remislanc
22.01.04, 14:31
.....bloku, w windzie, w sklepie??? Mam w zwyczaju, tak mnie nauczono,
przepuszczać przed sobą ludzi. Mam taki nawyk, że jak wchodzę do windy to
wchodzę ostatni. Do klatki schodowej też.Tylko, że coraz rzadziej słychać
choćby ciche dziękuję....Zaczyna mnie to wkurzać i coraz częściej po prostu
puszczam drzwi. Czasami jak wpuszczę kulturalnie przed sobą do windy jakąś
osobę a ona się nawet nie odezwie - to ja jej dziękuję. Jak załapie o co
chodzi to się troszkę zaczerwieni. Albo mówię do syna że tatuś robi za
odźwiernego. Dlaczego mam mam być służącym. Bo kulturalnym przynajmniej
staram się być. A wystarczy jedno słowo......