Dodaj do ulubionych

Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie j...

IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 13:20
Bez jaj. Co tu porównywać!?
I linka metra w B. powstała przed I W.Ś.
Teraz budują IV.
Tam się po prostu buduje, a nie tworzy koncepcje i kradnie.
Obserwuj wątek
    • robert_wwa Re: Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie 22.10.11, 13:33
      Widać, że nawet nie przeczytałeś co napisano. Tam się buduje i już przed wojną mięli. To jakoś niezbyt szybko im to budowanie idzie skoro mają raptem 2x więcej o ile oddali ostatnią linię. Gdybyśmy my mieli średnio taką długość metra jak oni też mielibyśmy już z 2-3linie, ale my mamy ciut inny pomysł na jego budowę. I Bielany z Ursynowem nie muszą się przesiadać co jest wg mnie znacznie lepszym rozwiązaniem, aniżeli wszyscy jadą na powiedzmy Pl.Wilsona i tam dopiero stacja metra.
      • Gość: były pasażer Re: Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 16:47
        A ile osób jeździ z Kabat na Bielany?!
        Większość do/z centrum, ew. Służew.
        • robert_wwa Re: Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie 22.10.11, 16:55
          A jakie ma znaczenie Z Kabat na Bielany? Z Kabat do Centru czy Z Bielan do Centrum już jak najbardziej tak to jakie ma znaczenie to o co spytałeś bo chyba nie oceniasz sensowności na podstawie ilości osób jadących ze skrajnej stacji do skrajnej?
          • Gość: premier tuks Re: Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 21:14
            Bełkoczesz...

            I widać, że nigdy nie poruszałeś się metrem po Budapeszcie, bo byś je docenił.
            Mieszkałem tam kilka lat - wiem co mówię.
            • robert_wwa Re: Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie 23.10.11, 15:14
              Widzę, że kultura wkracza super kolejny bez argumentów bo wtedy nie pisałabyś "bełkoczesz" tylko napisał dlaczego. Ale cóż za dużo wymagać od niektórych nie należy.
    • Gość: sas - 56 Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie j... IP: 31.62.15.* 22.10.11, 14:26
      I znowu artykuł napisał ktoś kto nie zna Warszawy. W kwestii metra zgadzam się z przedmówcą. O wiele większą wygodą jest przejechać metrem bez konieczności przesiadania się do komunikacji naziemnej z Ursynowa na Bielany i z powrotem przez cały Ursynów, Służew, Mokotów, Śródmieście i Żoliborz (malkontenci niech sobie policzą ile to dzielnic) z pominięciem świateł, korków i innych przeszkód. W około 25 min przejechać przez całe miasto szybko i wygodnie to jest coś. Drugą linię dopiero zaczęliśmy budować i jeszcze trochę potrwa nim zbudujemy, ale mamy jeszcze coś o czym ator artykułu najwyraźniej zapomniał albo nie pasowało mu to tezy. Mamy wybudowaną jeszcze przed II wojną światową linię średnicową, która doskonale łączy wszystkie dzielnice miasta na linii wschód-zachód oraz miejscowości podwarszawskie. Obecnie jeżdżą tamtędy pociągi Kolei Mazowieckich oraz nowoczesne składy SKM. Co do życia nocnego Warszawy autor też mija się z prawdą. Stolica też ma tysiące klubów, restauracji, restauracyjek, kawiarni, kafejek itp często z muzyką na żywo tętniących życiem i zabawą do późnych godzin nocnych. Zauważyłem, że wrócił zwyczaj chodzenia do lokali po kinie, teatrze czy koncercie. Reasumując: to prawda, że na skutek zniszczeń i odbudowy w duchu socrealizmu i wielkiej płyty nie ma w Warszawie pełnych uroku autentycznych dzięwiętnastowiecznych ulic, są tylko zrekonstruowane fragmenty, ale poza tym Warszawa nie jest aż tak gorsza od Budapesztu jak sugeruje to artkuł. Ma swoje zalety, które trzeba tylko chcieć zobaczyć. Autor arykułu, jak widać, nie chciał. No cóż, jeśli fakty nie pasują do tezy tym gorzej dla faktów. I to ma być dziennikarstwo.
      • Gość: bitbit Zgadzam sie. IP: 204.62.111.* 22.10.11, 22:38
        Sensowna krytyka w artykule jest zawsze mile widziana, lecz w tym przypadku pismak nie wywiazal sie z powierzonego mu zadania.
    • dante_waw moje 3 gr. 22.10.11, 15:18
      Mam nadzieje ze prezes Kaczynski, marzac o drugim Budapszcie w Warszawie myslal o budowie drugiego Széchenyi Fürdő (łazni termalnych), aby grzal swoje stare kosci, a nie sytuacje gospodarcza miasta, ktora wg mnie w porownaniu z Warszawa jest katastrofalna.

      Metra Budapesztowi zazdroszcze, ale niestety zaczyna ono wygladac (oprocz zabytkowego odcinka) jak sceny z filmu Kontroll (brud smrod), tabor co prawda ten sam co w Warszawie ale jego wiek i stan.... bez komentarza.

      Bedac w Budapeszcie kilka lat tamu najbardziej zapyziale miejsce jakie wowczas znalazlem to Moszkva Ter i Stacja metra Kispest, w tym roku stwierdzilem ze nawet pod parlamentem ulice zaczynaja przypominac najgorsze zakamarki Nyocker (bardzo umownie tlumaczac budapesztanskiej "pragi").
      • Gość: meeeee Moje 3 forinty IP: *.home.aster.pl 22.10.11, 17:00
        oj tak, łaźnie są naprawdę super! Tyle że koszmarnie podrożały, ale to wina turystów że ich tyle przyjeżdża.

        Ale nie jest prawdą że Budapeszt nie był zniszczony, był i to dość poważnie, zamek i ogólnie Budę zniszczono kompletnie i odbudowano bardzo kiepsko, byle jak, gorzej niż warszawską Starówkę i Trakt Królewski.

        Prawdą też jest że B. się gospodarczo stoczył, jak całe Węgry zresztą. Dużo jest zasyfionych, zaniedbanych dzielnic i miejsc. Pełno zamkniętych sklepów.
    • wutang4eva Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie j... 22.10.11, 15:39
      "Z kolei trudniej jest poruszać się samochodem. Budapeszteńskie ulice łatwo się korkują, wzdłuż nich mało jest miejsca do parkowania - prawie nigdzie nie parkuje się skośnie, prawie wyłącznie równolegle."

      Napisal dziennikarz artykul, po czym na pierwszym zdjeciu, ktore wkleil wszsytkie samochody stoja zaparkowanie ukosnie :)
    • Gość: meeee Trzeba było nie robić bezsensownych powstań IP: *.home.aster.pl 22.10.11, 16:57
      Ale czy jest aż tak czego zazdrościć? Autobusy są w B. znacznie gorsze niż w Warszawie, stare ikarusy głównie. Na pewno należy zazdrościć świetnego żarcia na co dzień, nie parszywy kebab i chińczyki.

      Ogólnie Węgrzy są sfrustrowani, bo smutno się skończyła ich wersja "polityki historycznej". Budapeszt został wybudowany jako stolica mocarstwa a jest stolicą małego kraiku.
      • Gość: nakręcany_czołg Re: Trzeba było nie robić bezsensownych powstań IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.11, 11:08
        trudno, żeby nie byli smutni, skoro Francja dokonała rozbioru HISTORYCZNYCH Węgier.

        a po Powstaniu można było dużo więcej odbudować, niż odbudowano, tyle że trzeba było postawić to gó... zwane "pałacem" "kultury"
    • Gość: qq Rzeczywiście Stara Praga to taka Buda:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.11, 17:08
      Przedwojenna Warszawa nie miała zbyt wiele wspólnego z Budapesztem.Najlepszy dowód Stara Praga, która przetrwała wojnę-gdzie jej tam do odpowiednika węgierskiej stolicy- Budy. Przecież cała prawa strona Warszawy nie była zniszczona, albo zniszczona w niewielkim stopniu a jest bardzo zaniedbana. Zresztą nawt lewa strona pod względem architektury nigdy nie dorównywała Budapesztowi.Nie ukrywajmy przedwojenna Warszawa to nie było jakieś wybitnie piękne miasto i zamiast pisać głupoty w stylu "tak wyglądałaby Warszawa", trzeba się brać do roboty,aby w ogóle jakoś wyglądała.
      • Gość: premier tuks Re: Rzeczywiście Stara Praga to taka Buda:) IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 21:16
        Praga/Targówek to mi bardziej przypomina przedmieścia Pesztu, a nie Budę. ;)
    • aura1002 Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie j... 22.10.11, 18:32
      drobnostka, wystarczy pis u władzy, a będzie tu drugi Budapeszt.
      • Gość: Turysta Budapeszt jest potwornie brudny, Warszawa bije go IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 19:28
        Budapeszt jest potwornie brudny, Warszawa bije go na glowe. Jak mozna tak zapuscic stolice Wegier? Bezdomnie wszedzie, brud, smrod i ubustow, Ohyda.
    • Gość: spm Bełkot, jak zawsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.11, 21:47
      Zwsze kiedy czytam felietony w Stołecznej mam wrażenie że piszą je ludzie kompletnie oderwani od rzeczywistości, a w treści dominuje nieskładny bełkot. Autor nie wziął pod uwagę najważniejszej rzeczy: Budapeszt rozwijał się jako druga stolica imperium Habsburgów, a Warszawa jako prowincjonalne miasto imperium Romanowów. I choć byliśmy najbogatszą prowincją to przez cały XIX wiek byliśmy wciśnięci w XVII wieczne granice, otoczeni pierścieniem carskich fortyfikacji.
      • Gość: aron Re: Bełkot, jak zawsze... IP: *.paradowski.pl 23.10.11, 07:32
        no i dworce kolejowe w Budapeszcie też mogą konkurować z warszawskimi pod względem elegancji w środku, bo oczywiście z zewnątrz Keleti i Nyugati jakoś wyglądają.
    • melter Nie Lider a Prezes.. 22.10.11, 23:22
      No co za los to pisal! Skad on tego Lidera wytrzasnal??
    • Gość: nakręcany_czołg jakie tradycyjne placki? IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.11, 11:05
      idioci z wyborczej myślą, że na Węgrzech są jakieś tradycyjne placki. pewnie placki po węgiersku buehehehehe

      napisze do tego taki nieuk coś prześmiewczego o Kaczyńskim i myśli, że jest yntelyngentem
    • Gość: warszawianka50 Budapeszt: taka mogłaby być Warszawa! Ale nie j... IP: *.kredytbank.com.pl 24.10.11, 12:04
      Nie we wszystkim się zgadzam z autorem artykułu.
      Warszawa jest duzo bardziej czystym miastem, niż stolica Węgier. Mamy też więcj zieleni i przestrzeni. Warszawa sie rozwija i zmienia na lepsze, Budapeszt traci urodę i swój niepowtarzalny chcrakter, jaki miał kilkanaście lat temu.
      Ale trudno jest porównywać Warszawę z Budapesztem, który miał wieksze szanse rozwoju niz Warszawa i przez wiele, wiele lat był bogatszym miastem. Austriacy nie ograniczali mieszkańcom Budapesztu rozwóju miasta, tak jak robili to Rosjanie w Warszawie, którzy miasto nad Wisłą uczynili miastem prowincjonalnym. Budapeszt mógł konkurować z Wiedniem, rozwój Warszawy był hamowany.
      Te dwa miasta są zupełnie różne. I ja nie chcę, aby Warszawa była jak Budapeszt. choć stolicę Wegrów bardzo lubię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka