Gość: Beata
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.05.08, 21:05
Po jeździe szosowej,która zaczyna być dla mnie trochę nudliwa,
chciałabym dla odmiany popróbować terenu, niekoniecznie bardzo
ciężkiego, polne dróżki, jazda po lesie itd. I tu zaczynają się
schody, jakiego bike'a kupić na ten trudny początek( do tej pory
jeździłam SV 650), nową chińszczyznę czy wyklekotanego japońca
(zasób portfela ograniczony),50,125,250???? 50- ka chyba za
słaba???, na co zwrócic uwagę itd, bo w terenie w ogóle jeszcze nie
jeździłam,a bardzo, bardzo chcę. Oczekuje na fure postów.
Pozdrawiam.