Dodaj do ulubionych

Dziura w metrze

05.05.04, 13:23
Witam, wsiadalem dzis do metra i wpadlem cala prawa noga w przerwe miedzy
peronem a wagonikiem (po pas normalnie). Na szczescie oprocz siniaka i
otarcia nic mi sie nie stalo.
Ale jak myslicie, gdybym zlamal sobie noge albo cos w tych klimatach, czy
moglbym pozwac metro warszawskie?

Pozdrawiam,
MeThinks
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:27
      A w razie hipotetycznego zlamania nogi na Marszalkowskiej pozwanie kogo bys
      rozwazal?
      • j_karolak Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:28
        Ja bym pozwał Marszałka.
      • methinks Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:30
        Gdyby byla to wyrazna dziura, to mysle ze daloby rade pozywac wladze miasta.

        Ale do USA to nam jeszcze troche daleko. Co ogolnie wcale nie jest takie zle.
        • narysuj.mi.baranka Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:47
          1. A kto powiedzial, ze dziura? Odstep (nie nazywam go dziura) miedzy
          wagonikiem a peronem tez nie pochlonal zadnych ofiar na razie. Mowimy o lamaniu
          nogi i pozywaniu :)

          2. A gdzyby w gre wchodzilo hipotetyczne zlamanie nogi we wlasnym domu to
          pozwanie kogo bys rozwazal?
          • methinks Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:54
            1. Odstep powinien byc tak zrobiony, zeby nie dalo sie tam reki wsadzic (nie
            mowcie ze to jest niemozliwe do zrobienia), a co dopiero zeby dorosly facet
            mogl tam wladowac cala noge.

            2. W swoim domu nikogo nie moglbys pozwac, chyba ze to nowopostawiony budynek i
            zarwalaby ci sie podloga pod nogami.
            • j_karolak Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:57
              methinks napisał:

              > 1. Odstep powinien byc tak zrobiony, zeby nie dalo sie tam reki wsadzic (nie
              > mowcie ze to jest niemozliwe do zrobienia), a co dopiero zeby dorosly facet
              > mogl tam wladowac cala noge.

              Zmieniasz fakty. Najpierw piszesz, że tam wpadłeś, a teraż, że sam wkładałeś
              tam nogę ("zeby dorosly facet mogl tam wladowac cala noge"). I powiem Ci, że
              nie da siętak zrobić, żeby szczeliny nie było. Szpary będą zawsze i różni
              ludzie będą różne rzeczy w te szpary wkładać i różne inne rzeczy później trzeba
              będzie z tych szpar wyjmować i nawet gumy tu nie pomogą, bo one pękają (zarówno
              gumy, jak i szpary i różni inni ludzie)

            • narysuj.mi.baranka Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:05
              1. Doprawdy szkoda, ze budowniczowie metra nie przyszli do Ciebie na
              konsultacje:)
              2. To bylo pytanie do Ciebie. O zlamana noge w domu nikogo nie moglbys pozwac?
              Niemozliwe.
              • methinks Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:19
                Wiesz, lubie sarkazm, ale nie lubie wkladania w moje usta slow i pogladow,
                ktorych nie wypowiedzialem. Dom jest Twoja wlasnoscia, wiec nie bardzo mozesz
                kogos pozywac, chyba ze powodem twojego urazu jest blad konstrukcyjny.

                Natomiast, nie wiem, czy wiesz, ale ulice, chodniki oraz w tym przypadku metro
                maja swojego wlasciciela i jesli nagle pod kolami twojego samochodu zarwie sie
                ulica (zwlaszcza jesli byla tam nieduza dziura, ale od dluzszego czasu nikt jej
                nie naprawial), to spokojnie mozesz isc z tym do sądu.
                • Gość: Alojzy Re: Mind the gap IP: 195.145.80.* 05.05.04, 14:30
                  To pewnie dlatego Anglicy wciąż ogłaszają na stacjach w londyńskim metrze "mind
                  the gap", co chyba w wolnym tłumaczeniu musi oznaczać "uważaj gapo".
                  p.s. Już jakiś angielski dramatopisarz twierdził "Methinks I see... where? In
                  my mind's eyes". Tak więc Twój nick tłumaczy wszystko.

                  • methinks Re: Mind the gap 05.05.04, 14:40
                    Gratuluje znajomosci tworczosci owego dramatopisarza.

                    O ile wiem, mieszkamy w Warszawie, tzn. w kazdym razie ja, a nie w Londynie,
                    ktory, jak dobrze pamietam z lekcji geografii, jest miastem znajdujacym sie w
                    innym panstwie (cos jakby Wielka Brytania). I w sumie nie interesuje mnie co
                    oglaszaja przez megafony w tym miescie, w Paryzu, czy w Rzymie. Widocznie
                    wychodza oni tam ze slusznego zalozenia, ze od czasu do czasu jedna z kilku
                    tysiecy osob dziennie moze sie zamyslic, byc w kiepskim nastroju, byc
                    rozkojarzona i przypadkiem zaladowac noge tam, gdzie nie powinna sie ona
                    znalezc (a taka sytuacja powinna byla byc przewidziana przez konstruktorow
                    metra).
                    Nie mowcie, ze nie da sie tego tak zrobic, zeby szczelina byla maksymalnie
                    mala. Naprawde nie trzeba do tego kosmicznej technologii. Chcacie powiedziec,
                    ze potrafimy wyslac czlowieka na Ksiezyc, a nie da sie zabezpieczyc jakiejs
                    dziury w metrze?
                    • pan_pndzelek [...] 05.05.04, 14:44
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • methinks Re: Mind the gap 05.05.04, 14:51
                        Calkiem milo mi sie czyta Twoje posty. Probujesz za wszelka cene mnie
                        sprowokowac do (tak to nazwe) ataku, ale nie zrobie tego, bo nie lubie, kiedy
                        ktos narzuca mi styl dyskusji. Naczytalem sie juz takich rzeczy na forach
                        Onetu, ze twoja retoryka nie robi na mnie najmniejszego wrazenia.
                        • pan_pndzelek Re: Mind the gap 05.05.04, 15:18
                          methinks napisał:
                          > Naczytalem sie juz takich rzeczy na forach Onetu

                          Co ty z tymi "forami Onetu"?! Molestę ci ktoś tam strzelił czy Zły Dotyk?
                      • Gość: Alojzy Re: Mind the gap IP: 195.145.80.* 05.05.04, 14:54
                        Pomijając barbarzyństwa Pndzelka, mogę zgodzić się Methinksie, że powinni
                        ogłaszać ostrzeżenie jak np. w Londynie (dla tych co bardziej zamyślonych).
                        Natomiast skoro przerwy zdarzają się na stacjach w wielu krajach, to sądzę, że
                        wynika to jednak z jakichś ograniczeń technicznych, które nie zawsze da się bez
                        ponoszenia gigantycznych nakładów wyeliminować.
                        • methinks Re: Mind the gap 05.05.04, 15:00
                          Ale u mnie na Sluzewiu nie da sie wpasc w te przerwe, natomiast na Politechnice
                          jest to juz mozliwe (sprawdzilem). Czemu?
                          • j_karolak Re: Mind the gap 05.05.04, 15:11
                            Uwaga! Uprasza się użytkowników metra o nie wkładanie nóg w szparę!
                          • Gość: Alojzy Re: Mind the gap IP: 195.145.80.* 05.05.04, 16:01
                            methinks napisał:
                            > Ale u mnie na Sluzewiu nie da sie wpasc w te przerwe, natomiast na
                            > Politechnice jest to juz mozliwe (sprawdzilem). Czemu?

                            Niestety nie wiem czemu. Pisałeś coś o łuku, na jakim zbudowana jest stacja
                            (rzadko jeżdże metrem, więc nie pamiętam), może nie da się tego w prosty sposób
                            uwzględnić poprzez skorygowanie krawędzi peronu? może groziło by wtedy
                            ocieraniem wagoników o tę krawędź? Ale nie znam się na tym - skoro jednak
                            spotyka się to także w innych krajach, muszą być pewnie ograniczenia techniczne
                            a nie tylko złośliwość i bezmyślność projektantów, którą zdajesz się zakładać.

                          • Gość: Pafcio Re: Mind the gap IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 05.05.04, 16:03
                            Ponieważ peron na Politechnice jest zbudowany na łuku. Na Służewcu jest prosty.

                            > Ale u mnie na Sluzewiu nie da sie wpasc w te przerwe, natomiast na
                            Politechnice
                            >
                            > jest to juz mozliwe (sprawdzilem). Czemu?
                    • tarantula01 Zabezpieczenie odstępu między peronem, a wagon 06.05.04, 16:14
                      Wagon metra (podłoga) jest w kształcie prostokąta o dłuzszym boku rzędu 20
                      metrów. Peron w zależności od stacji jest linią prostą lub krzywizną o jakimś
                      promieniu. Ponadto wagon z racji ruchomego mechanizmu amortyzacji odchyla się w
                      każdą stronę o parę cm. Peron jest nieruchomy.
                      • tarantula01 Zabezpieczenie odstępu między peronem, a wagonem 06.05.04, 16:42
                        Więc przy prostej linii peronu, odstep między wagonikiem, a krawędzią peronu
                        powinien być równy kliku cm (odchyłu) + kilka cm luzu, aby wagon nie obijał się
                        o peron, gdy wsiadają pasażerowie. Ale stacje z reguły mają pewną krzywiznę,
                        toteż do tych kilku cm nalezy dodać kolejne parę cm (na środku wagonu). Tak
                        więc po zsumowaniu tych centymetrów moze być ich nawet ponad 10.
            • Gość: Swiadek Re: Dziura w metrze IP: *.zapora / 212.160.172.* 05.05.04, 17:03
              Na jakiej to było stacji?

              Co zaś się tyczy własnego mieszkania to gdybyś złamał nogę wychodząc do pracy,
              wtedy pracodawca musiałby Ci wypłacić odszkodowanie.
    • j_karolak Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:28
      Do metra należą tylko wagoniki i peron, a nie sama szczelina.
      • sceptyk Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:30
        Dlatego tez nalezy chodzic w gumowych ubrankach aby uniknac wpadek w kontaktach
        ze szczelinami.
        • methinks Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:31
          Swietny dowcip. Myslales o zalozeniu kabaretu?
          • sceptyk Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:35
            Raz zalozylem. Ale upadl, bo poziom zawyzalem. Zas ten moj ostatni swietny zart
            nalezy w kontekscie innego watku odbierac, z tymi samymi uczestnikami (poza
            Toba). Bardzo smieszny jest.
            • j_karolak Re: Dziura w metrze 05.05.04, 13:38
              Żartów się nie tłumaczy. Już wiem dlaczego Twój kabaret padł.
              • sceptyk Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:10
                Zrobilem to z dobrego serca. Chcialem rozbawic bohatera watku. Nalezy mu sie
                rekompensata. A ze nie przyszlo mi to latwo to inna sprawa.
    • Gość: p_p Jeśli jesteś taką łamagą... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 13:59
      Jeśli jesteś taką łamagą i saską pierdołą to proponuję pozwać siebie lub
      autorów twojego jestestwa...

      Względnie proponuję wyjebać tzw. krwawego barana w mur...
      • methinks Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:03
        Uwielbiam wiesniactwo forumowe. Mam wrazenie, jakbym byl na forach Onetu.
        • j_karolak Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:04
          Wieśniactwo forumowe - wyrażanie opinii innych niż moje.
          • methinks Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:06
            Wiesniactwo forumowe - wyrazanie opinii, ktore nie wnosza nic do tematu i maja
            za cel tylko i wylacznie obrazenie rozmawiajacego
            • j_karolak Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:13
              Oprócz dyskusyjnego zresztą obrażania, tekst ów wniósł pewien niezaprzeczalny
              element żartobliwy.
              • methinks Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:23
                Juz powoli zaczynam budowac sobie opinie na temat Twojego poczucia humoru.
                Wychodzi mi, ze szczytem wysublimewanego dowcipu sa dla Ciebie dialogi miedzy
                Ferdkiem a Waldusiem.
                Wybacz, ale elementu zartobliwego pomiedzy lamagami i pierdolami nie znalazlem.
                Byc moze to ta dzisiejsza pogoda, innego dnia pewnie bym sie turlal ze smiechu.
      • j_karolak Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:03
        Fakt. To musiało zabawnie wyglądać. A tak w ogóle, to musisz mieć strasznie
        chude nogi.
        • methinks Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:10
          Coz, bylo to calkiem zabawne, ale jednak na twarzach ludzi nie widzialem
          usmiechu tylko przerazenie. A jakie nogi mam, takie mam, na nadwage nie
          nazekam, ale zapewniam, ze maja wiekszy obwod niz noga dziecka.

          A da sie to zrobic bez szczeliny, bo na innych stacjach nie ma az takiego
          problemu. Aha, stalo sie to na stacji Politechnika - tam metro jest na
          zakrecie - w trakcie konstrukcji zapomniano uwzglednic odchylenie wagonikow.

          --
          The Great Cornholio
          • Gość: maly wladzio Re: Jeśli jesteś taką łamagą... IP: *.aster.pl 06.05.04, 18:10
            Powinienes miec pretensje do Stworcy, ze stworzyl Cie takim gledzacym
            nieporadnym pierdołą. Gdybys potknął sie na schodach -to schody za strome, gdy
            na plaskim - to za równo.
            A nie pomyslales o tym aby zrobic chwilami urzytek z oczu.
            • methinks Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 07.05.04, 00:26
              Ok, ale umawiamy sie, ja zrobie z oczu, ty ze slownika.
      • narysuj.mi.baranka Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:07
        Uzywajac wulgaryzmow naruszasz regulamin.
        • pan_pndzelek Re: Jeśli jesteś taką łamagą... 05.05.04, 14:09
          Wiesz gdzie mam regulamin BARANI ŁBIE?! W DUPIE GO MAM!!! W DUPIE...
    • nauma Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:05
      Eee, to to pryszcz. Między EKD a peron można wpaść całkiem, nawet jak się ma
      bambuch. I to jest chyba robienie kabaretu przez PKP. Tylko dlaczego staruszka,
      która w sobotę na PKP Włochy wpadła nogą w szczelinę, a nie wpadła dalej, bo ją
      przytrzymałem, nie chichotała? Wyraźnie zatrzymała się w rozwoju na poziomie
      Teya, albo nawet Dudka...
      • j_karolak Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:10
        Bo ją okradłeś z marzeń. Zapewne w krzakach siedział jej wnuczek i filmowal
        całą scenkę. Babcia zgodziła się zagrać, bo liczyła na wycieczkę, albo co
        innego od p. Drozdy, a tyś wszystko popsuł.
        • pan_pndzelek Re: Dziura w metrze 05.05.04, 14:21
          j_karolak napisał:
          > Bo ją okradłeś z marzeń.

          ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • narysuj.mi.baranka Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 14:51
        Starsi ludzie wymagaja naszej troski i pomocy caly czas, w kazdym miejscu. Gdyz
        kazde miejsce jest dla nich niebezpieczne.
        Nie oznacza to, ze miejsca te obiektywnie sa niebezpieczne. Przeciez panstwo ma
        obowiazek zapewnic nam bezpieczenstwo niejako z urzedu.
        • warzaw_bike_killerz Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:01
          narysuj.mi.baranka napisała: .

          > Przeciez panstwo ma
          >
          > obowiazek zapewnic nam bezpieczenstwo niejako z urzedu.
          >

          Czy bezpieczenstwo zdrowia psychicznego takze?
        • kixx Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:13
          a gdzie to wyczytalas?
        • j_karolak Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:14
          narysuj.mi.baranka napisała:

          > Przeciez panstwo ma
          >
          > obowiazek zapewnic nam bezpieczenstwo niejako z urzedu.
          >
          >

          Niejako masz rację. Na szczęście tylko niejako.
          • niech Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:16
            Najbardziej niebezpieczne miejsce dla starszych to szpital. Widzialem kilka
            filmow poruszajacyh ten drastyczny temat. Dlatego uwazam ze nie powinno sie
            starszych dostarczac do przybytkow sluzby zdrowia.
            • j_karolak Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:25
              Zdrowie powinno być dostarczane starszym osobom niejako z urzędu.
              • kixx Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:26
                zamiast emerytur
        • pan_pndzelek Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:35
          narysuj.mi.baranka napisała:
          [...]

          Rzadka doprawdy kretynka...
          • niech Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:38
            Do pelni mojego zdrowia potrzebuje kilku elementow (zaoszczedze sobie
            wymieniania bo bym rozsadzil portal). Ktory urzad mi je dostarczy?
            • j_karolak Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 15:40
              Dostarczy niejako, a nie, że dostarczy!
              • niech Re: Niebezpieczne miejsca. 05.05.04, 16:03
                Ale ja ich potrzebuje niejako natychmiast!
    • vampi_r Re: Dziura w metrze 05.05.04, 17:39
      methinks napisał:

      > Witam, wsiadalem dzis do metra i wpadlem cala prawa noga w przerwe miedzy
      > peronem a wagonikiem (po pas normalnie). Na szczescie oprocz siniaka i
      > otarcia nic mi sie nie stalo.
      > Ale jak myslicie, gdybym zlamal sobie noge albo cos w tych klimatach, czy
      > moglbym pozwac metro warszawskie?
      >

      Ja po pijaku do metra nie wsiadam, to i noga mi nie wpada między peron, a
      wagonik.

      A metro mógłbys pozwać, gdybys wykazał, ze wypadek był z winy tej firmy.
      Ale badanie alkomatem od razu by wykazało czyja to wina.

      Pozdrawiam.
      • methinks Re: Dziura w metrze 05.05.04, 20:36
        O ile dobrze sobie przypominam, dzisiaj o godzinie 13 zawartosc alkoholu w
        mojej krwi oscylowala wokol 0,0 promila, ergo alkomat tudziez badanie krwi nie
        mogloby mnie wskazac jako winnego. Chyba, ze pilem w trakcie treningu i zamiast
        wody w sklepie sprzedano mi alkohol wysokoprocentowy. Zaraz pojde sprawdzic
        butelke.

        Pozdrawiam.
        • niech Re: Dziura w metrze 05.05.04, 20:38
          Czeski blad. O 00.00 miales 13 promili.
          • stolek Re: Dziura w metrze 05.05.04, 21:55
            Proszę, zapytaliśmy.
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2057992.html
            • niech Methinks, wal do metra! 05.05.04, 21:57
              Wal tam szybko, a najlepiej wczesniej zrob sobie jakies szkody, obdukcje i
              popros znajomych o potwierdzenie twojej wersji! Znajac obecna koszty leczenia
              stowe masz jak w banku!
              PS. Plus VAT.
              • slodkoslony Re: Methinks, wal do metra! 05.05.04, 22:18
                Sądzę , że Methinks powinien najpierw wytypować cenniejszy od nogi organ do
                umieszczenia między peronem a wagonikiem .
                • j_karolak Re: Methinks, wal do metra! 06.05.04, 08:50
                  Wyglądałoby to dosyć obrzydliwie. Chyba, że chodzi Ci o inny organ.
                  • niech Re: Methinks, wal do metra! 06.05.04, 09:08
                    Niechaj umiesci tam wlosy. Zaoszczedzi na fryzjerze.
                    • slodkoslony Re: Methinks, wal do metra! 06.05.04, 09:49
                      No nie wiem czy włosy ...
                      Podmuch wiatru + gorące powietrze kolejki mogłyby zamienic całe owłosienie
                      Methinksa w jednego dużego dreda - kok .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka