Dodaj do ulubionych

Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha? ...

IP: 82.160.51.* 24.06.10, 19:36
kasy samoobsługowe zakończą lament
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.multimo.pl 24.06.10, 19:59
      Już niedługo, wózek sam będzie zliczał produkty do niego włożone. A płacić
      będziemy w portalu przy wyjściu ze sklepu. Bez żadnego wyjmowania towarów z
      wózka. Szybko i prosto. Kasjerki będą zbędne zupełnie.
      • Gość: klientka Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 14:22
        Bardzo smutne to co w wiekszosci wyczytalam bo jednak kontakt z kasjerka jest bardziej dla mnie milszy niz z najnowoczesniejsza maszyna.A czy wszyscy klienci zasluguja na usmiech, ja raczej wolala bym czasami kilku idiotow ktorzy stoja przedemna w kolejce i odpowiadaja tej zapracowanej Pani ktora musi przez kilka godzin wysluchiwac idiotycznych dogadywan lub dowcipow po prostu dac kopa w posladek.Ciekawe czy ktos pomyslal ze 1 kasa elektroniczna to jedna osoba wiecej na bezrobociu i ty bedziesz placil podatki na jej utrzymanie.Nic nie leci samo za darmo a na to by kasjerka sie do ciebie usmiechnela szczerze bodz dla Niej mily i tez sie usmiechnij. Ja zawsze powiem mile slowo zyczac dobrego i milego dnia i zawsze odpowiedziala mi z usmiechem na ustach.To samo dotyczy Pan pracujacych w innych zawodach , nigdy nikomu nie ublizylam tylko dlatego ze pracuje w kasie lub szyje czy sprzata ,szanuje to co robia bo gdyby nie One nasze zycie bylo by trudniejsze i chyba nie tylko Pani kasjerka ale i ty nie mial bys sie ochoty usmiechac.Nalezalo by sie czasami zastanowic zanim napiszemy glupoty.
    • Gość: xxx Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.acn.waw.pl 24.06.10, 20:31
      Mało mnie obchodzi, czy kasjerka się uśmiecha - ma jak najszybciej i sprawnie
      podliczyć produkty i nie guzdrać się. Zwłaszcza wkurzające jest, jak nie może
      szybko założyć tej papierowej taśmy.
      • Gość: maurycy Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 25.06.10, 10:58
        tak jest w glowach im sie poprzewracalo. Slusznie pisze xxx (tak BTW nick od
        ogldania filmow sie wzial?) Co nas obchodza jakies tam kasjerki - to przeciez
        podludzie. Juz niedlugo beda automaty. Automatycznie i sterylnie bedziemy
        obsluzeni i nie trzeba bedzie nadwyrezac miesni twarzy. Oj zmarszczki sie od
        tego robia
      • Gość: argh co jest z wami nie tak? IP: *.netia.pl 25.06.10, 10:58
        nikt nie wymaga żebyście szli na barykady ale choć trochę współczucia by się
        przydało - empatia jest jedną z tych rzeczy które czynią nas ludźmi. Ja
        osobiście popieram akcję - bycie kasjerką w markecie nie jest na pewno łatwe
        zwłaszcza jak ma się do czynienia z klientami jak Wy. Nadęte, roszczeniowo
        nastawione buractwo sypiące słomą z gumiaków. A z drugiej strony wielki
        "menadżer" z miodem w uszach, któremu wydaje się że rządzi światem.
        • Gość: jacek226315 Re: co jest z wami nie tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 11:03
          w Stanach kazdy sie usmiecha i przewaznie jest to sztuczne.Niech
          kasjerzy nie narzekaja.W Stanach musza stac i pakowac towar
          klientom,a nie zarabiaja wiele,przewaznie pracuja w niepelnym
          wymiarze godzin by swiadczen nie miec
      • szlag_mnie_trafi I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" 25.06.10, 11:06
        a czy ja wyglądam na bank? W końcu to ona ma w kasie przegródki z drobnymi. A
        jak brakuje, to niech szanowny kierownik bierze dupę w troki i zasuwa do banku,
        żeby na całą zmianę starczyło.
        • noducks Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" 25.06.10, 11:15
          zwykle szanowny kierownik dupy nie hce ruszyc i dlatego zmusza
          kasjerki do proszenia o drobne. czy to jest wiec wina takiej
          kobiety???

          na zachodzie ludzie zdyscyplinowanie stoja w kolejkach, nie robia
          uwag, nie chrzakaja itp. mimo, ze tam kasjerki pracuja 2x wolniej. u
          nas przyjdzie taki burak jak tyk z kilkoma zlotymi w kieszeni do
          sklepu i wydaje mu sie, ze jest bogiem. klient nasz pan. niech sie
          wszyscy klaniaja, usmiechaja, a obsluga musi byc blyskawiczna.

          zamista narzekac na kasjerki nastepnym razem lepiej zawolac ktoregos
          z tzw. managerow i zjechac go za to, ze wiekszosc kas jak zwykle jest
          zamknieta bo sklep oszczedza na etatach
          • ludwikowiec właśnie, manager 25.06.10, 11:31
            to na nich powinni się wyżywać klienci skoro już muszą. Niestety kasjerka jest
            zawsze pod ręką, więc po co męczyć sobie głowę myśleniem, że to nie jej pomysł z
            np. małą ilością kas? Kierowniki siedzą natomiast w swoich kanciapkach i do
            klienta nie wyjdą, przecież to grozi o****m majtasów.
            • Gość: cho Re: właśnie, manager IP: *.chello.pl 25.06.10, 22:08
              Chyba nie jesteś tak naiwny, żeby myśleć, że jak opiep..rzysz kierownika kas
              przy kasjerce, to to się w żaden sposób na niej nie odbije? Weź zejdź na ziemię.
              Wołam kierownika kas, kiedy już muszę, ale robię to niechętnie, bo sama mam
              szurniętego szefa i wiem, jak to jest, kiedy ma zły humor.
          • Gość: m Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: *.25.rev.vline.pl 25.06.10, 11:50
            No niestety, więcej pracowników się nie da zatrudnić, bo na każdy sklep jest
            przydzielona określona liczba etatów, której nie wolno przekroczyć. A jak
            chcecie, żeby było więcej pracowników, to chyba byście musieli zrzutkę na ich
            pensję zrobić ;P
            • Gość: (.)(.) Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: 109.255.149.* 25.06.10, 12:18
              co ty gadasz. sklepy zwlaszcza duze, sieciowe zarabiaja ogromne
              pieniadze. te wewnetrzne rozporzadzenia to zwykle niewolnictwo XXIw.
              majace na celu maksymalizowac zyski kosztem pracownikow. ciekawe, ze na
              zachodzie te sieci stac na zatrudnienie odpowiedniej liczby pracownikow
              a w polsce przy gigantycznych zyskach juz nie.
            • Gość: Castorp Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: *.kredytbank.pl 25.06.10, 13:33
              Hehe... na widok jakiegoś kolesia albo paniusi narzekających na zbyt
              małą ilość funkcjonujących kas wskazuję palcem na ogłoszenie wiszące
              w sklepie i mówię: "Proszę bardzo, ma Pan/Pani okazję się zatrudnić,
              właśnie szukają personelu".
              • nessie-jp Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" 25.06.10, 17:28
                Gość portalu: Castorp napisał(a):

                > Hehe... na widok jakiegoś kolesia albo paniusi narzekających na zbyt
                > małą ilość funkcjonujących kas wskazuję palcem na ogłoszenie wiszące
                > w sklepie i mówię: "Proszę bardzo, ma Pan/Pani okazję się zatrudnić,
                > właśnie szukają personelu".

                To głupio robisz i dowodzisz, że nie rozumiesz podłoża narzekań. Takie osoby
                bowiem nie narzekają na kasjerki i kasjerów, tylko na politykę sklepu, który nie
                potrafi przyciągnąć i utrzymać pracowników.

                Ja czekam z utęsknieniem na kasy płatnej obsługi
                • Gość: cho Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: *.chello.pl 25.06.10, 22:12
                  A ja na nic nie czekam i za nic nie płacę, na szczęście nie należę do tych, co
                  to muszą zawalić sobie cały koszyk, inaczej nie czują, że byli w markecie, ani
                  do tych, którzy nie umieją obsługiwać prostych urządzeń, wiec chodzę do
                  automatycznych kas. Szybko, sprawnie, bez kolejki. I bez wymuszonego uśmiechu
                  albo niechętnego spojrzenia.
          • Gość: Water Proof Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: *.icpnet.pl 25.06.10, 12:12
            > na zachodzie ludzie zdyscyplinowanie stoja w kolejkach, nie robia
            > uwag, nie chrzakaja itp. mimo, ze tam kasjerki pracuja 2x wolniej


            Pracowałam na studiach w UK jako kasjerka i po pierwsze, musiałam pracować
            szybko, po drugie, klienci nie zawsze byli uprzejmi, ale ja musiałam być ZAWSZE
            uśmiechnięta, po trzecie, w razie kolejki wołało się drugą osobę z przerwy i nie
            było gadania, bo kolejki nie ma być, po czwarte, ja miałam mieć drobne, a nie
            klient i po piąte, w przerwach między klientami ładowałam towar na półki.

            To tylko u nas kasjerce wolno stroić fochy, tam by co najmniej dostała naganę.

            • ludwikowiec a ile tam zarabiałaś?:) 25.06.10, 12:38
              hm?
            • Gość: (.)(.) Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: 109.255.149.* 25.06.10, 12:51
              Pracowałam na studiach w UK jako kasjerka i po pierwsze, musiałam
              pracować
              szybko,

              ty pracowalas szybko bo jak typowy polak chcialas udowodnic swoja
              wartosc :D trzeba bylo zaobaczyc jak pracuja na kasie brytyjki


              po drugie, klienci nie zawsze byli uprzejmi, ale ja musiałam być
              ZAWSZE

              radze ci sprobowac swoich sil w polsce na kasie. zobaczysz co to
              znaczy chamstwo. zreszta jest dokladnie to samo co na ulicy. na pewno
              nie wmowisz mi, ze klienci w uk sa nieuprzejmi bo znam ten kraj,
              dowiedzalem kilkakrotnie i ludzie przewaznie sa mili (oczywiscie jak
              wszedzie sa wyjatki). do tego czestym problemem polakow tam
              pracujacych w obsludze klienta jest nieuzywanie from grzecznosciowych
              (may I, could I, sir itp) o ktorych polacy nie maja pojecia. o ile w
              usa czy irlandi nie stanowi to problemu to w uk wsrod miejscowych
              jest to duze foux pas


              uśmiechnięta, po trzecie, w razie kolejki wołało się drugą osobę z
              przerwy i nie
              było gadania, bo kolejki nie ma być

              taka osoba byla, w polsce kasjerka slyszy czesto, ze ma sie ruszac
              szybciej zeby nie bylo kolejki


              , po czwarte, ja miałam mieć drobne, a nie
              klient

              powiedz to polskim tzw. managerom, ktorym sie nie che biegac z
              drobnymi i sami zrzucaja ten problem na kasjerki. czy to wina takiej
              kobiety, ze mam malo drobnych? przeciez ona nie moze sie ruszyc
              czesto z miejsca


              i po piąte, w przerwach między klientami ładowałam towar na półki.

              czy w polsce jest inaczej? bywam czesto w roznych duzych sklepach
              i nigdy nie widzialem siedzacych na kasie nic nie robiacych kasjerek.
              jak tylko jest mniejszy ruch zamykaja kase i znajduja im cos do
              roboty


              • Gość: Water Proof Re: I jeszcze: "a dwa dwadzieścia pan ma?" IP: *.icpnet.pl 25.06.10, 16:58
                Zarabiałam najniższą stawkę za godzinę :)

                > ty pracowalas szybko bo jak typowy polak chcialas udowodnic swoja
                > wartosc :D trzeba bylo zaobaczyc jak pracuja na kasie brytyjki


                Te Brytyjki, które pracowały ze mną, pracowały szybko.


                na pewno
                > nie wmowisz mi, ze klienci w uk sa nieuprzejmi bo znam ten kraj,
                > dowiedzalem kilkakrotnie i ludzie przewaznie sa mili (oczywiscie jak
                > wszedzie sa wyjatki).

                Odwiedzałeś. Ja tam mieszkałam. Klient może być chamski wobec ciebie (np. rzucić
                Ci towar na ladę, bo poprosiłeś o ID), a Ty masz być grzeczny. I tyle. Plus
                idioci, którzy myślą, że mogą Cię obrazić tylko dlatego, że jesteś Polką ( w
                domyśle - pracujesz w sklepie za marne grosze i śpisz w 10 osób w jednym pokoju
                - wielu było bardzo zdumionych, kiedy mówiłam, że studiuję i mieszkam w collegu).

                . do tego czestym problemem polakow tam
                > pracujacych w obsludze klienta jest nieuzywanie from grzecznosciowych
                > (may I, could I, sir itp) o ktorych polacy nie maja pojecia. o ile w

                To akurat nie problem, znam angielski i wiem, że oni nie używają form pan/pani.
                Chociaż strzykał mnie na protekcjonalne "darlin'" od 16-letnich chavettes.

                > taka osoba byla, w polsce kasjerka slyszy czesto, ze ma sie ruszac
                > szybciej zeby nie bylo kolejki


                Musiałam się ruszać szybko cały czas. W dodatku pracowałam na stojąco.

                powiedz to polskim tzw. managerom, ktorym sie nie che biegac z
                > drobnymi i sami zrzucaja ten problem na kasjerki. czy to wina takiej
                > kobiety, ze mam malo drobnych? przeciez ona nie moze sie ruszyc
                > czesto z miejsca


                To akurat wina sklepu.

      • kufel78 wystraczy kultura osobista 25.06.10, 11:22
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Mało mnie obchodzi, czy kasjerka się uśmiecha - ma jak najszybciej i sprawnie
        > podliczyć produkty i nie guzdrać się. Zwłaszcza wkurzające jest, jak nie może
        > szybko założyć tej papierowej taśmy.

        "Fajnie byłoby, gdyby dodatkowo klient powiedział "dzień dobry", "do widzenia", "dziękuję" i odwzajemnił uśmiech."

        Niech każdy mówi za siebie. Ja z domu wyniosłem takie zachowania, gdzie w/w gesty o których mowa w petycji są dla mnie czymś naturalnym. Petycją nie zmieni się ani kultury osobistej ludzi ani ich mentalności.
        • mariusz2010 Re: wystraczy kultura osobista 25.06.10, 11:43
          " Buraki " bywają po obu stronach kasy. Ja tam nie wymagam uśmiechu od kasjerki.
          Sam wiem, jak trudno niekiedy się uśmiechnąć.
          I powinno być więcej wyrozumiałości po obu stronach. W końcu tylko zwykłymi
          ludźmi jesteśmy.
      • Gość: Kobieta Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: 77.242.225.* 25.06.10, 11:43
        Szanowny(a) xxx!!!
        Nerwicę Twoją wyleczy neurolog lub psychiatra, albo najzwyklejszy
        odpoczynek na świeżym powietrzu.
        Szanuj pracę każdej osoby. Nie wyprodukowano jeszcze kas , w których
        nie trzeba wymieniać taśmy. Spróbuj w każdej sytuacji znaleźć
        pozytywy. Uśmiechnij się i zażartuj - także ze swojej nerwicy.
        Jeżeli ten tekst Ciebie już wkurza podczas czytania, to sprawa
        wizyty u lekarza jest bardzo pilna.
      • Gość: Castorp Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.kredytbank.pl 25.06.10, 13:31
        No właśnie, myślę, że gorzej na kasjerki działają tacy klienci jak
        XXX niż kierownictwo. Chamstwo niektórych klientów, którzy traktują
        ekspedientki, kasjerki, etc. jak podludzi mnie przeraża.

        Najbardziej mnie drażni taki petent, który jest przy kasie z towarem
        bez kodu kreskowego (fakt, sklep powinien dbać o to aby był na
        kazdym towarze, ale czesto to klient urywa, przekleja, etc.) a potem
        dręczy kasjerkę, że to jej wina, ze nie moze odczytać ceny towaru.
        Nie można zapłacić kartą - oczywiście wina kasjerki; Długa kolejka -
        wina kasjerki! Itd. Do sklepów powinni chyba wpuszczac tylko w
        krawatach (cyt. za jednym filmem) :-)
    • Gość: tom Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.tktelekom.pl 25.06.10, 11:09
      A mnie drażni wciskanie przy kasie: płynów do spryskiwaczy, punkcików,
      zdrapek i innych pierduł - przodują w tym stacje Orlen. Nic dziwnego
      że się robi kolejka jak kasjerka musi wyrecytować całą litanie do
      każdego klienta :/
      • kiryloszomber Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha 25.06.10, 11:47
        To akurat nie jest wina personelu tylko zarządu. Stacje paradoksalnie ze
        wszystkiego, co tam można kupić, na paliwie mają najniższą marżę. Znam gościa
        zarządzającego "sklepami" jednej z największych sieci stacji i z rozmowy wiem,
        ze działa to jak wszędzie. Wciskają klientom różne wysokomarżowe "produkty" - a
        pracownicy przy kasie robić to muszą. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się
        "tajemniczy klient" nasłany przez centralę; nie usłyszy tej "litanii" i będąc
        kasjerem mamy bardzo poważny kłopot... Czy kasjerzy mają jakieś "cele sprzedaży"
        i tzw. "bonusy" nie wiem, ale nie zdziwiłbym się. Przy kawie w pudełkach (a może
        puszkach, czy co to tam było) byli wręcz irytująco nachalni, więc widać, że
        mieli straszną presję z góry na "promowanie" tej kawopodobnej cieczy.
        PS. Najstraszniejsze jest to, że facet, którego wspomniałem wyżej, rzeczywiście
        WIERZY w to, że pewna przekąska (sorry, ale to by wyjaśniło, o którą sieć i o
        kogo personalnie chodzi, więc nie wymienię nazwy tego delikatesu) serwowana
        przez "jego" sieć jest najlepszą rzeczą pod słońcem i niewciskanie jej byłoby
        krzywdzeniem klienta... A z drugiej strony może to i nie jest takie
        najstraszniejsze, bo przynajmniej jego zapał jest szczery, a nie cyniczny?...
    • niedzwiedziczka I takimi sprawami powinny się zajmować związki 25.06.10, 11:15
      zawodowe, a nie mieszaniem w polityce, jak pan Śniadek.
      Co do głosów na tym forum, widać, że dobrze się wam powodzi i nie macie żadnej
      kasjerki w rodzinie. Trochę szacunku do ludzi. Jeszcze nie ma tylu kas
      samoobsługowych i portali na wyjściu, więc może nie pomiatajciw ludźmi, bo
      ktoś musi przy tej kasie siedzieć.
    • Gość: Kagrami Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.tktelekom.pl 25.06.10, 11:23
      To chyba jest normalne - traktowanie z szacunkiem każdego człowieka
      także przy pracy?? Tylko prymityw nie powie Dziękuję pani przy kasie
      i nie odwzajemni jej uśmiechu, nawet gdy nam się spieszy a pani
      nawija tasmę.
      Spotyka się też niestety nieprzyjemne panie kasjerki...
    • Gość: baba Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: 81.210.3.* 25.06.10, 11:26
      Zawsze mówię "dziękuję, dzień dobry i do widzenia", bo to raczej
      normalne powinno być. Ale też wkurza mnie strasznie "a te 4 groszę
      dostanę?". No ludzie, powiedzcie kiedy to się skończy w tym kraju?
    • Gość: tomeczek Re: Kasjerka w sklepie się do ciebie nie uśmiecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 11:40
      Gość portalu: pff napisał(a):

      > kasy samoobsługowe zakończą lament

      Lament dopiero się zaczyna, jak kasa samoobsługowa wyświetla napis "Poczekaj na pracownika kas" albo coś w tym stylu. A potem się okazuje że klient 5x przeciągnął kartę przez czytnik ale zawsze tak, żeby pasek magnetyczny przez niego nie przeszedł :)
    • Gość: ello Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: *.icpnet.pl 25.06.10, 11:42
      Widzę, że sie co niektórym w dupkach lekko przewraca.polaczki-
      buraczki ze słoma z butow mysla, ze sa nie wiadomo kim, a pani z
      kasy to podczlowiek...czy moze podludz?wstyd mi kazdego dnia, ze sie
      tu urodzilam
    • ben-oni Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... 25.06.10, 11:50
      Szlag człowieka trafia jak czyta o takich pierdołach.
      Związek Zawodowy organizuje KAMPANIĘ INTERNETOWĄ?? A co to jest, ruch na rzecz
      ratowania pływaczka żółtobrzeżka?? I co, może sobie wepną w sweterki fioletowe
      kokardki??
      Kurfa, Związek Zawodowy jest od REALNYCH działań, a nie od "kampanii
      internetowych". ZZ ma żądać i wymuszać na właścicielach hipermarketów
      respektowanie praw pracowniczych. ZZ ma nie "zwracać uwagę" na złe warunki
      pracy, tylko wymuszać ich zmianę.
      A... wystarczy dogadać się na poziomie centrali związku i rozpocząć działania
      jednoczesne we WSZYSTKICH supermarketach, do strajku ostrzegawczego włącznie.
      Godzina przestoju sklepu lepiej przemówi do właścicieli Reala, Carrefoura,
      Lidla i Biedronki niż setki akcji internetowych. A jeśli ZZ włączy do akcji
      transportowców to panika w hipermarketach będzie niezła. Uczcie się barany,
      jak to się robi w Niemczech, czy we Francji. Kiedy w Niemczech Verdi tupnie to
      Lidl wali w portki.
      • ludwikowiec widzę, że preferujesz palenie opon 25.06.10, 12:00
        rzucanie kamieniami, i wożenie autokarami pijanych związkowców pod pałac
        kultury. Na szczęście nie wszyscy uznają tylko takie metody.
        • ben-oni Re: widzę, że preferujesz palenie opon 25.06.10, 12:48
          Naucz się buraczku czytać ze zrozumieniem. Gdzie tu masz matole palenie opon??
          Strajk jest bronią związków zawodowych (a nie ciotowate akcje internetowe), bo
          kapitalistę można zmusić do czegokolwiek tylko waląc go po kieszeni.
          Demonstracje i palenie opon to akt polityczny i skierowany przeciw politykom, a
          więc tutaj nie ma zastosowania. A ZZ ma tylko zmuszać pracodawców do
          RESPEKTOWANIA prawa pracy!
          • ludwikowiec Twoja wypowiedź idealnie cie podsumowuje. 25.06.10, 17:20
            Myślisz, że przez życie można przejść tylko rzucając epitetami na prawo i lewo. Egzystuj sobie dalej, tylko postaraj się być mniej męczący.
    • rowno Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... 25.06.10, 11:53
      Ja tam nie wiem; ale gdybym miał przez 8 godzin co 5 minut mówić "dzień
      dobry" i "do widzenia" to NAPEWNO bym nie wytrzymał... Język by kołkiem stanął!
      • Gość: kk Re: Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz IP: 195.95.182.* 25.06.10, 13:00
        zeby jeszcze tylko co 5 minut :( czasami musimy mówic co 1-2 minuty
    • martica dokladnie, kasy samoobslugowe 25.06.10, 11:55
      Nie ma wtedy problemu z marudzacymi zwiazkowcami, co zamiast
      pracowac kombinuja czym innym sie zajac, czyli wymyslalaja
      happeningi. A co mnie obchodzi ze kierownik krzyczy na kasjerke? Jak
      sie jej nie podoba praca to niech ja zmieni. Proste. Ludzie tak
      robia i jakos zyja i nie musza marudzuic i palkac nad swoim losem.

      A co do usmiechu - nie musi szczerzyc zebow, niech robi co do niej
      nalezy.
      • ludwikowiec gratuluję empatii. 25.06.10, 12:01
        tylko proszę, nie wymagaj jej kiedyś od innych.
      • czwarty.wymiar Chore podejście... 25.06.10, 14:02
        Abstrahując od samych kasjerek - ty i tobie podobni macie chore podejście. Po co się uśmiechać, po co mówić "dzień dobry", "proszę", "dziekuję" i ogólnie starać się być miłym oraz mieć w sobie choć odrobinę empatii? Lepiej zautomatyzować relacje międzyludzkie? A potem ciężkie zdziwienie, że znieczulica, chamstwo, buractwo, agresja...
    • Gość: ja o całej grupie Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: 188.33.163.* 25.06.10, 12:00
      pracowników supermarketów:
      państwo wiecie że ponad połowa pracowników ma umowy agencyjne?
      mam bliską koleżankę która pracuje w Realu, od niedawna
      żeby wyciągnąć 900 zł musi tyrać po 12 godzin, nikt nie zapewnia jej
      ubezpieczenia ani nie odprowadza składek... dziewczyna jest przed
      trzydziestką, chciałaby założyć rodzinę. Tymczasem nie wynajmie mieszkania bo
      zarabia mniej niż opłaty kosztują, nie urodzi dziecka bo natychmiast
      straciłaby pracę, nie stworzy tez związku z nikim, bo nie ma czasu na życie
      prywatne...
      cóż wiem od niej niejedno na temat warunków pracy... wiecie że zamyka się ich
      na hali bez możliwości korzystania z łazienki np. podczas inwentaryzacji?
      wiecie że tzw. supervizorzy manipulują pracownikami powodując konflikty? dajmy
      na to ekspozycja towaru- każdy ma swoją półkę- łowicz, pudliszki i heinz...
      tak, tylko że w praktyce oczekuje się od nich by "rozpychali" się na półki
      kolegów... W ramach odwetu znajduje się na swojej półce towar po terminie, za
      co czeka nagana i obcięcie pensji...
      Słaby nie da rady, musi być silny fizycznie. Silny psychicznie nie da rady-
      nie ma prawa się bronić... Prawda jest taka że pracodawcy zasłaniając się mdz.
      innymi agencjami likwidują prawo pracowników do zrzeszania się w związkach
      zawodowych
      prawda jest taka że kobiety tam zatrudnione pracują bez słowa skargi, a
      jeszcze całkiem niedawno pracowały w pieluchach!
      i ja mam w dupie usmiechy i karty na punkty, jeśli mam drobne to znajdę i
      pomogę. Nigdy na kasjerkę nie patrzyłam złym okiem. Patrzę złym okiem na
      superwizorów, na managerów, na tych którzy parkują swoje luksusowe samochody i
      idą pić drogą kawę w kanciapie. Paniom kasjerkom czapki z głów- powinny
      zawiązać związek zawodowy ogólnopolski, a najlepiej zrzeszyć go z innymi
      europejskimi...
      • valana Re: Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz 25.06.10, 13:33
        Gość portalu: ja o całej grupie napisał(a):

        > pracowników supermarketów:
        > państwo wiecie że ponad połowa pracowników ma umowy agencyjne?
        > mam bliską koleżankę która pracuje w Realu, od niedawna
        > żeby wyciągnąć 900 zł musi tyrać po 12 godzin, nikt nie zapewnia jej
        > ubezpieczenia ani nie odprowadza składek...

        Ciekawe, co myśli o tych chłopakach z KGHM czy innych gałęzi górnictwa, którym
        mało jest 14 pensji - i to w wysokości kilkakrotnie przewyższającej te 900 zł.
    • ogrodnik.january Ty też możesz się uśmiechnąć... 25.06.10, 12:01
      Rozumiem kasjerkę, która po kilku godzinach pracy ma serdecznie dość wszystkiego. Zazwyczaj wtedy to ja pierwszy zaczynam od "dzieńdobry" i uśmiechu. To działa :-) To nie tylko od kasjerki zależy poziom obsługi i ta mikroskopijna relacja w czasie pobytu przy kasie.
      ciemnyludtokupi.blox.pl/html
    • Gość: Bartek Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: 85.222.87.* 25.06.10, 12:03
      Świetny pomysł. Trzymam za was kciuki.
    • Gość: tomasz Mnie drazni brak usmiechu! IP: *.ip.netia.com.pl 25.06.10, 12:12
      Nie sztuczny uśmiech a jego brak to najczęściej spotykana sytuacja w marketach.
      Gburowata i niegrzeczna kasjerka to norma.
      Dla mnie ten cały protest i akcja ma na celu tylko i wyłącznie usprawiedliwienie
      nadąsanych i nieszczęśliwych życiowo kasjerek. Na zachodzie kasjerki tez są
      grupą zarabiająca mało a jednak nie spotyka się takich okazów jak u nas...
      NIE POPIERAM AKCJI!!!
    • niepoprawni-tak Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... 25.06.10, 12:18
      Niestety warszawka przoduje w tym kraju jeśli chodzi o chamstwo, (wystarczy
      pojechać w Polskę, każdy powie że warszawiaków nikt nie lubi). Tutaj szanownym
      obywatelom wydaje się że są KLIENTAMI a nie zwykłym szarym bezimiennym tłumem,
      co to własne frustracje wyrzuca na pierwszą z brzegu równie bezimienną
      kasjerkę. Zastanów się matole jeden z drugim ile setek dziennie przewija się
      takiej kasjerce przed oczami. Jeśli według JAŚNIE SZANOWNYCH KLIENTÓW, taka
      kasjerka ma Bogu dziękować za to że obsługuje KLIENTA i jeszcze ma się
      uśmiechać do takiego nadętego czy takiej nadętej wszystko wiedzącej i
      zniecierpliwionej hołoty. Niestety ilość pieniądze na koncie nie dzieli ludzi
      na lepszych i gorszych, oraz na kulturalnych i niekulturalnych. Wszystkich
      obowiązuje grzeczność. I można być pewnym że miły klient spotka się z równie
      miłą obsługą a prostacki cham z prostacką odezwą. Więc jeśli denerwuje kogoś
      zmęczona niezadowolona kasjerka to zakupy robi się w małym sklepiku, w tym za
      rogiem, gdzie człowiek za ladą pracuje dla siebie a nie za 5zł brutto użera
      się z KLIENTAMI. Ludzie trochę więcej wyobraźni.
      • Gość: Sven Re: Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz IP: *.cust.telenor.se 25.06.10, 12:48
        Wypisujecie bzdety,wymyslacie problemy ,ktorych nie ma.Ci,ktorzy
        wymadrzaja sie na temat pracy itp na zachodzie ,wykazuja sie
        absolutna nieznajomoscia realiow!
      • Gość: prowincujszka Re: Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 19:08
        A Ty skad jestes zakompleksiony chamie? Warszawka? Ja moge Cie
        nazwac mentalnym wiesniakiem w gumofilcach. Milo?
        Zaznaczam, ze nie jestem z Warszawy, ale wkurzaja mnie takie durne
        opinie.
        • niepoprawni-tak Re: Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz 25.06.10, 23:07
          A ja jestem z Warszawą związana dłuższy czas i mam porównanie. Urażony może być
          ten kto się z tą warszawką utożsamia. A dla Ciebie mogę być wieśniakiem i kim
          jeszcze tylko chcesz, prawda jest taka że chamstwo w tych czasach to norma.
          Przeczytaj sobie wcześniejsze wpisy.
    • jael53 Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... 25.06.10, 12:35
      Mnie ten przymusowy uśmiech zasmuca. Zwłaszcza gdy z mowy ciała widać, jak
      bardzo uśmiechająca się osoba jest zmęczona - nieraz na granicy wyczerpania -
      i zalękniona. Bywa bardzo przykro, gdy w takim stanie widzę niekiedy moich
      studentów, których znam jako zdolnych i sensownych ludzi. I wiem, że nie mają
      wyboru - bo nie mogą liczyć na żadne wsparcie. To jeszcze pozastawiajmy się
      dłużej, czy "wypinać się" urzędowo na Kartę Praw Podstawowych - niech się nam
      suwerenność dalej objawia prawem do stawiania pracowników pod ścianą.
    • Gość: cho Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 12:39
      "Fajnie byłoby, gdyby dodatkowo klient powiedział "dzień dobry", "do
      widzenia", "dziękuję" i odwzajemnił uśmiech."
      Jestem dobrze wychowaną osobą, więc do niedawna wchodząc do sklepu
      czy podchodząc do kasy zawsze się tak zachowywałam. Ale szkoda
      mojego zachodu, większość obsługujących nie raczy nawet na mnie
      spojrzeć. Jak reakcją na "dzień dobry" jest "karta skarbonka?" to
      jakoś się odechciewa.
      Ja wiem, że te kobiety mają bardzo trudną pracę, wbrew pozorom. Ale
      ja też taką mam, a mimo to w 9-tej godzinie potrafię być jeszcze
      miła dla szefa, który wchodzi mi na głowę.
      Nadal jestem uprzejma dla obsługi, ale nie przesadnie. Trudno.
      Przy okazji zwracam się z apelem do niektórych pań kasjerek, żeby
      jednak przywiązywały wagę do zachowania higieny osobistej... To
      mocno pomaga w kontaktach międzyludzkich, także na linii klient-
      obsługa.
    • Gość: Daria Jorg Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: *.icpnet.pl 25.06.10, 12:52
      Na stronie www.usmiechnietakasjerka.pl znajduje się informacja:
      'Projekt dofinansowany w ramach poddziałania 5.5.2 Programu
      Operacyjnego Kapitał Ludzki'
      Ze szczegółowego opisu priorytetów programu operacyjnego Kapitał
      Ludzki (nowelizacja z 1.06.2009) wynika, że priorytet V zatytułowany
      jest 'DOBRE RZĄDZENIE', szczegółowo: działanie 5.2 dot. 'wzmocnienia
      potencjału administracji samorządowej' a poddziałanie 5.2.2.
      'Systemowego wsparcia funkcjonowania administracji samorządowej -
      projekty systemowe'
      jak możliwe było dofinansowanie tego projektu z podanego priorytetu?
      A dodatkowo, chciałabym się również dowiedzieć co ma zdziałać list
      opublikowany na stronie, pod którym zbierane są podpisy (swoją drogą
      imię/pseudonim? co to za sposób poparcia listu otwartego?) - czy jego
      celem jest rozbudzenie wrażliwości przełożonych czy może są w nim
      jakieś ukryte żądania, wnioski? 'Poprawa aktualnych warunków pracy'
      wydaje się być na tyle ogólna, iż nie traktuje konkretnie o niczym.
      Biorąc pod uwagę powyższe wątpliwości (dziwnie dobrany priorytet,
      list o niczym, poparcie za pomocą imienia lub pseudonimu) można by
      było stwierdzić, że cała opisana akcja jest raczej żarcikiem niż
      poważną sprawą, do której należałoby się odnieść.
    • Gość: robol Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: *.xdsl.centertel.pl 25.06.10, 12:53
      To tylko kapitalista zmusza mnie do bycia szczęśliwym, gdy tak naprawdę
      zarżnąłbym go jak barana.
    • Gość: gazetadodupy mnie drażni brak uśmiechu i "dzień dobry" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 12:57
      oraz "proszę", "dziękuję" i pretensje, gdy moje drobne nie wydają się kasjerce
      wystarczająco drobne
    • gauge Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... 25.06.10, 13:34
      Mnie drażni wprowadzanie na siłę anglosaskich zwyczajów do wszelkich
      marketów i sklepów sieciowych typu np. empik. W polskim języku do
      osoby, której nie znamy zwracamy się formami" Proszę Pana" i "Proszę
      Pani". W empiku, czy marketach wykorzystując informacje z kart
      płatniczych korzystają z formy poufałej, np. "Panie Jarku". Wg mnie
      jest to niedopuszczalne i hamuję się, by tego nie skomentować.
      Telewizja publiczna zamiast ogłupiajacych seriali powinna wprowadzić
      cykliczne wykłady z savoir vivre; dawny Kamyczek pilnie potrzebny.
    • Gość: viola321 Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: 212.95.227.* 25.06.10, 13:39
      Mysle, ze panie kasjerki same powinny nauczyc sie jak traktowac
      klientow. Nie znosze jak ide do sklepu a taka pani ani 'me'
      and 'be', siedzi jakby za kare za kasa siedziala. A jak o cos ja
      poprosisz to lepiej sie nie odzywac, a bron Boze tego jeszcze nie
      kupic to juz wogole cie zje wzrokiem i jakby mogla to by cie sama
      wykopala. Szanowne Panie Kasjerki, wiem, ze klienci sa rozni ale jak
      byscie same byly grzeczniejsze mysle, ze byloby latwiej. Nam
      klientom byloby milej przyjsc do sklepu gdzie obsluga jest mila, a
      nie grubianska jak to czesto jest w naszych sklepach. Zacznijcie od
      siebie, a potem wytykajcie palce na klientow.
    • Gość: Balbina Drażni cię sztuczny uśmiech kasjerki? Możesz go... IP: *.bredband.comhem.se 25.06.10, 13:56
      Pracowalam kiedys w Szwecji jako kasjerka i do smiechu mi nie bylo a to z teog
      powodu ,ze bylo to w czasie gdy byly manualne kasy i trzeba bylo kolkiem
      siedziec 4,5 godzin zanim przyszla zminniczka a bywalo ze i po 5 godzinach nie
      bylo. Plecy i ramiona bolaly do toalety sie chcialo ale nie bylo rady.
      Wytrzymalam 1,5 to rekord bo do tej pory mam bole w ramieniu i zanik czucia w
      palcach prawej reki.
      Tak jest na calym swiecie , moze bedziecie milsi dla kasjerek bo to
      najbardziej niewdzieczna praca na swiecie i najmniej platna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka