Dodaj do ulubionych

20 ofiar zakrętu

26.04.04, 09:55
O tym, że tam jest bardzo niebezpiecznie wiadomo od dawna. Ale oznaczenie że
zbliżamy się do zwężenia przynajmniej teraz jest OK. Nie można zwalać winy na
trudny zakręt, zwężęnie czy jakieś inne utrudnienia. 20 ofiar to zawsze wina
jakiegoś barana, który uważa(ał), że jest mistrzem kierownicy i wszystko już
potrafi. Szkoda, że przez takich idiotów giną naprawdę niewinni ludzie
(ostatnia sobota, rok temu baran w bmw który zabił ludzi w maluszku).
Obserwuj wątek
    • cirrrus Re: 20 ofiar zakrętu 27.04.04, 07:40
      tylko że tacy idioci nie powinni ginąć ale gnić do końca życia w pierdlu!
      • olecky Re: 20 ofiar zakrętu 27.04.04, 10:22
        na koszt podatnika? to ja juz wole latarnie i betonowe zapory...
    • Gość: Zenao Re: 20 ofiar zakrętu IP: *.wp.mil.pl 27.04.04, 11:44
      Do wypadku przy Spójni pośrednio przyczynił się policjant. Jeżdzę dłużej, niż
      niejeden policjant z drogówki w niej służy i widzę jedno zjawisko: policjanci
      najchętniej ustawiają się tam, gdzie jest "łatwy chleb" lub tam, gdzie są tzw.
      pułapki drogowe, bo tam najłatwieć złapać kierowcę. Myślę, że Komenda Główna
      Policji powinna umożliwić zbieranie przez siebie informacji o policjantach,
      którzy ustawiają się w tych pułapkach. A pułapki te wynikają najczęściej z
      bzdurnego oznakowania czy usytułowania. Chętnie zostałbym takim "informatorem",
      aby eliminować takich "cwaniaków" z drogówki.
      Druga sprawa, to przygotowanie policjanta do służby drogowej. Żołnierz, który z
      bronią staje na posterunku dostaje hełm a czasem i inne dodatkowe wyposażenie.
      Dostaje je po to, aby mógł czuć się bezpiecznie. Policja natomiast wysyła
      swoich funkcjonariuszy z drogówki z lizakiem i czapką garnizonową, którzy
      starają się nagle wtargnąć na jezdnie i zatrzymać pędzacy pojazd. Czy policjant
      zdaje sobie sprawę, jak może zachować się pędzący samochód? Jak policjant przy
      Spójni mogł nakazać w tak trudnych warunkach cofanie się po jednokierunkowej
      jezdni do tyłu??? Jak mógł stanąć na końcu zanikającego pasa jedni. Tak
      postępuje funkcjonariusz drogówki? Za swoją głupotę zapłacił najwyższą cenę.
      Jeśli już "drogówka" chce łapać w takich miejscach, to niech przemyśli skutki
      swojej bezmyślności.
      A tak na marginesie, to tak było trzech idiotów a nie jeden...
      • Gość: M4b Re: 20 ofiar zakrętu IP: 217.8.168.* 05.05.04, 10:01
        Zenao, podjedź tam i zobacz tomiejsce. To nie był koniec zanikającego pasa.
        Konfiguracja tam jest taka że kilkadziesiąt metrów wcześniej stoją betonowe
        zapory które ten pas likwidują. Za tymi zaporami jest już tylko kawałeczek pasa
        dla skręcających w brame na teren spójni. Żeby tam wjechać trzeba tego chcieć i
        zrobić to w pełni świadomie, tak więc wjechanie tam w celu wyprzedzania innych
        to kretynizm w najrzadszym wydaniu. Policjant zatrzymał Focusa ZA zjazdem w
        bramę, na kawałku rozpędówki dla wyjeżdżających przez ową bramę. Jest tam
        kilkanaście - kilkadziesiąt metrów dodatkowego pasa żeby można było sie lekko
        rozpędzić i włączyć do ruchu zjeżdżając na sąsiedni pas. Tak więc miejsce
        zatrzymania było wybrane bezpiecznie. Niebezpiecznym, niestety śmiertelnie,
        okazał się być gościu w Seicento.
    • Gość: Qba Re: 20 ofiar zakrętu IP: 157.25.31.* 27.04.04, 13:08
      Widziałem gdzieś na autostradzie (nie pamiętam gdzie, ale nie w Polsce) dobry
      pomysł na taki zanikający pas. Przykleja się do jezdni takie wystające na ok.
      20 cm do góry plastikowe, elastyczne płytki. Płytki idą jednym rządkiem przez
      środek pasa, oddalone około metr od siebie. Są na tyle wystające, żeby zahaczać
      o elementy podwozia i na tyle elastyczne, żeby nie powodować żadnych szkód. Huk
      jaki przy tym powstaje jest tak upiorny, że większość ludzi zwiewa z takiego
      pasa, nieźle przy tym zwalniając. Działa to nawet na większość "dawców organów".
      • Gość: emk Re: 20 ofiar zakrętu IP: 217.153.179.* 04.05.04, 15:51
        To dobry pomysł, ale nie rozumiem dlaczego ewidentna 'zawalidroga' budynku
        Spójni nie może być choćby przesunięta. Przesuwano już o wiele większe budynki,
        nawet kościoły, ostatnio rogatkę na Grochowskiej.
        Uważam,że zwężenie jezdni w tym miejscu nie powinno być nigdy zatwierdzone
        przez organ stanowiący o prawidłowości i bezpieczeństwie projektowanej, a potem
        budowanej drogi. Kiedys słyszałam o targach pomiędzy Miastem a Spójnią, poszło
        oczywiście o pieniądze za małe jak na apetyt Spójni, które teraz zamieniają się
        w cenę ludzkiego życia.
        To miejsce wymaga dodatkowego poszerzenia, a nie budowania coraz większych
        betonowych zapór.
        Dziwię sie ,że właściciele i pracownicy tego klubu sportowego mają tak dużą
        odporność psychiczną, a może to już przyzwyczajenie?
        Ja, w każdym razie, nie mogłabym tam ani pracować ani trenować.
    • perski_dziadzio Re: 20 ofiar zakrętu 04.05.04, 20:58
      remislanc napisał:

      > O tym, że tam jest bardzo niebezpiecznie wiadomo od dawna. Ale oznaczenie że
      > zbliżamy się do zwężenia przynajmniej teraz jest OK. Nie można zwalać winy na
      > trudny zakręt, zwężęnie czy jakieś inne utrudnienia. 20 ofiar to zawsze wina
      > jakiegoś barana,

      Otóż nie. Jeżeli w jakimś miejscu drogi notuje się znacznie więcej wypadków,
      niż w innych, to znaczy, że to miejsce jest:
      - źle zaprojektowane, lub
      - źle oznakowane (*niezależnie od tego , co mówi "Instrukcja o znakach i
      sygnałach na drogach"), lub
      - źle zabezpieczone przed wtargnięciem (chyba, że funkcjonariusz ma IQ poniżej
      minimalnego dopuszczalnego poziomu), lub
      - oddziaływują tam zjawiska paranormalne, jak np. silne pole magnetyczne,
      biofizyczne lub antyglobulistyczne.
      • Gość: Mały Władziu Re: 20 ofiar zakrętu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 21:00
        perski_dziadzio napisał:

        > - oddziaływują tam zjawiska paranormalne, jak np. silne pole magnetyczne,
        > biofizyczne lub antyglobulistyczne.

        nie wiedziałem że na zakręcie można zajść w niechcianą ciążę

        • Gość: jacek 20 ofiar bezmyslnosci kierowcow IP: *.u.mcnet.pl 05.05.04, 10:50
          widzialem kiedys mape policyjna Niemiec - gestosc czarnych punktow rosla przy
          kazdym zjezdzie z autostrady - wedlug twojej -bzdurnej - teorii kazdy zjazd
          jest przyczyna wypadkow - a nie zbyt utrata poczucia rzeczywistosci -
          wynikajaca z szybkiej jazdy na prostej ...

          kierowcy nie sa bezmyslna ciecza - musza umiec dostosowac predkosc do warunkow
          jazdy
          • perski_dziadzio Re: 20 ofiar bezmyslnosci kierowcow 05.05.04, 19:55
            Twój przykład jest bzdurny. Na KAŻDEJ mapie wypadków najwięcej będzie ich tam,
            gdzie krzyżują się lub splatają potoki ruchu. To oczywiste. Ale są skrzyżowania
            całkiem (z pozoru) podobne do siebie, o zbliżonych natężeniach ruchu, na
            których są znacząco różne liczby wypadków i kolizji. Procent nierozważnych
            kierowców na każdym skrzyżowaniu jest taki sam. Skąd więc różnice? Z błędów
            projektantów, administratorów i eksploatatorów dróg. Gdy nałożą się na siebie
            dwie głupoty (kierowców i drogowców), skutek jest tragiczny. Głupich kierowców
            należy prześladować i eliminować, ale rolą drogowców jest minimalizować ryzyko
            tragedii. Miarą ich dobrej pracy będzie uzyskanie RÓWNOMIERNEGO rozłożenia
            ryzyka, bez "czarnych punktów".
    • Gość: Piort Re: 20 ofiar zakrętu IP: *.com.pl 05.05.04, 11:47
      Nie ma niebezpiecznych dróg, warunków drogowych, pojazdów, zakretów i innych
      wymienianych przyczyn wypadków! Winni sa zawsze kierowcy! A istotnym
      pomocnikiem w stwarzaniu groźnych sytuacji jest oznakowanie dróg. Gdy 20 razy
      zwalniam na widok znaku "ostry lub niebezpieczny zakręt" albo hamuję gdy na
      prostej, odsłoniętej drodze jest ograniczenie do 40 km/h, to za 21 razem już
      nie traktuję tych znaków poważnie. A może by wprowadzić znaki "serio!"? Kto
      jest w stanie spamiętać i uwzględnić wszystkie znaki na jednym kilometrze (to
      zaledwie minuta) ulicy w Warszawie? Wydaje się,(wiem o jednym przypadku) że pęd
      do nasycenia dróg znakami ustawianymi bez sensu wynika z nieformalnych powiązań
      producentów znaków drogowych z urzędnikami wydziałów komunikacji. Bezsensowne
      zmalowywanie jezdni, ograniczenia, nakazy i "kanalizowanie" ruchu z za biurka
      powoduje tylko wzrost zagrożenia. A przy Spójni jest po prostu zwężenie jezdni
      i nieuwazni kierowcy giną, a pasażerów mi żal. Gdyby wprowadzono zakaz
      zapinania pasów przez kierowcę, to może jeździliby z większą wyobraźnią, bo
      teraz w dobie poduszek, stref zgniotów, klatek bezpieczeństwa i obowiązku
      zapinania pasów, kierowcy czują się zbyt bezpieczni. A to źle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka