Dodaj do ulubionych

Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ...

IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 10:12
Musiałbym być chory na głowę, żeby pić kranówkę w śródmieściu. Ta woda niewiele różni się od ścieku, chyba tylko kolorem.
Wystarczy zrobić herbatę dla porównania na: kranówie, jakiejkolwiek oligoceńskiej i na najtańszej źródlanej. Wody kranowej nie da się pić nawet po przegotowaniu!
Obserwuj wątek
    • mroczny.tramwajarz Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 10:23
      Wiesz, jakość na wejściu na sieć, a jakość w kranie, po przepłynięciu kilku/kilkunastu kilometrów, to dwie różne sprawy...
      • rydzyk_fizyk Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 12:25
        Otóż to - polecam osobiście przekonać się podczas dni otwartych w Filtrach w czasie wakacji.

        Zupełnie inna woda niż z kranu :)
        • 2tictac Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 13.03.12, 07:51
          rydzyk_fizyk napisał:

          > Otóż to - polecam osobiście przekonać się podczas dni otwartych w Filtrach w cz
          > asie wakacji.
          >
          > Zupełnie inna woda niż z kranu :)

          Byłem, sprawdziłem kilka lat temu. Śmierdziało chlorem tak samo. Być może mniej wrażliwe gusta tego nie czują.
          Natomiast rzeczywiście poprawiła się jakość wody w kranie u mnie na Pradze-Południe. Już nie chlor, ale ozonowanie.
      • michal.setlak kranówka się poprawiła, ale... 12.03.12, 12:35
        Kranówka się poprawiła i już nadaje się do picia, ale herbata zaparzona na kranówce w dalszym ciągu jest po prostu niesmaczna.
        Dlatego wciąż korzystamy z ujęcia wody oligoceńskiej. Te zresztą też są lepsze i gorsze...
        • Gość: Marcin Re: kranówka się poprawiła, ale... IP: *.centertel.pl 12.03.12, 13:20
          Fakt, woda w studniach różni się. Z której korzystasz?
        • swiroslaw_zbawiciel Komu premia? 12.03.12, 15:32
          Który biurwo-urzędas ma tym razem dostać premię, że znowu gazeciarze rozpoczęli kampanię?
          • marac Komu filtry do wody? Tanio! 14.03.12, 11:12
            swiroslaw_zbawiciel napisał:

            > Który biurwo-urzędas ma tym razem dostać premię, że znowu gazeciarze rozpoczęli
            > kampanię?

            Ja stawiam na to, że za parę dni pojawi się artykuł o filtrach do wody kranowej. Już była taka akcja w GW parę miesięcy temu. Jakiś pismak popełnił artykuł, że woda kranowa jest zdrowsza od butelkowanej, cytując wyniki badania zamówionego przez producenta filtrów do wody. Teraz przyszła pora na zniechęcanie do oligoceńskiej.
      • Gość: freeman Hmmm IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 14:46
        No dobra ale my pijemy tą na wyjściu, a nie na wejściu. Co z tego że w Filtrach jest dobra skoro w mieszkaniu w kranie nie jest. Bylem na wycieczce w Filtrach i widziałem ale to nie ma wiele wspólnego z tym co wypływa z kranu...niestety
    • Gość: Alf/red/ Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.emea.ibm.com 12.03.12, 10:37
      A mnie najbardziej śmieszą/wkurzają (zależnie od chwilowego nastroju) takie ludki jak na zdjęciu, które najpierw muszą wszystkie swoje banieczki dokładnie, najlepiej dwa razy, potoknąć.
      Zaś raz słyszałem przy kranach, jak jedna starsza pani drugiej zachwalała wodę oligoceńską do moczenia nóg.
      • Gość: szuwax Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 10:39
        Ja nim rozcieńczam denaturat.
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: 195.205.221.* 12.03.12, 12:27
          Primadonna sie znalazla. Moze jeszcze napiszesz, ze zagryzasz?
      • Gość: anka Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 21:20
        moja babcia nawet pupę myje oligocenką
        • Gość: anka Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.aster.pl 13.03.12, 17:08
          ciekawy jestem czym ty bedziesz myla jak bedziesz babcia.
    • Gość: asdfg Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 10:38
      ostatnio robiłem specjalnie 2 wody dla porównania - z kranu i ze źródlanej (z butelki kupionej w sklepie) - praktycznie żadnych różnic. Kiedyś śmierdziało jak się tylko kran otworzyło.
      • Gość: ted Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 12:26
        W Śródmieściu nadal śmierdzi. Mam tak w biurze na Nowogrodzkiej.
        • najlepszygeorge Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 12:33
          To, że śmierdzi to twoje subiektywne wrażenie smakowe, do jakości wody nie ma to nic do rzeczy. A wy dalej kupujcie butelkowaną i nabijajcie kasę kocernom - w krajach cywilizowanych prowadzi się nawet kampanie społeczne przeciw wodzie butelkowanej, ale Polak jak zwykle musi być mądrzejszy.
          • Gość: PW Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa ciecz IP: *.polskieradio.pl 12.03.12, 12:54
            ...za którą wodociągi pobierają opłatę jak za wodę pitną. Ja się waham, czy mogę się wykąpać w wannie tego żółtego (wygląda, jakby ktoś nasikał) a wy byście chcieli, żebym to pił prosto z kranu? No bez jaj...
            Fakt, czasami leci też krystalicznie czysta, ale nigdy nie wiesz, co ci się trafi... więc jak w ciemno pić?
            • najlepszygeorge Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie 12.03.12, 13:33
              Naprawdę zdziwiłbyś się jak małe znaczenia dla jakości wody ma jej zapach lub kolor.
              • Gość: mag Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie IP: *.aster.pl 12.03.12, 13:55
                To zrób pranie białych rzeczy w żółtej wodzie. No może dla takiego fachowca rzeczywiście nie będzie żadnej różnicy.
                • najlepszygeorge Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie 12.03.12, 15:07
                  Mieszkam całe życie w bloku, w stolicy w kilku dzielnicach już mieszkałem. Żółta woda może poleciała kilka razy w moim życiu i to na skutek wymiany rur, więc wyciąganie obaw, że nigdy nie wiem jaka woda poleci jest po prostu absurdalne.
                  • Gość: mag Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie IP: *.aster.pl 12.03.12, 15:36
                    Odpowiedź nie na temat.
                    Poprosiłem, żebyś zrobił pranie białych rzeczy w żółtej wodzie, bo wg Ciebie zapach i kolor wody nie ma wpływu na jej stan.
                    • Gość: mag Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie IP: *.aster.pl 12.03.12, 15:38
                      Przepraszam... jakość, a nie stan :)
                      • najlepszygeorge Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie 12.03.12, 18:40
                        Naprawdę robisz pranie w oligoceńskiej ?
                        • Gość: mag Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie IP: *.aster.pl 12.03.12, 19:40
                          Naprawdę pijesz to, w czym pierzesz? Pomyśl
                      • najlepszygeorge Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie 12.03.12, 18:40
                        Naprawdę robisz pranie w oligoceńskiej ? Pomyśl.
              • Gość: AAA Re: Z kranu w Śródmieściu często leci żółtawa cie IP: *.pool.mediaWays.net 12.03.12, 16:19
                Taaak, to samo dotyczy soli, miesa, chleba, wedlin.
          • Gość: asd jełopy kupują w butelkach wode bez zadnej wartości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 14:31
            jakiś żywiec zdrój mineralizacja 250mg/L haha
            • najlepszygeorge Re: jełopy kupują w butelkach wode bez zadnej war 12.03.12, 15:05
              Bo wg sporej części komentujących idealna woda to taka co nie ma kamienia czyli jej zawartość skłądników mineralnych wynosi 0.
              • Gość: mag wodociągniesz? IP: *.aster.pl 12.03.12, 15:54
                Nie.
                Według sporej części komentujących woda ma smakować jak woda i pachnieć jak woda, czyli... Ma być bez co najmniej waszych wodociągowych żelaznych dodatków. A gdyby ktoś chciał obejrzeć co wyciągnąłem z rur położonych dwa lata temu... (informacja dla wędkarzy: zanęta na pół roku, bo jeszcze miękki8e było).
                A wy to ludziom dajecie do picia i wmawiacie, że jest dobre.....
          • Gość: mag Podaj namiary IP: *.aster.pl 12.03.12, 17:20
            najlepszygeorge napisał:

            > To, że śmierdzi to twoje subiektywne wrażenie smakowe, do jakości wody nie ma t
            > o nic do rzeczy. A wy dalej kupujcie butelkowaną i nabijajcie kasę kocernom - w
            > krajach cywilizowanych prowadzi się nawet kampanie społeczne przeciw wodzie bu
            > telkowanej, ale Polak jak zwykle musi być mądrzejszy.

            najlepszygeorge
            Podaj namiary, bo mam dla Ciebie minerały po wymianie rur u sąsiada. Jeszcze miękkie są, a nie chcę zasuszyć
            • dorsai68 I co? 13.03.12, 09:12
              MPWiK jest winne, że nie dbaliście o instalację w budynku?!
        • Gość: Jarhead Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.home.aster.pl 12.03.12, 12:51
          Gość portalu: ted napisał(a):

          > W Śródmieściu nadal śmierdzi. Mam tak w biurze na Nowogrodzkiej.

          No, to znaczy tylko tyle, że śmierdzi na Nowogrodzkiej. ale przy Bielańskiej nie śmierdzi, woda z kranu nie ma odrażającego zapachu ani koloru.
    • Gość: Gość Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.12, 10:41
      Kolejne krótkowzroczne myślenie. To, że czystość wody poprawia sie to bardzo dobrze. Chwała naszym dostawcom. Jednak, jest jeszcze czas awarii sieci wodociągowej, awarii przemysłowych, ataku terrorystycznego i czas "W". W tych przypadkach niezaprzeczalnym jest konieczność zabezpieczenia mieszkańcom dostępu do czystej wody. Samorządy tradycyjnie chcą pozbyć się problemu. Szanowni Państwo nie za to bierzecie pieniądze by myśleć w sposób ograniczony. Ujęć wody niezależnych od tradycyjnych dostawców powinna być jak największa.
      Należy też policzyć ile traci dostawca. Średnio baniak ma 5 litrów. Liczba napełnień baniaków w ciągu 1 dnia powiedzmy 30000. Przeliczmy to na 1 rok i przyjmijmy, że 1 m3 kosztuje 4,32 zł.(nie wliczając innych opłat powiązanych)
      0,05 x 30000 x 365 x 4,32zł = 473040 zł rocznie
      Jeśli przyjmiemy, że jednak tych pobrań jest więcej powyższa kwota wzrośnie.
      Jak się pomyliłem to poprawcie proszę.
      Są pieniądze dla zarządu?
      • dorsai68 Ale, że co? Zamknąć mają oligocenki? 12.03.12, 10:49
        Wobec Twojej wypowiedzi jedyne co można zrobić to właśnie zamknąć dostęp do alternatywnych źródeł wody.
        Nie wiem jakie dziś są zasoby wód oligoceńskich, czy ogólniej podziemnych, ale faktem jest, że intensywnie eksploatowane ich nie powiększa.
        • Gość: Gość Re: Ale, że co? Zamknąć mają oligocenki? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.12, 10:59
          Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem.
      • obaryb Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 15:36
        Gość portalu: Gość napisał(a):


        > Należy też policzyć ile traci dostawca. Średnio baniak ma 5 litrów. Liczba nape
        > łnień baniaków w ciągu 1 dnia powiedzmy 30000. Przeliczmy to na 1 rok i przyjmi
        > jmy, że 1 m3 kosztuje 4,32 zł.(nie wliczając innych opłat powiązanych)
        > 0,05 x 30000 x 365 x 4,32zł = 473040 zł rocznie
        > Jeśli przyjmiemy, że jednak tych pobrań jest więcej powyższa kwota wzrośnie.
        > Jak się pomyliłem to poprawcie proszę.

        Równanie podane przez ciebie ma wynik 2 365 200 zł.

        jednak naprawdę: 1 metr sześcienny to 1 mln litrów czyli 5 litrów to 5*10^--6 m^3
        5*10^--6 * 3*10^5 * 365,25 * 4,32 = 2366,82 zł.
        • Gość: jajo Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.ptim.net.pl 12.03.12, 19:08
          człowieku, gdzie ty do szkoły chodziłeś ?!
          1m3 = 1000 litrów
      • Gość: warszawianka Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.dynamic.mm.pl 31.03.12, 19:36
        BRAWO!!!
        Na tyle komentarzy trafiła się tylko jedna osoba myśląca poprawnie. Wstyd warszawiacy, wstyd.
        Woda powinna być w wielu miejscach i to z bardzo wielu powodów. Myślcie warszawiacy i nie dajcie się ogłupiać przez osoby zaangażowane do tego właśnie celu. Zastanówcie się komu może na tym zależeć.
        Pozdrawiam wszystkich mądrych ludzi.
    • Gość: Cynek Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.seen.pl 12.03.12, 10:41
      Niestety woda w kranie nadal śmierdzi, cokolwiek by pan mądry z wodociągów nie powiedział...
      • dorsai68 Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 11:00
        Gość portalu: Cynek napisał(a):

        > Niestety woda w kranie nadal śmierdzi, cokolwiek by pan mądry z wodociągów nie
        > powiedział...

        Jaki branżowiec, takie komunały żeni? Wy w Seen nie wiecie, że jakość wody na wejściu do sieci i u odbiory może być i zazwyczaj jest diametralnie różna?
        • Gość: Cynek Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.seen.pl 12.03.12, 11:18
          Tyle, ze ja nie pracuję w Seen. I na wodzie się nie znam. Za to mam dobry węch.
          • dorsai68 Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 12:56
            Gość portalu: Cynek napisał(a):

            > Tyle, ze ja nie pracuję w Seen.

            To skąd masz ich IP? Podkradłeś ;-)

            > I na wodzie się nie znam. Za to mam dobry węch.

            To ja powtórzę: na wyjściu ze stacji uzdatniania woda spełnia normy fizykochemiczne. Zanim dotrze do kranu w Twoim domu zdąży jednak "złapać" sporo zanieczyszczeń.
            • Gość: mag Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.aster.pl 12.03.12, 14:17
              Pytanie: Do kogo należą rury wodociągowe (kto powinien dbać o ich konserwację)?
            • Gość: Cynek Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.seen.pl 13.03.12, 15:35
              > To skąd masz ich IP? Podkradłeś ;-)

              Może jestem informatykiem, który obsługuje ich sieć?
        • Gość: wodociagowiec Przecież woda filtruje się w sieci na szczurzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 14:34
          truchłach:)
    • Gość: zenon Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.aster.pl 12.03.12, 10:47
      Piję wodę z kranu bez przegotowania od roku (nowe osiedle, Bemowo). Jest świetna w smaku, nigdy żadnych problemów zdrowotnych. Wmówienie ludziom, że w kranach płynie woda techniczna, do kąpieli i zmywania, a pitna jest tylko ta w butelkach, jest największym szwindlem koncernów żywnościowych, na czele z Nestle, Pepsi i Colą. To, co sprzedają, to kranówa za 100krotnie wyższą cenę.
      • Gość: mimi @zenon IP: 62.29.171.* 12.03.12, 10:54
        No to masz szczęście, pewnie położyli Wam nowe rury doprowadzające wodę do nowego osiedla. Spróbuj wody z kranu w Śródmieściu, na bliskiej Woli lub Saskiej Kępie - możesz się zdziwić, jak ohydnie smakuje :-/ To kwestia starych zaglonionych rur, którymi ta spełniająca wszelkie wysokie normy woda płynie, ale o tym "fachowcy" z Wodociągów już nie wspominają.
        • achzarit Re: @mimi 12.03.12, 11:00
          Gość portalu: mimi napisał(a):

          > Spróbuj wody z kranu w Śródmieściu, na bliskiej Woli lub Saskiej Kę
          > pie - możesz się zdziwić, jak ohydnie smakuje :-/

          Widac że żadnej wody na Saskiej Kępie nie piłaś/eś?/ bo w smaku jest doładnie obojętna.
          Jakością wodzie z lodowca ustępuje ale bez przesady.
          • Gość: sky_fifi Re: @mimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 11:54
            Nieprawda. Woda na Saskiej Kępie jest jeszcze gorsza, niż w Śródmieściu. Śmierdzi czymś, co przypomina aceton, a na wannie, zlewie, kranach itp. zostaje szaro-bury osad. Najlepiej go widac na ociekaczu od suszarki do naczyń. Obrzydlistwo.
            • achzarit Re: @sky_fifi 12.03.12, 12:32
              Gość portalu: sky_fifi napisał(a):

              > Nieprawda. Woda na Saskiej Kępie jest jeszcze gorsza, niż w Śródmieściu. Śmierd
              > zi czymś, co przypomina aceton, a na wannie, zlewie, kranach itp. zostaje szaro
              > -bury osad.
              No to macie zanieczyszczone rury w bloku.
              Bywa jak sie nie konserwuje instalacji po kilkadziesiąt lat.
              Chcesz zobaczyć inną wodę dwie przecznice dalej? To zapraszam.

              Nb rurocią nie ma wpływu bo akurat SK ma blisko do tzw "wejścia" czyli filtrów za Wisłą no i nowy kolektor na rogu Brukselska/Lotaryńska
              • Gość: sky_fifi Re: @sky_fifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 17:45
                Rury w budynku mamy wymienione. Być może zanieczyszczone są rury, należące do wodociągów. Tylko co mnie, jako odbiorcę, ma obchodzić, co jest przyczyną fatalnego stanu wody? Być może z filtrów woda wychodzi wspaniała, tylko co z tego, skoro do mnie dociera paskudztwo? Jako odbiorca oceniam to, co leci z kranu. A tego, co leci z kranu, bez przefiltrowania ja nie odważę się wypić. Nawet po przegotowaniu.
            • najlepszygeorge Re: @mimi 12.03.12, 12:35
              "Nieprawda. Woda na Saskiej Kępie jest jeszcze gorsza, niż w Śródmieściu. Śmierdzi czymś, co przypomina aceton, a na wannie, zlewie, kranach itp. zostaje szaro-bury osad. Najlepiej go widac na ociekaczu od suszarki do naczyń. Obrzydlistwo."

              Twoje subiektywne odczucia nie mają znaczenia dla jakości wody, która często jest znacznie lepsza od tej butelkowanej.
              • Gość: sky_fifi Re: @mimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 17:51
                "Moje subiektywne odczucia" nie zmieniły się po tym, jak przed chwilą obejrzałam zacieki na wczoraj wymytym zlewie oraz po tym, jak wyjęłam białe pranie z pralki.
                Woda, która zostawia po wyschnięciu taki osad, nie nadaje się do picia. Oczywiście jest to "moje subiektywne odczucie", tak jak moje są moje nerki :-)
                Kto chce, niech pije kranówkę. Ja nie mam zamiaru, nawet po przegotowaniu.
                • dorsai68 Zaraz, jeśli zrozumiałem 13.03.12, 09:37
                  W trosce o nerki obawiasz się picia kranówki i dlatego pijesz wysokozmineralizowaną wodę ze źródeł podziemnych?

                  No, brawo.
                  • Gość: sky_fifi Re: Zaraz, jeśli zrozumiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 20:01
                    Najwyraźniej nie zrozumiałeś, lub też przeczytałeś nieuważnie.
                    Gdzie napisałam, że piję wysokozmineralizowaną wodę ze źródeł podziemnych?
                    Używam zwykłej wody butelkowanej, najczęściej Żywiec. Woda butelkowana ma podany na etykiecie skład. A jaki skład ma kranówka? Osad, jaki pozostawia, a zwłaszcza ilość tego osadu, zdecydowanie zniechęca do spożycia. Zniechęca też jej smak, zapach oraz kolor.
                    Co do wody oligoceńskiej, to nigdy jej nie używałam, chociaż źródełko było koło domu. Uczciwie przyznam, że nie mam do niej zaufania. Czy ktoś ją regularnie bada? Czy ujęcia są odpowiednio konserwowane?
            • Gość: kuba83 Re: @mimi IP: *.havilog.com 12.03.12, 15:30
              Piję wodę nieprzegotowaną z kranu i jeszcze żyję:) dla mnie smakiem nie różni się od "Żywca". No a kosztuje trochę mniej:)
              • Gość: mag Re: @mimi IP: *.aster.pl 12.03.12, 15:58
                Ty jesteś '83, ja '71 i też, wyobraź sobie, żyję. Pytanie: ile jeszcze? :)
            • Gość: alllla Re: @mimi IP: *.aster.pl 12.03.12, 16:36
              Woda na Saskiej Kępie jest bardzo dobrej jakości, przed chwilą piłam kranówkę. Zwykle piję przegotowaną, bo piję dużo herbaty. Woda jest bezbarwna, bezzapachowa.
        • mmxxkk Re: @zenon 12.03.12, 14:19
          ja mieszkam na Śródmieściu - woda z kranu jest ok, bez zapachu, normalny smak, rury w kamienicy wymieniane jakieś 3 lata temu, choć wcześniej też nie narzekałam na smak/zapach wody
          rury wodociągowe raczej nie mogą być zaglonione - po pierwsze osady biologiczne są jednym ze sposobów oczyszczania ścieków wiec ich ewentualna obecność by nie była szkodliwa dla stanu wody
          po drugie, jak maja się tworzyć osady biologiczne, skoro woda wprowadzana do rur musi spełnić pewne normy na obecność bakterii, związków i te bakterie, które niby były wczesniej w rurach umarły by z niedożywienia
          w przeciwnym wypadku by się powiększały i osad czynny wypływał by ci kranem w domu a nie sądze by tak się działo u kogokolwiek
          barwa wody jest zależna od m.in. żelaza a jej zółty kolor to wina instalacji a nie stanu wody

        • Gość: allla Re: @zenon IP: *.aster.pl 12.03.12, 16:31
          Właśnie spróbowałam wody z kranu na Saskiej Kępie, jest bardzo dobra. Bezzapachowa, bezbarwna, jak na wodę przystało. Od kilku lat nie noszę wody ze źródełek, gotuję na kranówce.
        • Gość: inzynierek Re: @zenon IP: *.rwd.prospect.pl 12.03.12, 21:01
          To kwestia starych zagloniony
          > ch rur, którymi ta spełniająca wszelkie wysokie normy woda płynie, ale o tym "f
          > achowcy" z Wodociągów już nie wspominają.

          No i słusznie że nie mówią - bo glony są roślinami i potrzebują światła do wegetacji śródmiejski einsteinie, a w rurach jest go tyle co i w twojej głowie.
    • Gość: mag Kolejny bzdet IP: *.aster.pl 12.03.12, 10:51
      Po raz kolejny w ciągu dwóch tygodni czytam bzdety, o tym jaka to niby dobra woda płynie z kranu.
      Tylko dlaczego śmierdzi, jakby była dostarczana z szamba? I dlaczego po wypiciu herbaty zalanej tą super-extra-mniam kranówą na ściankach szklanki zostaje osad?
      Oligocenka nie ma ani jednej, ani drugiej przypadłości.
      • Gość: RM Re: Kolejny bzdet IP: *.honeywell.com 12.03.12, 11:09
        Oligoceńska sama w sobie jest bardzo dobra. Problem w tym, że baniaki w których większość ludzi ją przechowuje są bardzo trudne do umycia i po pewnym czasie życie jest w nich tak rozwinięte, że niewiele brakuje aby wyszło na ląd. Z tego właśnie powodu może być groźna dla zdrowia - woda w kranie, nawet jeśli mniej smaczna nie niesie zagrożenia mikrobiologicznego.
        • najlepszygeorge Re: Kolejny bzdet 12.03.12, 12:22
          Problem w tym, że oligecońską można przechowywać do 24h - to jest napisane w instrukcji obsługi nawet, ale pewnie nikt tego nie czyta. Woda w kranie obecnie jakościowo pewnie nawet jest lepsza od oligoceńskiej, a wmawianie ludziom, że woda wodociągowa jest niezdrowa to działanie koncernów odpowiedzialnych za produkcję wody butelkowanej.
          • Gość: mag Re: Kolejny bzdet IP: *.aster.pl 12.03.12, 14:05
            A z tym to się zgadzam - mam jeden baniaczek (do wodopoju niedaleko), codziennie z nim biegam, a raz na tydzień i tak przepłukuję kranówą "dla zabicia skur..... flory" :)
        • Gość: ted Re: Kolejny bzdet IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 12:32
          "Życie" ginie po przegotowaniu ( w 60 stopniach białko się ścina, więc żadne życie nie przeżyje) - więc nie to jest problemem. Za to w oligocenie nie ma tej całej chemii z Wisły.
          Bemowo czy Bielany mają wodę z wodociągu północnego z zalewu Zegrzyńskiego - dużo czystszego. Więc nie można tej wody porównywac do wody w Śródmieściu, Mokotowie, czy na Saskiej Kępie.
          • Gość: K Re: Kolejny bzdet IP: 212.180.165.* 12.03.12, 12:59
            Tyle że zakład w Wieliszewie nie zostałe dokończony (jak ktoś kiedyś na forum wyjaśniał) i woda np. na Żoliborzu mocno wali chlorem. Zresztą - wystarczy nawet sprawzić na stronie wodociągów - normy chloru są stale przekraczane dla wodociągu północnego.
            Do tego stare rury - i w wyniku jest śmierdząca woda ze kilkudziesięcioletnim lub starszym osadem.

            Trzeba być idiotą, żeby ludziom radzić picie tego czegoś prosto z kranu.
          • Gość: deco Re: Kolejny bzdet IP: *.171.87.66.static.crowley.pl 12.03.12, 13:14
            > "Życie" ginie po przegotowaniu ( w 60 stopniach białko się ścina, więc żadne ży
            > cie nie przeżyje)

            No patrz. A ja wczoraj spędziłem kilkanaście minut w saunie, gdzie było ok. 100st.C
            • najlepszygeorge Re: Kolejny bzdet 12.03.12, 13:34
              No, ale wszystkie twoje bakterie już nie żyją :)
          • Gość: mag Re: Kolejny bzdet IP: *.aster.pl 12.03.12, 13:38
            Ależ ja mieszkam na Bielanach i 2 dni mi zajęło zlokalizowanie smrodu w mieszkaniu. Stawiałem na kosz na śmieci, potem jakiś "zabłąkany" kawałek jedzenia, aż w końcu zauważyłem, że wali gównem wtedy, gdy odkręcam kran.

            Jeżeli ktoś twierdzi, że ma śmierdzieć dla mojego zdrowia, to niech na moich oczach zeżre śmierdzące góvvno. Dla własnego zdrowia.
      • johanna_haase Osad 12.03.12, 11:11
        Osad to akurat dowód na wysokie zmineralizowanie wody - w trakcie gotowania wytrąca się wapń.
        Ja robię herbatę na mineralnej i osadu jest tyle, że hohohoho.
        • Gość: M Ten osad to minerały - wapń i magnez IP: *.164.metrointernet.pl 12.03.12, 11:27
          Podstawy chemii się kłaniają. Zagotuj sobie wodę z Daru Natury czy innego wysokozmineralizowanego badziewia i zobacz co się wytrąca.

          Jak Ci ten osad sprzedają w tabletkach z 12 PLN, to nie narzekasz?
        • najlepszygeorge Re: Osad 12.03.12, 12:37
          "Osad to akurat dowód na wysokie zmineralizowanie wody - w trakcie gotowania wytrąca się wapń.
          Ja robię herbatę na mineralnej i osadu jest tyle, że hohohoho."

          Ale tego ludziom z brakiem w edukacji nie wytłumaczysz, że czysta woda nie znaczy DESTYLOWANA.
          • Gość: mag Re: Osad IP: *.aster.pl 12.03.12, 13:59
            To doucz się jeszcze, dziecko drogie, że wapń nie jest jedynym sprawcą osadów.
        • Gość: K Re: Osad IP: 212.180.165.* 12.03.12, 13:01
          To nie taki osad (kamień) chodzi, to zwykły syf ścinający się na powierzchni herbaty cienką warstewką.
      • Gość: bat Re: Kolejny bzdet IP: 94.75.117.* 12.03.12, 15:48
        > Po raz kolejny w ciągu dwóch tygodni czytam bzdety, o tym jaka to niby dobra wo
        > da płynie z kranu.
        > Tylko dlaczego śmierdzi, jakby była dostarczana z szamba? I dlaczego po wypiciu
        > herbaty zalanej tą super-extra-mniam kranówą na ściankach szklanki zostaje osa
        > d?
        > Oligocenka nie ma ani jednej, ani drugiej przypadłości.
        mag,
        Spróbuj kupić sobie prawdziwą herbatę. Osad zniknie;)))
    • Gość: cub Kranówa szkodliwa może i nie jest ... IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 12.03.12, 11:03
      ... ale cuchnie chemią na kilometr ... każdorazowy powrót z dłuższego urlopu wiąże się nieuchronnie z ponownym przyzwyczajaniem do tego chemicznego smrodu. Czasami wali mocniej, czasami mniej,
      Może i, według aktualnych przepisów, wielkiej krzywdy nie powinna wyrządzić ... ale, po pierwsze to są AKTUALNE przepisy, a po drugi picie tego śmierdziela to żadna przyjemność.
    • Gość: ML Nie cała Warszawa korzysta z Filtrów Lindleya! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 11:09
      Z całym szacunkiem, ale piszecie dyrdymały.

      Po 1. woda z Filtrów Lindleya (gdzie rzeczywiście na wyjściu może być rewelacyjnej jakości) nie trafia do wszystkich mieszkańców Warszawy, a tylko do tych z jej lewobrzeżnej części. Prawy brzeg korzysta z dwóch innych ujęć, przy których uzdatnianie nie jest tak zaawansowane technologicznie. Wystarczy się trochę pofatygować, sprawdzić i pomyśleć.
      Proszę: www.mpwik.com.pl/o-firmie/dane-spolki/nasze-obiekty

      Po 2. nawet jeżeli woda jest czysta w stacji filtrów, to w mieszkaniach już na pewno nie jest. Nie wszystkie rury w Warszawie są wymienione (co zostało przyznane w artykule). Większość jest skorodowana i to one dają jej nieprzyjemny smak.

      Nie wiem co to za nowa kampania Stołecznej, ale ewidentnie coś się Wam nie spodobało w tych źródełkach i postanowiliście je tępić. Nie ma ważniejszych problemów?
      • Gość: mag Re: Nie cała Warszawa korzysta z Filtrów Lindleya IP: *.aster.pl 12.03.12, 11:14
        Pewnie kolejny urzędas ma dostać premię za "wybitne osiągnięcia", a gazeciarze mu w tym pomagają...
      • Gość: Wawiak Źródełka to konieczność zapasowych źródeł wody (!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 13:01
        Zaczyna się tępienie źródełek z jasnego powodu. Zresztą zostało to wspomniane w artykule. Źródełka te funkcjonujące i te nowe to KOSZTY budowy i utrzymania, a te jak wiadomo są obcinane wszędzie w dobie "kryzysu", który może być zwyczajnym mitem aby skasować wszystko co dla ludzi z podatków. Osobiście uważam, że źródełek oligoceńskiej wody powinno być jak najwięcej jako zapasowe źródło wody dla mieszkańców w razie poważnych awarii, zanieczyszczenia wody, czy jak to ktoś powiedział nawet godziny "W" jeżeli jeszcze wiecie o co chodzi...
    • Gość: Ursynów Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: 195.229.236.* 12.03.12, 11:18
      Pamiętam, jak przeprowadziłem sie do Warszawy z Poznania w 1998 roku i z przyzwyczajenia piłem kranówkę (nierzadko nieprzegotowaną). Po 2 miesiącach wylądowałem w szpitalu z zapaleniem nerek. Przy wypisie lekarze kategorycznie zabronili mi sięgania po kranówę. Po krótkiej przygodzie z oligocenką (rzeczywiście, baniaki szybko zarastają glonami), przerzuciłem sie na wodę butelkową, ale w miarę powiększania się rodziny noszenie coraz większej ilości butli stawało sie męczące. Wtedy odkryłem filrt RO, którego używam do dziś. Najlepsze jest jednak to, że producent filtra zaleca wymianę wkładów co pół roku, natomiast ta spełniająca wszystkie wymogi EU woda na Ursynowie powoduje totalne zasyfienie filtra i konieczność jego wymiany już po 3 miesiącach.
      • Gość: Gronkowiec Wiara czyni cuda IP: 194.165.48.* 12.03.12, 12:31
        To żeś mnie ubawił.... Zapalenie nerek, które wywoływane jest bakteriami (bo czym innym ?) po fest denzynfekowanej jeszcze dwa lata temu chlorem wodzie ? Jaki lekarz Ci to zdiagnozował, tym bardziej, że po wodzie puszczanej przez filterek wielkości szklanki w którym miesiącami mnoży się flora bakteryjna nic Ci nie jest ? Jesteś zdrów jak byk, tylko z głową chyba nie najlepiej - no chyba że jakiś czas temu wpuściłeś się dystrybucję tych filtrów, które zdaniem importujących je firm miały być lekiem na całe wodne zło, ale w praktyce okazały się bezużutecznym gadżetem jak różne "branzoletki magnesujące", pomalowane na zielono suche krzaczki-kurzołapki czy "świeczki pochłaniające dym z papierosów". Ale już taki los tych "rewelacyjnych wynalazków", że najpierw żre, ale szybko zdycha...
        • najlepszygeorge Re: Wiara czyni cuda 12.03.12, 12:43
          Ale to ewidentnie pan "ursynów" to początkujący 'copywriter' czy jak to się tam teraz nazywa, a jego nieudolny wpis to próba zareklamowania filtrów jedynie słusznej firmy.

          W wpis jest klasykiem wzorcowym, bo mamy tam wszystko - historia sprzed 15 lat, choroba, odniesienie do autorytetó - lekarz, rodzina, emocje no i szczęśliwe zakończenie tylko dzięki filtrom jedynie słusznej firmy.
          • rydzyk_fizyk Re: Wiara czyni cuda 12.03.12, 13:52
            Do tego jeszcze IP z Emiratów :)
    • Gość: Rzymski Legionista Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.free.aero2.net.pl 12.03.12, 11:28
      Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle????????????????

      Papier wszystko przyjmie....
      Nie wystarczy zamówić sponsorowany artykuł aby czystość wody się poprawiła.
      Warszawa ma najgorszą wodę w Polsce.
      Zamykanie studni to kpina

    • Gość: kruwamać Brunatny syf z kranów na Bielanach to woda??? IP: *.home.aster.pl 12.03.12, 11:28
      O kuźwa, nie wiedziałem.... heheheheheheheheheeheh......
      • Gość: mag Re: Brunatny syf z kranów na Bielanach to woda??? IP: *.aster.pl 12.03.12, 14:12
        Taaa.... Już jakiś niedorzecznik wodociągowy napisał powyżej nawet, że wygląd, barwa, smak i smród wody ma na nic wpływu (lub jakoś podobnie).
    • Gość: M Nowe określenie oligoceniaków: Glonojady :D IP: *.164.metrointernet.pl 12.03.12, 11:36
      Glonojady biegają z plastikowymi baniakami, bo w kranach "mają zatrute", i "osad". :D
      • Gość: mag Re: Nowe określenie oligoceniaków: Glonojady :D IP: *.aster.pl 12.03.12, 18:06
        Niemcy cię biją!
    • Gość: Mokotowianin Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.205.49.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.03.12, 11:36
      Z filtrów może wychodzi czysta, ale po drodze zbiera cały syf z ponadstuletnich rur i efekt jest mizerny...
    • Gość: Marcin Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.centertel.pl 12.03.12, 11:50
      Niech kranówa będzie najwyższej jakości. Ale dlaczego herbata z oligocenki ma lepszy smak. Ja do robienia herbaty używam wody ze studni przy SGGW. Baniaki wymieniam co miesiąc. Przy okazji zakupu wody w 5 litrowych bańkach. Często znajomi pytają jaką herbatę im zaparzyłem... Ale ostatnio coś się zepsuło z ta wodą, herbatka wychodzi mętna :(
    • Gość: woda Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 12:02
      To nie wina rur, skoro jeden tydzień woda jest ok, a następny jedzie chemią. Te glony z baniaka z oligoceńską po zagotowaniu giną i są niegroźne, a tej chemii z kranu można się pozbyć tylko filtrem, do tego zmieniając go co 2-3 miesiące.
    • Gość: sky_fifi Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 12:06
      Woda dobrej jakości leci z kranów? To chyba jakiś żart. Woda ma brzydki zapach (przypomina aceton), a na wszystkich sprzętach zostawia szaro-bury osad. Zlew, krany itp. muszę regularnie czyścić płynem odkamieniającym. Mogę pokazać, jak wygląda ociekacz od suszarki do naczyń. Po odparowaniu wody zostaje na nim szaro-bury, obrzydliwy osad. Ciekawe, co zostaje w nerkach po wypiciu takiej wody. Ja się nie odważę próbować, używamy tylko wody butelkowanej (i to nie każdej).
      Tak jest na Saskiej Kępie. W Centrum nie było lepiej.
      Bez filtra się nie da.
      • najlepszygeorge Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 12:50
        A ja proponuję wrócić do szkoły postawowej i dowiedzieć się czym jest ten 'osad' czy kamień. Podpowiadam: to składniki mineralne, które są niezbędne do życia. Pijąc wodę destylowaną się nie napijesz.

        Kiedyś była moda na wciskanie tumanom filtrów na za parę tysięcy, które właśnie miały za zadanie pozbawić wody składników mineralnych, a tuman jeden z drugim się cieszył, że zabulił taką kasą i pije teraz wodę znacznie gorszą niż przed założeniem filtra.
        • Gość: sky_fifi Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 17:55
          Składniki mineralne są niewątpliwie potrzebne do życia. Pytanie tylko, co wchodzi w skład osadu, który zostaje po wodzie z kranu? Mogę udostępnić osad do badań, zeskrobię z ociekacza.
          Nie czekając na wynik badań, piję wodę butelkowaną z przebadanym składem. Smaczną, nieśmnierdzącą acetonem.
          • Gość: sky_fifi Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 17:57
            Miało być "nieśmierdzącą". Sorry, fat fingers :-)
      • Gość: allla Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.aster.pl 12.03.12, 16:40
        Na Saskiej Kępie jest bardzo dobra woda z kranu.
    • ukos Eksperyment porównawczy 12.03.12, 12:18
      Proszę jednocześnie zaparzyć dobrą czarną herbatę (z torebek, żeby porcje były absolutnie porównywalne, w jednakowych naczyniach) tego samego gatunku na wodzie oligoceńskiej i wodzie z kranu. Zaparzona na wodzie z kranu będzie bledsza i nie nabierze tak pięknego koloru jak na oligoceńskiej - coś w kranówce przeszkadza zaparzać się herbacie. Może to jest zupełnie nieszkodliwe, może nie jest to zjawisko ogólnowarszawskie, ale tam, gdzie występuje, nie zachęca do kranówki.
      • Gość: Marcin Re: Eksperyment porównawczy IP: *.centertel.pl 12.03.12, 12:24
        Chemicznie i biologicznie kranówa może jest ok. Ale wolę herbatę z oligocenki. Masz rację, samo zaparzanie inaczej przebiega.
      • Gość: PW Kolor i smak są inne, bo wytrąca się żelazo... IP: *.polskieradio.pl 12.03.12, 12:49
        ...po prostu oligocenka jest zażelaziona, co widać po rdzawym osadzie na baniakach na wodę. Z dwojga złego wolę filtrowaną kranówkę.
      • mniemanologia Re: Eksperyment porównawczy 12.03.12, 13:05
        ukos napisał:

        > Proszę jednocześnie zaparzyć dobrą czarną herbatę (z torebek, żeby porcje były
        > absolutnie porównywalne, w jednakowych naczyniach) tego samego gatunku na wodzi
        > e oligoceńskiej i wodzie z kranu. Zaparzona na wodzie z kranu będzie bledsza i
        > nie nabierze tak pięknego koloru jak na oligoceńskiej

        "Piękny kolor" to mało naukowe określenie.

        > - coś w kranówce przeszkadza zaparzać się herbacie.

        O, to już nadinterpretacja.
        A może to coś w oligocence wyciąga barwniki z suszu?
        A może to coś wytrąca się z wody?

        Proponuję ten eksperyment wykonac jeszcze z wodą źródlaną, przefiltrowaną kranówą i woda destylowaną.
        I nie wyciągać pochopnych wniosków.
      • Gość: reter Re: Eksperyment porównawczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.12, 13:12
        Miałem to samo napisać. Zróbcie test porównawczy - herbatę z wody kranowej i oligoceńskiej. Gwarantuje wam, że smak jest inny na korzyść tej wody, która jest pobierana z ujęć. Atak na źródełka wody oligoceńskiej ma charakter finansowy i pochodzi z Ratusza, który chcę zaoszczędzić kolejne pieniążki tym razem na czymś tak ważnym jak rezerwowe ujęcia wody w Warszawie...
      • Gość: m. Re: Eksperyment porównawczy IP: *.devs.futuro.pl 12.03.12, 14:56
        herbata z torebki?!!! - ktoś, kto pije taki shit, nie może mieć smaku
      • Gość: abc Re: Eksperyment porównawczy IP: *.ai.com.pl 12.03.12, 15:06
        Blada herbata jest rowniez z wody przefiltrowanej w filtrze. Z tego wniosek, ze wodociagi dobrze sobie radza z filtrowaniem. Woda oligocenska zawiera duzo zelaza (zdecydowanie za duzo) i dlatego herbata jest taka ciemna. Zdecydowanie polecam filtrowana wode.
    • cometto-pl Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... 12.03.12, 12:56
      Podczas zaparzania żadne żelazo się nie "wytrąca". Zresztą, nawet jakby się "wytrącało" to opadłoby na dno szklanki.
      Poza tym, żelazo jest nieszkodliwe, więc nie ma w tym nic "złego".
    • Gość: Bana Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wodę ... IP: 212.180.175.* 12.03.12, 12:56
      Od niemal 30 lat - czyli od urodzenia - piję herbatę etc. na bazie warszawskiej kranówki. I efekt jest taki, że jak wyjeżdżam gdzieś w Polskę, np. w góry, to woda i herbata mi tam kompletnie nie smakują. Widać do wszystkiego można się przyzwyczaić, do smaku a la ściek także.
    • zewszad_i_znikad Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 13:12
      Ja jednak ciągle mam obawy przed piciem kranówy. Kiedy chcę się napić samej wody, piję mineralną, natomiast kranówy owszem używam - do gotowania, do parzenia herbaty, więc w sumie ją spożywam. Ściślej mówiąc woda do parzenia herbaty jest i filtrowana, i przegotowana (nie potrafię wziąć do ust bardzo gorącego napoju, więc koło czajnika mam też dzbanek na zimną przegotowaną wodę, do rozcieńczania herbaty - woda przechodzi "cykl": filtr - czajnik - dzbanek), a i tak bardzo szybko w czajniku pojawia się kamień. Praktycznie co miesiąc muszę traktować czajnik "Odkamieniaczem".
      Kiedy z mamą byłyśmy w Finlandii, byłyśmy zaskoczone niedostępnością niegazowanej wody mineralnej w sklepach - obie nie lubimy gazowanej. Dopiero potem dowiedziałam się, że kiedy Skandynawowie mają ochotę napić się niegazowanej wody, podstawiają szklankę pod kran... My w Polsce jesteśmy przyzwyczajone, że woda z kranu do picia się nie nadaje i niezależnie od tego, jak faktycznie wygląda jej obecny stan, trudno to przekonanie zmienić. Zresztą patrząc na dno mojego czajnika po kilku tygodniach bez "Odkamieniacza", trudno mi sądzić, by z kranu płynęła woda zdatna do picia bez obróbki.
      • najlepszygeorge Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 13:32
        Ale co zrobić z ludźmi takimi jak Ty, którzy nie wiedzą skąd się bierze i czym ten kamień jest?

        Podpowiadam: to są składniki mineralne. Wodą destylowaną się nie napijesz.
        • mrarm Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 16:11
          Z tego co wiem, to wodą destylowaną szybko się zabijesz (wypłukanie elektrolitów).
    • Gość: blue-SKY Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod IP: *.159.17.238.static.crowley.pl 12.03.12, 13:15
      potwierdzam ! mieszkałem w śródmieściu - woda pachniaął zgniłą szmatą. byłem na dniach otwartych na lindleya i sięo to pytałem - to oczywiste - "wodę wpuszczamy pitną, no ale stan rur..." - usłyszałem.
      • zegrz Re: Baniaki z oligocenką idą do lamusa. Pijmy wod 12.03.12, 14:31
        To może o tym warto by pisać?
        Po co wydaje się grubą kasę na usprawnienia które... nie dają efektu bo rury są do D.
        Może lepiej było najpierw wymienić rury?
    • Gość: koneser Pijmy wodę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 13:36
      ... taką jaką chce sami dla siebie spożywać. Wolny kraj to i wolny wybór. Kran. Oligocen. Kupna. Tyle możliwości, a życie tylko jedne. Przy okazji co piła ta osoba, która napisała ten materiał prasowy...
    • Gość: mag Dlaczego ograniczakją prawo wyboru? IP: *.aster.pl 12.03.12, 13:49
      Dlaczego obecne "demokratyczne" władze po raz kolejny próbują ograniczyć prawo wyboru?
      To my, mieszkańcy płacimy podatki, z których te biurwy i pierdzistołki dostają pensje! Dlaczego (jak widać po raz kolejny przy wsparciu gw-dziennikarzyn) chce się nas pozbawić wyboru wyboru między śmierdzącą szczurzym moczem kranówą, a oligocenką?
      • Gość: asd chyba szczasz do swojej instalacji ze ci smierdzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.12, 14:27
        jełopie rąbany buduj oligocenki za swoją kasę
        mało to już wybudowano? dupy sie ruszyć nie chce???
        • Gość: Jan z Krakowa Co za kultura wypowiedzi.... IP: *.lv.lv.cox.net 12.03.12, 21:47
          Az szkoda slow. Pozdrawiam.
          • Gość: asd a co to forum internetowe czy teatr? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.12, 10:56
            bij oszołoma!
        • Gość: Pogonić barana. Re: chyba szczasz do swojej instalacji ze ci smie IP: *.dynamic.mm.pl 31.03.12, 19:54
          Sorry, ale niestey muszę tak napisać.
          Chyba ktoś ci nasrał do głowy, że w taki sposób włączasz się do rozmowy z ludźmi na odpowiednim poziomie. Puknij się w swój łeb to echo ci odpowie jak pustą masz jego zawartość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka