Dodaj do ulubionych

po co komu biletomaty w tramach i autobusach?

IP: *.centertel.pl 06.07.11, 08:58
biletomaty w pojazdach zbiorkomu to niewypał bo zajmują miejsce conajmniej dwóch osób stojących a w codziennym ścisku każde miejsce jest na wagę złota ( nieraz się nie weszło do pojazdu bo brak miejsca), biletomaty sporo ważą i pobierają prąd więc pojazd zużywa więcej paliwa (podwyżki cen biletów) , około 50% pasażerów ma bilety miesięczne lub 3miesięczne, drugie około 50% pasażerów ma bilety roczne niewidoczne czyli gapowicze, a około 0,1% pasażerów kasuje bilety przeważnie kupione na Poczcie lub w kiosku. a pozatym biletomaty na pewno kosztowały bardzo dużo ( podwyżki cen biletów). pozdrawiam uczciwych pasażerów.
Obserwuj wątek
    • Gość: passenger57 Re: po co komu biletomaty w tramach i autobusach? IP: *.bph.pl 06.07.11, 09:52
      nalezy do tego dodac ich sprawnosc; zauwazylem, ze czesto nie wydaja biletu, kupujacy nie otrzymuje biletu; co na to kierowca, do kt pasazer sie zwraca z prosba o pomoc: 'ja tym nie zarzadzam!'; swietne, co ? totalna zenada! ; automaty na ulice; wiecej miejsca dla pasazerow;
      • Gość: Romek Re: po co komu biletomaty w tramach i autobusach? IP: 195.136.33.* 06.07.11, 11:55
        > kierowca, do kt pasazer sie zwraca z prosba o pomoc: 'ja tym nie zarzadzam!';

        No tak, bo za kółkiem to serwisanci powinni jeździć :)
        • Gość: kuna Re: po co komu biletomaty w tramach i autobusach? IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 08.07.11, 08:08
          Nie o to chodzi, ale co tu tłumaczyć...
    • elfkabezhaltera Dla mnie 06.07.11, 14:38
      Kupuję w nich bilet dla dziecka, które okresowego nie ma, bo mu niepotrzebne. Jest to przydatne zwłaszcza w niedziele.
      • Gość: śmiglidigli Re: Dla mnie & dla mnie & innych IP: *.dynamic.mm.pl 06.07.11, 20:52
        Potrzebne są w szczególności lokalnym mieszkańcom, tzn. tym kierowcom którzy walą wódę w weekend i nie jeżdżą samochodami ani taksówkami po pijaku, na co dzień korzystają z prywatnego transportu. Po za tym dla innych, wliczając mieszkańców i odwiedzających ich (turyści) kiedy wszystko jest pozamykane np. w święta.
        • albwu Re: Dla mnie & dla mnie & innych 07.07.11, 23:31
          biletomaty na przystankach są czesto niszczone przez wandali. Te w autobusach trwaja dłuzej w sprawnosci.
    • Gość: kuna Bardziej przeszkadza podłokietnik... IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 08.07.11, 08:31
      Złe strony już wymieniłeś, dodam jeszcze od siebie, że jak kanar, ups - kontroler - wpadnie, to nie masz szansy na kupienie biletu, bo blokada kasownika jest szybsza niż biletomat, więc słyszysz "bileciki do kontroli" i oczywiście żadne tłumaczenie, że właśnie wciskasz kasę w biletomat, żeby dostać bilet i go skasować, nie pomaga.
      Dobrą stroną jest to, że faktycznie w swięta można bilet w nich kupić. Ponieważ tabor jest sukcesywnie wymieniany i mam wrażenie, że jest więcej pojazdów, to może za czas jakiś przestaną nam te lodziarki przeszkadzać... taką mam nadzieję.
      Bardziej przeszkadzają mi ruchome podłokietniki przy stanowiskach dla wózków inwalidzkich, niedawno widziałam, jak dziecko podczas hamowania autobusu wyrżnęło w tę wajhę plecami. Podłokietniki opadają podczas gwałtowniejszych manewrów pojazdu, uważam, że są niepotrzebne, bo wózek i tak ma podłokietnik, albo osoba na nim jadąca trzyma ręce na kolanach, trzyma jakieś swoje rzeczy przecież. Poza tym ma możliwość przypięcia się pasami.
      W ogóle zauważyłam, że w zbiorkomie namnożyło się sporo "gadżetów", natomiast w wielu pojazdach brakuje zwykłych, prostych górnych uchwytów dla osób stojących. a te szare plastikowe rwą się (pękają paski przy poziomych rurach) i są bardziej niebezpieczne, niż przydatne. Sa za delikatne, ktoś nie przewidział, jakie obciążenie może być na taki pasek podczas hamowania. Niedawno w 190 w stronę marek kobieta poleciała spory kawał do przodu, a uchwyt został jej w ręku - po prostu pękła petla. I żeby uprzedzić głupie komentarze - nie wisiała na tym, jak to robią durne dzieciaki, tylko zwyczajnie się tego trzymała. Bo chyba do tego to ma służyć? Szczęście, że babka sobie krzywdy nie zrobiła, bo byłoby przykro obu stronom...
      • pawel.777 Re: Bardziej przeszkadza podłokietnik... 08.07.11, 09:07
        Gość portalu: kuna napisał(a):

        > Złe strony już wymieniłeś, dodam jeszcze od siebie, że jak kanar, ups - kontrol
        > er - wpadnie, to nie masz szansy na kupienie biletu, bo blokada kasownika jest
        > szybsza niż biletomat, więc słyszysz "bileciki do kontroli" i oczywiście żadne
        > tłumaczenie, że właśnie wciskasz kasę w biletomat, żeby dostać bilet i go skaso
        > wać, nie pomaga.

        Jeżeli widziałeś taką sytuację, zostaw swoje dane osobie spisanej (jako świadek zdarzenia) - niech napisze odwołanie i przyjdź na konfrontację do ZTM-u.
        A ja idę o zakład, że tego nie zrobisz. Czemu? Bo albo to "urban legend" albo pasażer przez kilka przystanków "usiłował" kupić bilet. Zresztą w wozach z automatami zwykle jest monitoring i łatwo to sprawdzić.
        • Gość: kuna Re: Bardziej przeszkadza podłokietnik... IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 08.07.11, 15:58
          O, proszę, Pawełek... :)
          Pawełku, nie widziałam, a doświadczyłam.
          Ale ja się nie dziwię twojemu zdaniu, nie pierwszyzna to u ciebie takie podejście do sprawy.
          • Gość: edc Re: Bardziej przeszkadza podłokietnik... IP: 109.206.210.* 10.07.11, 17:44
            dyżurny troll ZTM Pawełek "wie lepiej"... On sam już urban legend..
      • w357 "Biletomat" ? 10.07.11, 17:16
        Gość portalu: kuna napisał(a):
        > jak kanar, ups - kontrol
        > er - wpadnie, to nie masz szansy na kupienie biletu, bo blokada kasownika jest
        > szybsza niż biletomat.....

        Bzdura !!!
        "Biletomat" nie współpracuje z kasownikami !

        A o tym, że jest "kilku" złośliwych KANARÓW, to nie będę.......




        Dość dawno temu (jak jeszcze nie było tych maszynek do biletów, opisywałem historie kupowania biletu u Kierowcy vs. KANAR)
        W skrócie - panienka wsiadła i skierowała się do kabiny Kierowcy , aby kupić bilet.....
        Pojazd ruszył i w tym momencie Kierowca mówi - ależ oczywiście, sprzedam , ale podczas postoju !
        W tzw. międzyczasie Kanar zalogował się na kasowniku (blokując wszystkie)......
        .....Upierdliwie domagał się od tejże panienki Dowodu Osobistego ..... za jazdę bez biletu....
        Jak opie*****łem KANARA, że ona chce kupić i ma odliczone pieniądze, tyle, że sprzedaż podczas jazdy jest zabroniona, to się ODCZEPIŁ !

        Czyli co, można KANARA przekonać do swoich racji , czy nie ?

        A że cwaniaczki potrafią kupować jeden bilet przez pięć przystanków, tylko po to , aby go nie skasować , to już końńńńpletnie inna historia.
        • Gość: kuna Re: "Biletomat" ? IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 14.07.11, 08:00
          O, matko, ludzie bywają dziwni... A kto pisze, że biletomat współpracuje z kasownikiem??? Czytać, czytać ze zrozumieniem trzeba...
    • grzegorz_s_g Re: po co komu biletomaty w tramach i autobusach? 14.07.11, 02:00
      Proste: kierowca ma kierować, a rżnąć kioskarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka