Dodaj do ulubionych

Przygody "warszawskiego" słoika

16.07.11, 17:07
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9958147,Pobili_i_okradli_warszawiaka__Bo_za_dobrze_zarabia.html
Miasto powinno występować do sądu przeciwko osobom szkalującym dobre imię Stolicy. Jeśli ktoś nie ma w dowodzie miejsca urodzenia "Warszawa" to niech się warszawiakiem, wieśniak, nie nazywa.
Obserwuj wątek
    • alfajet-777 Re: Przygody "warszawskiego" słoika 17.07.11, 08:56
      Dokładnie. niech ma nawet i trzy mieszkania w Marinie to i tak zawsze będzie słoikiem, a słomka z butów zawsze wyjdzie w najmniej odpowiednim momencie
    • Gość: filut z Pragi matole - kto cie uczyl czytac i w jakim pierdzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:57
      wie

      przeciez stoi jak byk: "28-latek, który do Tarnobrzega przyjechał na prace sezonowe
      Zaczepił trzech przypadkowych mężczyzn. Zapytał ich, gdzie może się jeszcze napić alkoholu. Mieszkaniec Warszawy zaproponował mężczyznom wspólną imprezę."

      wylapal kilka krotkich za sam fakt ze jest z Warszawy i mu sie wypsnelo ze dobrze mu sie zyje pod Bufetem - nie wiedzial biedak ze pic to trzena umiec

      swoja droga to ciekawe musza byc "prace sezonowe" w tym Tarno na ktore ciagnie taki rodak ze stolycy co mu sie tak dobrze powodzi ?

      ktos moze by rozwinal ten temat co to za sezon w Galicji ?
      • Gość: Duch Czereśnie IP: 91.216.239.* 19.07.11, 12:14
        Pewnie czereśnie. 16 zł za kilogram widziałem.

        Marża detaliczna - 15%, hurtowa - 15%, transport - 20%

        Czyli zostaje 8 zł za kilogram. Ponieważ czereśnie to kwestia tygodnia nie dłużej, to robotnikom płaci się nawet połowę przychodu, czyli 4 zł za kilogram. W ciągu godziny dobry czereśniak można zerwać do 10 kg - to daje 40zł/h. W ciągu dnia to daje 400zł. Przez tydzień można zarobić nawet 2800zł i dodatkowo najeść się czereśni.

        Potem wsadzasz te 2800zł na giełdę co roku i po 20 latach masz już kupę gotówki. Znam wielu, którzy pobudowali się w Konstancinie i jeżdżą golfami III (nic nie stuka, nic nie puka, wymienione klocki, bardzo drobne ogniska rdzy, prawie niewidoczne, lejesz i jedziesz), a dzwonią Blackberry i ubierają się w Blueberry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka