Dodaj do ulubionych

Projektanci ulicy zapomnieli o megaosiedlu. Będ...

    • Gość: ChceszZarabiacPłać Błąd popełnił developer i jego pazerność IP: *.axelspringer.pl 07.03.11, 16:31
      Jak zwykle błąd z błędem popełniaja urzędnicy. To wierutna bzdura. Niech taki developer spróbuje wybudować takiego mega miasteczko we Francji. Zanim wogóle dostanie pierwszy dokument na wybudowanie czegoś co pomieści 1000 mieszkań, a nie gigantyczną ilość mieszkań, MUSI:
      1. uzyskać zgodę na symulacje ruchu z tak "małego" osiedla wraz z propozycjami przebudowy infrastruktury, za którą!!! Musi zapłacić sam.
      2. Sam uzyskać zgodę i zrobić projekty do przebudowy powyższego.
      3. Uzyskać akcept społeczny dla posadowienia "kloka", gwarantując coś w zamian =!!!!!!!!!!!!
      minimalny teren zielony
      socjalne (szkoła, przedszkola, osiedlowy catering (restauracje), sklepy) zaplecze.
      Bez tego to może sobie pocmokać o zyskach z tak wielkiej inwestycji.
      Zakładając 25.000 mieszkań średnio po 350.000 zł, i zakładamy że "wyciąga" do maksimum z takiej powierzchni metrarz. To szanowni Państwo daje nam to kwotę 8 750 000 000, czyli 8,75 mld!!!! zł przychodu, z czego 60% niech będą koszty. Developer planuje zarobić min. 4 mld zł na tej inwestycji. Ma prawo, owszem, ale czym jest 150 mln zł !!!! za wybudowanie nawet wielkiego bezkolizyjnego węzła wraz z drogami dojazdowymi (markety takie wymogi niekiedy w Wawie dostają), czym jest 45 mln na wybudowanie 2 dużych szkół podstawowych i dwóch gimnazjów). NICZYM W porównaniu z zyskami.

      GMINA URSUS powinna wyznaczyć czas na wybudowanie takiej szokoły i uzależnić jak to mam miejsce w cywilizowanej europie możliwość UWAGAAA" ZASIEDLANIA OSIEDLA" od dnia oddania części socjalnej. Czyli najpierw droga i szkoła później "KLOKI". zobaczmy na wilanów wszyscy urzędnicy Warszawy mają w dupie brak takiego zaplecza, wypier..no z pomysłów tramwaj do wilanowa, dopiero co oddanno - niekąpletną al. rzeczpospolitej, niewspominając o markecie (miał powstać, z planów zrezygnowano), miał być zespół szkół i przedszkoli, tylko prywatne przedszkola się obroniły przed unicestwieniem.

      I tak w całej wawie, KLOK NA 15 PIĘTER, szybki zysk i problemy niech sobie sami osiedlający załatwiają i takich slamsów buduje sie coraz więcej.
    • gregsmile planowanie osiedla zaczyna się od planu dróg 07.03.11, 16:34
      zwykle tak to działa. w Polsce najpierw zostaje wydzielone miejsce na kościół osiedlowy, potem teren rozdrapują deweloperzy. w kurzu i błocie są budowane osiedla, w tym samym błocie wprowadzają się mieszkańcy, którzy przy dobrych wiatrach po roku doczekają się na asfalt i chodniki. o takich rzeczach jak żłobki, przedszkola i szkoły nie wspominam, bo przecież te nie są od razu potrzebne. urzędnicy zakładają, że dzieci od razu po wprowadzeniu się nowych mieszkańców nie będzie. ale Hanka namawia do płacenia podatków w Warszawie, bo dzieci będą korzystać z państwowych przedszkoli, szkół, służby zdrowia itd. a miejsc w przedszkolach warszawskich jest kilka tysięcy za mało, niedługo będzie to samo w szkołach z programem obowiązkowym dla 6-latków. ubezpieczenie zdrowotne i tak trzeba sobie w jakimś pakiecie prywatnym wykupić. drogi wiecznie dziurawe, w remoncie albo zakorkowane. w urzędach nie idzie szybko spraw załatwić. na policję trzeba czekać godzinami. szkoda gadać nawet. nie wiem na co się płaci te podatki.
      • Gość: mmm Re: planowanie osiedla zaczyna się od planu dróg IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 18:33
        W tym przypadku jak najbardziej droga była planowana już bardzo dawno (Hanka je od wielu lat przesuwa w budżecie na wieczne nigdy)- osiedle pojawiło się nagle (na terenie, który jeszcze rok temu miał przeznaczenie przemysłowe).
        • Gość: Osiedlowy John Re: planowanie osiedla zaczyna się od planu dróg IP: *.centertel.pl 08.03.11, 08:20
          Osiedle pojawiło sie sprytnie za czasow PIS, tuz przed Hanka. Natomiast znaczonymi kartami graja urzednicy, ktorzy byli wtedy i sa nadal. Przepchneli wtedy to osiedle i dalej mu pomagaja ile sil w pieczatkach.

          W Ursusie byly i beda korki, poniewaz uliczki sa tam waskie, jak jelito cienkie. Developer chce o tym zapomniec bardzo. Podobnie jak o zanieczyszczeniach po fabryce i o tym, ze chce postawic osiedle na elektocieplowni - dlatego musi ja zniszczyc, aby powstalo osiedle.

    • serowik Dziennikarze uczcie sie o czym piszecie. 07.03.11, 20:02
      Mozna by oczekiwac od Pana Redaktora powaznej gazety, ze nie bedzie pisal bzdur. Projektant
      jednej ulicy jest zobowiazany projektowac zgodnie z planem zagospodarowania terenu i raczej nie ustala koniecznej przepustowosci, wiec nie jest winny, ze komus sie wydaje iz jedno skrzyzowanie za male jest. Plany zagospodarowania przestrzennego sa wynikiem decyzji politycznych, ktora podejmuja wybrani demokratycznie radni. Oczywiscie przy duzych inwestycjach powinni zostac wlaczeni do dyskusji mieszkancy. Tutaj media maja role do odegrania ale trzeba sie minimalnie znac, co od kogo zalezy i nie walic jak w PRL`u w projektanta. A projektant nie jest winien! Projektant ulicy nie ma pieniedzy na budowe i mozliwosci decydowania o tym, co i gdzie bedzie budowane. Panie dziennikarzu stworzyl Pan bubla, trzeba sie uczyc albo przylaczyc do poszukiwaczy smolenskich zamachowcow.
      b.serowik
    • serowik Duzo fachowych tekstow na forum 07.03.11, 21:59
      i stosunkowo niewiele klosetowego graffiti. Jeszcze przyklad zagraniczny. Miasto Stuttgart kupilo wlasnie 100 ha w centrum miasta "Stuttgart 21", tereny kolejowe. Przez co zwiekszy sie powierzchnia centrum o 40%. Miasto wybuduje drogi, infrastrukture techniczna itd. I nastepnie sprzeda dzialki inwestorom. Do ceny beda doliczone koszty infrastruktury z niewielkim zyskiem. Radni, przy pomocy planu zagospodarowania beda decydowac, w stalej dyskusji z mieszkancami i potenzialnymi inwestorami o tym co, jak i ile bedzie sie budowalo tak zeby sluzylo mieszkancom. Miasto Stuttgart tak samo jak Warszawa nie ma pieniedzy ale od czego sa banki. Pomysl, mocno reprezentowony na forum, zeby inwestor budowal np. szkoly nie jest najlepszy, poniewaz wtedy miasto bedzie placilo czynsz. Marzeniem kazdego inwestora jest wynajmowac panstwu zbudowane powierzchnie. W cene czynszu musza zostac wliczone wszystkie koszty poniesione przez inwestora plus zysk. Wlasnie zrobilem dla pewnego miasta pod Stuttgartem analize techniczno-ekonomiczna, z ktorej wyniklo, ze wieloletni koszt wlasnej kotlowni jest nizszy, niz tzw. cotracting tzn. prywatna firma buduje instalacje i sprzedaje cieplo. Nie wystarcza przyslowiowe "hasla pierwszomajowe" zeby opanowac zywiol miasto.
      b.serowik
    • Gość: Krzysiek Osiedle - oszustwo - będą pojedyncze bloki.. IP: *.homax.pl 08.03.11, 09:18
      To oszustwo - nie powstanie żadne osiedle. Deweloper chce wybudować na przypadkowych działkach kupionych (za podejrzanie małe pieniądze) od syndyka zakładów Ursus bloki, które będą stały pomiędzy działającymi fabrykami z zakładami usługowymi. I jeszcze zaprasza uznanych ekspertów, którzy twierdzą, że tak będzie najlepiej.
    • Gość: leguminka Projektanci ulicy zapomnieli o megaosiedlu. Będ... IP: *.jjs-isp.pl 08.03.11, 11:22
      Ten artykuł jest śmieszny.
      Projekt ul. Nowolazurowej jest znany od wielu lat wszystkim oprócz firmy, która robiła pseudo analizę układu komunikacyjnego na zlecenie Celtic. Najwyraźniej takie opracowanie powstało aby "udowodnić", że układ komunikacyjny dla nowo powstającego osiedla jest w porządku, a wykonawca tego śmiesznego opracowania wpadł na pomysł żeby obarczyć winą innych - tym razem planistów i firmę projektową, która wykonała projekt budowlany o czym pewnie wykonawca analizy nie zapewne zielonego pojęcia bo wiedział by, że to nie jest studium przedprojektowe.
      Nie została zachowana odpowiednia kolejność planowania co jest na porządku dziennym w Warszawie i to jest główny powód, ale dodatkowo...
      Ciekawe czy sprytny wykonawca analizy zamiast wyżalać się gazecie po zafakturowaniu tego tematu zgłosił problem odpowiednim władzom Warszawy na piśmie (!), czy siedział cicho aby jego rozwiązanie zostało zatwierdzone bo gdyby naświetlił problem nikt by mu takiej tandety nie zatwierdził.
      Wniosek z tej sprawy jest taki, że wykonawca analizy wiedział o problemie w czasie opracowania i nie zareagował odpowiednio, a urzędnik rozmyślnie lub nie, zatwierdził takie rozwiązanie.
      Tekst artykułu "ostrzega...ekspert" jest co najmniej nie na miejscu a nawet śmieszne.
    • Gość: grrr Re: Projektanci ulicy zapomnieli o megaosiedlu. B IP: *.aster.pl 08.03.11, 21:47
      zwolnic tą zakałę, czyj to pociot do cholery???
    • Gość: andrzej Projektanci ulicy zapomnieli o megaosiedlu. Będ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 18:33
      takie jaja to tylko w RP, co to za projektant, ktory zapomina to dupa a nie projektant, no pogratulowac pojektantow i wogole ze Wawa ma HGW za prezydenta bo tak ociemnialej baby nei widzialem, przypomina bufetowa
    • Gość: RYCHO z URSUSA Projektanci ulicy zapomnieli o megaosiedlu. Będ... IP: *.multimo.pl 08.06.11, 13:59
      Zapomnieli o terenach fabryki ale to nic zapomnieli zaczac budowe tej ulicy a dziś jest juz 08 0 6 2011 a zakończenie w 2012 roku . Czy to tak jak z A 2 i chinczykami tu ich nie ma kto mi coś odpowie ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka