Gość: li
IP: *.acn.waw.pl
09.01.04, 17:33
Codziennie rano jezdże 112. Wsiadam na przystanku Rodła. Niestety jest tam
taki tłok iż czasem jest to niemożliwe. Wychodzę na przystanek i czekam na
autobus o 7.15. Przyjeżdża-jest taki tłok, że ja i kilka osób się nie mieści!
Następny autobus-7.26-często to samo. Ostatnio podjechała na ten przystanek
na raz trzy 507. Czy to nie dziwne? Czy nikt się nie może się tym zająć? I
co? Mam chodzić na piechotę???