Dodaj do ulubionych

Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari...

    • Gość: napływ z Grójca Mam nadzieję, że nikt z Was nie jest nauczycielem IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 12:26
      Internet jest cudowny: ludzie bez żadnego poczucia żeny obnażają swoją tępotę. Komcie pod tym tekstem są najlepszym przykładem. Nowak napisał przecież wprost, że Charlotte to najnowsza lansiarnia. I trudno określić nawet czy to pochwała czy przygana.

      Po czym zj...ł obsługę, że nieporadna, że jajko podane od czapy, a bagietki przepieczone. Jak na Nowaka to i tak łagodnie, poszukajcie tych jego tekstów, gdzie knajpa jest równana z ziemią począwszy od wystroju, skończywszy na jakości wody mineralnej. I nawet jeśli chwali knajpy swoich funfli - to co z tego? Zawód recenzenta jest skrajnie subiektywny.
    • Gość: naleśnik Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 12:33
      Oczywiście z ciekawości przydzie cała Polska zobaczyć i wyśmiac po wydaniu 10 zł.Snobizm polskiej bulionerii zawsze daje zyski ....niewiernym.
      • Gość: ryba-z-havany Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwa IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.11, 12:46
        to byl zawsze dobry punkt ryby kolejki bismarc w puszce i hawana czy cubana komuchow ukochana do zapijania sie od rana do rana punkt dobry przeszlosc gastro tyz to trzeba byc niekumatym gastronomem zeby to sp.....alic taki punkt a niech sie mlodym wiedzie ciekawe ja z czynszem czy drogo czy po znajomosciach
    • zosia.20 artykuł dla przygłupów 05.06.11, 13:41
    • Gość: mnk sniadania IP: *.dsl.sta.abo.bbox.fr 05.06.11, 13:59
      no, zdecydowanie, zadne tam francuskie klimaty (juz sam wystroj i aranzacja wnetrza na to wskazuja); berlinskie? - byc moze (slabo znam, wiec sie nie wypowiadam)

      swoja droga, konia z rzedem temu, komu uda sie we Francji znalezc miejsce serwujace sniadania po 12. oczywiscie, chodzi mi o typowe "francuskie" sniadania, a nie np. o tzw. brunche, od jakiegos czasu bardzo popularne (bo lepiej odpowiadajace weekendowej zmianie rytmu), w serwowaniu ktorych specjalizuja sie niektore cafés i restos...
      jak ktos sie uprze, to oczywiscie bez problemu znajdzie dobrego croissanta o kazdej porze dnia, ale generalnie po 12 we Francji jada sie obiad (ewentualnie brunch, zwlaszcza w weekendy). a po viennoiseries siega sie albo na deser (no, ale to bardzo kiepski deser), albo na podwieczorek...
      zreszta, dziala to rowniez w odwrotna strone - nielatwo we Francji zakupic sycaca kanapke o 8 rano... ;)
    • Gość: pimper Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.06.11, 14:03
      Żenujący poziom artykułu... Tyle w temacie.
    • Gość: Gość Nie Warszawa, tylko przyjezdni z prowincji IP: *.multimo.pl 05.06.11, 14:08
      Co to myślą że w takich miejscach trzeba się koniecznie pokazywać i dac się zauważyć. To właśnie tacy pseudowarszawiacy zasilają te wszystkie pseudoalternatywne subkultury typu hipsterzy, bezmyślnie kopiując styl z zachodu podkreślają swoją oryginalność. To przez takich jak oni Warszawę nazywa się pogardliwie "warszafką"
    • Gość: amx towarzystwo wzajemnej adoracji.... IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 14:10
      rzygać się chce na te wszystkie "tu trzeba bywać, a tu nie wypada"

      rzygać się chce na ten cały snobizm warszafki, a to całe kiszenie się we własnym stęchłym sosie....

      niby czemu mam uważać że to jest be a to cacy - dletego że jeden nieznany mi facet z drugim nieznanym mi facet tak stwierdzili??? a kto im dał monopol na mądrość???

      jak warszawiak z dziada pradziada jestem zażenowany,,,,
      • Gość: lol pozdro z krakowa IP: *.77.classcom.pl 05.06.11, 14:23
        naprawdę, ale to naprawdę nie czujecie ironii w tym tekście?:D
    • Gość: jot Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 14:15
      no mogę to zaakceptować tylko jako pastisz i ironię, od zdrobnień słabo się robi i to ulubione ostatnio słowo "przestrzenny" przestrzenne jest to co nie jest płaskie, przestrzenna może być geometria, wnętrze może być przestronne, ewentualnie może sprawiać wrażenie dużej przestrzeni, rany julek, jak ja nieznoszę takiego języka. Ta recenzja jest bardziej zjadliwa od najbrutalniejszej krytyki wprost, przypuszczam, że obrzydliwy język, obrzydliwe sformułowania mają oddać obrzydliwy klimacik tego miejsca... W którym noga moja niepostanie:))))
      • anmanika Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwa 05.06.11, 14:46
        Dla mnie najbardziej warszawska jest Hala Mirowska. Tam dostanę pieczywo z piekarni Grzybki, w soboty przy mlekomacie, masło swojej roboty sprzedaje żona pana, który dostarcza mleko do mlekomatu. Pyszna wędlinka i kiszony z beczki. No i ten klimat.
        W żadnej Charlotte tego nie uświadczycie.
        • Gość: Alf/red/ Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwa IP: *.waw.pl 05.06.11, 19:22
          Zaraz, przecież mlekomat częściej był popsuty niż działał, a w końcu go zabrano?
    • mlynek2006 Charlotte. Na punkcie tej knajpy - zwariowałem... 05.06.11, 14:46
      Sławiątka
      Pięterko
      Śniadanko
      Pępuszkek
      Młodziutka obsługi
      Skromniutka oferta
      - w sumie infantylny opisik
      • Gość: mnk pupa! IP: *.dsl.sta.abo.bbox.fr 05.06.11, 14:58
        ..i lydka
      • extrafresh G.wno w papiereczku! 05.06.11, 15:17
        Pyszne jedzonko i niskie cenki!
      • 1stanczyk Uzywanie zdrobnien jest od dawna wizytowka 05.06.11, 17:17
        naszego polswiatka polinteligencji, naszych odmozdzonych swoim "wyksztalceniem" pieszczoszkow nadajacych ton nie tylko zreszta mediom.

        Ten bohomaz to jest nic innego jak kryptoreklama.

        Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy - zwariowałe
    • Gość: polonista Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: 178.73.48.* 05.06.11, 14:52
      Żenujący artykuł. Może lepiej, żeby p. Nowak skupił się na jedzeniu, a nie pisaniu, bo ten tekst jest prawdziwym stylistycznym koszmarem. Merytorycznym zresztą też - sam nie wiem, co gorsze... I co to ma znaczyć, że coś jest "chic"? I dlatego w co drugim zdaniu zawarte jest takieś kretyńskie zdrobnienie? Dramat, dramat, dramat. Publikacja tego artykułu to wstyd dla Gazety Wyborczej.
    • woland7 jeszcze à propos Europy.... 05.06.11, 14:53
      Tak się składa, że w tygodniu wpadłem tam ze znajomym Warszaffiakiem (napływowym, żeby nie było :) ), który dzień wcześniej przez 2 godziny zachwalał ten lokal, jaki to wspaniały, niepowtarzalny, itp. Poszliśmy ok 9 rano na śniadanie. Ponoć był tam jeden ze "znanych" (i tu wychodzi moja ignorancja - nie znałem go...) i 2 niebrzydkie w sumie laski [koment mojego kumpla "stary...no wiesz to są (i tu padły nic nie mówiące mi nazwiska), musisz je znać (tu padła nazwa jakiegoś programu, którego nie znam)"]. Poczuwszy się starsznym ignorantem, który niereformowalnie nie jest w stanie zapamiętać wszystkich tych, którzy są znani z tego, że są słynni poszedłem coś zamówić i przeżyłem niemiłe rozczarowanie - obsłga "żeńska" ładna (ale zielona jeśli chodzi o swój fach) ale wybór jedzenia skromniutki. Szkoda, bo z pieczywa można naprawdę wspaniałe rzeczy wyczarować. Przy niezłym chlebie ze różnymi smarowidłami wróciłem do czasów studenckich, kiedy na wymianie w Norymberdze mieszkałem 2 kamienice od takiego lokalu. Nie wiedziałem, że mieszkam obok lokalu, w ktorym obecność może być taka nobilitująca... Tyle, że tamten lokalik, był zwykłym bezpretensjonalnym miejscem (nie z sieci "śniadaniowni" Der Beck). Wpadali tam moi sąsiedzi, taksówkarze na szybką kawę, czasem jakiś turysta z pobliskiego hostelu i podobne towarzystwo. Było miło, kameralnie i bezpretensjonalnie. Ja rozumiem, że azjatycka dusza Warszawy z wywieszonym ozorkiem gna ku "Europie", ale, na miłość boską...., obywatelu Redaktorze, nie róbcie ze zwykłego lokalu z niewyszukanym menu i niezbyt rozgarniętą obsługą nieomal "miejsca kultu". Obnażacie tym samym swoją zaściankowość. Gdyby jakiś przybysz z zachodniej Europy zauważył fascynację "elyt" Warszawy tym lokalem to nieuchronnie pojawia się porównanie poziomu owych elit do poziomu, DDRowskiego robotnika, dla którego 20 lat temu było to pewne novum. A integrację z laptopem na stole, o której Pan Redaktor wspomina, pozostawiam bez komentarza dla kindersztuby Pana Redaktora i osób, które w tensposob chcą sie integrować. Chyląc czoła przed zaj..stością celebrytów bywających tam, wracam do mojego zapyziałego Poznania i korzystając z ładnej pogody odpalam motocykl i jadę w miejce, którego nigdy wszelakim Lebom Vogelmannom i innym redaktorkom nigdy nie pokażę w obawie, że nawet największe piękno zniszczą siłą swojej zaje..stosci :)
      • Gość: kempes Re: jeszcze à propos Europy.... IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.06.11, 16:00
        odp.. się pyro od Warszawy, tej prawdziwej - ciekawe ile z tej "azjatyckiej duszy" Warszawy pochodzi z pyrlandii, co przypełzła z wywieszonym jęzorem do miasta
      • Gość: kuba Re: jeszcze à propos Europy.... IP: *.home.aster.pl 05.06.11, 18:34
        celne, chylę czoła. pozdro w wawy (jakby się kto zastanawiał - nie przyjezdny).
      • Gość: kasiajotka12 Re: jeszcze à propos Europy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 09:50
        Bardzo trafne spostrzeżenia - gratuluję odwagi pójścia pod prąd w czasach, gdy siermiężność, fatalna obsługa i bylejakość zaczynają być "kultowe". W Warszawie kilka jest takich miejsc, gdzie ani obsługa, ani klimat, ani tym bardziej jedzenie nie przyciągają, ale... bywają tam celebryci i to wystarcza.
    • Gość: gosc Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.lsanca.fios.verizon.net 05.06.11, 15:20
      Dlaczego wiec restauracje otwarto jezeli nie jest dostosowana dla gosci niepelnosprawnych np na wozkach?.Czy to nie ludzie?
    • Gość: Referendum warszaw Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.dynamic.mm.pl 05.06.11, 15:53
      Ruszyła zbiórka podpisów pod REFERENDUM ws. prywatyzacji SPEC, podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, podwyżek cen wody i opłat za żłobki w Warszawie. Każdy głos ma znaczenie. Dzięki waszemu poparciu jesienią będziemy mogli w REFERENDUM zablokować podwyżki.

      www.facebook.com/referendumwarszawskie
      • Gość: jarek k. pedofil Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwa IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 17:35
        wypad pisuarowy trollu
    • wutang4eva Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... 05.06.11, 16:37
      Dzieki za namiary panie redaktorze. Od jutra bedziemy wpadac do charlotte wraz z moimi biednymi i niewyrozniacymi sie w tlumie kolegami. Od zawsze marzylismy o takim lokalu w stylu parysko-berlinskim. A ze nie stac nas na wycieczke do Paryza to chociaz tutaj sie postolujemy.
    • Gość: mozaika mozaika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 16:40
      a ja nie pójdę tam z prostej przyczyny, inwestor skuł mozaikę, która się znajdowała w lokalu (została tylko niewielka część). Pokazał tym samym, że ma w dupie małą warszawską architekturę, której jest coraz mniej. Takie lokale imponują tylko komuś dla którego 'stolyca' to kofyhewen, rossmann i galeria mokotów...
      • Gość: Zorientowana Re: mozaika IP: 178.73.48.* 05.06.11, 18:52
        nie skuł nikt mozaiki. Jest w stanie niezmienionym pod gips kartonem.
    • Gość: Lex Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 16:54
      na 1 pietrze durny redaktorku była Mesa a nie mensa!!! najlepsza warszawska knajpa rybna za czasow PRL -u!zal ze zniknela..((
      a o Charlotte slysze dopiero co i nikt nie zwariowal chyba ze autor po wzieciu niezlej kasy od knajpiarzy.
    • Gość: Samiec Panu Nowakowi wódeczka i nasienie mózg zlasowały. IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 17:37
      Proste.
    • Gość: c Reklamą jakby wali IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 18:01
      z daleka
    • Gość: zdegustowany sponsorowane się oznacza! IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 18:11
      Artykuły sponsorowane się oznacza! Pierwsze słyszę o tym bistro i to mi wystarczy...
    • tomesio Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... 05.06.11, 18:17
      To już wiem, gdzie nie iść, coby z takimi warzywami nie siedzieć.
      Zresztą artykuł zalatuje nachalną reklamą.
    • Gość: deep Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwari... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 18:18
      to zabawne, bo ja ani nikt z moich znajomych Warszawiaków o tej knajpie nawet nie słyszał, nie mówiąc o bywaniu tam
      • Gość: mi Re: Charlotte. Na punkcie tej knajpy Warszawa zwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 20:24
        No to właśnie usłyszałeś :-)
    • Gość: napływ z Grójca Oż wy medialne tępaki IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 18:21
      Gdyby któryś z Was w ciągu ostanich lat miał w ręku jakąkolwiek papierową gazetę, to wiedziałby, że recenzje Nowaka to stały element dodatku "Co jest grane". I że są pisane właśnie w takim prześmiewczo-tuci-puci stylu. W sumie jak na Nowaka, to i tak łagodnie potraktował niedociągnięcia Charlotte.

      No, ale dla idiotów karmiących się tylko i wyłącznie internetową papką jest to artykuł poważnej "Gazety Wyborczej". Powtórzę tytuł mojego wcześniejszego postu: mam nadzieję, że żaden z Was nie jest nauczycielem, bo przerażająca jest wizja, że na takiego funkcjonalnego analfabetę mogłoby trafić moje dziecko.
      • Gość: realista Re: Oż wy medialne tępaki IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 18:36
        Dobrze, że chociaż ty z Grójca kupujesz jeszcze papierową gayzetę.

        Stary gej Nowak ma jeszcze za co łazić po knajpach.
        • Gość: napływ z Grójca Re: Oż wy medialne tępaki IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 18:58
          A ty wchodzisz za darmo do netu i nic nie rozumiesz co, jak, i dlaczego publikowane jest na portalu. Uważam, że istnieje korelacja między inteligencją, zasobami finansowymi i kupowaniem mediów.

          I jeszcze jedno: mnie np. kompletnie nie interesuje, czy Nowak jest gejem czy nie. Nie ma to żadnego znaczenia. Jest recenzentem kulinarnym - rolą recenzenta jest wzbudzanie emocji. Gdyby Nowak pisał bezpłciowe recenzje - wszystko jedno czy pozytywne czy negatywne - byłby kiepskim recenzentem.
          • Gość: realista Re: Oż wy medialne tępaki IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 19:47
            Mylisz się. Nawet nie wiesz jak bardzo.
            Wiem co i jak. Bo sam pracuję w tzw. mediach.
            Od strony technicznej. No ale zawsze.
            Gazetę przestałem kupować ze 3 lata temu. Nie warto, po prostu.

            Co to za recenzent, który przestał (na własne życzenie) być anonimowy?!

            Chyba tylko niekumate studentki - kelnerki jak w tej knajpie nie kumają kto zacz.

            Ps. Knajpa do bólu ch.jowa (ale jak!!), próbowałem tam zjeść 2x jak żona z dzieckiem leżała w pobliskim szpitalu na Litewskiej. Na szczęście w okolicy nie brakuje miejsc, gdzie można coś przekąsić.
      • three-gun-max Re: Oż wy medialne tępaki 05.06.11, 20:21
        Sprzedaż wyborczej spada na łeb na szyję więc należy kontynuować ten trend i nie wydawać ani złotówki na ten szmatławiec.
        • Gość: ami To ja czegoś nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 20:34
          Sprzedaż GW spada na łeb na szyję ja twierdzisz i kontynuujesz ten trend pisząc posta na forum i de facto dając tej gazecie zarobić? Wszystko z Tobą dobrze? Bo jeśli pracujesz dla gazety i nakręcasz forum to ja rozumiem, ale jeśli nie to pij więcej zimnej wody.
    • andy1856 Kiedyś nazywało się to: "niedźwiedzią przysługą". 05.06.11, 19:00
      Teraz to będzie "nowakowa przysługa".?
    • three-gun-max Zakąski już popadły w niełaskę? 05.06.11, 20:20
      Jakiś redaktorek dostał za reklamowanie innej knajpy?
      • Gość: nieznajoma Re: Zakąski już popadły w niełaskę? IP: *.180.39.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.09.11, 10:37
        Sprawdz do kogo należy lokal a będziesz wiedział skąd taka zawzięta reklama :) nic w Warszawie nie pójdzie bez znanych nazwisk.
        Osobiście nie smakowało mi :(

    • Gość: ami Ależ zgryźliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 20:29
      Co Wy ludzie? Upał się tak daje we znaki, czy co? Mamy lekko ironiczną recenzję knajpki (ach ten pępuszek Warszawy) , gdzie można się napić kawy i coś tam zjeść, i tyle na ten temat. Po licho tyle jadu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka