kasiunia62 23.03.04, 10:29 Czy są tu takowe????Czy jestem calkiem sama?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lenaga2 Re: ŻYRARDOWIANKI 06.04.04, 16:44 Hej, też jestem z Żyrardówka i własnie siedze w domku i czekam na "wizyte" :-) dzidzi. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: ŻYRARDOWIANKI 26.05.04, 10:22 hej dziewczyny czy jako zyrardowianki mozecie cos napisac nt. porodu w zyrardowskim szpitalu? znacie jakie sopinie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 szpital 28.05.04, 08:37 ja sama jeszcze nie rodziłam, ale jezeli przyjdzie taki moment na pewno nie będę rodzić w Żyrardowie. Niemalże wszystkie moje znajome które tu rodziły narzekają na złe warunki, jednej źle zszyli brzuch po cesarce, inna miała kłopoty z łożyskiem....oj nie radzę tu rodzić, Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: szpital 28.05.04, 08:48 dzieki za odpowiedz ja rodze lada dzien i tez mi do glowy nie przyszlo rodzic w Zyrardowie chociaz pielegniarki i lekarze przemili :) Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: cc w Żyrardowie 29.07.04, 00:46 ... no nie przesadzałabym, chyba że się coś ostatnio drastycznie pogorszyło. Ja miałam cc w 2001, nie było źle, wystrzegajcie się jedynie nawiedzonych pań gin ze szkoły rodzenia. Beznadzieja.Poza tym, jeśli tu mieszkacie Wy i wasze rodziny to nie rozumiem, że narażacie się na to, żeby nie móc zobaczyć kogoś bliskiego tak często jak tylko poczujecie ochotę....no i podróż z maluszkiem dopiero co wypisanym ze szpitala, np z Warszawy, kiedy same jeszcze jesteście obolałe - to nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
lenaga2 Re: cc w Żyrardowie 27.01.05, 08:38 witam, ja rodziłam w kwietniu 2004 roku i też nie mogę powiedzieć złego słowa, fakt warunki nie są luksusowe ale opieka bardzo miła i pomocna. I tak jak wspomniała varia1, nikt nie musiał jeździć do mnie do wawy i nie musiałam się męczyć z powrotem do domu. Rodziłam w święta i dzięki temu, że wszyscy byli na miejscu nie czułam się sama. W pokoju byłam sama i to dla mnie też było dużym plusem. Uważam, że jeśli ciąża przebiega prawidłowo to nie ma sensu rodzić gdzieś indziej niż u siebie na miejscu ale to jest tylko moje zdanie. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: ŻYRARDOWIANKI 20.06.05, 08:47 do la_lunia Nie wiem czy kojarzysz, ale w 2003 korespondowałyśmy chwilę w jakimś wątku ciążowym;-) Czy u Ciebie będzie drugi dzidziuś? Co prawda nie jestem z Żyrardowa, ale w styczniu 2004 urodziłam tam córeczkę. Poród przebiegał prawidłowo, wiele się nie namęczyłam ;-) Dlatego też pewnie w każdym szpitalu rodziłoby mi się tak samo dobrze. Można powiedzieć, że miałam poród rodzinny bo byliśmy z mężem sami na sali całą noc. Położna nie mała wiele do roboty przez większość czasu, ale była miła i pomocna (nieopłacona, miała akurat dyżur). Nie narzucała mi nic kiedy ewentualnie wolałam zrobić coś po swojemu. Sugerowała zmiany pozycji itd. Tak więc poród ok. Sprzęt tylko widać mają b. zużyty. Ale w międzyczasie był remont - może coś się teraz zmieniło. A po porodzie dostałam pojedynczą salkę na przeciwko dyżurki - to było bardzo wygodne. Za nic nie płaciłam - oczywiście oprócz cegiełek (kwoty do wyboru od 10,00 pln wzwyż). Ale widać efekty w postaci odnawiania oddziału. Pielęgniarki i lekarze wg mnie w porządku. Choć w takich standardowych przypadkach nie ma się z nimi zbyt wiele do czynienia. Chodziłam do dr. Zając. Przy porodzie była chwilę Lisiecka. To chyba tyle - w razie dalszych pytań chętnie odpowiem, Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kurkitrzy Re: ŻYRARDOWIANKI 28.08.04, 12:38 Też jestem z Żyrardowa. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
dafi_i_konka Re: ŻYRARDOWIANKI 31.01.05, 17:27 a liczy sie jak ktos jest z Zyrardowa a teraz mieszka gdzie indziej??;-)Mam na imie Ania,jestem mama dwoch chlopcow(3lata i 15miesiecy)i obecnie mieszkam w Sochaczewie.Rodzilam w Zyrardowie oboje dzieci.Moje wrazenia sa bardzo dobre.Prawda jest ze warunki sa takie sobie,ale polozne super,pediatrzy extra-w szczegolnosci mam na mysli dr Goszczynskiego-jesli chodzi o dr Sikorska uczucia mam mieszane:(,nie mialam nacinanego krocza,moglam rodzic jak mi sie podobalo,wszyscy byli mili i super sie spisali,moj mlodszy synek byl owiniety pepowina,do tego mial na niej dwa suply,oddal smolke,a i tak dostal 9pkt w pierwszej minucie a potem 10.Dzieki poloznej,ktora dziala bardzo sprawnie i profesjonalnie.Salowe przychodzily co godzine,zmienialy zakrwawione przescierodlo i pomagaly zmieniac bielizne.Jedzenie jest do bani,i trzeba dopominac sie o zdjecia maluchow-to z tych minusow,no i dobrze jest miec swojego gino. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
74l Re: ŻYRARDOWIANKI 30.01.06, 22:23 HEJ ŻYRARDOWIANKI!Dlaczego nas tak mało?????Przecież na ulicy spotykam tyyyyyyle mam z dziećmi............ Odezwijcie się proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
barmata Re: 24.04.06, 19:27 hej..ja kolejna..ale pod żyrardowianka...chętnie pogdam, postukam i sie spotkam. Przeprowadziłam się 15 km od tego miasta...i nikogo tu nie znam..kicha. Mam Bartka 4 letniego i jestem w ciązy w 37 tyg. Odezwijcie się madzioll@interia.pl gg 6109143 Odpowiedz Link Zgłoś
74l Re: ŻYRARDOWIANKI 15.02.06, 23:58 Skoro odezwałaś się ,napisz cos o sobie, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: ŻYRARDOWIANKI 23.02.06, 20:16 Czesc też jestem z Żyrardowa . Szpital radziłabym omijać z daleka dzięki temu że wpadłam na pomysł urodzenia w wawie moje dziecko żyje natomiast mojej koleżance sprzedali gronkowca pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
filipaldi żyrardowianki 02.03.06, 13:18 Częśc Ja tez jestem z Żyrardowa. Córcie urodziłam w Pruszkowie i jestem bardzo zadowolona z tego szpitala (miejski nie kolejowy). Miałąm poród z komplikacjami (vacum) ale wszystko na szczęście skonczyło się ok. Dodam ze rodziłą w lipcu 2005 Pozdrawiam Kasia(mama Amelci) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 04.03.06, 13:11 Filipaldi dostałam od Ciebie emaila w sprawie opieki nad córką. Odpisałam ale nie otrzymałam do tej pory odpowiedzi. Czy to już nieaktualne? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 25.04.06, 12:59 :0 eh te żyrardowianki, nie mają czasu posiedzieć na necie ;P Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 22.06.06, 16:44 hej ja mieszkam w zyrardowie od marca 2006 od kwietnia staramy sie z mezem o dziecko narazie jeszcze nic z tego nie wyszlo ale szczerze jestem przerazona slużbą zdrowia w ,,naszym,, miescie pomijam fakt ze malo slyszalam pozytywnych rzeczy o szpitalu nie znam lekarzy itp Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 23.06.06, 13:32 witaj terrorku, a skąd się przeniosłaś? ja sama nie wiem co mam mysleć o naszym szpitalu...jak będę w ciązy to wtedy będę miała zmartwienie. Pracujesz gdzies w Zyrardowie? co porabiasz? Pozdrawiam z Warszawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 25.06.06, 20:25 przeprowadzilam sie z mezem z warszawy gdzie studiowalismy i mieszkalismy 7 lat ja nadal pracuje w warszawie codziennie dojezdzam moj maz dostal prace tu na mijscu a ty co porabiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 29.06.06, 07:51 Ja studiuję pedagogikę na Iv roku w Wawie, pracuję jak Niania też w Wawie. To już moje 4 dziecko, które niańczę- to moje powołanie :) Narazie jeszcze mieszkam z rodzicami, mój ukochany mieszka dosłownie 30sek ode mnie (liczyłam :D jestesmy ze sobą 4 rok i co roku planujemy ślub! Może w tym roku wreszcie się uda (skonczy się na tym że wezmiemy cichy ślub i juz! :D Teraz przede mną perspektywa 2 miesięcy wakacji, totalnego luzu!! Moja podopieczna wyjeżdza do dziadków na całe 2 miesiące (będę bez kasy!!! ) ale za to odpocznę, wyleniuchuję się za wszystkie czasy, będę pisać pracę magisterską i wreszcie będę miała czas dla chłopaka! :D :D Pozdrawiam ciepluśko! CZEKAM na jakiegoś pościka od Ciebie :) - Oprócz błękitnego nieba Nic mi dzisiaj nie potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 30.06.06, 20:45 hej my jestesmy juz 3 lata po slubie 30 sierpnia bedzie 3 rocznica i kolejny juz 4 roczek bedzie szedl...zieci jeszcze nie mamy ale sie staramy ja 2 lata temu obronilam mgr inż na sggw pracuje w wawie w banku ale juz mam dosc i bardzo chcialabym poświęcic swój czas teraz dziecku no ale zobaczymy co czas pokaże co los nam zgotowal, moj maz tez wreszcie musi napisac prace mgr i sie obronic dostal tu prace ale narazie pracuje 2 gi m-c mieszkanie kupilismy tu bo tylko na to nas bylo stac .... ale jestem zadowolona (puk puk-zeby nie zapeszyc) a z tego co piszesz zrozumialam ze jestes z wawy? czekam na odpowiedz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 30.06.06, 21:40 nie nie, jestem z Żyrardowa (mieszkam w częsci Żeromskiego-BAtorego) To prawda, u nas mieszkanka jeszcze nie tak drogie. dziś ostatni raz byłam w pracy, smutno mi było opuszczać moją kochaną Maję, tak bardzo się z nią zżyam...a teraz czeka mnie wielkie sprzątanie- nadrabianie zaleglosci,nigdy nie miałam na to czasu. I wreszcie będziemy mieli dla siebie czas z ukochanym! :) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 02.07.06, 19:55 a ja wczoraj tez bylam w pracy dzis tylko wolne i jutro znow pobudka 5.50 jestem juz zmeczona, dzis bylismy nad jakims jeziorem wogole nie mam humoru i z mezem sie poklucilam....masakra Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 03.07.06, 19:42 Macie jakieś fajne miejsce na kąpanie? Ja ostatnio chodzę nad Zalew, nie jest tak zle...ale chcialabym jakies inne miejsce pogodzicie sie szybko...taka jest milosc Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 04.07.06, 20:12 hej wczoraj wrocilam z pracy i padlam nawet nie wlaczylam kompa, wiesz my mieszkamy tu od marca ale moj maz dostal prace handlowca i jezdzi po okolicy i jak cos fajnego znajdzie to mnie zabiera bylismy na jakims jeziorku/zalewie trudno powiedziec dokladnie nie bylo źle no i nie bylo duzo ludzi to jestnie wiem dokladnie jak sie wyjezdza z zyrardowa (za zalewem drogą na mszczonów) skreca sie zaraz w lewo tak jak na skróty do grodziska nie wiem jak ci to wytlumaczyc a jak tam wakacje?odpoczywasz? ja moze wywalcze urlop na 2 pierwsze tygodnie sierpnia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: żyrardowianki 05.07.06, 14:29 jesli chodzi o urlopik to już jutro w nocy wyruszamy pociągiem do Władysławowa! Biletów to juz nie ma od 2 tygodni, my chcielismy jechać znacznie wczesniej, dobrze ze teraz sie załapaliśmy. Jedziemy sobie na 3 miłe dni, pogoda ma być wymarzona...eh codzienie świeża ryba, spacery po plaży, zachód słonca i miłe wieczory przy piwku :) Szkoda że tylko we dwoje, marzy mi się wyjazd całą paczką... wczoraj byłam sama u nas na Zalewie, wsciekałam się na materacu :) tu też mozna miło spędzić urlop- póki woda jest w miarę czysta. Buziaczki, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: żyrardowianki 05.07.06, 20:48 hej to milego odpoczywania a jak juz wrocisz to sie odezwij ja w sob znowu prawdopodobnie pracuje juz mam dosc bo przeciez sa wakacje taki upal....zycze milego pobytu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 ahoj!! 13.07.06, 19:16 ah kochana co to były za cudne dni w raju :) Poza wodą w morzu wszystko było IDEALNIE! Świeża ryba codziennie, opalanie się na plaży, gorące słońce, spacery po miasteczku....woda w morzu miała 4 stopnie!!! wyobrazasz sobie!?? temperatura ponad 30 stp a woda LÓD! Ale na szczęscie ostatniego dnia znacznie się ociepliła i popluskałam się wesoło :) Wróciłam wypoczęta (super się śpi w kuszetce!) opalona wreszcie jak należy i czuję się rewelacyjnie:) A dziś byłam z mamuśką na Zalewie, woda jak barszczyk ale czysta..cudnie było się zanurzyć po czubek głowy w taki UPał.. a co u Terraorka ?? a'propo skąd taki NIck? czyzbys miała jakieś zapędy terrostyczne?? mam się bać? :D Buzka i pozdrawiam czekam na info :* Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 14.07.06, 23:03 hej to super ze wypoczelas ja po tym tygodniu jestem tak juz zmeczona ze masakra juz mam po prostu wszystkiego dosc nie mam sie nawet kiedy poopalac bo jak mam wolna chwile w pracy to w domu tyle roboty...jestem juz wykonczona i mam wszystego dosc. W pracy tyle roboty ze nie wiem jak sie nazywam po calym dniu. A terrorek? mialam pieska ktory sie tak wabil ale musialam go oddac...i tak z sentymentu. A osobiscie nie jestem szkodliwa nie musisz sie bac... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 17.07.06, 23:25 witam póznym wieczorem mam problemik, otóż zaczęlismy się rozglądac za mieszkaniem, ja i moj ukochany. No i jest świetne M, ale boimy się cholernie czy podołamy! Z naszymi zarobkami- on 1600 ja 1100...a opłaty> a życie? mieszkanko jest na Spółdzielczej, tzn dopiero będzie w lipcu zbudowane :) tak mi się podoba, mam juz plan. wpłata 20tys, reszta w ratach... Terrorku jak Ty sobie ułozyłas życie? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 18.07.06, 20:07 my zarabiamy podobnie jak jak kupilismy tu mieszkanie nawet bylo gorzej bo byla tylko moja wyplata a moj maz byl bezrobotny ale sie odwazylismy, zaryzykowalismy przeprowadzilismy sie tu nie znajac nikogo i jakos sobie radzimy wczesniej duzo wiecej pchalismy komus do kieszeni za wynajmowane mieszkanie wiec jezeli jest mozliwosc ja bym zaryzykowala mieszkania sa coraz drozsze a jednak trzeba miec na swiecie swoje miejsce...napewno sie ulozy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 19.07.06, 09:22 własnie wynajmowac nie chcemy, najlepiej mieć juz cos swojego....ale niestety ciągle jakieś kłody pod nogi. Ja nie mam umowy, Piotrus ma najniższę stawkę w pracy podczas gdy koledzy na tym samym stanowisku zarabiają po 2 tys...jakos nam życie nie chce się ułoyzć po naszej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 19.07.06, 18:21 hej to z tym twoim robia to co ze mna w pracy tez na moim stanowisku inni zarabiaja duzo wiecej ode mnie a na mnie oszczedzaja zarabiam duzo mniej od nich robiac to samo tak to juz jest...a duzo chca za te mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 19.07.06, 22:14 miał byc narazie wkład 20 tyś ale to byśmy mieli. mieszkanko by było skonczone na lipiec 2007r. Ale wszyscy z rodziny mojego chłopaka mu odradzali, mówili że ja nie mam stałej pracy i że na jego głowę wszystko spadnie. A przecież ładnie zarabiam i przez ten rok na pewno znalazłabym cos lepszego..ale to gadanie innych wszystko popsuło. Moi rodzice chcieli żebysmy brali to mieszkanie, przeciez za rok ceny pójdą w gorę. no nic, narazie będzie tak jak do tej pory. ile lat chodziłas ze swoim męzem? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 20.07.06, 18:26 hej powiem ci tylko tyle ze ten twoj chlopak bardzo zle robi ze slucha innych to nie inni mieliby tam mieszkac i splacac to mieszkanie tylko wy a ceny mieszkan rosna co miesiac za rok niewiadomo co bedzie.Bardzo mi sie nie podoba takie zachowanie facetow to tak wyglada jakby sie bali ze to oni beda musieli nas kobiety utrzymywac a przeciez w zyciu bywa takze odwrotnie i najwazniejsze jest to jak wy sie umowicie a nie jak mysli rodzina bo kiedys moga powiedziec ze moze i lepiej byloby jakbyscie ich nie sluchali. Moja tesciowa jak uslyszala ze ,,wymyslilam,, kupno mieszkania moj maz bez pray to dzwonila do nas 3 razy dziennie ze to zly pomysl ze mieszkanie do remontu ze stare ze daleko itp ale ja nie bralam do siebie tego co mowi i powiedzialam mezowi ze albo slucha rodzicow i czeka niewiadomo na co albo mysli o nas i ryzykujemy teraz wszyscy sa zadowoleni i tesciowej bardzo sie u nas podoba. A my jestesmy razem 6 lat a 3 juz jestesmy po ślubie, poznalismy sie na studiach w warszawie ja skonczylam juz 2 lata temu. Ja chyba po prostu jestem ryzykantem i bardzo chce zawsze dojsc do celu jaki sobie wymyslilam a moj maz po dluzszym czasie mojego gadania zgadza sie albo i nie ale po czasie przyznaje mi racje...ale sie rozpisalam. Bylam wlasnie u fryzjera w odk oś żeromskiego i jestem zadowolona wreszcie wygladam tak jak najlepiej lubie i najlepiej sie czuje dobrze mieć pod nosem fajna fryzjerkę...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 20.07.06, 22:07 Nie ma nic lepszego od wizyty u fryzjera :) No, moze manicure :) Ja ostatnio nie mam pieniędzy na takie reczy i chodzę zaniedbana- sama nie znoszę nic robić! Do tej kobitki z ODku wiele razy chodził mój chłopak, ja raz może byłam tam na depilacji brwi (uwielbiam to) :D Eh z moim Piotrusiem to tak już jest, oni nam źle nie życzą, ale stopują nas, najgorsze jest to, że jeszcze niedawno wszyscy pytali, kiedy my wreszcie się pobierzemy, zamieszkamy razem, kiedy wezmiemy los w swoje ręce i gdy nadeszła taka okazja- Ci co gadali zupełnie zmienili front! Ja tam przestałam się przejmować, zajmę się że tak powiem swoją karierą zawodową. Będę szukała lepszej pracy, będę się rozwijała. Strasznie bym chciała znać dobrze angielski, ale za leniwa jestem na naukę samodzielną ;( a Ty umiesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 21.07.06, 20:23 hej ja tez bym chciala znac angielski ale na kurs chodzilam przez 3 miesiace powiem ci ze bylam bardzo zadowolona bo wczesniej nie mialam stycznosci z angielskim (caly czas w szkolach uczylam sie niemieckiego ale sie nie nauczylam) i nawet duzo sie nauczylam no i nie bylo drogo to byl callan do pracy chodzilam na 15- 20 we wtorki i czw i wtedy na 12 chodzilam na 2 godz na angielski ale potem dostalam prace tu gdzie pracuje i musialam zrezygnowac potem chcialam wrocic ale nie utworzyli grupy takiej zeby mi pasowalo i tak minelo 1,5 roku a sama tez nie bardzo potrafie sie zmusic zwlaszcza ze wracam z pracy wykonczona zwlaszcza psychicznie i mam dosc. Wiem ze jak sie nie naucze angielskiego to nie mam co liczyc na lepsza prace ale narazie mam inny cel chce zrezygnowac z pracy ale nie tak jak myslisz po prostu staramy sie o dziecko ale...niestety staramy sie juz albo dopiero 4 m-ce i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 22.07.06, 14:42 eee to miłe starania :) a na powaznie, to jest tak, ze jak się chce dziecka to na przektór nie można się wystarać, a jakby się nie chciało, to wtedy się wpadnie :) Ja uwielbiam dzieci, ale jeszcze nie czuję się gotowa na swoje maleństwo...może za 2,3 lata :) Sobotę masz wolną w pracy? najgorzej pracować od pon- sob. Wtedy tylko 1 dzien na regenerację, a to za mało. ja prawdopodnie wracam do pracy ok 15 sierpnia, oby nie było juz tak gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 28.07.06, 10:49 hej wlasnie dzis wyjezdzam na 2,5 tyg urlopu-wreszcie czekam na meza bo znow mamy problem z samochodem, ja bylam wczoraj u lekarza- nie bedzie tak latwo z dzidzią i chyba sie poddalam bo nawet ona nie wie dlaczego jest to co jest.... musze odpoczac-odezwe sie po powrocie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 28.07.06, 16:45 życzę wspaniałego wypoczynku, dużo relaksu, zero problemów, oby dni mijały w błogim lenistwie! ja zajęłam się pisaniem pracy, narazie mam wenę, więc korzystam póki mogę:) wszystko będzie dobrze, dzidziuś przybędzie kiedy będzie odpowiedni czas i chwila na niego :) Buzka, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: ahoj!! 09.08.06, 20:13 oj chyba pogodę masz nie za fajną ;( już mnie nudzi ten deszcz, co tu robic?! Tzn ja niby mam co robic- pisac magisterkę, ale ile mozna!? ;((( Chcę do pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ahoj!! 12.08.06, 21:45 hej wlasnie wrocilam z wakacji, tydzien bylam u tesciow-u nich wyspalam sie i bylo ok potem maz mnie zawiozl do mojej mamci i wrocil do pracy a ja...pelne szalenstwo jezdzilysmy na rowerach chodzilysmy na spacery na dzialke i wogole pierwsze takie wczasy spedzone tak bardzo z mama bylo super... w srode juz do pracy a tak bardzo jeszcze mi sie nie chce jakos nie bardzo sie stesknilam wydaje mi sie ze sie po prostu wypalilam bo jeszcze w tamtym roku bardzo tesknilam za praca na urlopie...a teraz...wcale wrecz mam wstret, odraze i wielka niechec moze ze mna jest cos nie tak... a jak pisanie pracy????? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 witaj urlopowiczko 14.08.06, 12:51 no, niestety czas urlopu się skończył..fajnie, że sobie wypoczęłaś. Ja tez mam wspaniały kontakt z mamą, chodzimy razem na zakupy, ostatnio ciągam ją po secondhandach :) Mamuśka zastępuje mi siostrę, która zawsze chciałam miec. Zresztą- nawet wygląda jak moja siostra :) wiele osob nam to mówi, nie wierzą, że to matka i córka :D A mama jak to slyszy to jest przeszczęśliwa! hihihi Wiem jak Ci się cholernie nie chce wracać do pracy, nieraz tak miałam jak pracowałam w Thomsonie. Ale teraz aż rwę się do powrotu do pracy! Brakuje mi codziennego wstawania (!! zwariowałam ), szykowania sie do pracy, brakuje mi przede wszystkim Pieniędzy!! Z pisaniem pracy narazie przystopowałam, mam trochę 1 rozdziału, badań..nie jest źle. Teraz intensywnie uczę się na examin z anatomii. Złapałam natchnienie i tak trzymać. Własnie siedzę w bibliotece pedagogicznej, ale oczywiście zamiast sie uczyc, serfuję po sieci... cała JA! Buziaczki, papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re:witaj 14.08.06, 18:28 ja juz dzis sie zestresowalam ze musze isc do pracy....tak bardzo mnie ona stresuje ze juz mi sie ryczec chce, tak wogole sie juz dowiedzialam ze w srode musze isc na 8-16 a po 20 musze byc spowrotem na zebraniu mmmmmmmmmmmmaaaaaaaaaaaaaammmmmmmmmm dddddddddddddooooooooooooooossssssssssccccccccc tej firmy czuje sie tam wykorzystywana pozatym na mnie oszczedzaja (np.przy podwyżce ostatniej). Juz takie moje szczescie.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re:witaj 23.08.06, 11:12 Jak tam w pracy? Chyba już się trochę polepszyło? Ja mam dziś ostatni dzien LABY! Jak by tu go spędzić? hm.... zaraz idę się wykąpać, jestem dziś sama w domu. Może puszczę sobie głośno muzykę, a co! :) A Ty jakiej muzyki słuchasz? Chyba jeszcze o to nie pytałam... jakieś chmurzyska dziś nadleciały, będzie padać. Powinnam siedzieć nad książkami...czy wiesz, że za pół roku skonczę studia i jak wszystko dobrze pójdzie będę Panią MAgister!! Haha niezły żart, ja Magister hahaa to się uśmiałam. W ogóle mi nie pasuje to do mojej osoby, ale nic. Niech tak będzie. Rodzice będą dumni.. woda mi stygnie w wannie.....buziaki ślę! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re:witaj 24.08.06, 20:26 Hej ja w pracy mam straszny zap... ostatnio zreszta rozne badania robie w wawie wstaje o 5 wracam nawet o 24.00 jestem padnieta ale jutro mam wolne i caly wekend...nareszcie. Ale jak zwykle ja nie moge posiedziec spokojnie dzis wrocilam wczesniej wiec wyszorowalam cale mieszkanie tak malo mam na to czasu teraz odpoczywam bo zaprzeglam meza do odkurzacza ( ja tego nie robie wystarczy ze sprzątam , mam astme wiec trzymam sie z boku a on chociaz pomoże). Jeżeli chodzi o muzykę to slucham bardzo różnej dlatego odpowiada mi radio bo tam są różne gatunki, w zależności od humoru lubie rap, ale i bardzo spokojne wręcz po piosenki z przedstawienia ,,metro,, wiec ze skrajności w skrajność. Najbardziej lubię polskie np stachurski itp. No to pisz tę pracę i broń sie szybciutko... ja nie mogę w to uwierzyć ale już 2 lata jestem mgr inż...też nie mogę w to uwierzyć. Wiesz, coś jest w tym moim loginie...ostatnio bylam bardzo zalamana tym co sie dzieje u mnie w pracy wylam do poduszki i chodzilam otepiala nic nie mowilam bylam smutna i wtedy moj mąż powiedzial zebym już sie nie smucila i zaczęla mowic, ze on woli swojego terroryste niz smutasa i niemowe... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re:witaj 29.08.06, 13:01 Może uznasz mnie za walniętą, ale marzy mi się sprzątanie i szorowanie mojego własnego domu :) Tzn tego, który kiedyś będę miała z ukochanym. Jakie to musi być wspaniałe- pewnie po pół roku zmienię zdanie :D U mnie wszystko ok. Wróciłam do pracy, jestem przeszczęsliwa. Moja kruszyna urosła , gada jak najęta, ma swoje zdanie- często mnie smieszy do łez. Jest cudowna! Mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej. Mój Piotrek też narzeka na pracę, niestety ma wiele zastrzeżeń. Miedzy innymi kupę roboty i ciągłe dokładanie obowiązków. Przez te nerwy i stresy ma juz siwe włosy!! chłopak 25 lat! oczywiscie nie wszystkie mu posiwiały, ale są ;( Moje biedaczysko. A mi się ciągle chce jeść, kurde nawet na wagę nie wchodzę... to były czasy jak ciągle byłam w ruchu- rower, siatkówka, rolki. A teraz? leń obrzydliwy! bardzo bym chciała isc na aerobik...chodziłam kiedyś i to było TO!. Ale najchętniej to bym chciała na Halę na Wschodzie...może Ciebie namówię? :D Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re:witaj 30.08.06, 21:29 hej ja mam gosze dni...wlasnie sie dowiedzialam ze mam problemy zdrowotne musze przejsc na bardzo rygorystyczna diete zrzucic moje 20 kg nadwagi cwiczyc 1 h dziennie na aerobik nie mam kiedy chodzic i chyba juz sie wstydze i podjelam decyzje kupna stacjonarnego roweru z premi z tego miesiaca myslalam ze 1 raz cos odloze...no nie tym razem jeszcze...a dzidzi jak nie bylo tak nie ma ...i chyba juz nie bedzie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re:witaj 01.09.06, 13:16 ojej, przykro mi ;( zdrowie jest najwazniejsze w życiu! Jak ono nawala to juz wszystko się psuje...obyś szybko wróciła do normy. A lekarz Ci powiedział, że dziecka nie będzie? czy on jakos to tłumaczy? Mam nadzieję, że to wypragnione maleństwo któregoś dnia po prostu zapuka Ci przez brzuch :) Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re:witaj 03.09.06, 12:05 hej ja narazie jakos niebardzo chce wierzyc w to co mowia ci wszyscy lekarze, jakos nie bardzo mam motywacje do tego wszystkiego i mam dola nie chce mi sie juz nic... Pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re:witaj 04.09.06, 12:31 wyobrażam sobie jak musisz się czuć ;( tracisz nadzieję, życie juz traci sens. Ale wiesz przecież że cuda się zdarzają! Że jak juz stanie się tak, że dasz sobie spokój, pogodzisz się z losem, to nagle- Jest! W najmniej oczekiwanym momencie! I trzeba własnie wierzyć w taki cud. Ja też jestem osobą, która bardzo się przejmuje gdy nie wychodzi mi coś czego bardzo pragnę. Ryczę, chodzę jak struta całe dnie, ale za jakiś czas jakos wszystko się układa. Musi się ułożyć! Boję się np. że coś się schrzani z tym naszym mieszkaniem, które mamy zakupić w listopadzie. A jak babka się wycofa, albo cos sie stanie, że nie będziemy mogli mieć tego mieszkania>?! Zawsze miałam pecha jesli choodzi o wyjazdy, wczasy- w ostatniej chwili cos sie działo i wyjazd odwołany, a ja juz spakowana, naszykowana...ile sie naryczałam! A dzis pada deszcz, zmokłysmy z Mają i mam senną aurę.... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re:witaj 04.09.06, 20:27 hej wiem o czym mowisz ja tez tak mam ze najpierw sie martwie a pozniej sie uklada no ale ja nie moge zniesc tej glupiej diety-tzn sama nie wiem jak mam sobie te diete ulozyc po prostu jem to co mam na liscie ale np teraz jestem tak strasznie glodna ze masakra moj mąż zamknąl sie w kuchni i robi sobie kolacje- tzn mnie zaknąl w pokoju a on sobie je... boje sie ze jak nie wytrzymam to kiedys bede musiala te insuline sama sobie wstrzykiwac a z drugiej strony nie chce wierzyc ze to az tak poważne... Maja to ta dziewczynka ktora sie opiekujesz?tak wlasnie chce nazwac swoja corke tak sobie wymyslilam juz dawno... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re:witaj 06.09.06, 20:28 Oj postaraj się, jeśli masz takie zalecenie od lekarza, ale przyznam,że gdyby mi ktoś kazał zmienic dietę i jeśc mniej- nie dalabym rady! Uwielbiam dobrze zjeść, np. zaraz przyjedzie pizza zamówiona przeze mnie i mojego ukochanego :) Wyobrazam sobie więc co musisz czuć jak masz taki nakaz... Spróbuj chociać ograniczyć słodycze, mi się to czasem udaje. Maja to moja ukochana malenka podopieczna,. Uwielbiam ją! Tez myslalam o tym imieniu dla córki ;) Trzymaj się ciepło! Idą upały! Odpowiedz Link Zgłoś
makatka16 Re: Żyrardowianki 10.09.06, 21:14 Ja też z Żyrardowa, 34 tydzień ale rodzę w Warszawie "tepretycznie" jak na razie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 11.09.06, 07:16 witamy makatko :) co tam słychać w brzuszku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
makatka16 Re: Żyrardowianki 11.09.06, 21:10 Witaj kasiuniu, a u mnie w brzuszku rusza się moja niunia, chyba już jej się tam nudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 11.09.06, 22:06 hej dziewczyny ja wrocilam dzis z pracy o 21 i jeszcze 45 min jazdy na rowerku przy tv i jestem na chwilke pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 12.09.06, 07:30 Terrorku miejmy nadzieję, że Twoje zdyscypliowanie nie skonczy się tak jak u mnie po 3 dniach :) Mam słomiany zapał i za co się nie wezmę, to wytrzymuję kilka dni i wracam do stanu poprzedniego ( tak było z gimnastyką w domu). Ale to dobry pomysł- Ty oglądasz a TWoje ciało cwiczy :D Ja mam taki przyrząd do cwiczen-AB Swing bodajże, ale lezy na szafie w pudle :P nie mam do tego w ogóle siły i chęci... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 19.09.06, 19:16 hej kasiunia nie mialam ostatnio czasu nadal cwicze juz ponad tydzien w ten wekend byliśmy w trójmieście wiec wychodzilam sie za wszystkie czasy ok 12 h a nawet wiecej dziennie ale morze jest super a pogoda boska. Co tam u ciebie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
makatka16 Re: Żyrardowianki 19.09.06, 22:48 Pozdrawiam Was...jeszcze czasem tu zaglągam, tak tak...jeszcze trochę i już razem będziemy zaglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 20.09.06, 13:13 Ojej jak mi się tęskni za morzem!! co bym dała żeby pojechać! U mnie wszystko na plus- mój Piotr dostał podwyżkę w pracy, ja może będę miała dodatkową i dodatkowe pieniązki...poza tym wspaniale nam razem i tylko to się liczy :) W pracy również dobrze. Zaczyna mi się szkoła, muszę wziąć się za naukę. Pozdrawiam!! makatka.....juz niedługo będziesz szczęsliwą mamusią :) Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 22.09.06, 20:51 hej jakos uciekla ze mnie cala energia ... moze po jezdzie 50 min na rowerze a może po calym tym tygodniu a tu sie wczoraj dowiedzialam ze jutro też do pracy...masakra nie mam nawet kiedy w domu posprzątac a jak wracam to obiad i rower i nie mam juz na nic sily...juz 2 tyg jeżdźę... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 28.09.06, 13:22 Jak tam energia> Wróciła? Ja mam to samo z obowiązkami domowymi- kompletnie je zaniedbałam. Wracam o 18 i nie chce mi się nic juz robić..sobotka będzie cała na ogarnięcie pokoju. U nas burza, Maja śpi, ja zdrzemnęłam się na chwilę. Jak dobrze, że weekend się zbliża Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 30.09.06, 22:40 hej ja nadal wytrwala na rowerku co wieczor tak ok 45 min ile to już?niedlugo minie miesiąc...może i lepiej sie czuję ale w pracy tak sie ostatnio doluje że mam dosc poprostu. Ja też nadrabialam dziś zaleglosci ze sprzątaniem... Idę spać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 02.10.06, 08:30 najgorsze że juz dni są coraz krótsze, szarowka się zaczyna :((( chyba trzeba bedzie choc raz na miesiąc na solarium się wybrać :) Ja miałam zrobić generalne jesiennie porządki wszedzie ale tak mi się nie chciało...wolałam pospac dłuzej i połazić po mieście :D Odpowiedz Link Zgłoś
joan_collins Re: Żyrardowianki 06.10.06, 19:59 To ja, makatka. Urodziłam córcię!Dlatego mnie trochę nie było.Teraz mam co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 06.10.06, 22:35 hej makatka bardzo gratuluję...mnie pewnie to szczęście nie spotka juz nawet nie mam sily sie starac.... Kasiuniu co tam u ciebie? ja jestem wykonczona po tym tygodniu ale na szczescie ten wekend mam wolny pracuje w nastepna sobote a w piatek mam impreze firmowa w wawie...nie wiem czy pojde chyba tak ...ale mi sie nie chce a pozniej ide na tydzien urlopu...suuuuuuuuuuper Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: Żyrardowianki 10.10.06, 08:37 a ja teraz poszukuję mieszkania....mam wielki dylemat, bo są kawalerki ZSM na Spółdzielczej, ale małe kliteczki i trzeba dużo płacić miesięcznie.....moze macie info czy ktoś sprzedaje mieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Żyrardowianki 12.10.06, 21:55 hej ja jak szukalam mieszkania w żyrardowie wcześniej nawet tu nie bylam i wydaje mi się że niezle znalazlam a szukalam tylko w internecie i znalazlam bezpośrednio od wlaściciela wiec poszukaj na trader.pl, gumtree.pl, gratka.pl, gazeta.pl-to najlepsze ja chyba na traderze lub na gratka znalazlam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 kasiu gdzie jesteś!!!! 22.11.06, 10:10 odezwij sie czasem czekam na twoj wpis ale juz taka dluga cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 ;) 28.11.06, 12:08 jeju zupełnie zapomniałam o tym wątku...mam tyle na głowie, przede wszystkim poszukiwania mieszkania. jest strasznie cięzko cos znależc, chcielibysmy kupic a nie wynajmowac, ale zeby kupic trzeba sie przyszykowac na niezły szok! tak drogo to nigdy nie było! eh, poza tym chciałabym zmienic pracę, cos innego, gdzies indziej... najchętniej jako recepcjonistka albo sprzedawca w sklepie z ciuchami. a co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: ;) 29.11.06, 13:57 hej Tak myslalam ze jestes zajeta szukanie mieszkania.Ale szukasz w Żyrardowie? i pracy też w Żyrardowie? Jak tam studia? Ja narazie nie szukam pracy jeszcze jakis czas wytrzymam. Jak my kupowalismy mieszkanie niecaly rok temu byly calkiem inne ceny niż teraz dlatego z jednej strony sie ciesze choć nigdy nie marzylam o mieszkaniu akurat tu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 poniedziałek 04.12.06, 08:34 Ale mi sie nie chciałoooo..miałam az 4 dni weekendu i sie rozleniwiłam! Szukam mieszkania tylko w Żyrardowie, nie chciałabym mieszkac pOza, tu jest nasz dom :) Oglądalismy kilka mieszkan do sprzedazy, ale postanowilismy że nie będziemy się bawic w chodzenie po wegiel i palenie w piecu! to w koncu XXI wiek :D mamy jedno konkretne mieszkanie ale trzeba czekac..a ja nie lubię czekac! nie znoszę!! wiesz, kupiłam sobie suknię slubną...tak po prostu- spodobała mi sie i juz :D hehe za 400zł na allegro.. najlepsze jest to, że to suknia...ciązowa! hahaha ale jest sliczna i nie mogłam sie oprzec,. najwyzej zajdę i będzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: poniedziałek 08.12.06, 10:06 Kasiu wiesz chcialam ci opowiedziec że bede miala dzidzie jestem w 9 tyg ciąży ale niestety nie mam nic już przyjemnego do powiedzenia wczoraj bylam na powtornym usg dla sprawdzenia i niunia nie żyje przestalo jej bic serduszko dzis mam sie zglosic do szpitala zeby ją usunąć. Moja iskierka... Jestem zalamana widzialam ja a ta cisza mnie przeraza nie bilo serduszko mojego aniolka.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: poniedziałek 08.12.06, 12:42 o Boże.....czytając początek tej wiadomości az sie usmiechnęłam, bo to Twoje marzenie przeciez...nie wiem co napisac. jest mi tak przykro...dlaczego tak się stało do jasnej cholery????? dlaczego to życie zgasło. Proszę cię bądz dzielna, mam nadzieję, że masz tam bliskich obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 hej kasiu 10.12.06, 21:42 wczoraj wyszlam ze szpitala bylam w wawie na żelaznej i dziekuje bogu że tam trafilam naprawde super warunki i wspaniala opieka gdyby nie to nie wiem jakbym to wytrzymala w nocy mialam podany srodek do poronienia musialam niunie urodzic do sloika skurcze i bol byl okropny tym wiekszy ze nie zobacze i tak mojej kruszynki niestety nie udalo sie i mimo przejsc i nieprzespanej nocy musialam miec zabieg lyzeczkowania w narkozie wczoraj w nocy przywiozl mnie maz do domu. Mam zwolnienie 10 dni ale pozniej wezme urlop bo nie jestem gotowa wrocic do pracy. Czuje sie fatalnie i nie mam ochoty udawac ze jest inaczej. Tak bardzo chcialabym zeby to byl tylko straszny sen...ale to niestety życie napisalo mi ten scenariusz... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: hej kasiu 07.01.07, 10:19 Jak się czujesz....az się boję zapytac. Napisz coś Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej kasiu 11.01.07, 19:45 już trochę lepiej minąl juz caly miesiąc od zabiegu, dzsiś dostalam pierwsza @ po zabiegu więc już niedlugo bo za 1 cykl możemy się ponownie starać. Już od 2 tygodni chodzę do pracy teraz mamy gorący sezon więc na brak pracy nie narzekam i padnieta wracam tak jakoś szybciej leci ten czas, boje sie ze juz sie nie uda...ale staram sie o tym nie myślec bo wtedy bardzo sie stresuję. Myślę często o mojej kruszynce i nigdy o niej nie zapomnę i mam nadzieje ze wyprosi u bozi rodzenstwo dla siebie a dla mnie pociechę. A jak tam mieszkanko? kupione? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiunia62 Re: hej kasiu 16.01.07, 20:01 trzymaj się....bądz dzielna! mieszkanko-kupione!!!! ostatecznie, juz wpłacone i umowa spisana. teraz się buduje, a zamieszkamy w nim we wrzesniu :) wtedy tez wezmiemy slub! ten nowy rok zaczął się fantastycznie. mam nową pracę, odżyłam! Obys i Ty była szczęśliwa! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej kasiu 17.01.07, 20:27 to super ale gdzie to mieszkanko i gdzie pracujesz napisz na priv pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś