Dodaj do ulubionych

Kilka pytań od laika, który zamierza zostać motocą

IP: *.centertel.pl 25.06.08, 23:53
Przede wszystkim czy są jakieś szkółki gdzie można by się było co nieco
nauczyć i pojeździć różnymi typami motorów. Mam prawo jazy na motor od prawie
20 lat, ale ile razy prowadziłem dwuślad można policzyć na palcach jednej ręki
i były to MZtki i Jawy :)
Niby wiem co bym chciał, ale zobaczyć moto, czy obejrzeć filmik w necie to nie
to samo co pojeździć, a najlepiej pod okiem kogoś kto naprawdę wie o co chodzi.
Zawsze chciałem mieć motor, ale teraz nadszedł czas że w końcu mnie stać na
wydanie kilkunastu, może 20 tyś., na coś co będzie tylko i wyłącznie moją
zabawką. Aż zabawką i niczym więcej. Doskonale wiem że chciałbym mieć szybką
maszynę i nie od razu, ale na pewno skorzystam z jej możliwości. Na razie
daruje sobie pytania o to jaki model itd.. Zamierzam kupić coś na następny
sezon. Na dziś interesuje mnie jak zaznajomić się z tematem teoretycznie i
praktycznie. Niestety nie znam nikogo kto jeździ na motorze.
Wiem że moje pytanie jest dość ogólnikowe. Ale będę wdzięczny za wszelkie
sugestie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 00:03
      Normalnie szukasz w necie i gazetach kursow na prawo jazdy i mozesz tam sobie
      wykupic pare godzin osobno tak zeby sobie pocwiczyc technike jazdy, z tym ze
      przewaznie maja tam same 125 i 250 tak wiec jezeli chcialbys poprobowac jazdy
      czyms mocniejszym to do salonu jedynie na jazde probna jak juz troche pocwiczyc
      na kursie albo jak masz jakichs kumpli co ci dadza sie przejechac.

      Pozdrawiam
    • Gość: Lukas Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 09:39
      Technika to jedna rzecz... druga - to zmiana sposobu myślenia na
      drodze prowadząc motocykl. Tego też trzeba się nauczyć... Myśleć za
      siebie i za wszystkich mijanych po drodze, kierowców, pieszych, babć
      z wózkami, operatorów koparek, robtników drogowych , rolników,
      pijaków , dzieciaków bez opieki i z opieką ,lanserów w
      beemkach,itd.... generalnie każdy z nich jeśli nie będziesz za niego
      myślał może Cie (i kazdego z nas) wyprawić na tamten świat,
      Pozdr
      • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 26.06.08, 11:01
        przede wszystkim jak kolega wyżej napisał, do jakiegoś punktu egzaminacyjnego
        wykupić jazdy(same jazdy) i nie przejmować się ze będziesz jeździł na 250 a nie
        na 600 bo w motocyklu to nie pojemność świadczy o mocy maszyny ;) ludzie często
        patrzą na moc motocykla jakby to był samochód gdzie pojemność odzwierciedla jego
        osiągi ;)
        • Gość: marbax Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: 194.181.245.* 26.06.08, 11:28
          Po początkowej fascynacji potworami dojrzewa we mnie myśl że i tak najpierw
          kupię 250-tkę.
          • simon_r Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 26.06.08, 13:16
            A to akurat nie jest dobry pomysł...
            Kup sześćsetkę np. Transalpa albo Fazera. Sprzęty do opanowania dla człowieka z
            wyobraźnią a starczą na długo.
    • szymon.dziawer Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 26.06.08, 13:09
      Gość portalu: marbax napisał(a):
      > 20 lat, ale ile razy prowadziłem dwuślad można policzyć na palcach
      jednej ręki
      > i były to MZtki i Jawy :)

      Musiały być mocno zdezelowane, skoro były dwuśladami.

      www.kulikowisko.pl/
      Szymon
      • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 26.06.08, 13:25
        Nie no, Kolega ma olej w głowie mówiąc ze jednak chce 250. Przynajmniej zdaje
        sobie sprawę, że Jego umiejętności nie są na tyle hmm... perfekcyjne żeby
        zaczynać od R6 czy R1 ;) Może kawa ninja 250 r(?) ? a przecież na tym tez można
        sobie pośmigać-nikt nie mówi zaraz o torze w poznaniu, a i motorek dość lekki i
        sympatyczny ;)
      • Gość: macias Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 12:32
        Albo jeszcze lepiej www.pro-motor.pl - ja niedawno skończyłem jazdy doszkalające
        - super-extra-zaje... :-) Żadne tam Suzuki-Moto-Szkoły, bo to porażka.

        Pozdro.
    • Gość: marbax Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: 194.181.245.* 07.07.08, 16:37
      No to sobie poczytałem trochę w necie o technice jazdy. Sporo jest takich niby
      drobiazgów o których nie maiłem pojęcie :D
      Szukałem w empiku książek na ten temat, ale nic nie znalazłem. Polećcie mi
      proszę jakąś książkę na temat techniki jazdy motocyklem.
      Może jest jakaś sztandarowa pozycja, jak kiedyś w temacie 4 kółek "Poślizg
      kontrolowany" S. Zasady. W większości aktualna do dzisiaj. Jako nastolatek
      miałem ją przestudiowana dogłębnie. A nawet za bardzo, bo auto ojcu delikatnie
      oklepałem na kilka dni przed otrzymaniem prawka. Oczywiście poślizgi trenowałem.
      A Lada 2107 może mocy nie miała, ale przy młodzieńczej fantazji tył potrafił
      zatańczyć. Ale to była dawno i emocje miały wtedy pierwszeństwo przed rozsądkiem :)
      W każdym razie przeczytała bym jakąś Biblie motocyklisty, o ile jest takowa.
      Znalazłem namiary na kilka szkół i szkółek motocyklowych. Zapoznałem sie z
      cenami. Niestety te bardziej profesjonalne wymagają na szkoleniu własnego
      motocykla, a ja bym chciał się doszkolić przed zakupem. Ale na początek pójdę
      sobie chyba do takiej prawie zwykłej szkoły jazdy i wykupie kilka godzin.
      No i najlepsze :D znalazłem u teścia w garażu wsk z roku 76, zarejestrowana,
      ubezpieczona, ale bez ważnego przeglądu. Ale co najważniejsze na chodzie :D teść
      opłaca oc żeby mieć zniżki w pzu. Ostatnio używał tego sprzętu do trucia kretów,
      spalinami. Zrobiłem tym rundkę, ale ma straszne luzy na przednim widelcu, tu
      przy mocowaniu do ramy, więc to było tempo iście spacerowe. Przy okazji szwagier
      nas strasznie ochrzanił, że niedziela, a my kaszane walimy w miasteczku z tą
      wską :D z orzeszkiem na głowie. W każdym razie w najbliższy weekend, jedziemy do
      teściów, wyjątkowo moja inicjatywa, zawszę mnie tam żona siłą ciągnie. Sprawdzę
      co tam jest z tą kierownicą, mam nadzieje że nie będzie większego problemu z
      zakupem właściwych części, pewnie łożyska jakieś i postaram się to naprawić, to
      sobie troszkę pojeżdżę.
      Więc plan mam taki:
      jesień - teoria + szkolenie praktyczne + wsk weekendy
      zima - teoria + kompletacja odzieży kasku, butów i co tam jeszcze się dowiem że
      potrzebne, może zakup motorka
      wiosna - zakup sprząta, jak nie kupie zima i jazda + szkolenie/a praktyczne
      Zdecydowałem już co kupie, przynajmniej teraz tak mi sie wydaje. Zamierzam wydać
      na sam motor miedzy 10-15 tyś. i ze 2-3 na ciuszki, kask itp. Myślę że
      najodpowiedniejszy będzie bandit 600-650. Bo ceny przystępne, bo to kawał
      maszyny, dość szybki, ale mam wrażenie że do ogarnięcia.
      Wszelkie sugestie mile widziane.
      • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 07.07.08, 16:56
        Ehmm.. że książka? chyba "lepsiejsza" byłaby praktyka a nie książka.
        • Gość: azareth Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.gdynia.mm.pl 07.07.08, 17:21
          i tu mała poprawka..:) zadne ueeeee. przeczytaj pierw:)

          Hough napisał cos, co cenia sobie nawet doswiadczeni motonici. dotychczas ukazały sie: "motocyklista doskonały" i jego skrocona wersja " strategie uliczne"

          podobnie Zasady "bezpieczna predkosc"- biblia puszkarzy ale przydatna i dla nas..

          wazna jest i praktyka ale na dobrej podbudowie teoretycznej;)
          • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 07.07.08, 18:51
            Ja tam uważam że najlepsiejszą biblią jest kodeks drogowy, a tak swoją drogą to
            zaciekawił mnie tytuł "Motocyklista doskonały"-nie ma rzeczy doskonałych a tym
            bardziej człowieka doskonałego dlatego chyba mam pomysł na nowy tytuł w spisie
            książek na wakacje- gdzieś to między Pratchett'a wrzuce :P
            • Gość: azareth Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.gdynia.mm.pl 07.07.08, 19:41
              > Ja tam uważam że najlepsiejszą biblią jest kodeks drogowy

              tak, zgoda. ale kodeks to tylko zbior zasad dotyczacych poruszania sie po drodze. nie ma w nim NIC o technice jazdy motocyklem w róznych warunakach, na róznych typach motocykli, przeciwskrecie, technikach hamowania etc.

              a w motocykliscie doskonałym jest- i to całkiem obszernie..:)

              nie ma rzeczy i osob doskonałych i nie o to w ksiazce chodzi. jej lektura ma na celu przygotowanie merytoryczne do samodoskonalenia.

              to nie jest pozycja z cyklu 53 o tym samym, wiec ja bym ja potraktowała powazniej;)
              • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 07.07.08, 19:52
                Czy Ty sugerujesz że nie podchodzę do Pratchett'a na poważnie? no nieładnie,
                nieładnie tak ;P
                • Gość: azareth Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.gdynia.mm.pl 07.07.08, 19:56
                  Kivan, ty doskonale wiesz, co mam na mysli:)
                  • kivan666 Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 08.07.08, 11:53
                    :)
      • mickymaus Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 07.07.08, 17:08
        prosz... "Motocyklista doskonały" Wyższa szkoła jazdy
        David L. Hough.
    • Gość: MAXX Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.08, 23:46
      Na początek gratuluje rozsądku ........moje rady :1-poczytaj 2-idz do nauki
      jazdy na pare godzin 3-kup 250 ,moze 500 ccm używaną ale sprawną technicznie i
      jeżdzij jak najwięcej ........4- po kilkunastu tys.km. kup nowy motor np: fazera
      600 -bo to dobre mocne szybkie moto za kasę która chciałbyś wydac i ..........do
      zobaczenia na trasie.....
    • Gość: Początkujący Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.08, 16:28
      Witam. Ponieważ sam przechodziłem prawie podobne rozterki (piszę prawie, bo
      pierwszy raz siedziałem na moto na kursie na kat A jakieś kilkanaście tygodni
      temu, a nie 20 lat wcześniej) to podzielę się moimi refleksjami na temat co i
      jak ze szkołami jazdy i pierwszym moto. Co do szkół jazdy (takich co niby dają
      kwit, że można zdawać egzamin) to nie polecam ich jako miejsc doszkalania. W
      moim mieście (Wrocław) wszystkie mają kilku/nasto letnie Yamahy Trailway, które
      w czasach świetności miały 12KM. Teraz każdej pouciekało co najmniej kilka kucy,
      a nadto ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia (ta na której ja
      straciłem motocyklowe dziewictwo zwykła przy skręcie kierownicy dodawać gazu...
      parę razy miałem śmierć w oczach kręcąc ósemki;). Chyba zdecydowanie bardziej
      poleciłbym kogoś z moto prywatnie i jakieś odludne miejsce (ale jak pisałeś nie
      masz takich znajomych). Można spróbować u co bardziej kumatych instruktorów
      jazdy (wielu z nich prywatnie śmiga na moto) może użyczą poza oficjalną taryfą
      swojej mądrości. Z drugiej strony nie przeceniałbym wartości kilku godzin w
      szkole jazdy...Ja gdyby nie moja mocno jeżdżona kat B w życiu po samym kursie na
      A nie odważyłbym się ruszyć w drogę. Wg mnie najcenniejsze są po prostu zrobione
      (choćby i bardzo powolutku ) samodzielnie kilometry. Godzinki w nauce jazdy mogą
      co najwyżej przypomnieć gdzie sprzęgło, gaz i hamulec...
      Co do moto to powiem tyle - rozsądek z Twoich wypowiedzi bije niesamowity i za
      to - jak mawia pewien poseł - szapoba (to chyba szacunek tak po polsku ;).
      Tylko, że jest druga strona podejścia pt. najpierw 250, potem 500, a potem 600
      itd. - co się nazywa ekonomia i czas. Sam strasznie się biłem z myślami co kupić
      na pierwsze moto i czy 600 to nie za dużo. A potem - po lekturze kilku
      periodyków, forów itp. - doszedłem do przekonania, że nie w pojemności leży
      problem tylko w oleju w głowie. Wariat i na 250tce się zabije, a człowiek
      rozsądniejszy i z litrowym powolutku sobie nauczy dawać radę. W końcu to nie
      maszyna za nas odkręca gaz ;). Jak kupisz 250tkę to pewnie za kilka tygodni
      będziesz chciał coś większego - stracisz czas (kupowanie i sprzedawanie jednak
      trochę go zjada ) i pieniądze (na odsprzedaży jednak zapewne nie zyskasz
      pieniążka). Na 100% zgadzam się z jednym z przedmówców, że to musi być pewny
      sprzęt (czyli w pewnym uproszczeniu im nowszy tym lepszy), bo jak Cię zabiję
      pospawana rama, która akurat będzie miała chwilę słabości, to będziesz mógł mieć
      pretensje tylko do siebie (a w zasadzie nie będzisz mógł bo będzie za późno)...
      Ja sam kupiłem po wielu namysłach nowe moto - hondę 600 cbf my2008 i na razie
      nie odkręciłem jej powyżej 5tysi :)). Rozsądny naked, który jest bardzo
      posłuszny. Wsiadłem na niego jeżdżąc wcześniej tylko wspomnianymi wyżej Yamahami
      Trailway i na razie (niecały 1 tysiąc km przejechanych) nie zrobiła mi krzywdy.
      Podejrzewam, że podobne moto znajdziesz w każdej marce. Zaleta jest też taka, że
      na rynku wtórnym zwykle są mniej zajechane niż ścigacze (choć pewnie tu nie ma
      reguły).
      Rzecz nie leży w pojemności silnika tylko głowy... (przynajmniej jak tak myślę).
      Aha - no i odradzam choppery - są piękne, ale ja osobiście nie zmierzyłbym się z
      czymś co waży około 400 kg po zalaniu płynami...
      Co do teorii jazdy to polecam (choć może to wartościowy materiał tylko dla
      żółtodziobów - ja się sporo z niego nauczyłem) na tvn turbo program
      "motocyklicznie" - teraz zaczęli wakacyjne powtórki. Jest tam dział o technice
      jazdy - prowadzi facet, którego ego wygląda na większe od Azji, ale jeśli się to
      pominie to naprawdę mądre rzeczy mówi... Nie wiem czy można to gdzieś w necie
      znaleźć. Powodzenia :))
    • Gość: marbax Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.centertel.pl 09.07.08, 23:44
      No więc zakupiłem dziś po pracy książkę "Motocyklista doskonały" i jestem
      właśnie po lekturze pierwszych 100 stron. Jak wspomniał kolega powyżej tego
      rodzaju pozycje są może i dla żółtodziobów, ale ja właśnie jestem żółtodziobem
      :) i dla mnie to bardzo cenna widza. To się nawet dobrze skład że w tym sezonie
      już nie zdążę kupić moto. Jadę na cały sierpień za ocean z rodziną, więc
      pojeździć mógłbym dopiero we wrześniu, a i budżet już ta wyprawa i tak
      nadwyrężał na tyle że na dziś chwilowo na moto mnie nie stać. Ale w wrześniu
      kupie pierwszy element, czyli kask. Namierzyłem już szkołę jazdy, taką co to
      robi się kat. A "Delta" w Łodzi zamierzam wykupić tam co najmniej kilkanaście
      godzin. Z tego co zdążyłem się dowiedzieć mają tam motocykle bardzo małe, oraz
      150-tki i 250-tki, a szef i instruktor szkoły jest motocyklistą. Potem zamierzam
      wykupić szkolenie w Motoszkole w Warszawie. 500+ zł za dwudniowy kurs na
      motocyklu szkoły, to chyba rozsądna cena. Jeżeli możecie polecić mi jakąś dobre
      szkolenie na motocyklu szkoły, w promieniu 200km od Łodzi-Łomży, bo miedzy tymi
      miastami krążę, to będę wdzięczny.
      Co do moto jaki zamierzam kupić, to mam co kilka dni inną wersję :) Na dziś
      myślę że odpowiedni byłby fazer 600, ale tak naprawdę to zdecyduje jak już
      zaliczę tą serie szkoleń. W ogóle to się na razie napaliłem jak dziecko, a
      jeszcze miesiąc temu odróżniałem tylko czopery od ścigaczy :D, więc mając
      naprawdę sporo czasu jest spora szansa, że jak przyjdzie czas to, podejmę
      decyzje na chłodno, bo na dziś ma w temacie gorąco głowę.
      Przy okazji dzisiejszej lektury uświadomiłem sobie że samochodem jeżdżę dużo,
      50+k km rocznie, ale bardzo dawno, nie to co za dawnych lat :) nie bawiłem się
      nie ćwiczyłem/wariowałem, na placu (kiedyś na drodze też niestety) i nie wiem
      gdzie są granicę możliwości mojego obecnego samochodu.
      Zadzwoniłem też do kolegi, który naście lat temu, maiła Jawę 350 i jeździł nią
      przez kilka sezonów. Pogadaliśmy o przeciwskręcie, w teorii już jestem ekspertem
      ;) i kolega zupełnie nie wiedział o czym mówię :D
      No i oczywista oczywistość, że nie kupie sobie moto, po to by zawsze i wszędzie
      sunąć z przepisowymi prędkościami. W samochodzie tęż aniołkiem nie jestem. Ale
      mam ambicje być w tym dobry i nie zaliczyć nawet jednej gleby. Wiem że z tym
      ostatnim będzie ciężko, ale taki właśnie mam plan.
      • Gość: Początkujący Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.eranet.pl 10.07.08, 00:35
        Hej :). Jak już zrealizujesz swoje plany szkoleniowe to podziel się zdobytymi
        doświadczeniami - jak wyedukowany Żółtodziób i samoukowym żółtodziobem (uczącym
        się z tvn turbo, a wiadomo - telewizja czasem kłamie ;). A - i wierz mi lub nie
        - pierwsze kilkaset kilometrów pokonałem w 95% z przepisowymi prędkościami :)).
        Nie mówię, że tak będzie zawsze, ale na razie mogę być wzorem w zakresie
        przestrzegania prędkości:)). Powodzenia!!
    • Gość: marbax Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.centertel.pl 28.10.08, 21:49
      No i minęło ponad 3 miesiąca, trochę długo, ale ale czas przejść od słów do
      czynów :)
      Jestem właśnie po pierwszej lekcji. Pojeździłem dziś po placu w szkole jazdy
      Hondą cbf 250. Nie było najgorzej, ale instruktor zapewnił mnie, że jutro na
      miasto na pewno jeszcze nie wyjadę. Zaczęliśmy od zera, czyli na sucho,
      prowadzanie motocykla aby poznać jego ciężar, stawianie, zestawienia ze stopki,
      odpalanie, ruszanie, zatrzymanie, doszliśmy do zmiany biegów 1-2 i tyle. Aż tyle :D
      Generalnie bez jakiś niespodzianek, ale nie zawsze sprzęt jechał dokładnie tam
      gdzie chciałem i dokładnie w takim tempie jak chciałem. Jedna godzinka na w
      sumie lekkim sprzęcie, ale łapki bolą. Momentami, spore wrażenie prędkości, a
      jak patrzyłem na licznik to w porywach przekraczałem nieco 30 km/h.
      Jutro kolejna lekcja :D
      • Gość: zi-k Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.chello.pl 29.10.08, 05:59
        Gratuluję konsekwencji w dążeniu do celu i powodzenia.
      • jeszua Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m 29.10.08, 09:50
        Gość portalu: marbax napisał(a):
        > No i minęło ponad 3 miesiąca, trochę długo, ale ale czas przejść od słów do
        > czynów :)

        ha, gratuluję konsekwencji ;)
        ze swojej strony: gratuluję rozsądku. towar deficytowy w czasach, kiedy
        większość producentów na kilka ostatnich lat zapomniała sobie, że motocykl 100KM
        to trochę dużo
        zapraszam też do [autoreklma mode=on]
        www.motogen.pl/artykuly/porady/art5,przed-pierwszym-winklem-poradnik-dla-poczatkujacego-motocyklisty.html
        ;> część porad będzie już dla Ciebie nieaktualna, ale może jeszcze coś się przyda
        jsz
    • Gość: marbax Kupiłem motocykl IP: 194.181.245.* 20.05.09, 11:06
      Witam, ponownie po wielu miesiącach.
      Wczoraj zakupiłem motocykl. Zapewne zaraz ktoś tu mnie zruga, że za bogato
      pojechałem na początek, ale już się stało. I zapewniam że była to głęboko
      przemyślana decyzja. Czy trafna? Niebawem się przekonam.
      Moja maszynka to Yamaha YZF 600r Thundercat rocznik 99'
      • Gość: ZR7 Re: Kupiłem motocykl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 12:42
        troche to potwor juz jest ma ponad 100KM w otwartej wersji
        lepsze byloby cos lagodniejszego XJ600 czy CB750 albo ZR7
        no ale jesli rozsadek zwyciezy to niech jezdzi bez przygod
        szerokosci !
        • akodz Re: Kupiłem motocykl 20.05.09, 13:28
          No fakt, trochę hardcorowy wybór jak na pierwszy sprzęt :-). Niech ci ten
          Thundercat dobrze służy!
          • nyssan Re: Kupiłem motocykl 20.05.09, 15:39
            Warto zajrzeć na tę strone po trochę teorii, a jeśli jesteś z Wawy to polecam
            tam jazdy doszkalające www.kulikowisko.pl/
            • Gość: yamasz Re: Kupiłem motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 22:02
              Witam w klubie. :)
              Thundercat to łagodny olbrzym :)
    • Gość: Matuzalem Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: 195.117.119.* 22.05.09, 11:19
      Nie kupuj motocykla . Chyba nie kupisz stukonnego bajka , żeby się
      wlec 50 km/h w mieście , czy 90 poza nim . To będzie dla Ciebie
      tortura . Zwłaszcza w czasach wszechobecnych fotoradarów i innych
      patroli . Prędko bowiem zbierzesz 24 punkty , które wyeliminują Cię
      z gry .

      Chyba że pozwiesz państwo polskie za to , pozwoliło Ci wydać cięzko
      zarobione pieniądze na Hajabuzę , a potem karze za to , ze używasz
      jej zgodnie z przeznaczeniem .
      • Gość: zi-k Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.chello.pl 22.05.09, 16:49
        Jeździłem na YZF600 trzy sezony i pewnie bym to robił jeszcze kolejnych kilka
        ,przekonany że to jest motocykl idealny.
        Moje poprzednie GPX600,ZZR600,SZR660 nie umywały się do niego.Jeździłem też
        okazyjnie CBR600F,SV1000,BMW650 i na paru innych.
        Wszystkie one przegrywały z Thundercatem ze względu na wygodę
        podróżowania,silnik,poręczność-różnie.
        Ciągle omijałem nakedy bo uważałem że to motocykle tylko i wyłącznie na miasto a
        brak owiewki już całkiem je dyskwalifikuje.
        Do czasu aż przez przypadek przejechałem się Kawasaki Z750,golasem.
        Byłem w głębokim szoku.Jak to możliwe że silnik pracuje tak niesamowicie
        gładko?,skrzynia biegów pracuje bez najmniejszego stuknięcia,zestaw napędowy bez
        najmniejszego luzu-jakby tylne koło zamocowano bezpośrednio na wale.Okazało się
        też że pod kaskiem ciszej,przynajmniej przy niskich prędkościach,bo nie ma tego
        całego hałasu wywołanego przez załamujące się powietrze na owiewce.
        Po jakimś czasie okazja przejechania się na Hornecie 600.
        I znowu zaskoczenie,pozycja za kierą jak marzenie,silnik i skrzynia bajka.
        Najlepsze jak dla mnie w tych motocyklach jest łatwość manewrowania,promień
        skrętu.To że przed kierownicą nie masz kupy plastiku,tylko zegar,lampę i już
        tylko droga.
        Dlaczego do cholery tyle lat siedziałem w dupie i upierałem się na motocykle
        sportowe?
        Tak że pogoniłem Kota i szukam któregoś z tych dwóch.
        Na razie bez efektu ,bo znalezienie jakiegoś w bardzo dobrym stanie graniczy z
        cudem.
        Pozdrawiam.
        Po jakimś czasie

        • Gość: nik-kodem Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.piotrkow.pilicka.pl 22.05.09, 22:36
          Gość portalu: zi-k napisał(a):
          > Dlaczego do cholery tyle lat siedziałem w dupie i upierałem się na motocykle
          > sportowe?

          No Zi-k, gratuluję powrotu na właściwą drogę ;)
          Ja od dzieciństwa preferowałem moto typu naked.Choć wtedy nawet nie wiedziałem,
          że to się tak się nazywa.A to,że sobie trochę wieje,to pikuś.Wszak to co nas nie
          zabija sprawia ,że stajemy się silniejsi.
          Moim faworytem jest większy SV,szukam szukam i chyba kupię po szlifie byle by
          prosty i zrobię go pod siebie.
          A co do Horneta to rzeczywiście,rama bardzo podatna na deformacje. Byle przygoda
          i moto zmienia geometrię. Nie to co SV ,sam sprawdzałem. ;)
          • Gość: zi-k Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.chello.pl 23.05.09, 07:05
            Cześć nik-kodem jeździłeś już sv1000?
            Bo ja swego czasu byłem bardzo napalony na ten motocykl nawet złapałem wersje z
            pełnymi owiewkami a okazało się że jak dla mnie to charakterystyka silnika do
            bani.Prawie jak singiel jakoś tak twardo pracuje.I ten fabryczny amor
            skrętu,trzeba siły żeby skręcic,mi to nie pasuje bo lubię jak się tylko
            przechyle a motocykl sam skręca.
            Pozdro
            • Gość: zi-k Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.chello.pl 23.05.09, 07:07
              No doczytałem jak sam sprawdzałeś to chyba jeżdziłeś:-D
              • Gość: nik-kodem Re: Kilka pytań od laika, który zamierza zostać m IP: *.piotrkow.pilicka.pl 24.05.09, 11:22
                Pisząc "sam sprawdzałem",miałem na myśli mniejszą SV. I było to na temat
                wytrzymałości ramy. Testy wytrzymałościowe przeszła pozytywnie.
                A co do litra,to po prawdzie jeszcze nie testowałem(a mogłem)
                VTR-ą chwilę polatałem i tak se myslę że będzie podobnie.
                Jak kupię to na pewno się przyzwyczaję.;0
                Pozdrawiam.
    • Gość: marbax Pierwsze kilkuset kilometrów IP: 194.181.245.* 25.05.09, 12:30
      W sobotę rano odebrałem moto i ruszyłem do domu jedyne 526 km.
      Siedziałem po raz pierwszy na 600-tce. Suma moich wszystkich dotychczasowych
      kilometrów na max 250-tkach to może 50, a może i mniej.
      Po drodze miałem wąskie kręte drużki i równe i dziurawe. Piękną gładką
      autostradę, Zwykłą drogę krajową pełna tirów, roboty drogowe dziury, przejazd i
      kluczenie po Częstochowie, potem gierkówką do Warszawy. Ulewny deszcz, a przez
      moment gradobicie, wtedy zrobiłem przerwę. Gigantyczny korek na trasie
      toruńskiej w Wa-wie w ulewnym deszczu i po krótkim zastanowieniu przeciskanie
      się między autami, Potem jeszcze kawałek dwupasmówki i szeroka, ale nierówna
      ósemka pełna tirów i na koniec 50km wąskiej nierównej drogi, gdzie mijający tir
      uderzał podmuchem. Do tego silny wiatr, często boczny i zmienny.
      I chociaż stratowałem z duszą na ramieniu, to miałem jednak z tej podróży masę
      frajdy.
      Co do moto to uważam że wybór idealny. Chociaż były momenty że moto jechało nie
      do końca tam gdzie bym sobie tego życzył, ale to tylko wtedy, jak pozwoliłem
      sobie dać ostrzej po obrotach. Do 8 tyś. obrotów moto też idzie pięknie i da się
      nad nim w pełni panować, wyżej to on panuje nade mną na razie. No i taka uwaga
      wszyscy mówią kupie mocne moto i nie będę odkręcał, jestem rozsądny itd., itp.,
      ja wam mówię oj będziesz, będziesz. Przez większość trasy jechałem naprawdę
      spokojnie, ale kilka razy pozwoliłem sobie na więcej i momentami to zamiast ja
      prowadzić moto, to moto rzucało mną.
      To czego nauczyłem się na jazdach doszkalających, przydało się tylko przy
      manewrowaniu, zawracaniu, ostrych skrętach, gdy ster opierał się o ogranicznik.
      Nie żeby nie było warto brać jazd doszkalających, wszak parkingowa wywrotka też
      może być bolesna i kosztowna.
      Natomiast bezcenna była wiedza teoretyczna o przeciwskręcie, którą stosowałem w
      praktyce, gdy tylko moto nie skręcał tak mocno jak chciałem, lub skręcał za
      mocno. Bez tej wiedzy też zapewne dojechałbym bez większych problemów, ale było
      by o wiele trudniej i mniej przyjemnie. Zaliczyłem i uślizg tyłu i przodu. Ten
      pierwszy to bułka z masłem, a ten drugi przy małej prędkości i natychmiastowym
      odpuszczeniu do ogarnięcia, ale przerażający jak dla mnie na dziś. Oczywiście to
      wszystko na prostej.
      W niedziele już na spokojnie i na suchym, na swoim terenie poćwiczyłem hamowanie
      awaryjne. Tył blokował, ale nie miałem najmniejszych problemów z utrzymaniem
      moto w linii prostej. Przyczepność przodu na suchym jest chyba nie do zerwania.
      Wiem już jak potrafią trzymać laczki, ale na zakrętach objechałby mnie skuter.
      Ale pomalutku nie wszystko na raz ;)
      Do zobaczenia na drodze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka