Dodaj do ulubionych

Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zburzony

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.04, 00:48
Żal mi strasznie tego policjanta i jego rodziny. To po prostu głupi wypadek
na służbie.
Ale to nie budynek jest winien wypadkom tylko kierowcy, <b>którzy nie
przestrzegają przepisów</b>. Gdyby jeżdzili zgodnie ze znakami nie byłoby
wypadków. Myslę że radar+foto załatwiłyby sprawę w kilka tygodni..
Obserwuj wątek
    • Gość: Max von Sydow Głupia Sówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 00:53
      Nie mądraluj się tu w stylu przedszkolaka, bo jesteś żałosna. Trzeba być
      istotnie ślepym jako sowa, żeby nie dostrzec, że to ten cholerny budynek
      powoduje zwężenie jezdni i wypadki.
      • Gość: bodzio Re: Gdzie Ci sie tak spieszy Max IP: 202.163.129.* 27.04.04, 02:11
        ...skoro i tak zaraz czy pojedziesz w strone Pl.Wilsona czy prosto to zaraz
        ugrzezniesz w korku , Wislostrada nie jest zadnym highwayem tylko troche
        szybsza alternatywa do Marszalkowskiej-Andersa-Mickiewicza
      • remislanc Debilek max....... 27.04.04, 07:44
        sam jesteś żałosny!Informacje o zwężeniu są kilkaset metrów przed! A idioci
        ciągną z dużą prędkością do samego końca! I debilki się nie wyrabiają.
      • Gość: Waldek Głupi max von sydow IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.04.04, 11:14
        Wypadki powodują ludzie a nie budynki. To głupota kierowców powoduje wypadki.
        Przy budynku klubu spójnia wystarczy zwolnić do około 70-80 km/h i nie
        wyprzedzac a wszystko bedzie dobrze. Niestety, jest wielu niedouczonych
        kierowców, którzy nie umieją jeździc i powoduja wypadki. Trochę trudniejsze
        warunki na drodze i niektórzy kierowcy już sobie nie radzą. zal mi tylko tego
        policjanta, bo tego osła który spowodował ten wypadek wcale mi nie żal. Szkoda
        mi tylko jego rodziny. Mimo że ten kierowca był debilem i osłem, to matka i
        ojciec i tak go kochali i terza pewnie cierpią. Że też ten duren sie nie
        zastanowił, że jak sie zabije, to sprawi cierpienie bliskim
        • Gość: Marcin Re: Głupi max von sydow IP: *.il.pw.edu.pl / *.il.pw.edu.pl 27.04.04, 16:28
          mooże usunąć wszystkie latarnie drzewa budynki wzdłuż ulic dla poprawy
          bezpieczeństwa??? no i oczywiście ograniczyć prędkość w Wawie do 20 km/h.
          DEbile bedą zawsze....
      • Gość: Akleb Re: Głupia Sówka IP: 213.241.29.* 27.04.04, 11:54
        Co ty mówisz człowieku! Sówka ma racje. Zatrzymywanie w tym miejscu pędzących,
        fakt, z nadmierną prędkością samochodów to głupota i zagrożenie ruchu. Powinien
        być fotoradar. Jak ktoz pędzi 150 i zatrzymuje go policjant to kierowca hamuje
        gwałtownie i cofa z daleka do policjanta,a to na pewno nie jest bezpieczne.
    • zievallo Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur 27.04.04, 02:18
      Polecam uwadze chałupę stojącą na środku ul.Powstańców Śląskich przed
      skrzyżowaniem z Połczyńską...czysty abstrakt!
    • Gość: danek Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.crowley.pl 27.04.04, 07:24
      rbański tak sobie poradzi jak z Powstańców, Górczewską, Prostą i paroma innymi
      budynkami stojacymi w srodku jezdni
      • d.z Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur 27.04.04, 08:00
        i bardzo bobrze.
        Dość już ofiar w tym miejscu.
        Za dużo ludzi tam zginęło!
    • werwolf1975 Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur 27.04.04, 07:56
      Dlaczego tylko policjanta? Nie zginal tylko policjant.
    • Gość: Kij Gupi Max - tam i tak IP: 213.17.170.* 27.04.04, 08:03
      będą korki i zwężenie - przecież wiadukt po 20 metrach ma tylko dwa pasy. Poza
      tym wypadek wydarzył się ZA ZWĘŻENIEM
    • Gość: Kij część 2 IP: 213.17.170.* 27.04.04, 08:06
      coś ucieło - miałem na myśli, że wypadek byl za zwężeniem, zlożonym z biało
      czerwonej blokady. Kretyn wyleciał na zakręcie i nie ma to związku ze
      zwężeniem. Wypadki się może skończą, jeśli wyprostują tą jezdnię, ale to
      oznacza budowę nowego wiaduktu.
    • Gość: Automobilista Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 08:47
      Dobra, i tak wiem, że zostanę równo zjechany przez liczne antysamocodowe lobby,
      ale niech tam, napiszę co myślę.

      Otóż moim zdanem częste kontrole policyjne pry Spójni powodują zwiększenie
      ryzyka wypadku. Gdy kontroli nie ma, ruch odbywa się płynnie z prędkością ok.
      90-100 km/h. Wszyscy jadą sobie spokojnie i nic się nie dzieje. Problemem są
      tylko wciskający się na środkowy pas w ostatniej chwili przed zwężeniem (jakby
      nie można było wcześniej), ale takich jest mało.

      Jeśli natomiast przy Spójni stoi drogówka, sytuacja zmienia się diametralnie.
      Kierowcy instynktowie wciskają hamulec na widok policji (w sumie słusznie i
      naturalnie, nikt nie chce płacić mandatu za ignorowanie przesadzonych
      ograniczeń prędkości), ci za nimi tez ostro hamują i tworzy się niezły pasztet,
      o wypadek naprawdę łatwo. Jeśli jadę tamtędy i nagle wszyscy ostro hamują i
      bardzołatwop jest w ogoś przywalć, to już wiem, że stoi tam drogówka i powoduje
      ten cay burdel.

      Dlatego: wprowadzic w tamtym miejscu co najmniej 80 km/h, a drogowka niech sie
      tam wiecej nie pojawia, bo czyni tam więcej szkód, niż pożytku.
      • Gość: aga Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.crowley.pl 27.04.04, 09:30
        moim zdaniem wypowiedź jak najbardziej sensowna ...

        a co do zburzenia budynku - ok zburzymy, zyskamy jeden pas z którego i tak będą
        się debilki wciskać na środkowy i tylko czekać jak którys się nie wyrobi i
        walnie w bariere na poczatku wiaduktu, a gdy cudem tego uniknie to jest jeszcze
        szansa że spowoduje stłuczkę pod wiaduktem bo na pełnym gazie będzie chciał
        pojechac na wprost (w kier. łomianek) - bo przecież na wiadukt sie nie zmieścił

        tu trzeba troche wyobraźni a nie demolki
      • Gość: tomex Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 09:34
        Tzn przede wszystkim należy uważać na drodze.

        A wisłostrada powinna jakimś cudem stać się drogą bez skrzyżowań kolizyjnych. Gdyby zlikwidować kwestię mostów Gdańskiego i Śląsko-Dąbrowskiego (a przynajmniej na wschodniej nitce), to mielibyśmy trasę przelotową i odciążone centrum na osi Północ-Południe. Mogłaby być to droga ekspresowa z ograniczeniem do setki. Wilk syty i owca cała - na powiślu jest tunel, a na północ przejścia podzniemne dla pieszych. Kwestia trzech świateł i problem z głowy!
      • Gość: Aga płynny ruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 09:45
        Te 18 ofiar, kóre tu zginęły to na skutek "płynnego ruchu z predkoscią 90-100
        km/h, bo wszyscy jada spokojnie i nic sie nie dzieje"
        Opanujmy się ludzie!!!!
        Na drodze zawsze może zdażyć się coś co zakłuci płynność ruchu, a na to my
        kierowcy powinniśmy być gotowi.
        W tym miejscu jest ograniczenie do 60 km/h nie bez powodu.
        Gdyby wszyscy zwolnili w tym miejscu (oczywiście przed bardzo dobrze
        oznakowanym zakretem i zwęzeniem) nie byłoby tylu niepotrzebnych smierci.
        Rok temu kierowca BMW staranował małżeństwo jadace maluchem (dwie ofiary
        śmiertelne), czy wtedy obwinimy policję a może kierowcę malucha który jechał
        zgodnie z ograniczeniem i według twojego toku rozumowania był zawalidrogą bo
        zakłócił płynny ruch facetowi który w trudnych warunkach (chyba też padał
        deszcz)jechał ponad 100 km/h i wyleciał z zakrętu bo wpadł w poślizg.
        Nie uważam że wszyscy powinni jeżdzić z prędkością 40 km/h, ale żeby jeżdzić po
        drogach nie wystarczy papierek zwany prawem jazdy, potrzebny jest rozum i
        obiektywna ocena własnych umiejętności.
        • Gość: Automobilista Re: płynny ruch IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 10:00
          > Te 18 ofiar, kóre tu zginęły to na skutek "płynnego ruchu z predkoscią 90-100
          > km/h, bo wszyscy jada spokojnie i nic sie nie dzieje"

          Nie znam przebiegu tych wypadków (ty pewnie też nie znasz), ale skłonny jestem
          twierdzić, że przyczyną tych wypadków (a przynajmniej większości z ich) była
          raczej prędkość rzędu 120 km/h i więcej (nawet dużo więcej) oraz wciskanie się
          na środkowy pas w ostatniej chwili. Jeśli ktoś jedzie 90-100 km/h w tym miejscu
          i zmenia pas z lewego na środkowy odpowiednio wcześnie, ryzyko wypadku jest
          naprawde minimalne.

          Opanujmy się ludzie!!!!
          > Na drodze zawsze może zdażyć się coś co zakłuci płynność ruchu, a na to my
          > kierowcy powinniśmy być gotowi.

          I jesteśmy. Ale poniewaz sytuacji zakłócajacych płynność ruchu nie brakuje,
          czemu jeszcze policja ma stwarzac kolejne?

          > W tym miejscu jest ograniczenie do 60 km/h nie bez powodu.

          Bez powodu.

          > Gdyby wszyscy zwolnili w tym miejscu (oczywiście przed bardzo dobrze
          > oznakowanym zakretem i zwęzeniem) nie byłoby tylu niepotrzebnych smierci.

          Wystarczy, że zwalniają do ok. 80-90 km/h i nic zlego się nie dzieje. Z
          ograniczeniami nie należy przesadzać, bo wskutek nafaszerowana polskich dróg
          bzdurnymi ograniczeniami ludzie przestają zwracać na nie uwagę i potem
          ignorująt także te naprawdę potrzebne. I po co? Zarządcy dróg tez powinni
          pamiętać sie ze stawianiem ograniczen i być świadomi skutków, do których
          prowadzi ich postępowanie w omawianej kwestii.

          > Rok temu kierowca BMW staranował małżeństwo jadace maluchem (dwie ofiary
          > śmiertelne), czy wtedy obwinimy policję a może kierowcę malucha który jechał
          > zgodnie z ograniczeniem i według twojego toku rozumowania był zawalidrogą bo
          > zakłócił płynny ruch facetowi który w trudnych warunkach (chyba też padał
          > deszcz)jechał ponad 100 km/h i wyleciał z zakrętu bo wpadł w poślizg.

          Bardzo mi przykro, ale zakłócanie płynności ruchu zbyt wolną jazdą to też
          postępowanie naganne i bardzo niebezpieczne. Zawinili obaj.

          > Nie uważam że wszyscy powinni jeżdzić z prędkością 40 km/h, ale żeby jeżdzić
          > po
          > drogach nie wystarczy papierek zwany prawem jazdy, potrzebny jest rozum i
          > obiektywna ocena własnych umiejętności.

          ...a nie ślepe posłuszeństwo znakom drogowym. Zbyt szybko nie jest wskazane
          jeździć, zbyt wolno też nie. Nie zapomnajmy o tym.

          • Gość: Aga Re: płynny ruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 10:26
            Ja też uważam że zbyt wolna jazda jest również zagrożeniem dla innych
            uczestnikw ruchu.
            Sens mojej wypowiedzi jest taki : przestańmy zwalać winnę na innych, ale
            zastanówmy się czy może to my zawiniliśmy.
            Polskie drogi pełne są super kierowców - to dlaczego tak dużo mamy ofiar
            śmiertelnych.
            Zamiast mówić o winie policjanta, budynku......... powinniśmy uderzyc sie w
            piersi i przyznać: że często jeździmy za szybko i przeceniamy swoje
            umiejętności.
          • tarantula01 Re: płynny ruch 27.04.04, 13:21
            Kolega za długo jeździł Wisłostradą, gdy prawie na całym jej odcinku w terenie
            zabudowanym (ogr. do 60 km/h) obowiązywał podwyższony limit prędkości do 70
            km/h oraz do 80 km/h. Od trzech lat obowiązuje na całej Wisłostradzie, poza
            odcinkiem Bielańskim, ograniczenie 60 km/h. Więc o hamowaniu przed zakrętem nie
            ma mowy, bo powinno się jechać nieco wolniej cały czas, a dopiero po zjechaniu
            z wiaduktów jechać szybciej (ogr. 80 km/h). Jak ktoś słusznie zauważył
            zburzenie budynku Spójni spowoduje przesunięcie niebezpieczeństwa o 50 metrów w
            stronę wiaduktów. Tu na szczęście oprócz kierowców pędzących na złamanie karku
            nikt nie będzie cierpiał, bo wiaduktu nie da się zabić. Za to będziemy mieli
            kilka efektownych wypadków (koziołkowanie samochodu). Ponadto chcący przejechać
            dołem muszą się liczyć z ograniczeniem prędkości do 50 km/h (trzy lata temu
            było 60 km/h).

            Po co burzyć budynek skoro można wyrzucić ścieżkę na jego tyły? Wiele to nie
            kosztuje, a skutecznie ograniczyłoby ryzyko śmierci osób postronnych w tym
            rejonie.

            Dlaczego kierowcy jeżdżą tam szybciej? Dlaczego nie można wyregulować świateł
            przy moście Śląsko-Dąbrowskim i Gdańskim w sposób umożliwiający płynną jazdę z
            prędkością 60 km/h, ew. przebudować nieco Wisłostradę na wzór skrzyżowania
            Połczyńskiej(Wolskiej/Kasprzaka) z Redutową - chodzi o południową jezdnię.
            • Gość: Automobilista Re: płynny ruch IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 18:32
              > Kolega za długo jeździł Wisłostradą, gdy prawie na całym jej odcinku
              > w terenie
              > zabudowanym (ogr. do 60 km/h) obowiązywał podwyższony limit prędkości do 70
              > km/h oraz do 80 km/h. Od trzech lat obowiązuje na całej Wisłostradzie, poza
              > odcinkiem Bielańskim, ograniczenie 60 km/h. Więc o hamowaniu przed zakrętem
              > nie ma mowy, bo powinno się jechać nieco wolniej cały czas, a dopiero po
              > zjechaniu
              > z wiaduktów jechać szybciej (ogr. 80 km/h).

              Jeżdżę tamtędy bardzo często i jak już pisałem, samochody jeżdżą tam płnnie z
              prędkością 90-100 km/h i jest to prędkość na tym odcinku rozsądna i bezpieczna.
              I dlatego powinno obowiązywać tam ograniczenie 90 km/h a nie idiotyczne 60. Jak
              pisałem w innym poscie, idiotyczne przepisy mają to do siebie, że są
              ignorowane. Ustanawiający przepisy powinni dostosowywać je do wymogów życia i w
              ten sposób dac ludizom szansę ich przestrzegania. Tak więc nie radź mi, jak
              powinno się tam jeździc, bo ja dobrze wiem, jak tam jeździć, żeby nie być ani
              pędzącym na złamanie karku kretynem ani powodująca zamieszanie zawalidrogą. 90
              km/h to prędkość na tym odcinku optymalna i naprawde nikt przy tej prędkości
              nie musi hamować przy Spójni. Wyjątkiem jest rzecz jasna sytuacja, gdy policja
              zabiera się za egzekwowanie idiotycznego ogranciczenia 60 km/h, siejąc niezle
              zamieszanie. Szkoda zabitego policjanta, ale mam nadzieję, że policja wyciagnei
              z tej bolesnej lekcji nauczkę i przestanie nekać kierowcow w tamtym miejscu.

              > Jak ktoś słusznie zauważył
              > zburzenie budynku Spójni spowoduje przesunięcie niebezpieczeństwa
              > o 50 metrów w
              > stronę wiaduktów. Tu na szczęście oprócz kierowców pędzących na złamanie
              > karku
              > nikt nie będzie cierpiał, bo wiaduktu nie da się zabić. Za to będziemy mieli
              > kilka efektownych wypadków (koziołkowanie samochodu).
              > Ponadto chcący przejechać
              > dołem muszą się liczyć z ograniczeniem prędkości do 50 km/h (trzy lata temu
              > było 60 km/h).
              >
              > Po co burzyć budynek skoro można wyrzucić ścieżkę na jego tyły? Wiele to nie
              > kosztuje, a skutecznie ograniczyłoby ryzyko śmierci osób postronnych w tym
              > rejonie.

              Nie upieram się przy omyslę burzenia budynku, postuluję natomiast zmianę
              ograncizenia prędkości na 90 km/h i wycofanie się stamtąd policji.

              > Dlaczego kierowcy jeżdżą tam szybciej? Dlaczego nie można wyregulować świateł
              > przy moście Śląsko-Dąbrowskim i Gdańskim w sposób umożliwiający płynną jazdę
              > z
              > prędkością 60 km/h, ew. przebudować nieco Wisłostradę na wzór skrzyżowania
              > Połczyńskiej(Wolskiej/Kasprzaka) z Redutową - chodzi o południową jezdnię.

              Ano dlatego, że sparaliżuje się ruch.
              • tarantula01 Re: płynny ruch 28.04.04, 09:45
                Twój główny postulat zwiększenia limitu prędkości na wisłostradzie do 90 km/h
                nie ma szans powodzenia. Obecnie trwają pracę nad nowelizacją kodeksu drogowego
                w myśl której w terenie zabudowanym obowiązywać będzie jazda z maksymalną
                prędkością 50 km/h. To że na wisłostradzie jest możliwość jazdy szybszej nie
                oznacza, że jazda taka powinna być tam usankcjonowana. Wisłostrada to nie
                autostrada, choć "-ostrada" jest i tu i tu.

                Gość portalu: Automobilista napisał(a):
                > Tak więc nie radź mi, jak powinno się tam jeździc, bo ja dobrze wiem, jak tam
                > jeździć, żeby nie być ani pędzącym na złamanie karku kretynem ani powodująca
                > zamieszanie zawalidrogą. 90 km/h to prędkość na tym odcinku optymalna i
                > naprawde nikt przy tej prędkości nie musi hamować przy Spójni. Wyjątkiem jest
                > rzecz jasna sytuacja, gdy policja zabiera się za egzekwowanie idiotycznego
                > ogranciczenia 60 km/h, siejąc niezle zamieszanie. Szkoda zabitego policjanta,
                > ale mam nadzieję, że policja wyciagnei z tej bolesnej lekcji nauczkę i
                > przestanie nekać kierowcow w tamtym miejscu.

                Cały czas piszesz o sobie, a są inni uzytkownicy dróg, którzy najwyraźniej nie
                potrafią panować nad pojazdem, gdy jeżdżą z większą prędkością i muszą reagować
                w nietypowej sytuacji. Potwierdzają to wypadki. Przyczyną jest nadmierna
                prędkość. Policjant stojący w tamtym rejonie nie ma nic do rzeczy. Po prostu za
                szybka jazda nie pozwala na w pełni bezpieczną reakcję ze strony kierowców (jak
                piszesz zamieszanie). Policja nie zrezygnuje z nękania kierowców w tamtym
                rejonie. Postawią radar stacjonarny i nie będą wyłapywać jadących 100-120km/h,
                ale wszystkich, którzy poruszają się samochodem z prędkością większą niż 70
                km/h. Po tygodniu radar będą mogli zabrać, bo każdy kierowca będzie wiedział,
                ze za szybka jazda skończy się mandatem.

                > Ano dlatego, że sparaliżuje się ruch.

                Jeśli paraliżem ruchu rozumiesz jazdę z przepisową prędkością, to dlaczego masz
                jeszcze prawo jazdy?

                Czy zgadzasz się z takim scenariuszem?
                Czerniakowską samochody jadą 40 km/h, dalej za mostem Łazienkowskim, po
                wyjechaniu z korka jedzie się 60 km/h. Przy moście Poniatowskiego zwykle trzeba
                jechać ok. 50 km/h. W tunelu owszem można i 100 km/h, ale światła przy moście
                Śląsko-Dąbrowskim hamują zapędy kierowców, więc 70-80 km/h to właściwie
                maksymalna predkość. W związku z tym chyba wielu kierowców postanawia nadrobić
                stracony wcześniej czas i za mostem zaczyna się rozpędzać, aby pewnie szybciej
                dojechać do mostu Grota i być wcześniej w kolejce oczekujących na wjazd (tu
                znów jazda 40 km/h lub wolniej).
                • Gość: Automobilista Re: płynny ruch IP: 62.233.175.* 28.04.04, 10:18
                  > Twój główny postulat zwiększenia limitu prędkości na wisłostradzie do 90 km/h
                  > nie ma szans powodzenia. Obecnie trwają pracę nad nowelizacją kodeksu
                  > drogowego
                  > w myśl której w terenie zabudowanym obowiązywać będzie jazda z maksymalną
                  > prędkością 50 km/h. To że na wisłostradzie jest możliwość jazdy szybszej nie
                  > oznacza, że jazda taka powinna być tam usankcjonowana. Wisłostrada to nie
                  > autostrada, choć "-ostrada" jest i tu i tu.

                  No tak, czyli po raz kolejny próbuje się nagiąć życie do przepisów (a nie na
                  odwrót) a tobie najwyraźniej się to podoba. Naginanie życia do przepisów
                  przerabiano już wiele lat w wielu różnych krajach i jeszcze nikomu nie wyszło
                  to na dobre. Czy my musimy te błędy powielać?

                  > Cały czas piszesz o sobie, a są inni uzytkownicy dróg, którzy najwyraźniej
                  > nie potrafią panować nad pojazdem, gdy jeżdżą z większą prędkością i muszą
                  > reagować
                  > w nietypowej sytuacji. Potwierdzają to wypadki. Przyczyną jest nadmierna
                  > prędkość. Policjant stojący w tamtym rejonie nie ma nic do rzeczy. Po prostu
                  > za szybka jazda nie pozwala na w pełni bezpieczną reakcję ze strony
                  > kierowców (jak piszesz zamieszanie).

                  Ja też nie uważam się za mistrza kierownicy, cały czas chcę się doskonalić - to
                  odnosnie piasania o sobie. Jeśli chodzi o prędkość i policję, to prawda jest
                  taka, że obecnośc policji w dowolnym miejscu zawsze powoduje nerwowe reakcje
                  kierowców w postaci instynktownego naciskania na hamulec. Jest to odruch
                  zupełnie naturalny. Skoro zatem takie reakcje u kierowców wystepują, policja
                  powinna wziąć to pod uwagę i stać w takich miejscach, w których nerwowe reakcje
                  kierówców nie zwiększają w sposób znaczący ryzyka wypadku. Zakręt przy Spójni
                  niestety do takiech miejsc nie należy, w zwiazku z czym od policji należałoby
                  oczekiwać minimum wyobraźni i rozsądku. Tego ostatnio niestety zabrako :(

                  Policja powinna brac także pod uwagę to, że nie każdy potrafi opanować auto,
                  hamując na zakręcie (wchodzi tu w grę brak umiejętności kierowcy, rodzaj
                  samochodu i opon, warunki na drogdze itd.).Niech zatem ruszy głową i ustawi się
                  tam, gdzie kierowcy będa hamowac na prostej. Bo hamować będą i ten obiektywny
                  fakt trzeba UWZGLĘDNIĆ. Uwezględnić niezależnie od tego, czy się to komuś
                  podoba, czy nie.

                  Nie przeczę, że są kierowcy, którzy przeceniaja na drodze możliwości swoje i
                  swego samochodu. Ale czy policja naprawe musi dolewać jeszcze oliwy do ognia???
                  Jeśli policjanci musza koniecznie stać z suszarką, to niech to robią w
                  miejscach dużo bardziej bezpeicznych z punktu widzenia skutków gwałtownych
                  reakcji kierowców.

                  Ale rozwiązaniem najlepszym jest wprowadzenie tam dozwolonej prędkości 90 km/h,
                  co powzwoli wyeliminowac 90% nerwowych reakcji kierujących i znacząco poprawi
                  bezpieczeństwo na drodze.

                  Ja zdaję sobie sprawę z tego, że u wielu ludzi wciąż pokutuje dogmat, że tylko
                  zmniejszenie dozwolonej prędkości poprawia bezpieczeństwo, ale jest to bzdura,
                  któą należy raz na zawsze porzucić.

                  > Policja nie zrezygnuje z nękania kierowców w tamtym
                  > rejonie. Postawią radar stacjonarny i nie będą wyłapywać jadących 100-
                  > 120km/h,
                  > ale wszystkich, którzy poruszają się samochodem z prędkością większą niż 70
                  > km/h. Po tygodniu radar będą mogli zabrać, bo każdy kierowca będzie wiedział,
                  > ze za szybka jazda skończy się mandatem.

                  Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Jak ty to sobie technicznie wyobrażasz? Tą
                  trasa przejeżdża kilkadziesiąt samochodów na minutę i 99% jedzie co najmniej 80
                  km/h. Jak ty je wszystkie wyłapiesz. No zastanów się. Policja jest bezsilna i
                  skazana na klęskę w swych rozpaczliwych próbach egzekwowania 60 km/h. Jedyne
                  rozsądne wyjście to wprowadzić 90 km/h. Debilizmow już dośc było w naszym
                  kraju, najwyższy czas na rozsądek!

                  Fotoradar (bo pewnie zaraz zaproponujesz fotoradar) tez niczego nie załatwi),
                  bo ustawienie go na 70 km/h sprawi, że nośniki pamięci zapchają się po trzech
                  minutach. Potem trzeba to będzie jeszcze borobić, rozesłać, okazać itd. A zatem
                  fotoradar też policji nie pomoże.

                  W konfrontacji z życiem i zdorwym rozsądkiem drogówka jest bez szans. I bardoz
                  dobrze!

                  > Jeśli paraliżem ruchu rozumiesz jazdę z przepisową prędkością, to dlaczego
                  > masz jeszcze prawo jazdy?

                  A czemu miałbym nie mieć? Jeżdzę płynnie, sprawnie, dostosowuję swą prędkośc do
                  innych użytkowników drogi. Gdybym na siłę przestrzegał przepisów, powodowałbym
                  na drodze niebezpieczeństwo. To zawalidorgi zasługują na odebranie im prawa
                  jazdy a nie normalni kierowcy.

                  > Czy zgadzasz się z takim scenariuszem?
                  > Czerniakowską samochody jadą 40 km/h, dalej za mostem Łazienkowskim, po
                  > wyjechaniu z korka jedzie się 60 km/h. Przy moście Poniatowskiego zwykle
                  > trzeba
                  > jechać ok. 50 km/h. W tunelu owszem można i 100 km/h, ale światła przy moście
                  > Śląsko-Dąbrowskim hamują zapędy kierowców, więc 70-80 km/h to właściwie
                  > maksymalna predkość. W związku z tym chyba wielu kierowców postanawia
                  > nadrobić
                  > stracony wcześniej czas i za mostem zaczyna się rozpędzać, aby pewnie
                  > szybciej
                  > dojechać do mostu Grota i być wcześniej w kolejce oczekujących na wjazd (tu
                  > znów jazda 40 km/h lub wolniej).

                  Nikt niczego nie nadrabia. Po prostu każdy jedzie tak, jak mu pozwalają warunki
                  na drodze. Jeśli sznur samochodów porusza się z prędkością 40 km/h i szybciej
                  się nie da, jedzie się 40. Jeśli da się jechać 100, jedzie się 100. Kumasz?
                  • tarantula01 Re: płynny ruch 28.04.04, 14:30
                    Gość portalu: Automobilista napisał(a):
                    >
                    > No tak, czyli po raz kolejny próbuje się nagiąć życie do przepisów (a nie na
                    > odwrót) a tobie najwyraźniej się to podoba. Naginanie życia do przepisów
                    > przerabiano już wiele lat w wielu różnych krajach i jeszcze nikomu nie wyszło
                    > to na dobre. Czy my musimy te błędy powielać?

                    Nie uważam, aby ograniczenie prędkości było błędem - ok. 35% wypadków zdarza
                    się z powodu nadmiernej prędkości.

                    > Jeśli chodzi o prędkość i policję, to prawda jest
                    > taka, że obecnośc policji w dowolnym miejscu zawsze powoduje nerwowe reakcje
                    > kierowców w postaci instynktownego naciskania na hamulec. Jest to odruch
                    > zupełnie naturalny.

                    Nie mam takiego odruchu. Może dlatego, że nie przekraczam o 30-40% dozwolonej
                    prędkości obowiązującej na danym odcinku drogi.

                    > Skoro zatem takie reakcje u kierowców wystepują, policja
                    > powinna wziąć to pod uwagę i stać w takich miejscach, w których nerwowe
                    reakcje kierówców nie zwiększają w sposób znaczący ryzyka wypadku.

                    Jeżeli kierowca ma nerwowe reakcje, to nie powinien mieć prawa jazdy.

                    > Zakręt przy Spójni niestety do takiech miejsc nie należy, w zwiazku z czym od
                    > policji należałoby oczekiwać minimum wyobraźni i rozsądku. Tego ostatnio
                    niestety zabrako :(

                    Dlatego obowiązuje tam ograniczenie prędkości. Niestety kierowcy nie pamiętają
                    o tym, że mogą się zabić i zostawić bliskich.
                    >
                    > Policja powinna brac także pod uwagę to, że nie każdy potrafi opanować auto,
                    > hamując na zakręcie (wchodzi tu w grę brak umiejętności kierowcy, rodzaj
                    > samochodu i opon, warunki na drogdze itd.).Niech zatem ruszy głową i ustawi
                    się
                    >
                    > tam, gdzie kierowcy będa hamowac na prostej. Bo hamować będą i ten obiektywny
                    > fakt trzeba UWZGLĘDNIĆ. Uwezględnić niezależnie od tego, czy się to komuś
                    > podoba, czy nie.

                    Jeżeli ktos nie potrafi panować nad samochodem będąc jego kierowcą, to powinien
                    wolniej jeździć lub nie mieć prawa jazdy.

                    > Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Jak ty to sobie technicznie wyobrażasz?

                    >
                    > trasa przejeżdża kilkadziesiąt samochodów na minutę i 99% jedzie co najmniej
                    80
                    >
                    > km/h. Jak ty je wszystkie wyłapiesz. No zastanów się. Policja jest bezsilna i
                    > skazana na klęskę w swych rozpaczliwych próbach egzekwowania 60 km/h. Jedyne
                    > rozsądne wyjście to wprowadzić 90 km/h. Debilizmow już dośc było w naszym
                    > kraju, najwyższy czas na rozsądek!
                    >
                    > Fotoradar (bo pewnie zaraz zaproponujesz fotoradar) tez niczego nie załatwi),
                    > bo ustawienie go na 70 km/h sprawi, że nośniki pamięci zapchają się po trzech
                    > minutach. Potem trzeba to będzie jeszcze borobić, rozesłać, okazać itd. A
                    zatem
                    >
                    > fotoradar też policji nie pomoże.

                    Nowoczesne nośniki pamięci (takie są w fotoradarach) umożliwiają zapamiętanie
                    kilku milionów ujęć. Więc się nie zapełni po nawet jednym dniu pracy.
                    >
                    > W konfrontacji z życiem i zdorwym rozsądkiem drogówka jest bez szans. I
                    bardoz
                    > dobrze!
                    >
                    > > Jeśli paraliżem ruchu rozumiesz jazdę z przepisową prędkością, to dlaczego
                    > > masz jeszcze prawo jazdy?
                    >
                    > A czemu miałbym nie mieć? Jeżdzę płynnie, sprawnie, dostosowuję swą prędkośc
                    do
                    >
                    > innych użytkowników drogi. Gdybym na siłę przestrzegał przepisów,
                    powodowałbym
                    > na drodze niebezpieczeństwo. To zawalidorgi zasługują na odebranie im prawa
                    > jazdy a nie normalni kierowcy.
                    >
                    > > Czy zgadzasz się z takim scenariuszem?
                    > > Czerniakowską samochody jadą 40 km/h, dalej za mostem Łazienkowskim, po
                    > > wyjechaniu z korka jedzie się 60 km/h. Przy moście Poniatowskiego zwykle
                    > > trzeba
                    > > jechać ok. 50 km/h. W tunelu owszem można i 100 km/h, ale światła przy moś
                    > cie
                    > > Śląsko-Dąbrowskim hamują zapędy kierowców, więc 70-80 km/h to właściwie
                    > > maksymalna predkość. W związku z tym chyba wielu kierowców postanawia
                    > > nadrobić
                    > > stracony wcześniej czas i za mostem zaczyna się rozpędzać, aby pewnie
                    > > szybciej
                    > > dojechać do mostu Grota i być wcześniej w kolejce oczekujących na wjazd (t
                    > u
                    > > znów jazda 40 km/h lub wolniej).
                    >
                    > Nikt niczego nie nadrabia. Po prostu każdy jedzie tak, jak mu pozwalają
                    warunki
                    >
                    > na drodze. Jeśli sznur samochodów porusza się z prędkością 40 km/h i szybciej
                    > się nie da, jedzie się 40. Jeśli da się jechać 100, jedzie się 100. Kumasz?

                    Rozumiem, że w nocy na pustych alejach Jerozolimskich jeździsz 100 km/h lub
                    szybciej (przecież pozwalają warunki :) ).
                    • Gość: aqqaqq Re: płynny ruch IP: *.gazeta.pl 28.04.04, 16:35
                      > Nie mam takiego odruchu. Może dlatego, że nie przekraczam o 30-40% dozwolonej
                      > prędkości obowiązującej na danym odcinku drogi.

                      Kłamiesz, albo nie jeździsz Trasą Toruńską. Nie wierzą, że na wiaduktach nad
                      Jagiellońska jedziesz wolniej niż 56km/h (ograniczenie do 40km/h + 40%).
          • Gość: MZ Re: płynny ruch IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 27.04.04, 16:21
            > wskutek nafaszerowana polskich dróg
            > bzdurnymi ograniczeniami ludzie przestają zwracać na nie uwagę i potem
            > ignorująt także te naprawdę potrzebne.

            Coz selekcja naturalna - jak sami gina to ich problem, gorzej jak zabijaja
            innych. Jesli sa stawiane ograniczenia, to nie po to, zeby je lamac, tylko
            przestrzegac. A ze mentalnosc naszego spoleczenstwa jest taka jaka jest....

            > Zbyt szybko nie jest wskazane
            > jeździć, zbyt wolno też nie.

            ROTFL! Piechota zdrowiej!
            • Gość: Automobilista Re: płynny ruch IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 18:19
              > Coz selekcja naturalna - jak sami gina to ich problem, gorzej jak zabijaja
              > innych.

              To działa w obie strony - zawalidrogi i nieodpowiedzialni policjanci też padają
              ofiarą takiej selekcji. Smutne to i tragiczne, ale takie są fakty i trzeba to
              sobie uczciwie powiedzieć.

              > Jesli sa stawiane ograniczenia, to nie po to, zeby je lamac, tylko
              > przestrzegac. A ze mentalnosc naszego spoleczenstwa jest taka jaka jest....

              Z drugiej strony ustanawiający ograniczenia powinni ustanawiać je w taki
              sposób, aby dać ludziom szansę ich przestrzegania. Jeśli wprowadzi się
              prohibicję, to nikt nie będzie przestzegał tych przepisów, rozwinie się
              natomiast pokątny handel alkoholem. Jeśli wprowadzi się podatki majace na celu
              złupić obywateli do cna, to każdy będzie kombinował jak mógł, aby się od nich
              wykrecić, zamiast sumiennie je płacić. A jeśli wprowadzi się bzdurne
              ograniczenia predkości uniemożliwiające sprawne przemieszczanie się z miejsca
              na miejsce, to kierowcy nie będą ich przestrzegać. Bo przpisy muszą być
              rozsądne, przepisy neirozsądne skazane są na ich ignorowanie.

              A skąd taka a nie inna mentalnosc naszego społeczeństwa? Ano stąd, że przez
              lata karmiono je bzdurnymi i nieżyciowymi przepisami. Czy my naprawdę musimy
              powielać te błędy?

              > ROTFL! Piechota zdrowiej!

              Ale wolniej.

              Jesli sa stawiane ograniczenia, to nie po to, zeby je lamac, tylko
              > przestrzegac. A ze mentalnosc naszego spoleczenstwa jest taka jaka jest....
        • d.z Re: płynny ruch 27.04.04, 10:04
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Gdyby wszyscy zwolnili w tym miejscu (oczywiście przed bardzo dobrze
          > oznakowanym zakretem i zwęzeniem) nie byłoby tylu niepotrzebnych smierci.

          Gdyby wszyscy złodzieje przestali kraść (oczywiście zapozanjąc się z bardzo
          dobrym polskim prawodawstwem) nie byłoby tylu niepotrzebnych kradzieży.
          Gdyby wszyscy mordercy przestali zabijać -> nie było by tylu niepotrzebnych
          śmierci.
          Gdyby wszyscy przestrzegali zasad kultury -> nie byłoby tyle niepotrzebnego
          chamstwa.
          Gdyby wszyscy uczniowie uczyli się bardzo dobrze -> nie było by tylu debili.
          Gdyby...
          Powiem tak. Twój punkt widzenia jest słuszny pod jednym wszakże warunkiem.
          Wszyscy muszą się dostosować do określonych przepisów.
          Tak jednak nie jest.
          Nie tylko w Polsce ale na całym świecie zdarzają się śmiertelne wypadki i w
          większości są one spowodowane ludzką bezmyślnością.
          W tym przypadku odwoływanie się do rozsądku jest bezcelowe.
          Jeśli (a ten ostatni wypadek to dobitnie pokazał) w tym miejscu nawet policja
          nie umie się do końca znaleźć to zwyczajnie trzeba zmienić to miejsce!
          Nie ma co wylewać łez nad zdezelowanym budynkiem, który nikomu już nie służy i
          wcześniej czy później sam się zawali (choćby od drgań, w które wprawiają go
          tysiące przejeżdżających tamtędy samochodów - w tym ciężarówek).
          Ani nie jest on atrakcyjny, ani jego położenie nie zapewni dochodowego
          wykorzystania (co ciekawe ma on nawet skomplikowaną sytuację prawną bo jego
          część znajduje się na obcym gruncie).
          Nie żałujmy go więc bo on już kiedyś swoje zadanie spełnił.
          Pozwólmy mu odejść do historii podobnie jak odeszła zabytkowa willa podczas
          rozbudowy Wału Miedzeszyńskiego.
      • Gość: alamakota Re: Budynek Spójni (NT: prędkość...) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 10:01
        No i zgadzam sie w 100%. Nieprawdą jest, ze wolniejsza jazda oznacza większe
        bezpieczeństwo na drogach. Większa predkosc wymaga większego skupienia, stąd na
        drodze jest bezpieczniej! Co do budynku spójni, to już dawno to badziewie
        powinno zniknąć... [']['][']
        A do tych, którzy napiszą, że w mieście jest ograniczenie 50 i basta:
        1) Po co wydano tyle kasy na tunel W-strady, skoro ograniczono prędkość do 50?
        Że co? Że w tunelu jest łuk? Toż do diaska budowano go od zera, można było
        zrobić łagodniejszy zakręt!!! Rozumiem przez to, że w Warszawie nie potrzeba
        dróg tranzytowych?
        2) Niedawno jechałem na policyjnym radiowozem. Chciałem sprawdzić jak szybko
        będziemy jechali. No i było 80km/godz. No tak, a jakby to oni jechali za mną,
        to skończyło by się na pie* o bezpieczeństwie jazdy i 300 zł mandatu.
      • Gość: Domalek Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 28.04.04, 09:39
        W pełni się z tobą zgadzam. Wiadomo, że żadne ograniczenia nie spowodują
        spowolnienia ruchu tam, gdzie droga jest jakby stworzona do szybkiego ruchu.
        Jeśli policja zamierza kontrolować kierowców, to powinna się ustawiać tak, żeby
        patrol widać było z daleka, wtedy kierowcy nie musieliby gwałtownie zwalaniać,
        a wolniej jechaliby już dużo wcześniej, na dłuższym odcinku. Byłoby to
        bezpieczniejsze dla wszsytkich i bardziej racjonalne.
        I nie oszukujmy się, licząc na cud - nigdy nie będzie tak, że na szybkich
        trasach ludzie bedą jeździć 50 km/h, to po prostu nierealne, chyba, że za
        kierownicą siedzi niepewny, początkujący, lub stetryczały kierowca...
        • Gość: k Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: 83.2.1.* 28.04.04, 10:16
          Pomysl z patrolem policji widocznym z daleka jest idiotyczny. Zdarzylo mi sie
          jezdzi po Polsce i widziec patrole policji "schowane", ale dlatego ze inaczej
          musieliby stac na poboczu... I zdarzalo sie wtedy ze przy ograniczeniu do 50ciu
          przejezdzalem 60-70 i bylem odprowadzany obojetnym wzrokiem policjantow. Oni
          naprawde nie dybia na kazdego kto przekroczy 60tke o 10 kmh. Czekaja
          na "mistrzow" ktorzy pruja 80-100 a moze i szybciej.

          Dlaczego? Ano dlatego ze prowadzi do wyrobienia nawyku "jak nie stoja to znaczy
          ze mozna pruc 120".

          Powinni ustawic tam fotoradar ustawiony na 70tke - faktycznie chyba tydzien
          wystarczy - potem wyrywkowo co 2 - 3 tygodnie dla utrwalenia nawyku
          ograniczania szybkosci i przestrzegania ograniczen. Poza tym kierowca jest
          zobowiazany do przestrzegania prawa zawsze, a nie tylko wtedy kiedy policjant
          go widzi. Dlatego powinny byc stosowane ukryte radary i surowe mandaty.
          Delikwent ktory notorycznie lamie ograniczenia szybkosci po tygodniu moglby juz
          miec pelne konto punktow karnych i przestalby byc zagrozeniem dla reszty...

          Oczywiscie podniosa sie glosy ze droga rowna i mozna szybciej itp itd, a ja
          zapytam tak: jakie ma znaczenie ze dojedziesz na drugi koniec miasta 10 minut
          wczesniej w porownaniu do tego ze mozesz sie zabic, a moze jeszcze kogos przy
          okazji? Czy naprawde te 10 minut jest warte czyjegos zycia?

          Speed kills.
          • Gość: Automobilista Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: 62.233.175.* 28.04.04, 10:34
            > Pomysl z patrolem policji widocznym z daleka jest idiotyczny. Zdarzylo mi sie
            > jezdzi po Polsce i widziec patrole policji "schowane", ale dlatego ze inaczej
            > musieliby stac na poboczu... I zdarzalo sie wtedy ze przy ograniczeniu do
            > 50ciu
            > przejezdzalem 60-70 i bylem odprowadzany obojetnym wzrokiem policjantow. Oni
            > naprawde nie dybia na kazdego kto przekroczy 60tke o 10 kmh. Czekaja
            > na "mistrzow" ktorzy pruja 80-100 a moze i szybciej.

            Tylko że 80-100 na Wisłostradzie przy Spójni to prędkość całkowicie bezpieczna,
            w związku z tym czychanie przez policję w tym miejscu na kierowców mija się z
            celem.
            Zresztą nawet jak patrol jest wiodczny w ostatniej chwili (czyli ukryty), to
            powinien ukryć się w miejscu umozliwiającym sprawne hamowanie po jego
            zauważeniu (hamowanie takie jest faktem obiektywnym i trzeba go w swych
            kalkulacjach uzględniać nawet, gdy się bardzo tego nie chce). Zakręt przy
            Spójni do takich miejsc nie nalezy i policja powinna była wykazać się w tym
            przypadku dużo większą wyobraźnią.

            > Dlaczego? Ano dlatego ze prowadzi do wyrobienia nawyku "jak nie stoja to
            > znaczy ze mozna pruc 120".

            Zależy gdzie :)

            > Powinni ustawic tam fotoradar ustawiony na 70tke - faktycznie chyba tydzien
            > wystarczy - potem wyrywkowo co 2 - 3 tygodnie dla utrwalenia nawyku
            > ograniczania szybkosci i przestrzegania ograniczen. Poza tym kierowca jest
            > zobowiazany do przestrzegania prawa zawsze, a nie tylko wtedy kiedy policjant
            > go widzi. Dlatego powinny byc stosowane ukryte radary i surowe mandaty.

            Chłopie, rusz glową i czytaj poprzednie posty. Pojemość nośników pamięci
            fotoradaru jest nader ograniczona, podcza gdy ponad 70 km/h jeździprzy Spójni
            99% kierowców. Wnioski wyciągnij sam, a jeśli nie potrafisz, poczytaj moje inne
            posty. Tam masz podpowiedź. Twoja pisanina to zbiór pobożnych zyczęń i nic
            ponadto.

            Dostosujmy przpeisy do życia, a nie życie do przepisów!

            > Delikwent ktory notorycznie lamie ograniczenia szybkosci po tygodniu moglby
            > juz miec pelne konto punktow karnych i przestalby byc zagrozeniem dla
            > reszty...

            Człowieku, jakim zagrożeniem?! Osoba jaąca 90 km/h przy Spójni nie jest żadnym
            zagrożeniem!!!!

            Ja notorycznie łamię idiotycnze ogrnaiczneia prędkości. Dzień w dzień, miesiąc
            w meisiąc. A przejeżdżam dziennie średnio 80 km. I mam na koncie całe 4 punkty
            karne. Chyba pół Polski musiałoby robić w drogówce, aby przymusić ludzi do
            respektowania kretyńskich ograniczeń.

            A nie prościej i rozsądniej byłoby zmienić te ograniczenia?

            > Oczywiscie podniosa sie glosy ze droga rowna i mozna szybciej itp itd, a ja
            > zapytam tak: jakie ma znaczenie ze dojedziesz na drugi koniec miasta 10 minut
            > wczesniej w porownaniu do tego ze mozesz sie zabic, a moze jeszcze kogos przy
            > okazji? Czy naprawde te 10 minut jest warte czyjegos zycia?

            Zabić to ja się przy Spójni jadąc 100 km/h nie mogę. No chyba, że tafi się
            jakiś policjant-idiota :( To, co piszesz, to czysta demagogia.

            > Speed kills.

            Świstak zawijas w sreberkas.


            • Gość: Aga Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 11:20
              1. jakim prawem nazywasz kogoś idiotą
              napewno ten zmarły policjant na to nie zasługuje
              2. płynny ruch to taki w którym wszyscy kierowcy jada z ta sama lub zbliżona
              predkoscia i nikt nie jest zmuszony do nagłego hamowania bo jakis mistrz
              kierownicy wciska się przed maske bo musi być o jeden samochód wcześniej na
              światłach
              3. przestań w końcu pisać o winie policji a szczególnie policjanta podczas
              wypadku na Spójni bo nie byłes swiadkiem ani nie jesteś ekspertem który jest
              upowazniony do wypowiadania sie na ten temat
              4. winą za czsem chore przepisy ruchu drogowego nie obciazaj policjantów bo to
              nie ich wina bo to tak jak byś adwokata który Cie broni obwiniał za złe prawo
              (czytaj kodeks karny)
              5. ludzie róznia sie miedzy soba i nie kazdy jest takim kierowca jak Ty (inni
              moga mieć gorsze predyspozyzje do jazdy samochodem niz TY)
              wiec nie kazdy kto jedzie z predkościa 90-100 km/h nie stanowi zagrożenia na
              drodze
              6. w zeszłym roku na Spójni rozbił samochód mój znajomy
              nie było policji, padał deszcz lub śnieg, jechał płynnie ale niestety jak to
              sam przyznał za szybko jak na te warunki (100 km/h)
              to nie zbrodnia przyznać sie ze jestem tylko człowiekiem i jestem niedoskonały
              7. przestan udawać ze nie widzisz piratów drogowych którzy stanowia zagozenie
              nie tylko dla samych siebie!!!!!
              8. masz wiele racji w tym co mówisz, ale pamietaj nie wszyscy sa tacy jak TY
              pozdrawiam
              Aga
    • Gość: Aga Burzenie budynku to bzdura IP: 195.116.222.* 27.04.04, 09:42
      Przykro ogladac takie obrazki i po raz kolejny dowiadywac sie ze ginie tam
      czlowiek (tym razem niewinnie) ale jezdze tamtedy czesto i widze co sie
      dzieje..To nie zwezenie czy budynek jest winny tragediom...ale brawura i
      kompletny brak wyobrazni kierowcow...
      Przeciez ten co spowodowal wypadek...nie dlatego jechal prawym pasem...bo
      chcial zjechac na prawo czy pojechac prosto i pod wiadukt na
      zoliborz...ale...chcial za wszelka cene wszystkich wyprzedzic...prawa
      strona...bo a nuz zdazy przed zwezeniem...to paranoja....jesli betonowe zapory
      nie pomogly to co pomoze..moze pranie muzgow kierowcow...tam jest 60-tka a
      jezdza 100-120 na godzine...Foto radary...i kary naprawde drastyczne - to
      pomoze a i kieszen biednej policji napelni!!!
      • Gość: pietrek Re: Burzenie budynku to bzdura IP: *.siemens.pl / *.crowley.pl 27.04.04, 10:13
        Skutecznym batem byłby tam fotoradar. Wiedza o tym, gdzie się znajduje,
        skutecznie spowoduje, że kierowca odpowiednio wcześniej zdejmie nogę z gazu i
        bez gwałtownego hamowania prześlizgnie się przez ten odcinek. Policyjne
        niespodziewajki by się skończyły i spadałaby nerwowość kierowców (stoją, nie
        stoją, oto jest pytanie?). Ograniczenie do 70 lub 80 km/h. wydaje się sensowne.
        A bat jest niestety potrzebny na tych, co zamiast spokojnych 90-100 na godzinę,
        wygniatają tam, ile fabryka dała nie przejmując się niczyim bezpieczeństwem.
        • Gość: k Re: Burzenie budynku to bzdura IP: 83.2.1.* 27.04.04, 10:59
          Skoro jest takie cisnienie spoleczne na wyburzenie tego budynku to trudno,
          bzdura do kwadratu ale wyburzyc. Ciekawe na co zwala wine za kolejne wypadki?

          Jesli patrole policyjne przy drodze tak bardzo stresuja kierowcow i powoduja u
          nich ataki paniki (bynajmniej nie bez powodu - na zlodzieju czapka gore) to
          moze faktycznie patrole powinny zostac zastapione przez fotoradary.
          Ja tu widze same plusy:
          - policjanci zajma sie wazniejszymi sprawami
          - nie beda stresowac kierowcow
          - radar jest skuteczniejszy niz patrol z radarem po za tym ze dyzuruje przez 24
          godziny na dobe i przymyka oka (np. na drodze o ograniczeniu do 70 kmh - limit
          +10 kmh - wyprzedzanie przy 90 byloby podstawa do mandatu)
          - "rajdowcy" szybko przekonaja sie ze nie oplaca sie jezdzic szybko (kilka
          listow ze zdjeciem plus stosowny mandat ostudzi zapedy)

          Moze do pelni szczescia nalezaloby jeszcze wprowoadzic przepis uznajacy za
          niebezpieczna jazde zmiane pasa np 4 razy w ciagu 30 sekund?

          A najtaniej byloby wprowadzic telefon pod ktory mozna byloby zglaszac piratow
          drogowych a najblizszy patrol by ich "kasowal".

          Pewnie zostane posadzony o promowanie donosicielstwa, ale mam zupelnie
          przeciwny cel - eliminacje z ruchu drogowego jednostek ktore sa zagrozeniem dla
          pozostalych jego uczestnikow.

          BTW Jesli ktos uwaza ze przy 120 kmh jest w stanie na zatloczonej drodze w
          kazdej sytuacji zapanowac nad autem powinien zglosic sie po ubranko z dlugimi
          rekawkami...
      • Gość: aqqaqq Re: Burzenie budynku to bzdura IP: *.gazeta.pl 28.04.04, 16:44
        Wierzysz w to co piszesz? Czy wierzysz, że można jadąc seicento próbować
        wyprzedzać w tym miejscu prawym pasem? Zanim uwierzysz w to co mówi policja,
        pomyśl i zastanów się, kto będzie odpowiadał za wysłanie tam patrolu, jeśli nie
        udowodnią winy kierowcy seicento.
    • Gość: kolka nerkowa Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.mlociny.pl / *.crowley.pl 27.04.04, 10:41
      nie ma nic złego w zburzeniu tego budynku, kierowców z wyobraźnia od tego nie
      przybędzie, ale ilość wypadków ma szanse znacznie spaść, więc warto
      psioczenie na bezmyslność innych nikomu nie uratuje życia, likwidacja tego
      zwężenia, a wlaściwie jego inne rozwiązanie owszem...
      zwrócie uwagę, że jednak każde zwężenie jezdni na tego typu trasie jest
      zagrożeniem i to dla wszystkich, tych myślących i tych nie, do tego przy Spójni
      jest dodatkowo zakręt i to wcale nie taki ładgodny (przy większym ruchu
      niewiele widać co sie dzieje z przodu) - więc warto to miejsce przerobić,

      pozornie analogiczna sytuacja na Powstanców Śląskich nie powoduje zwiększenia
      ryzyka - a tylko korki - tam nikt nie jedzie szybko, bo nie ma jak, na
      Wisłostradzie taka mozliwość istnieje...
      • tarantula01 Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur 27.04.04, 13:52
        Zburzenie budynku. Nie mam szczerze mówiąc nic przeciwko. Dzięki temu zniknie?
        całe zwężenie w tamtej okolicy. Nie zniknie!! Zwężać jezdnię będzie wiadukt i
        Ci co teraz śpieszą się aby bliżej Spójni wcisnąć się z prawego pasa na
        środkowy będą to robić przed wiaduktem. Uda im się, to dobrze! Nie uda się -
        będzie plama na fundamencie wiaduktu! Potrzeba przy okazji porządnie odsunąć
        przystanek autobusowy, aby samochody, które ześlizgną się z fundamentu wiaduktu
        nie były w stanie trafić w przystanek i ludzi tam czekających. To samo dotyczy
        ścieżki rowerowej.
    • Gość: x11 Bezpieczne drogi IP: 217.8.161.* 27.04.04, 10:52
      Aby nasze drogi były bezpieczne:
      - wyciąć wszystkie drzewa rosnące do 50m od drogi
      - wyburzyć wszystkie budynki w takiej samej odległości
      - zabronić ruchu pieszych i rowerów
      - minimalna dopuszczalna predkość powinna wynisić 120km/h
      - każda ulica powinna być autostradą (oczywiście bezpłatną), nawet Cybisa na
      Ursynowie
      - powinien być zakaz ruchu innych samochodów niż BMW, ew. dopuszczone powinny
      być tylko auta osiągające 100 km/h w mniej niz 10 sek.
      - zlikwidujmy Policję i mandaty

      Zebrane na podstawie wypowiedzi na forum Gazety i Onet.pl

      Wasz
      x11
      • d.z Re: Bezpieczne drogi??? 27.04.04, 11:01
        A czy większość polskich kierowców miała wogóle szansę wiedziec co to dobra (bo
        o bezpiecznej to szkoda mówić) droga.
        Popatrzmy i porównajmy.
        Autostrad w Polsce mamy niewiele ale na tych co mamy czy dochodzi do
        drastycznych i niebezpiecznych wypadków z wieloma ofiarami śmiertelnymi?
        Mamy natomiast multum wypadków na drogach, które są zwyczajnie źle
        zaprojektowane, źle wykonane, źle konserwowane, źle oznakowane.
        Wisłostrada powstawała w latach 70-tych.
        jakie były wtedy w Polsce samochody?
        Pewnie nie pamiętacie:) Syrenki, Wartburgi, Wołgi, Łady, "duże" fiaty, maluchy
        pojawiać się zaczęły. Z tych torped wyciśnięcie więcej niż 70 km/h często było
        niemożliwe:)
        Teraz mamy nowoczesne samochody a system dróg do nich niedostosowany.
        • olecky Re: Bezpieczne drogi??? 28.04.04, 09:50
          > Autostrad w Polsce mamy niewiele ale na tych co mamy czy dochodzi do
          > drastycznych i niebezpiecznych wypadków z wieloma ofiarami śmiertelnymi?

          dochodzi. Mielismy juz nawet spektakularne karambole na kilkadziesiat aut.

          a to, ze jest ich tak malo, wynika z niewielkiej dlugosci autostrad i
          niewielkiego natezenia ruchu na nich. ZTCP, na A4 jezdzi 4 czy 5 razy mniej
          samochodow niz np. na Jerozolimskich.
      • Gość: alamakota Re: Bezpieczne drogi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 11:03
        Hehe...

        Aby nasze drogi były bezpieczne:
        - poprowadzić wszystkie drogi po licznych zakrętach
        - wszystkie drogi mają być bezwarunkowo jednopasmowe
        - na wszystkich drogach obowiązuje zakaz wyprzedzania w postaci znaków
        poziomych i pionowych
        - nie budować poboczy. Pozwolić na ruch rowerzystów na nieoświetlonych
        Ukrainach i pieszych - klientek pobliskich sklepów spożywczych, obładowanych
        siatkami
        - maksymalna dopuszczalna predkość powinna wynosić 70km/h
        - na każdej ulicy powinny być progi zwalniające
        - powinien być zakaz ruchu młodszych samochodów niż 7 letnie i to tylko z b.
        krajów demokracji ludowej
        - co kilkaset metrów powinien być: stacjonarny fotoradar, drogówka w krzakach,
        nieoznakowane radiowozy z wideoradarami. Dodatkowo helikopter z powietrza.

        No i jak? Od razu będzie bezpieczniej!!!!!!
        A może tak byśmy od skrajności przeszli do rzeczowej dyskusji?

      • Gość: k Re: Bezpieczne drogi IP: 83.2.1.* 27.04.04, 11:09
        Zapomniales tylko dodac ze prawo jazdy powinni dostawac tylko osobnicy o
        wysokim poziomie agresji, absolutnie ignorujacy/nie znajacy wszystkich
        przepisow kodeksu drogowego. :))

        Po prostu oni MUSZA jechac szybko...
        • Gość: Automobilista Re: Bezpieczne drogi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 21:37
          > Po prostu oni MUSZA jechac szybko...

          Jak zdefiniujesz slowo "szybko"? Bo dla jednych jest to 160 km/h, a dla innych
          80 km/h.
          • Gość: k Re: Bezpieczne drogi IP: 83.2.1.* 28.04.04, 09:16
            Prosze bardzo.
            W odniesieniu do tych "kierowcow" "szybko" oznacza ze ich auto bedzie
            wyprzedzac kazde inne na drodze, ktora jada. (jak pisalem wczesniej
            ograniczenia i znaki dla nich nie istnieja)

            A tak w ogole to przydalby sie obiektywny (komputerowy) system oceny szybkosci -
            fotoradar, zdjecie, mandat :)). Chociaz podobno w krajach bardziej
            zaawansowanych odchodza od radarow - zdjecie z godzina na wjezdzie plus zdjecie
            na wyjezdzie - jesli roznica czasow jest zbyt mala to kierowca ma wydatek...
            • Gość: Automobilista Re: Bezpieczne drogi IP: 62.233.175.* 28.04.04, 09:27
              > Prosze bardzo.
              > W odniesieniu do tych "kierowcow" "szybko" oznacza ze ich auto bedzie
              > wyprzedzac kazde inne na drodze, ktora jada. (jak pisalem wczesniej
              > ograniczenia i znaki dla nich nie istnieja)

              OK, teraz rozumiem i tez nie pochwalam takiej agresywnej jazdy. Ale jeśli
              wszyscy jadą Wisłostradą płynnie 90-100 km/h zachowując kolejność i nikt na
              siłę się nie wpycha, to wszystko jest OK, a wszelka ingerencja policji jest
              szkodliwa. Ostatnio mielismy tego bolesny dowód :(

              > A tak w ogole to przydalby sie obiektywny (komputerowy) system oceny
              > szybkosci
              > fotoradar, zdjecie, mandat :)). Chociaz podobno w krajach bardziej
              > zaawansowanych odchodza od radarow - zdjecie z godzina na wjezdzie plus
              > zdjecie
              > na wyjezdzie - jesli roznica czasow jest zbyt mala to kierowca ma wydatek...

              Rozumiem, że chodzi ci o autostrady. Gdyby w Polsce była sięc autostrad, to nie
              musiałbym łamac przepisów, tylko jechałbym sobie z przepisową prędkością 130
              km/h i w ciagu trzech-czterech godzin bylbym na drugim końcu Polski.

              To nie polscy kierowcy sa z natury źli. To polskie realia zmuszają ich do
              ignorowania wielu ograniczeń prędkości.
              • Gość: Aga Re: Bezpieczne drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 10:05
                Gość portalu: Automobilista napisał(a):
                > Rozumiem, że chodzi ci o autostrady. Gdyby w Polsce była sięc autostrad, to
                nie
                >
                > musiałbym łamac przepisów, tylko jechałbym sobie z przepisową prędkością 130
                > km/h i w ciagu trzech-czterech godzin bylbym na drugim końcu Polski.

                Nie rozumiem dlaczego na autostradzie zastosujesz sie do ograniczenia prędkości.
                Twój sposób myslenia sugeruje, że stwierdzisz: na autostradzie odbywa płynny
                ruch z predkością 160-180 km/h oczywiście jesli jakiś głupiec go nie zakłóci
                jadac z przepisowa prędkościa 130 km/h.

                • Gość: Automobilista Re: Bezpieczne drogi IP: 62.233.175.* 28.04.04, 10:22
                  Powyżej 160 to mój rupieć nie pojedzie :)

                  A teraz do rzeczy. Ruch autostradowy ma inną specyfikę, niż ruch miejski. Jest
                  mniejsza gęstość ruchu, odstępy między samochodami są większe. Dlatego
                  samochody jadące 130 i 180 mogą ze sobą w miarę bezproblemowo koegzystować.

                  Sytuacja zmienia się, gdy na odcinku autostrady powstaje duża gęstość ruchu i
                  ludzie jada na styk. Ale wtedy prędkość ruchu spada do ok. 100-120 km/h i nikt
                  180 nie pędzi.
                  • Gość: Aga Re: Bezpieczne drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 10:45
                    pod warunkiem że ten jadący z predkością 180 km/h nie straci panowania nad
                    samochodem
                    sam wiesz jakie są umiejetosci naszych kierowców
                    nie oszukujmy sie jesteśmy ludzmi i nikt z nas nie jest doskonały
                    • Gość: Automobilista Re: Bezpieczne drogi IP: 62.233.175.* 28.04.04, 10:58
                      Jeśli już mówimy o umiejętnosciach kierowców polskich, to należałoby w końcu
                      raz na zawsze zmienić formułę kursów i egzaminow na prawo jazdy. Obecna formuła
                      kładzie nacisk na manewry. Tyczasem przy wjeździe do garażu jeszcze nikt się
                      nie zabił, a na drodze owszem. Dlatego nacisk powinien byc kładziony na JAZDĘ
                      (w tym także obowiązkowa jazda w nocy po nieoświetlonych drogach) a nie na te
                      cholerne manewry. Tylko w ten sposób można podnieśc umiejętności kierowców
                      świezo upieczonych, a ci są najgroźniejsi.

                      Moja żona ostatnio trzy razy zdawała egzamin na prawko. Oblała. W swoim
                      odczuciu jeździ dobrze. Ale nikt tego nawet na egzaminie nie zweryfikował!!!
                      Czemu? Bo oblali ją na manewrach. I teraz biedaczka zapamiętale ćwiczy te durne
                      manewry. A przecież mogłaby cwiczyć na dodatkowych jazdach zachowanie na
                      drodze, gdyby egzaminatorzy uznali, że jest z jej jazdą coś nie tak. I jak w
                      końcu zda, to jak ma sobie dobrze radzić na drodze w pierwszym okresie po
                      otrzymaniu prawka, skoro uczyła się głownie manewrów?!

                      Bez zmiany formuły kursów i egzaminów na prawko niewiele w kwestii
                      bezpieczeństwa poprawimy. Zacznijmy od tego!
                    • Gość: alamakota Re: Bezpieczne drogi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 11:14
                      > pod warunkiem że ten jadący z predkością 180 km/h nie straci panowania nad
                      > samochodem

                      Nie, no nie mogę.

                      Byłaś kiedyś w Niemczech? Wiesz, że tam nie ma ograniczeń prędkości na
                      autostradach (poza miejscami, gdzie wskazują to znaki)? Wiesz, ile jest
                      wypadków? Procenty tego co u nas, a uwzględnij przy tym znacznie większy ruch
                      samochodowy!!

                      Skoro w D nie ma ograniczenia prędkości, to decyzję o niej pozostawia się
                      właśnie kierowcy. W deszczu nikt nie jedzie 180km/h, ale np. 140 już tak. W
                      dobrą pogodę jadę nawet 200km/h i nic się nie dzieje. A przy okazji jestem
                      znacznie bardziej skupiony niż przy 120km/h (wtedy można jeść kanapkę trzymając
                      za kolanko dziewczynę, przepraszam żonę ;-) ).

                      W naszym kraju buduje się autostradę i ogranicza na niej prędkość do 130. Pytam
                      się: dlaczego? Jeżeli ktoś potrafi prowadzić samochód, to dlaczego ma się
                      dostosować akurat do 130 (nawet na prostych odcinkach drogi)? A jeżeli jakaś za
                      przeproszeniem baba wjedzie na autostradę swoją torpedą tico, ściśle trzyma
                      sięograniczeń prędkości, dla bezpieczeństwa popyla 90 i nagle zmieni pas to co -
                      nie spowoduje karambolu?
                      • Gość: Aga Re: Bezpieczne drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 11:46
                        ilośc wypadków w Niemczech nie zależy od braku ograniczenia predkości na
                        autostradach tylko innej kultury jazdy kierowców, innych samochodów, innych
                        dróg no i tego, do czego trudno nam sie dostosować -przestrzegania przepisów i
                        ograniczeń prędkosci
                        nie wiń policjantów za brak dobrych dróg lub bzdurne przepisy lub zły system
                        szkolenia kierowców
                        • Gość: alamakota Re: Bezpieczne drogi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 13:52
                          > ilośc wypadków w Niemczech nie zależy od braku ograniczenia predkości na
                          > autostradach
                          Niestety też. Abstrahując od autostrad, jeżeli ktoś nie potrafi jechać np.
                          100km/h na drodze poza miastem, to niech spada na drogę polną a nie blokuje
                          przejazd - i tak trwający koszmarnie długo po naszych pięknych "dziurawcach".

                          > przestrzegania przepisów i ograniczeń prędkosci
                          Tak, tylko że u nas te ograniczenia są w różnych dziwnych miejscach. Z resztą
                          pojedź 'Gierkówką' z W-wy do Katowic. Co chwila 70km/h, czasem 50! Sorry, ale
                          to jest kretynizm. Należy na tak ważnej drodze _odgraniczać_ ruch pieszych od
                          drogi głównej (kładki, przejścia podziemne), a nie co chwila malować zebrę i
                          stawiać znak. W tym tkwi sedno.
                          Problem nie respektowania przepisów przez kierowców ktoś podniósł kilka postów
                          wyżej.

                          Bynajmniej nie namawiam do nie przestrzegania przepisów. Chodzi tylko o to, że
                          ograniczenia na naszych drogach pasują jak ulał do lat 50-tych i należy je
                          zmieniać. W tym kierunku powinno iść myślenie. Jak widzę z niektórych opinii, w
                          Polsce nie stanie się chyba nic dobrego w tym kierunku. Chyba znaczenie
                          transportu dla gospodarki krajowej nie ma dla niektórych znaczenia, najchętniej
                          poustawialiby wszędzie progi zwalniające.

                          > nie wiń policjantów za brak dobrych dróg lub bzdurne przepisy lub zły system
                          > szkolenia kierowców
                          Pardon, ale nic nie pisałem o winie policji za brak dróg etc., więc ta uwaga
                          nie do nmie.
                          • Gość: Aga Re: Bezpieczne drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 16:45
                            To o winieniu policji rzeczywiście nie było personalnie do Ciebie.
                            Zgadzam się że pasy co chwila na gierkówce i nie tylko na niej to problem.
                            Ale te pasy pozwalaja ludziom mieszkajacym wzdłuż trasy przedostawać się na
                            drugą stronę.
                            Wiem, że niektórym sie wydaje że samochód zatrzymuje sie w miejscu, ale to nie
                            ich wina,że w naszym kraju drogi szybkiego ruchu nie mają kładek i przy drodze
                            co chwila jest jakaś miejscowość.
                            Zobacz jak to wygląda w Szwecji pomijam autostrady i drogi ekspresowe z
                            kładkami.
                            Tam miejscowości są oddalone od głownej drogi, a nie rozciagają sie wzdłuż
                            niej, a jeżeli już droga przebiega przez jakaś miejscowośc to wszyscy hamuja do
                            50 km/h.
                            Wyobraź sobie,że czułam się jak pirat drogowy sunąc po tych drogach pustych,
                            gładkich, szerokich, świetnie oznaczonych z prędkością 120 km/h dlatego, że
                            wywoływało to dezaprobatę innych kierowców.
                            Zgadzam sie z Toba, że przepisy są złe, a drogi również fatalne, ale nie
                            zmienimy tego nie stosując się do przepisów i jeżdząc za szybko.
                            Jeżdzę często w trasę w różne rejony naszego kraju i wiem jak denerwujace jest
                            hamowanie co co kilkaset metrów bo znów jakieś ograniczenie, ale również
                            widziałam wiele wypadków spowodowanych nadmiernym przekroczeniem predkosci w
                            niebezpiecznych miejscach.
                            pozdrawiam
                            Aga
            • Gość: aqqaqq Re: Bezpieczne drogi IP: *.gazeta.pl 28.04.04, 16:31

              > A tak w ogole to przydalby sie obiektywny (komputerowy) system ocenyszybkosci
              > - fotoradar, zdjecie, mandat :)). Chociaz podobno w krajach bardziej
              > zaawansowanych odchodza od radarow - zdjecie z godzina na wjezdzie plus
              > zdjecie na wyjezdzie - jesli roznica czasow jest zbyt mala to kierowca ma
              > wydatek...

              Następnego dnia po ustawieniu takiego fotoradaru po uzbieraniu punktów karnych
              pracę straciłoby prau kierowców MZK, nie mówiąc już o zdziesiątkowaniu
              kierowców w policji.
    • Gość: yahoo10 Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.hhp.de / 213.70.9.* 27.04.04, 11:13
      Brawo Prez Urbanski!! I bardzo dobrze. Jeszcze tylko pare auostrad, obwodnica
      itd. Swoja droga ten biedny policjant nie powinien spacerowac sobie w tym
      miejscu po Wislostradzie. Jeszcze jednym takim bardzo niebezpiecznym miejscem
      jest czwarty lewy pas kolo cytadeli na skrzyzowaniu ze swiatlami! Zaraz za
      mostem sl-dabr. Niby jest ten czwarty pas niby go nie ma, grzeje sie na maxa, a
      tam wyjezdza sam nie patrzac w lewo...
    • Gość: matka Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.inetia.pl 27.04.04, 11:16
      14 lat temu mój mąż z 2ipół letnim synem w czasie deszczu wpadli w poślizg
      jadąc od strony centrum na Żoliborz. Tylko dzięki temu, że dziecko było w
      grubej kurtce i wypadło na środkowy pas zieleni (nie było jeszcze barierek)
      mam jeszcze syna. Za dwa tygodnie w tym samym miejscuzginęło 4 młodych ludzi.
      Było to w marcu i męża wypadek był 4 w tamtym roku. Po śmierci tych młodych
      ludzi zaczęto reorganizować jezdnię. Miało nie być już więcej śmiertelnych
      wypadków.I co?!?! Głupota ludzka nie ma granic. Kierowców i urzędników.
      A panowie spod palmy niech się ruszą w miejsca takie jak Spójnia i nie tylko
      od święta. Szkoda mi bardzo tego policjanta.Współczuję rodzinie. Ale jak mają
      się czuć rodziny tych którzy już tam zginęli?!?!?
    • Gość: maly wladzio Nalez reeflowac (żłobkować) niebezpieczne IP: *.aster.pl 27.04.04, 17:29
      pasy ruchu aby w ten niewyszukany sposób zmusić kretynów i gapowiczów zmusic do
      zdjęcia nogi z gazu.
    • Gość: peak Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.czerniakowska.pl / *.elnetplus.waw.pl 28.04.04, 11:34
      Idę o zakład, że w pierwszym tygodniu po poszerzeniu ulicy do 3 pasów będzie
      wypadek.:(
      To samo dotyczy Trasy Siekierkowskiej. Zakładam się sam ze sobą kiedy spadnie
      pierwsze autko z estakad(y) czy to przy Witosa czy po praskiej stronie.
      Już bym wyrgał bo po praskiej stronie Tir chłodnia - prawdopodobnie za szybko
      wszedł w zakręt i naczepa zawisła na ekrenach akustycznych które mają ok. 3-4 m
      wysokości (gdyby nie one już by leżał na dole)
      Widać w poprzekrzywianych i wyłamanych plexi ślady pianki poliuretanowej z
      ocieplenia chłodni. Było to ok. mc temu (brak śniegu, deszczu, mgły itp.)
      • penelopa.pitstop Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur 28.04.04, 15:56
        A co powiesz na ciezarowke, ktora spadla z estakady wjazdowej na most Grota?
        Dziwie sie, ze to tak rzadko spadaja te ciezarowki jak widze z jaka predkoscia
        tam wjezdzaja.

        Co do wyburzenia Spojni do sklaniam sie do tego, ze raczej ludzie beda w
        ostatecznosci zjezdzac na prawy pas na dol niz uderzac w wiadukt. Przeciez w
        wielu innych miejscach jest wiadukt i droga na dole i nie dochodzi tam tak
        czesto do wypadkow. Przyklad to Modlinska. Ludzie sie wciskaja na lewy pas ale
        jak im nie wyjdzie to jada dolem. OWszem barierka wyglada jakby sie juz
        spotkala z ciezarowka ale mimo wszystko nie jest to czeste.
        Podobnie jest na Prymasa Tysiaclecia i jakos nikt tam sie nie zabija czesto.

        Penelopa.
        Penelopa.
    • Gość: Strażak Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.sgsp.edu.pl 28.04.04, 20:33
      Witam Wszystkich!!
      Jestem pracownikiem jednostki strazy pod ktora podlegly jest rejon spojni i
      niestety widzialem w tym miejscu juz wiele tragedi. Najpierw samochody
      uderzaly w sam budynek ale od kiedy zrobiono to zwezenie do budynku nie
      dolecial juz zaden samochod, jestem w stanie swierdzic ze to nie sam budynek
      jest przyczyna wypadkow a brawura i glupota prowadzacych pojazdy. Mało kto wie
      że ten zakręt jest źle wyprofilowany i przy prędkości 120km/h wynosi na
      zewnątrz i w chwili obecnej to jest przyczyną wypadania aut. O wielu wupadkach
      się nie mówi ale samochody o zgrozo potrzafią w tym miejscu lecieć na wyskości
      ok 1m i ladowac za ogrodzenie firmy handlujacej łódkami. Jezeli budynek
      zostanie rozabrany a zakręt nie ulegnie przebudowie a zostanie wydłużony prawy
      pas to mogę śmiało powiedzieć że wypadków i ofiar będzie więcej.
    • Gość: Kłoszczu ZIOM Re: Budynek Spójni przy Wisłostradzie ma być zbur IP: *.chello.pl 01.05.04, 02:17
      A ciekawe czy ktoś wie od ilu lat oraz ile osób tam zginęło?
      Ja od zawsze pamiętam że na tym budynku było mnóstwo krzyży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka