Dodaj do ulubionych

Subiektywny ranking pączków

IP: *.acn.pl 19.02.04, 09:42
znaleźli się " eksperci" i postawiono im SZALONY wybór .... akurat wczoraj
yeż jadłam pączki z Landrynki- i dziś ich nie kupię- większych gniotów w
życiu nie jadłam. A gdzie inne warszawskie cukiernie- tylko Blikle i
Pomianowski....ech życie.
No a jak szanowni eksperci ocenili lepiej landrynkę niż Bliklego to gratuluję
poczucia humoru.
Osobiście najlepsze dla mnie są pączki z Górczewskiej z cukierni p.
Kowalskiego
Pozdrawiam wszystkich pączkożerców
Obserwuj wątek
    • Gość: Straightmanners Subiektywny ranking pączków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 09:42
      Zachwyt nad pączkami, że ładne, kruche itp.
      zdumiewa. Przecież te delicje są najczęściej smażone
      na rzeźnym tłuszczu - smalcu, substancji obrzydliwej,
      pochodnej zaszlachtowanych świńskich ciał. Żeby
      rozpływać się nad smakiem ciastek nasiąkniętych
      trupią cieczą, trzeba wyłączyć świadomość.
      Zaproszonym ekspertom się to udało, ale smak
      to nie wszystko.
    • Gość: maniek Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.mis / *.pse.pl 19.02.04, 10:22
      Bardzo dobre pączki (inne wypieki też) są w cukierni na rogu ul. Wiktorskiej i
      Al. Niepodległości. Niestety, nie pamietam nazwiska właściciela. Są po prostu
      wspaniałe! A do tego bardo miła obsługa.

      Pozdrawiam
      • stolek Re: Subiektywny ranking pączków 19.02.04, 12:03
        To pączki od Walczaka:) zajęły czwarte miejsce w rankingu.
        • Gość: jaa_ga Re:Prośba do "stołka" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.04, 13:05
          Poprawcie, proszę, błąd gramatyczny
          w komentarzu zatytułowanym
          "Po czym poznać dobrego pączka"
          na
          "Po czym poznać dobry pączek"
          W tym związku używa się biernika, a nie dopełniacza:)
          Pozdrawiam
          • stolek Re:Prośba do "stołka" 19.02.04, 15:02
            Nasza korekta tak to przeprawiła, nie mnie wchodzić w jej kompetencje.Ale
            jeszcze raz poproszę o sprawdzenie. Też pozdrawiam.
            • Gość: jaa_ga Re:Prośba do "stołka" IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 16:06
              Jestem mile zaskoczona odpowiedzią, "stołku":))
              PS. Zadziwia mnie jednak korekta - gdyby iść dalej ich tokiem -
              należałoby napisać np. "Po czym poznać różowego policzka, nowego krzesła,
              wygodnego stołka"... itd???:))))
              A wystarczy zadać pytanie - po czym poznać kogo? co? ( a nie kogo?czego?)
              Pozdrawiam ciepło:)
              • niech Niestety nie pozdrawiam cieplo 20.02.04, 00:27
                Od jakiegos czasu widze ze GeesMani chca wplywac na warszawska rzeczywistosc. A
                teraz widac ze chca zaprowadzic nowy lepszy warszawski jezyk. Otoz oswiadczam
                zem prostak, uczylem sie gramatyki w szkolach a nie na korytarzach redakcji i
                jak mam watpliwosci to nie pytam sie pozal-Boze-korekty (zapewne kuzynka Rai
                miala problemy zyciowe) lecz zagladam do slownika. Butze.
                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=48272
              • Gość: Łukasz Re:Prośba do "stołka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 09:23
                Niestety droga Jaa_Goo, tak już się utarło, że niektóre rzeczowniki nieożywione
                odmieniają się w bierniku tak jak ożywione i nic już tego nie zmieni. Chyba
                nikt już nie powie: "czy możesz mi podać pilot od telewizora?" albo "daj mi ten
                papieros!" to samo z pączkiem.
                z tego co wiem, nie ma tu żadnych reguł, tylko zwykłe procesy językotwórcze,
                które rzadko bywają logiczne. korekta ma więc chyba rację podążając za uzusem,
                choć według najnowszego słownika języka polskiego (który jak sądzę pochodzi
                sprzed co najmniej 3-4 lat) pewnie popełnia błąd. słowniki jednak to niestety
                nie wszystko. zdań, które przytoczyłem może używać obcokrajowiec uczący się
                polskiego. będą one, jak zauważyłaś, poprawne. ale to nie zmienia faktu, że
                wszyscy będą patrzeć na mówiącego trochę dziwnie. ;))

                olczyki(na)hot(kropka)pl

                p.s. a propos artykułu: widziałem ok. 100-metrową kolejkę do bliklego. ludzie
                stali cierpliwie jak stado owiec na 10-stopniowym mrozie (albo i większym,
                uwzględniając wind-chill factor). czy wam się to nie wydaje absurdalne?
    • Gość: Ziuta z Rawy Miedzynarodowa nazwa Berliner IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 11:20
      Chce Was polskich patriotow poinfromowac ze to co Wy nazywacie paczkami w
      swiecie nazywa sie Berliner i jak sama nazwa wskazuje pochodza one z Berlina.W
      cukierni w kazdym kraju anglosaskim czy niemieckim poprosisz o paczki to nike
      nie wie co to jest ale Berliner kazdy ci sprzeda.
      • kixx Re: Miedzynarodowa nazwa Berliner 19.02.04, 11:23
        Prawdopodobnie nikt nie będzie wiedział także jak poprosisz o
        drożdzówkę,sernik,czy jabłecznik.
        A wystarczy zabrać ze soba słownik....
        • Gość: klient Re: Miedzynarodowa nazwa Berliner IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 12:55
          A co w Twoim mieście kryje się pod nazwą "drożdżówka"? Bo np. w Łodzi to jest
          ciasto drożdżowe, a bułka nazywa się po prostu "słodka bułka".
          • kixx Re: Miedzynarodowa nazwa Berliner 19.02.04, 12:58
            To samo ,co w Bydgoszczy nazywaja drożdżakiem
          • Gość: Łukasz Re: Miedzynarodowa nazwa Berliner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 09:28
            Drożdżówka to chyba jedno i drugie, zarówno w Łodzi, jak i gdzie indziej. Bywam
            często w Łodzi i tambylcy znają i jedno i drugie znaczenie, choć może słodka
            bułka faktycznie funkcjonuje częściej jako określenie "drożdżówki małej" ;)
            Natomiast ja znam również oba znaczenia, a pochodzę z północnej Polski.

            olczyki(na)hot(kropka)pl
      • Gość: Łukasz Re: Miedzynarodowa nazwa Berliner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 09:31
        Do Ziuty z Rawy: Wiesz, ja bym się tym berlinerem tak nie przechwalał, bo jak
        widać dla anglosasów to wcale nie jest prosta sprawa. Wyraźnie widać to na
        przykładzie JFKa, który odwiedzając Berlin Zachodni stwierdził dobitnie z
        oryginalnym bostońskim akcentem: "Ikh byn ajn Berliner", co oznacza
        właśnie: "Jestem pączkiem z marmoladą" (dla ciekawskich: żeby bardziej
        jednoznacznie wyrazić to, co prezydent chciał przekazać narodowi niemieckiemu
        warto opuścić w tym zdanku rodzajnik "ein" ;))

        pozdrawiam pączkożerców
        olczyki(na)hot(kropka)pl
    • Gość: lakomczuch Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 11:44
      najsmaczniejsze sa na starowce, vis-a-vis katedry. cukiernia malutka, ale
      paczusie z roza, lukrowane. pycha! pozdrawiam
      • niech Re: Subiektywny ranking pączków 19.02.04, 12:10
        Piec cukierni. Pieciu jurorow. Piec miejsc w rankingu. Wszystko na piatke!
        Brawo! Jestescie bezkonkurencyjni!
      • kixx Re: Subiektywny ranking pączków 19.02.04, 12:10
        To teraz na temat.
        Cukierniane pączki mi specjalnie nie smakują,przynajmniej te co jadłem do tej
        pory,a fenomen Blikle`go jest dla mnie niewytłumaczalny,dla mnie ta firma poza
        tradycją nie ma nic do zaoferowania.Jeśli już jem pączki,a jem rzadko to wolę
        te z dużych piekarni,zbliżone w smaku do tych jakie kiedyś można było kupić w
        sklepach Społem.
    • Gość: klient Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 12:52
      A ja najbardziej lubię pączki z Antolaka na ul.Rzymowskiego. Są naprawdę pyszne!
      1.20 za sztukę.
      • Gość: Gomez Adams Re: Subiektywny ranking pączków IP: 137.122.90.* 19.02.04, 16:00
        Ja bym zaglosowal na paczki z cukierni na ul. Noakowskiego vis a vis
        Wydz. Chemii PW (nie mapiętam nazwy cukierni, ma taki niebieski neon
        nad wejściem chyba "Dybalski").
        Pomianowski to moze by dobry 4 lata tema ale teraz to nic szczególnego.
        GA
      • Gość: Catala Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 02:44
        Faktycznie - nie ma to jak Antolak!
        • Gość: Olaf Noakowskiego IP: 62.233.164.* 20.02.04, 06:35
          Na Noakowskiego jest cukiernia - Dybalski - są naprawdę dobre pączki (1 miejsce)
          Antolak w moim rankingu ma miejsce 2
          Na trzecim miejscu mała wilanowska cukiernia znajdująca obok poczty.

          A Blikle - sam nie wiem czym ludzie się tak zachwycają.
    • Gość: kol.3 Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 18:58
      W Łodzi drożdżówka to jest słodka bułka z kruszonką i lukrem, a nie ciasto
      drożdżowe. Ciasto drożdżowe to jest ciasto drożdżowe. A najlepsze pączki są w
      Karwii(chociaż sama Karwia jest niespecjalna), zwłaszcza z wiśniami.
      • Gość: klient Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.04, 21:58
        No to nie wiem gdzie w Łodzi. Bo ja w wielu cukierniach prosiłam o drożdżówkę i
        zawsze mi podawano ciasto drożdżowe (chociaż słodkie bułki były). Równie dziwne
        jest zamienne używanie nazwy "żurek" i "barszcz biały", a są to zupełnie inne
        zupy.
        • Gość: Okeciak Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.net 19.02.04, 22:58
          Ja doloze jeszcze swoje dwa grosze.
          Nie wiem skad to sie wzielo ale stwierdzam ze zgroza ze coraz wieksza ilosc
          cukierni zaczyna to praktykowac.
          Chodzi mi o obsypywanie paczkow skorka od pomaranczy.
          Co za chora idiota to wymyslila?????
          To jest najprostsza metoda do spieprzenia dobrego paczka
          • Gość: Łukasz Re: Subiektywny ranking pączków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 09:35
            Zgadzam się. Poza tym jest to jeszcze prostsza metoda do spieprzenia dobrego
            nastroju na imprezie, kiedy jesz pączka przy ludziach, a skórka leci ci
            kilogramami na spodnie lub na podłogę. Wiem, bo doświadczyłem. Nigdy więcej!

            olczyki(na)hot(kropka)pl
            • jadzia_z_bufetu Re: Siem specjalisty znalazły 20.02.04, 11:52
              a u mię w bufecie to byli?
              Ponczki jedli?
              Nie bylista, nie jedliśta to co wy o dobrech ponczkach wiedzieć mozeta.
              Jedna moja klejentka to po moje ponczki specjalnie z Ursusa pierwszem dziennem
              autobusem od lat siedmiu jezdzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka