg Re: Zdałem dzis na kat.A za pierwszym razem-huraa 01.09.03, 13:30
      Witam.

      Mam dość świeżo egzamin w głowie i po lekturze Waszych wypowiedzi zaczynam
      uważać , że jestem szczęściarzem bo :

      - zdawałem na takim samym sprzęcie na jakim robiłem kurs
      - egzaminator był starszą , trochę protekcjonalną osobą , ale znał się i nie
      był "upierdliwy"
      - po odpaleniu sprzęta na nasze protesty dotyczące jego wolnych obrotów
      pozwolił nam go wyregulować
      - .....

      Jednym słowem miodzik.

      Jedynym minusem było to , że palc był pochyły i ósemkę jechało się w połowie z
      góry , a w połowie pod górę. To pewnie taki lokalny folklor - szkody
      górnicze :))) (zdawałem w Gliwicach)

      Pozdrawiam
      Andrzejtg
    • trikom Re: Cruk-powodzenia na jutrzejszym egzaminie!! 02.09.03, 17:57
      Witam

      Jak juz wspomniałem w temacie życzę powodzonka w kręceniu ósemeczek i rzecz
      jasna na reszcie trasy :-)
      Trzymam kciuki.
      Daj znać jak poszło :)

      Marcin
      • cruk Zdalam zdalam!!! 03.09.03, 11:21
        chlopaki dzieki za wsparcie!!!
        udalo sie !!
        pogoda jak marzenie!!
        i foogle kurcze ale sie ciesze!!
        za pierwsza raza sie udalo!!
        iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!(babski pisk radosci)
        • polokokt Gratuluje :) 03.09.03, 11:49
          jak troche ochloniesz napisz jak bylo, jakies problemy czy cos?
          Pozdrawiam :)


          --------------------------------
          !!! UWAGA !!!
          Sprzedam Amplituner Technics
          szczegóły:
          www.sprzedam.hifi.prv.pl/
          • cruk Re: Gratuluje :) 03.09.03, 12:26
            spoczko spoczko..

            dziwnym trafem zeszlotygodniowa "schiza zoladkowa" i snicie sie egzaminu minelo
            jak reka odjal. Od dwoch dni podejrzany spokoj. Wczoraj ostatnia jazda na
            ktorej dalam ciala, no za nic w swiecie mi nie wychodzil czysto caly przejazd.
            A metodami probowalam roznymi, od "przewlec sie" po "rozpedzic i zamknac
            oczy" ;-))Instruktor pokrzepiajaco i bez slowa poklepal mnie po ramieniu.W
            oczach moglam przeczytac niemalze: trzymam kciuki, ale jakby co to wiesz..numer
            znasz. A wczesniej rzucal mi pare razy: y co sie z Toba dzieje? ojj za dluga
            przerwa, co..? No skrzydel mi dodal jak slowo daje ;-)

            Zdroworozsadkowo stwierdzilam ze nie mam co sie stresowac bo:
            1. prawko juz jedno mam
            2. lepiej byc zdrowym(wrzody) i bez prawka niz ze wrzodami&nerwica zoladka i z
            prawkiem
            3. ma byc to przyjemnosc a nie stres

            Dzis juz myslalam ze nie bedzie egzaminu, bo szanownym egzaminatorom zaciely
            sie drzwi od garage i prawie sie na lomie skonczylo.
            Ze mna zdawalo 2 panow-obaj po przejsciach czyli podejsciami do egzaminu,
            zakonczonymi niepowodzeniami. Wiec ja a)jako szczypior b)jako baba czulam sie
            tak jakos nieteges, szczegolnie ze obaj delikwenci nie wygladali na takich co
            widza motor pierwszy raz. Widac ze chlopaki jezdza, ja li i jedynie
            doswiadczenia pasazerskie - z czym do ludzi.

            Pan Henio wytlumaczyl szczypiorowi co i jak oraz po co (panowie patrzyli
            zyczliwie, aczkolwiek kiwajac glowami tak tak my to juz wiemy).No i poszlismy
            na plac.

            Wokol pelno pobladlych blondynek i brunetek (masowa zaglada logistyczna - jakis
            wysyp zdajacej plci pieknej)machajacymi torebkami badz rekoma dzielnie ich
            wspierajacych polowek.No otoczenie iscie relaksacyjnie nastrajalo ;-)

            Jeden z kolegow "moturzystow" w przerazeniu spostrzegl ze nie ma dowodu os. i
            pognal przywiezc.Zostalismy na placu boju we 2. I kto zaczynal pierwszy? Kobiet
            w ciazy nie bylo, ale byla jedna nie-w-ciazy no i zostalam wystawiona.

            Grzecznie li i jedynie z czepotem lekkim rzes zapytalam czy moge prosic o
            probna jazde. Z uczuciem wrastajacej radosci dokonalam odkrycia ze motor "SAM"
            jezdzi, zrobilam male kolko na wskazanym placyku i poczulam ze jestem gotowa do
            boju. Slalom i 8 poszly jak po masle. 8 okazaly sie o wiele szersze niz te w
            ktorych walczylam, motor pyrgotal na samym sprzegle (troche - za przeproszeniem
            bezjajecznie sie tak jedzie ale chodzi o wynik nie sposob). Gorka znowu
            pryszcz - szerooka, lagoodna. Nie taki waski,psychodeliczny piramidko-mostek na
            ktory musialam wjezdzac na jazdach. Z uciecha zsiadlam z motoru ze kurcze juz?!
            Na miasto musialam poczekac, bo koledze z dowodem poszedlplacyk i od razu
            wyjechal (zdal).

            A na miescie ruchu nie za duzo. Jak kazdemu prawdziwemu "pedzacemu"
            motocykliscie z nosa i oczu zaczelo kapac (zimnooo jak choroba jasna, a ja
            specjalnie nie wzielam kurtki skorzanej, co by nie wygladac na takiego speca co
            to z palcem w nosie, na gumie 8 smignie i co to trzeba mu pokazac gdzie jego
            miejsce ;-))) ). Bez problemow specjalnych, reanimacji jakis staruszek na
            pasach etc. Uslyszalam po jezdzie ze moglam "dynamiczniej" jezdzic. Ale
            zalicznone. No a ja asekurancko juz caly egzamin,jak taktyka to taktyka ;-)

            Tyle z monodramy w 1 akcie. Generalnie jeszcze nie wierze ze zdalam. Dziwnie
            spokojna jesteem od tych paruu dnii i chyyba mi siee to przeloozyloo na
            caalosc. Nic nie bralam przysiegam ;-)) Wiec musi jeszcze we mnie zaskoczyc to
            poczucie odniesionego sukcesu :-)

            Ciesze sie jak cholera przede wszystkim dlatego ze kurs byl prezentem-
            niespodzianka od mojego ukochanego mezczyzny. I za punkt honoru i ambicji
            postawilam sobie nie zawiesc jego wiary, entuzjazmu i zaangazowania. To byl
            najwiekszy strach ;-) Ale poszlo i dzis na lotnisku bedzie wielka manifest
            radochy ;-)
          • cruk Re: Gratuluje :) 03.09.03, 17:23
            polokokt napisał:

            > jak troche ochloniesz napisz jak bylo, jakies problemy czy cos?
            > Pozdrawiam :)

            z wazniejszych rzeczy ktorych w monodramie nie ujelam to to, ze
            musialam "migac" i "rzucac glowa" i w slalomie i w 8 ..

            pzdr.
            Pat.
            • muffon100 Re: Gratuluje :) 03.09.03, 20:16
              BRAWOOOO BRAWOOOOOOOO !!!!!!!!!!!!

              To teraz moto i na zakończenie sezonu
              Szkoda że pogoda robi się do bani :-(((((
              Dlaczego tak krótko trwa sezon 5 miesięcy , a nie 10 miesięcy..

              Pozdrawiam

              muffon@czarna pszczoła
              • polokokt Re: Gratuluje :) 03.09.03, 20:52
                muffon100 napisał:

                > Dlaczego tak krótko trwa sezon 5 miesięcy , a nie 10 miesięcy..

                Trzeba sie przeprowadzic do Hiszpani, Wloch, Francji :)
                Pozdrawiam

                --------------------------------
                !!! UWAGA !!!
                Sprzedam Amplituner Technics
                szczegóły:
                www.sprzedam.hifi.prv.pl/
                • jeremy.white Re: Gratuluje :) 03.09.03, 23:49
                  I ja gratuluje do mojego egzaminu pozostal jaki� miesišc!!!
              • cruk ano, i jeszcze 1 pyt.:motoszkoly "tzw.bezp.jazdy" 04.09.03, 09:34
                i prawdziwe dylama jaki motor.. :-))

                no szkoda ze sezon tak krotko trwa :-((((

                chociaz niesamowitego farta mialam z pogoda - wtorek-chlapa,czwartek-
                chlapa,sroda-slonce ;-) czary-mary

                Drodzy Panowie,
                1 quest.: sa np. w Wwie szkoly "tzw. bezpiecznej jazdy", zwykle organizowane
                przez koncerny samochodowe. Nad poziomem nauczania i roznic pomiedzy nimi dlugo
                sie mozna rozwodzic, (zwykle kojarza sie z probami na trolejach organizowanych
                dla czytelniczek przez pisma kobiece), ale czy istnieja takie szkoly dla
                motocyklistow?

                Chodzi mi przede wszystkim o nauczenie sie opanowywania sprzetu w
                ciezkich/dziwnych warunkach czy pieknych i niepowtarzalnych okolicznosciach
                przyrody (o ... , łoś ... dup ... )?

                Pozdrawiam

                Pat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka