Dodaj do ulubionych

ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK

26.05.06, 00:47
Dzisiaj w windach wywieszono informację o zatorze płatniczym SAM 81
wynikającym z niepłacenia przez członków oplat eksploatacyjnych i byłam w
szoku,że to aż taka duża kwota. Zastanawiam się czy spółdzielnia poczyniła
juz jakieś kroki w stosunku do dłużników. Powinna naliczać odsetki, wykluczać
z członkostwa, a jak to nie poskutkuje przekazywać sprawę do sądu. Dlaczego
uczciwi lokatorzy, którzy wpłacają czynsz w terminie mają miec odłączaną
ciepłą wode bo komuś sie nie chce płacić? Zawsze myślałam, że zaległości w
płaceniu czynszu mają babcie bo nie stać ich na zapłatę z małej emerturki,
ale przecież w nowych blokach nie mieszkają staruszki tylko mlodzi, pracujący
ludzie. Jest opinia, że na Kabatach mieszkają przybysze z wiosek i miasteczek
czy to jakieś przyzwyczajenie, że za swoją chałupę się nie płaci?
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 09:26
      bazantarnia1 napisał:

      >...Jest opinia, że na Kabatach mieszkają przybysze z wiosek i miasteczek
      > czy to jakieś przyzwyczajenie, że za swoją chałupę się nie płaci?

      chyba powinieneś wiedzieć, skoro mieszkasz na Kabatach.


    • mazmon Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 11:46
      Moim zdaniem, jeśli chodzi o Babcie, to pierwszą rzeczą za jaką płacą są opłaty
      związane z mieszkaniem. A przyczyn zadłużenia doszukiwałabym się w nadmiernym
      pędzie do luksusu. Mieszkanie w drogiej dzielnicy - na kredyt, samochód - na
      kredyt...No i nagle BUM - o rany i to trzeba wszystko płacić? I cóż taki
      człowiek, robi? Płaci najpierw kredyty, bo zabiorą mu te luksusy. Smutny obrazek
      naszego społeczeństwa.
      Osobiście jestem również zbulwersowana. Mieszkam na jednym z osiedli SAM81.
      Pierwsza rzecz w naszym domowym budżecie, to opłaty związane z mieszkaniem, tak
      było w domu mojego męża i moim, tego nauczyli nas rodzice.
      • agatkaros Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 12:44
        My z mężem płacimy wszystko w terminie i też mnie wkurza to, że robi się
        tzw. "odpowiedzialność zbiorową". Co do mieszkańców Kabat to chcę powiedzieć,
        że uogólniacie.
        My nie mamy żadnych kredytów, mamy mieszkanie, samochód, niedawno zostaliśmy
        szczęśliwymi rodzicami. Ze wszystkim sobie radzimy. Co prawda ja jestem
        przybyszem, ale mój mąż urodził się i wychował na Starówce, więc etykieta
        przybysza ze wsi lub miasteczka do niego nie pasuje.
        Myślę, że nie należy kierować się stereotypami.
    • volta2 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 13:37
      A ja mam jeszcze inną teoryjkę, otóż w moim bloku na ok. 100 mieszkań nie
      płaci ok.80! Może wynika to z tego, że ludzie tu jeszcze nie mieszkają( w
      większości), a podobno nie mieszkają, bo nie mają pieniędzy na dopłatę
      ostatniej raty po rozliczeniu kosztów. wygląda to tak, że za m2 spółdzielnia
      przy podpisaniu umowy wyceniła ten metr na powiedzmy 3500. Tylko, że gdy ma
      dojść do przekazania kluczy, to spółdzielnia ostatecznie rozlicza ten metr i
      żąda dopłaty np. 20 000 zł do mieszkania. i stąd teraz te problemy z
      płynnością.

      Swoją drogą to ciekawe te rozliczenia inwestycji, bo u dewelopera takie opłaty
      raczej się nie zdarzają, tam są twarde negocjacje i lepiej robione kosztorysy,
      musi się wszystko zgadzać, a jak się nie zgadza to są znów negocjacje. A w
      spółdzielni dziwnym trafem nie zdarza się, by nie trzeba było dopłacać i to w
      sumie nie 2-3 tys. tylko zazwyczaj dużo więcej.
      • keimak Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 14:57
        > Swoją drogą to ciekawe te rozliczenia inwestycji, bo u dewelopera takie opłaty
        > raczej się nie zdarzają, tam są twarde negocjacje i lepiej robione kosztorysy,
        > musi się wszystko zgadzać, a jak się nie zgadza to są znów negocjacje. A w
        > spółdzielni dziwnym trafem nie zdarza się, by nie trzeba było dopłacać i to w
        > sumie nie 2-3 tys. tylko zazwyczaj dużo więcej.

        Nasza spółdzielnia jest chyba dosyć specyficzna - i pierwotna cena to zwykle
        cena z ostatnio ukończonej inwestycji. Siłą rzeczy, przez 2 lata ceny
        materiałów, usług etc. wzrastają i stąd te dopłaty. Jeżeli ktoś o tym nie
        wiedział wcześniej to faktycznie mógł być zdziwiony tą dopłatą. No ale jak się
        czyta forum to się wiewink

        A co do tych zaległości to wydaje mi się ze wynika to z "polskiego" kombinowania
        - "po co mam płacić teraz jak mogę za miesiąc, i tak mi nic nie zrobią".
        Podobnie jak jest na przykład z tym, że w Polsce jazda 150km/h na terenie
        zabudowanym jest powodem do dumy. Albo jak wrócisz po pijaku samochodem do domu
        do wychodzisz na odważnego. A jaki jestes fajny że nie zapinasz pasów w czasie
        jazdy... Albo że "będę sprzatał po psie alo dopiero jak wszyscy inni będą
        sprzatać". Sorki za te samochodowo-psie porównania ala jakoś tak mnie naszło. Na
        szczęście to się zmienia.... powoli...
        pzdr,
        keimak
        • pieniacz Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 29.05.06, 08:38
          > Nasza spółdzielnia jest chyba dosyć specyficzna - i pierwotna cena to zwykle
          > cena z ostatnio ukończonej inwestycji

          wszystkie s-pnie sa specyficzne i najpierw kusza cena nizsza niz u dewelopera a
          potem dowalaja doplaty

          > Siłą rzeczy, przez 2 lata ceny
          > materiałów, usług etc. wzrastają i stąd te dopłaty.

          jasne, a deweloperom nie wzrastaja... i jakie te spoldzielnie biedne - nigdy
          nic nie zbudowaly i nie wiedza ze materialy moga zdrozec...
    • martaba2 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 26.05.06, 14:12
      mam pytanie: dlaczego spoldzielnia nie nalse komornikow na wyegzewoanie dlugow?
      Chciałam dodac, ze bylam na zebraniu mieszkancow ze spoldzielnia, to byl chyba
      luty, moze poczatek marca, i pamiętaj jak Pani ze spoldzielni czytajac
      sprawozdanie finansowe zapewniala nas, ze te dlugi wcale nie sa takie duze a po
      czesci sa juz splacone. Widac nie mowila nam prawdy.
        • eldritch2 Dłużnicy do BIK 27.05.06, 03:16
          Nie płacenie to w większości przypadków syndrom Polaka cwaniaka. Po co mam
          płacić skoro inni za mnie zapłacą. Ostatnio kolega mi owiedział, że w ich
          osiedlu w super luksusowym miejscu na Moktowie gdzie mieszkania chodzą po 10-12
          tys. za metr musieli 10 osób do sądu pozwać żeby zapłaciły swoje opłaty.

          A swoją drogą to ciekawy jestem kto zapłaci za odsetki od kredytu wziętego aby
          spłacić te długi. Mam nadzieję, że spółdzielnia obciąży nimi osoby niepłacące
          czynszu. W razie czego można te długi zgłosić do Biura Informacji Kredytowej i
          wtedy już nawet telefonu nie dostaną.
          • shnupke Re: Dłużnicy do BIK 27.05.06, 21:28
            > Nie płacenie to w większości przypadków syndrom Polaka cwaniaka.

            Moje doświadczenia są odmienne. Przeważa brak umiejętności zarządzania finansami
            osobistymi i ryzykiem. Osoby dotknięte problemem spłaty zadłużenia zazwyczaj nie
            potrafią oszacować jak powzięte obciążenie budżetu będzie oddziaływać nań w
            dłuższej perspektywie. Z moich doświadczeń wynika, że ci, którzy nie płacą
            dzielą się na następujące kategorie:
            1. ludzie z niską zdolnością oceny własnych możliwości - tracą wypłacalność po
            przejedzeniu dodatkowych rezerw.
            2. ludzie dotknięci przypadkiem losowym - w tym utratą znaczącej części lub
            całkowitą utratą dochodów.
            3. klasyczni rachunkowi maruderzy - zmora wszystkich "billingowców"
            4. przypadki kryminalne - świadome, uporczywe uchylanie sie od zapłaty (margines
            w granicach błędu statystycznego).

            Wbrew pozorom i temu co piszą w tak zwanych gazetach statystycznie nie jesteśmy
            narodem złodziei, wręcz przeciwnie. W Europie bywa gorzej.
            Zgadzam sie z jedną z opinii, że ludzi gubi "pycha na kredyt". Zwłaszcza, że
            większość Polaków (badania statystyczne MEN) nie lubi matematyki i liczyć w
            ogóle. (Zatem głupota i próżność uncertain)

            > A swoją drogą to ciekawy jestem kto zapłaci za odsetki od kredytu wziętego aby
            > spłacić te długi. Mam nadzieję, że spółdzielnia obciąży nimi osoby niepłacące
            > czynszu.

            Zapłacą wszyscy.
            Spółdzielnia, jeśli w zarządzie zasiada ktoś z ekonomiczną wyobraźnią, nie
            obciąży odsetkami wyłącznie "osób niepłacących". Z prostego powodu - oni już nie
            płacą. Prawdopodobnie nie są w stanie, zatem reguły logiki wskazują, że osoby z
            wyczerpaną zdolnością spłaty należności nie udźwigną dodatkowego obciążenia.
            Poza tym (niech mnie poprawi jakiś prawnik jeśli się mylę) do wystąpienia z
            tytułem egzekucji takich należności mogłoby dojść dopiero po uprawomocnieniu się
            wyroku orzekającym o wysokości szkody, w postępowaniu z powództwa cywilnego
            przeciwko poszczególnym dłużnikom.

            > W razie czego można te długi zgłosić do Biura Informacji Kredytowej i
            > wtedy już nawet telefonu nie dostaną.

            Z moich informacji wynika, że BIK nie prowadzi żadnej czarnej listy dłużników i
            nie zajmuje się tego typu problemami. BIK świadczy usługi informacyjne związane
            z minimalizacją ryzyka kredytowego w postaci gromadzenia i przetwarzania
            informacji kredytowych pochodzących od banków i instytucji finansowych
            upoważnionych ustawowo do udzielania kredytów. Technicznie rzecz biorąc BIK
            gromadzi i przetwarza informacje o historii kredytowej klientów, udostępnia je w
            formie raportów kredytowych, te zaś służą do oceny scoringowej kredytobiorców
            (scoring odzwierciedla ocenę ryzyka kredytobiorcy - im więcej punktów, tym
            większa szansa, że klient kasę odda wink).

            Pozdrawiam,

            vS
            • shnupke Re: Dłużnicy do BIK 28.05.06, 09:46
              Do opisywanych przez siebie kategorii dorzucę jeszcze właścicieli pustostanów,
              zjawisko uświadomił mi znajomy z branży smile Są jeszcze tacy, którzy kupują
              mieszkanie w ramach inwestycji. Nie płacą np. za ogrzewanie i czynsz, bo całość
              (łącznie z długiem) sprzedają po zakładanym okresie i zobowiązania regulują
              dopiero po wpływie środków ze sprzedaży. Ci to faktycznie bandyci, choć w
              białych rękawiczkach.
              • eldritch2 Wspólnoty występują o licytację zadłużonych lokali 28.05.06, 11:22
                Z Rzeczpospolitej:
                Prawo co dnia
                MIESZKANIA Coraz więcej wspólnot występuje o licytację zadłużonych lokali
                Własne również można stracić

                Właściciel mieszkania, który zalega z opłatami, powinien wiedzieć, że może ono
                trafić pod młotek. Dług wcale nie musi być duży

                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060527/prawo/prawo_a_1.html
                • shnupke Re: Wspólnoty występują o licytację zadłużonych l 28.05.06, 20:48
                  Czy aby na pewno doczytałeś do końca?


                  ----
                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060527/prawo/prawo_a_1.html
                  "Sprzedaż z lokatorem

                  Dawny właściciel mieszkania nie zawsze jednak chce się wyprowadzić, bo często
                  nie ma dokąd. Nabywca musi wówczas wystąpić do sądu o eksmisję. W wypadku
                  właścicieli nie stosuje się ustawy o ochronie praw lokatorów, nie są oni bowiem
                  lokatorami. Sąd nie musi więc przyznawać im lokalu socjalnego. Nie oznacza to
                  jednak, że właściciela można wyrzucić na bruk. Kodeks postępowania cywilnego
                  zakazuje eksmisji donikąd. Mówi, że jeżeli dłużnik (a takim jest również
                  właściciel) nie ma się dokąd wyprowadzić, to trzeba dostarczyć mu pomieszczenie
                  tymczasowe. Dopóki go nie ma, dopóty mieszka w dotychczasowym lokalu.

                  Z tych też powodów nie zawsze licytacja dochodzi do skutku. Wspólnota może
                  wprawdzie przejąć zadłużone mieszkanie na własność (wyrok Sądu Najwyższego z 10
                  grudnia 2004 r., sygn. III CK 55/04), nie rozwiąże to jednak problemu, co
                  zrobić, by nie dokładać do dłużnika.

                  Zdarza się też, że dochodzi do licytacji, ale wspólnota nie ma z czego odebrać
                  swojego długu. Tak było w jednej z gdańskich wspólnot. Okazało się, że
                  właściciel ma znacznie więcej dłużników, którzy zgłosili swoje roszczenia. Mieli
                  oni też prawo pierwszeństwa (był to m.in. urząd skarbowy). Wspólnota odeszła z
                  kwitkiem."

                  ---

                  Pozdrawiam,

                  vS
    • frantic04 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 29.05.06, 13:59
      Nie bierzecie pod uwagę jednej rzeczy: że część winy leży po stronie
      spółdzielni. Precyzując: ostatnio po zebraniu "spółdzielców" sprawdzałam stan
      swojego teoretycznego zadłużenia w tej instytucji (na marginesie dodam że mam
      kopie przelewów wysyłanych regularnie które do odbiorcy dotarły - wiem z innego
      źródła)i okazało się że spółdzielnia niestety cześci płatności nie
      zidentyfikowała. Problem leży po pierwsze w przestarzałym systemie który nie
      identyfikuje wpłat odpowiednio a po drugie po stronie księgowych szanownej
      instycji którzy za pomocą papieru i ołówka różne rzeczy nadal robią. Wniosek z
      tego taki: spółdzielnia obraca naszą gotówką nie regulując zobowiązań a winę
      przypisuje tylko mieszkańcom i jak widzę robi to dość skutecznie, bo inni tez
      tak myślą.
      • biljana Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 29.05.06, 14:05
        Frantic04, masz rację. Oni maja tam niezly b...r
        Przyklad z wlasnego podworka: jakos zimą dostalam od nich pismo, ze mam
        zadluzenie z tytułu oplat za wode w wys. ...... 1500 zł. Jak to zobaczylam, to
        prawie zemdlalamsmile), tym bardziej ze ze dwa tygodnie wczesniej placilam jakas
        oplate za wode za jesien prawie 600 zl.
        Poszlam do nich i co sie okazalo? Ze mam owszem, ale nadplate w wys prawie 300
        zl
        Po prostu jak w starym dowcipiesmile
          • piotrek-81 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 09.06.06, 09:16
            "Troszkę" to pewnie nie. Nawet kiedy wywieszają informację o zadłużeniach na
            klatkach, to podają tylko numery mieszkań powyżej 1500 zł długu.
            Ale generalnie jestem za licytacjami. Dlaczego ja mam cierpieć za kogoś ?
              • keimak Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 09.06.06, 11:12
                > w jednym z bloków na Kabatach największe zadłużenie ma mieszkanie... prezesa...
                No bo zeby umożyc to najpierw trzeba się zadłużyć...wink

                To ja się nie dziwię ze u nas w bloku bedą kręcić kontynuację Alternatyw 4...

                A tak poważnie to myślę że BIK byłby najlepszym i najprostszym straszakiem na
                zadłuzonych.
                pzdr,
                keimak
                • allija Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 11.06.06, 21:00
                  Sama mam znajomych, którzy nie płaca za mieszkanie z powodu kredytów. Same
                  kredyty przekroczyły ich mozliwości finansowe. Nie płaca więc za mieszkanie bo,
                  dla przykładu, za prąd musza żeby im nie odcięli licznika. Tak to sie dzieje
                  kiedy przez lata żyje sie na wyrost, powyżej swoich możliwości.
                  A co do staruszek to, rzeczywiście, one raczej płacą. Raz że maja dopłaty do
                  czynszu i w efekcie czynsze wynoszą niewiele powyżej 100 zł, dwa - pomaga im
                  rodzina. Sama przez wiele lat "wypłacałam" druga emeryturę takiej babci.
                  Tak wiec to nie biedni tylko cwaniacy i kombinatorzy robią długi.
      • mierzejka Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 20.09.06, 22:39
        raczej mają cos wspólnego, niestety.
        Gdzies w ogole jest moze forum, podforum spóldzielców z SAM-81 ?
        Z relacji mojej gospodyni wiem, ze wypowiedziano gospodarzom domów (w całej
        spóldzielni) umowy o pracę ze skutkiem od końca października lub listopada, po
        to aby móc sprzedać ich mieszkania służbowe, bo spóldzielnia dramatycznie
        potrzebuje pieniędzy. Oczywiscie ten gospodarz domu który wykupił swoje
        mieszkanie słuzbowe zachował pracę. Bedzie zatem dziwny układ: firma zewnętrzna
        do sprzatania (znowu nowe osoby nieznane mają klucze do wszystkiego) +
        czesciowo gospodarze domu na etacie.
        Kasa potrzebna jest aby powstał fundusz zasobowy, czyli własna kasa
        spoldzielni, bo inaczej bank nie zgadza sie udzielic kredytu (domyślam sie ze
        kolejnego) bez wkładu wlasnego spoldzielni. Generalnie unosi sie nad tym
        wszystkim widmo bankructwa, ale byc moze jest to tylko ogromne zachwianie
        płynnosci finansowej i wszystko sie wyrówna.
      • threshold_pf Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 24.09.06, 21:12
        rubeus niestety to jest efekt wieloletniego złego zarządzania tą spółdzielnią i
        niegospodarnością bo jak można inaczej nazwać fakt iż za "psie pieniądze"
        sprzedaje się mieszkania "znajomym" na tym traci cała spółdzielnia a korzyści
        mają nieliczni. Wiem że teraz to już trochę zbyt późno na takie stwierdzenie
        ale uważajcie na tą spółdzielnię. Od 2 lat wiadomo że balansuje ona na
        krawędzi. niestety nieliczni sprawdzają takie rzeczy przed kupnem mieszkania.
        • shnupke Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 24.09.06, 22:57
          > rubeus niestety to jest efekt wieloletniego złego zarządzania tą spółdzielnią

          ja przyznaję, że nie wiem w jaki sposób "przez wiele lat" zarządzana była ta
          spółdzielnia. Sądzę, że dla osoby zewnątrz bez doświadczenia w zarządzaniu i
          solidnej edukacji ekonomicznej o taką ocenę szczególnie trudno. Przydałoby się
          również określić kryteria jakościowe oceny. W przypadku podmiotu gospodarczego
          dużo mówią liczby. Bilans, rachunek przepływów, raport biegłego rewidenta albo
          najlepiej audyt w wykonaniu doświadczonej w tego typu działalności firmy.
          Czy dysponujesz zatem jakimś konkretnym, przydatnym z punktu widzenia
          procesowego materiałem dowodzącym nieprawidłowości, czy to Twoja prywatna, nie
          poparta konkretnym materiałem opinia?

          > i niegospodarnością

          Gdyby wysokosć czynszu uczynić jedną z miar gospodarności, to SAM-81 jest
          liderem niskich czynszów na Ursynowie...
          Znasz jakieś konkretne przykłady niegospodarności?

          > bo jak można inaczej nazwać fakt iż za "psie pieniądze"
          > sprzedaje się mieszkania "znajomym"

          I znowu pytanie. Dysponujesz jakimś mocnym dowodem, czy to plotka albo
          przypuszczenie? Pytam poważnie, bo w perspektywie mamy sprzedaż wspólnotowego
          mieszkania, z której środki mają być przeznaczone na coś, za co swobodnie
          (według kalkulacji sprzed kilku lat) możemy zapłacić gotówką...

          > na tym traci cała spółdzielnia a korzyści
          > mają nieliczni.

          Jakieś konkrety?

          > Od 2 lat wiadomo że balansuje ona na krawędzi.

          Ale na krawędzi czego?
          Do tej pory kojarzę dwa istotne problemy.
          Pierwszy - związany z utratą płynności finansowej spowodowany brakiem wpływów ze
          strony właścicieli.
          Drugi - brak drogi i sporne kwestie z tym związane na Kabackim Dukcie i ul. Na
          Przyzbie.

          Były jeszcze inne poważne problemy z tą spółdzielnią?

          > niestety nieliczni sprawdzają takie rzeczy przed kupnem mieszkania.

          Niestety liczni mieszkają dłużej niż 2 lata.

          Pozdrawiam,

          vS
          • mirastella26 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 24.09.06, 23:35
            Stawiacie tu różne hipotezy. Mnie interesuje jedno: mam mieszkanie
            (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) w spółdzielni SAM 81.
            Czy ktoś może jasno powiedzieć że jest jakieś ryzyko/strata dla mnie jeśli
            spółdzielnia bankrutuje???
            Czy nie jest wtedy tak, że się tworzy wspólnotę mieszkaniową?

            • bazantarnia1 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 25.09.06, 23:21
              Info z innego forum:

              Twoje prawa w spoldzielni jako czlonka pozostaja niezmienione.Tytul prawny do
              lokalu - tu niestety problem polega na tym, ze formalnym wlascicielem
              wszystkich mieszkan jest spoldzielnia. Oznacza to teoretycznie,
              ze jesli spoldzielnia zbankrutuje, to wierzyciel (np. bank ktory udzielal
              kredytu) moze zajac bloki (i mieszkania) pod zastaw ktorych udzielony
              byl kredyt. Tak czy inaczej w przypadku upadlosci wchodzi syndyk,
              ktorego zadaniem jest rozliczenie spoldzielni, splata dlugow itp.

              W praktyce nie zdarzylo sie chyba jeszcze zeby kogos w takiej sytuacji
              wyrzucili z mieszkania, ale moze istniec koniecznosc uregulowania
              przez czlonkow dlugow spoldzielni (jesli byly spore to jest i spory problem)

              • marphi1 Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 30.09.06, 12:38
                mylisz się. członkowie spóldzielni odpowiadaja za długi spóldzielni tylko do
                wyskosci tzw. wkładu własnego który już został wpałcony. "przeszedłem" przez
                spółdzaielnie którqa zbankrutowała. Syndyk ma prawo tylo do majatku własnego
                spódzielni. Na mieszaknia bedace własnoscią członków spłdzielni nie ma prawa
                wejść.
          • threshold_pf Re: ZADŁUŻENIE SAM 81 - SZOK 25.09.06, 07:54

            Odpowiadając na twoje pytania nie posiadam twardych dowodów ale wiem dużo na
            temat rynku mieszkaniowego z własnego doświadczenia i od innych znajomych.
            Pracuje w banku i wiem że wycofaliśmy się z finansowania ich inwestycji w
            niedalekiej przeszłości i ja byłem jedną z osób która stała na takim
            stanowisku. Właśnie liczby mówiły same za siebie, bo liczby plus analiza
            najbliższego rynku są bardzo ważne. Także to wiem z własnego doświadczenia.
            Moich danych nie można użyć jako materiału procesowego i jest to dane wam
            czystko informacyjnie. Jeżeli chodzi o krawędź to chodziło mi o krawędzi
            egzystencji. Świadczyć może o tym teraz szybkie pozbywanie się miejsc
            postojowych, szukanie pieniędzy gdzie popadnie czyli zwalnianie dozorców i
            pracowników spółdzielni. Tak drastycznych kroków ta spółdzielnia nie robiła
            wcześniej.
            Jeżeli chodzi o kolejne pytania to są to opinie ludzi i opinie z rynku. Nie mam
            konkretów lub dowodów ale myślę że jeżeli dobrzy prawnicy by poszperali gdzie
            trzeba to może by coś było.
            niestety nie jestem prawnikiem i na pytanie mirastella26 nie potrafie
            odpowiedzieć ale popytam jakie są możliwości.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka