Gość: ArekMiz
IP: *.grodzisk.rgnet.org
21.03.12, 07:00
Pamiętam jeszcze z dawniejszych czasów, że różne linie komunikacji miejskiej różniły się, że tak nazwę, klientelą. :-) Tzn. pasażerami. Można było np. odróżnić czy z Bródna jedzie się autobusem linii 500 czy 169. W tym pierwszym raczej dominowali pasażerowie ładniej ubrani, mniej śmierdzący, kulturalniej wyglądający. W tym drugim - ich przeciwieństwo. To było dawnymi czasy, gdy co dzień jeździłem z Bródna, najpierw do liceum, potem na studia...
Minęło ładnych paręnaście lat. Transformacja ustrojowa, jest niby lepiej, jesteśmy w unii, mamy Euro 2012, stadiony pobudowali, autostrady budują, etc. Tymczasem co któryś dzień wsiadam do autobusu 169 przy dw. wschodnim, i....
Noż takiego syfiarstwa jaki jest w tym autobusie to ze świecą szukać. Jakieś zakazane mordy, śmierdzące dziady, przekrój najwspanialszego menelstwa. Smród, syf, kiła, mogiła, nędza, dziadostwo do n-tej potęgi. Wchodząc trzeba zatkać nos albo po porostu rzygnąć od tego fetoru... Jeśli tak wygląda przekrój społeczeństwa to ja po prostu przepraszam... :-)
No to kijeczek w mrowisko został wsadzony, w stół uderzyłem i siara może się rozkręcać. :-)))