Dodaj do ulubionych

Gwizdek na psa?

08.07.11, 00:28
Gdzie w Warszawie można kupić taki specjalny gwizdek odstraszający psy, którego się nie słyszy a sprawia, że psy zwiewają gdzie pieprz rośnie? Mam już dość zwracania wszystkim napotykanym osobom uwagi, gdzie jest kaganiec lub smycz. Jest ciepło i chciałbym sobie trochę pogwizdać na mokotowskich terenach zielonych:)
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx [...] IP: 178.73.24.* 08.07.11, 08:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jan-w Re: Gwizdek na psa? 08.07.11, 09:41
      Gwizdek bezdźwięcznie przywołuje psa. Odstraszają generatory specjalnego dźwięku, ale nie działają na wszystkie psy gdyż sporo jest głuchych. Sprawdzony jest np Dog Chaser:
      www.google.pl/search?q=odstraszacz+ps%C3%B3w&ie=utf-8&oe=utf-8&
    • freeartdesign Re: Gwizdek na psa? 08.07.11, 15:05
      Dzięki za podpowiedzi. Znalazłem np. coś takiego:
      allegro.pl/od2-odstraszacz-zwierzat-psa-psow-dazer-treser-i1704154351.html
      Czy wg. was sprawdzi się w parkach? Potrzebuję czegoś niewielkiego aby właściciele wypuszczający psy bez smyczy nie wiedzieli czemu ich pies spieprza gdzie popadnie:)
    • freeartdesign lobby śmiecących psimi kupami 08.07.11, 16:53
      W przeciwieństwie do psów, koty nie atakują ludzi a ich właściciele to nie chamy, zapominające o smyczach i kagańcach. Ale psie lobby jak widać ma się dobrze, jeszcze trochę i zażądacie wpuszczania waszych kundli do parków i placów zabaw. Powinien być zakaz posiadania psa w bloku (albo podatek rzędu 500 zł/m-c i pies tylko dla bogatych) oraz zakaz przewożenia psów w transporcie publicznym (na razie jeden prywatny przewoźnik całkowicie zakazuje psów poza przewodnikami niewidomych).
      • Gość: Duch Koty nie atakują ludzi?! IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.11, 19:17
        Koty nie atakują ludzi?! Człowieku, co ty bredzisz? Oto naprędce przygotowane kontrprzykłady.

        1. Kot nikotynista atakuje pracownika opieki społecznej chcącego wyrwać kota z łap nałogu.

        www.youtube.com/watch?v=Vm31xBjfMNY
        2. Rozpieszczony kot z burżuazyjnego domu atakuje bezwzględnia bezbronną pomoc domową

        www.youtube.com/watch?v=zATogM8p3FM (od 55 sekundy)

        3. Dziecko zaatakowane bestialsko przez kota

        www.youtube.com/watch?v=Bjt_6iWscTY

        Zebrałbym więcej, ale nie mam w tej chwili czasu. Poza tym automat uznałby to za spam. Te podane powyżej przykłady to zaledwie szczyt wierzchołka góry lodowej.
        • freeartdesign Re: Koty nie atakują ludzi?! 08.07.11, 20:08
          No dobra ale co to ma do tematu? Jak dla mnie miasto może wytruć czy wytopić wszelkie bezpańskie zarówno koty jak i psy, jedne mendy warte drugich. Na hyclów brakuje kasy, na figury woskowe w PKIN - nie. Natomiast ja szukam gwizdka celem odstraszania psów i proszę trzymać się tematu.
          • fedorczyk4 Re: Koty nie atakują ludzi?! 08.07.11, 20:40
            Jesteś ograniczony i nietolerancyjny. Do tego masz sadystyczne zapędy.
            Dodam jeszcze że poza psem mam dwa koty, więc teoretycznie jestem członkiem lobby kociego tak jak i psiego.
            • jan-w Używanie Dog Chasera 09.07.11, 11:12
              To nie taka prosta sprawa. Mam psa i całe życie miałem różne, więc z pewnością nie jestem wrogiem psów. Jednak odstraszacza psów muszę używać. Ludzie spacerujacy z psami często zbijają się w pary/grupki i plotkują, nie zwracając uwagi na swoje psy. Często są kilkaset metrów od nich i nawet gdyby chcieli nie są w stanie interweniować. Nawet z bliska też często nie chcą (?). Kiedy jadę na rowerze i atakują mnie takie bezpańskie (de facto) psy mam kilka mozliwości. Kiedy pies biegnie z naprzeciwka, maksymalnie się rozpędzam jadąc wprost na niego. Każdy pęka. Gorzej gdy podbiega z boku a jest duzy i szybki. Wtedy odstraszacz może uratować przed pogryzieniem. Zresztą o czym tu dyskutować. Prawo nakazuje wyprowadzać psy na smyczy. A oddalanie sie od nich to gorzej ni lekkomyślność,
              • skiela1 Re: Używanie Dog Chasera 09.07.11, 16:12
                Dokladnie tak.
    • skiela1 Re: Koty nie atakują ludzi?! 08.07.11, 23:53
      Dlaczego ma tolerowac psa ,ktory nie jest na smyczy i bez kaganca?
      Taki gwizdek to dobry pomysl.
      • fedorczyk4 Re: Koty nie atakują ludzi?! 09.07.11, 08:19
        Pole Mokotowskie jest jedynym miejscem w Warszawie gdzie psy bez smyczy są tolerowane. Tam odbywa się większość szkoleń i tam spotykają się psiarze. Może można to wziąć pod uwagę i odpuścić trochę?
        Sama jestem straszliwą legalistką i nie zdarza mi chodzić z psicą bez smyczy albo kagańca. Ale nie wszystkie psy to potencjalne tygrysy ludojady i można jednak przeżyć w ich pobliżu. A już nawoływanie do zakazu trzymania psów w blokach pachnie mi totalitaryzmem. Jakim prawem Ty mi będziesz mówił co mogę hodować u siebie w mieszkaniu? Jestem zobowiązana ogólnymi regułami życia we wspólnocie i wytarczy.
        Nic mi do tego kim, czym, jakiego zwierzaka właścicielem jesteś. Nie wchodź w cudzą przestrzeń jeśli nie chcesz żeby wchodzono w Twoją.
        I nie wierzę, że możesz naprawdę lubić koty. Jeśli lubi się jakieś zwierzę to lubi się, szanuje i rozumie wszystkie.
        P.S. Używanie argumentów dotyczących orientacji seksualnej autora wątku uważam za żałosne i pozbawiające sensu wypowiedzi używających.
        • freeartdesign Re: Koty nie atakują ludzi?! 10.07.11, 17:27
          Nie słyszałem, ażeby na Mokotowskim obowiązywała jakaś strefa buforowa i przyzwolenie na psy bez smyczy czy kagańców. Bycie legalistą niewiele ma tu do rzeczy, ja sam denerwuję się np. czerwonym światłem na osiedlowej ulicy przy kompletnym braku samochodów. Ale nie wyobrażam sobie, jak ktoś inteligentny może pozwalać sobie na spuszczanie psa. ZAWSZE zwracam uwagę jegomościom o kagańcu jednocześnie uprzednio rozglądając się czy wokół nie spaceruje przypadkiem straż miejska/policja (a parę razy pech chciał że osoby takie dostawały pouczenie i zostały spisane - w razie zgłoszenia się np. matki pogryzionego dziecka na policję od razu będzie wiadomo od kogo zacząć poszukiwania - dlatego też jestem zwolennikiem fotografowania scen spuszczania psów ze smyczy/kagańca - w razie czego mamy dowody na psa i właściciela).
          A rowerzystom - współczuję.
    • Gość: Malcolm Re: Gwizdek na psa? IP: *.com 11.07.11, 22:17
      Ja używam tego (prawie identycznego) sprzętu, jak raz na tydzień pies z balkonu naprzeciwko zapomina, że na osiedlu trzeba sie kulturalnie zachowywać...
      allegro.pl/sposob-na-agresywne-psy-odstraszacz-dazer-jak-gaz-i1695298627.html
      DZIAŁA i to jak - psy pamiętają (!) i nie wyłażą na balkony kilka dni. Nie piszę tego w celach reklamowych, myślę że sprzęty innych producentów są równie skuteczne.
      Lepsze to niż podrzucać mięso z trutką jak to robią niektórzy w Warszawie:)))
      • Gość: Duch Re: Gwizdek na psa? IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 23:58
        A co, zdarzyło ci się połakomić na to mięso?
    • rezurekcja Re: Gwizdek na psa? 12.07.11, 21:57
      Ja mialam uop Dazer (ultradzwiekowy odstraszacz psow) o taki www.odstraszacze.com/index.php?product_id=486&category_id=190.
      Potanial.
      Korzystalam wtedy, kiedy obcy duzy pies zblizal sie do mojego.
      DAzer emituje ultradzwieki, czlwoiek tego nie slyszy, pies tak. Ale psy nie podkulaly ogona i nie uciekaly gdzie pieprz rosnie, lecz strzygly uszami i oddalaly sie z godnoscia.
      Moj mial - jak napisano - zasieg 8 metrow. Podobno nie na kazdego psa ta czestotliwosc dziala zniechecajaco.
      Ja swoj uop trzymalam w kieszeni albo przy pasku, tak, zeby w razie potrzeby szybko siegnac. Musialam na poczatku pocwiczyc ten ruch reki, zeby potem sie nie zastanawiac.
      NAbylam uop po tym, jak moj pies zostal zaczepiony przez jakeigos mieszanca pitbulla. Atak skonczyl sie bez rozlewu krwi, ale wrzasku wlascicieli pitbula nie chcialam sluchac nigdy wiecej, a ich piesek zawsze chodzil luzem. Wtedy akurat byl bez kaganca.
      Moj zawsze na smyczy i bardzo czesto w kagancu, bo odkurzal trawniki.
      • freeartdesign Re: Gwizdek na psa? 13.07.11, 00:34
        Dzięki, pomysł godny przemyślenia. Natomiast co do odkurzania - żeby tak wszystkie pieski zjadały odchody z chodników, ile problemów społecznych mniej by było...;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka