mariuszdariuszarkadiusz
19.08.10, 13:02
No wlasnie ! Ja sie pytam, czym mozna sie poruszac po tym miescie ???
Wiadomo co kto lubi. ale ja mam chyba wybitnego pecha.
Ide na piechote, niby tanio i zdrowo ale co rusz udaje mi sie
wejsc w jakas soczysta swieza psia mine. I godzina z z glowy bo kupe
trzeba z butow wydlubac. O ile sie da ! A wiadomo czasu w stolicy
zawsze brakuje.
Jade rowerem. Zdrowiej. szybciej. wiadomo. Ostatnio jednak,
moj pech pokazal, ze o mnie nie zapomnial. zostalem potracony przez
samochod wyjezdzajacy z bramy. I tak, jechalem sciezka rowerowa ! Pan
nawet nie przeprosil, za to zwymyslal. mocno zwymyslal. az uszy
zwiedly.
Wchodze do autobusu/tramwaju. Wchodze i wychodze. Od
razu wlasciwie bo smrod jest tam niemilosierny. Czuje sie tam jakbym
wszedl caly w ta kupe psia, soczysta strasznie.
Aha, jest jeszcze metro. No i w sumie metro lubie. Europejskie
takie. Baaaaa swiatowe ponad wszystko. Tylko tez sie jakos z nim
dogadac nie moge bo jest dokladnie tam gdzie nie potrzebuje. Pech
vol. 3
Tak wiec to tylko ja tak narzekam czy faktycznie w stolicy jest sie
sparalizowanym ??? Narzekac nie lubie a poruszac sie trzeba :)
Dziekuje. Przepraszam. Pozdrawiam.