Dodaj do ulubionych

Córka pozwana za dług nieżyjącej matki

IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 07:21
Zaraz... a o czymś takim jak dziedziczenie długów to pani Brzeska nie słyszała? Co to ma do rzeczy, gdzie mieszkała?
Obserwuj wątek
    • Gość: Misiaczek Przestancie marudzić jest dobrze! IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 07:36

      jest dobrze! jest wolnosc i swiete prawo wlasnosci i pan Marek M. jest przedstawicielem nowej klasy spolecznej. proste. Spoleczenstwo musi zrozumiec ze ze PRL był dla niego tylko chwilowym oddechem od psana geesi u panow hrabiow. Prosze sie uzbroic w egzemplaz "dziewcząt z nowolipek" i do przodu. Och jakie to piekne czasy , te suteryny,ta bieda jak romantyczna,te brud i brak kibla,ciemne okno i szczury w domu. Cudownie ze istnieja tacy ludzie jak pan M i wszyscy inni nowi wlasciciele odbudowanycj kamienic. Niez zyje WOLNOSC i SOLIDARNOSC precz z KOMUNA a no i jeszcze Jaruzelski smok wawelski!
    • Gość: Kosmo Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: 195.8.220.* 29.03.12, 07:41
      Wiedz, że nie ma obowiązku dziedziczenia.
      • melancho_lia Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 07:45
        Ale spadek trzeba najpierw odrzucić jak się długów obawiasz. Jak nic nie zrobisz to po ptokach.
      • Gość: Leder Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 07:46
        Owszem ma. Dziedziczenie następuje z mocy prawa z chwilą śmierci spadkodawcy. No chyba, że ktoś we właściwym trybie odrzucił spadek.
      • Gość: Felek Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 07:46
        To trzeba było w kodeksowym terminie odrzucić spadek.
        • Gość: utnia Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 08:12
          Ale wy dziwni.
          Tu nie chodzi o dziedziczenie, bo akurat córka zmarłej ze spadkiem postapiła właściwie i we własciwym terminie, wiedzac doskonale, że ma do czynienia z dziwnymi pazernymi osobami.
          Za to za długi czynszowe odpowiadają osoby zamieszkałe w mieszkaniu według prawa. Trudno za te długi odpowiadać, gdy się nie mieszka.
          • lauren6 Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 08:50
            Masz całkowitą rację. Za długi czynszowe odpowiadają tylko i wyłącznie osoby zamieszkujące w danym lokalu.

            Pewnie właściciel kamienicy będzie teraz wystawiał świadków, którzy poświadczą, że niby córka pani Brzeskiej miała mieszkać w tym lokalu i dlatego musi płacić. Podatnicy zapłacą za ciągnący się proces, gdzie właściciele kamienicy będą starali się przekonać sąd, że jeśli córka pani Brzeskiej nocowała 2 razy u matki to jest to mieszkanie w lokalu i powinna im zapłacić 55 000 zł. Żeby jeszcze chodziło o jakiś krezusów, ale to uboga kobiecina, która straciła matkę w tragicznych okolicznościach. Ja nie wiem jak niektórym nie wstyd spoglądać w lustro w swoją twarz.
            • Gość: Leder Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:52
              Za czynszowe tak. Ale nie mówimy tutaj o czynszu, tylko o odszkodowaniu za bezprawne korzystanie z lokalu.
              • lauren6 Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 08:55
                "Ten dług to w pewnym sensie zaległy czynsz wobec właścicielki kamienicy przy Nabielaka"

                Niech dziennikarzyna zdefiniuje co to znaczy "w pewnym sensie". Ja to zrozumiałam jako dług czynszowy.
                • Gość: Gru Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:21
                  Ciekawe jak można korzystać z lokalu mieszkając kompletnie gdzieś indziej.
                  Leder widać ma inne informacje. Może się z nami podzieli, bo mnie osobiście bardzo to frapuje. Bo jak narazie to dla mnie to idiotyzm żądanie od kogoś kasy za korzystanie z czegoś, jak mieszka gdzie indziej. To podobnie jakby ta osoba miała jeździć dwoma samochodami jednocześnie.
                  Trzeba się solidnie walnąć czasem w pusty łeb.
    • Gość: kilo8 Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.stansat.pl 29.03.12, 08:06
      głupie prawo jeżeli nie przejmuje się spadku , to dlaczego mam go oficjalnie odrzucać i to jeszcze w terminie, kolejna pułapka zastawiana przez prawników na ,, Bogu ducha winnych ludzi,, po to aby ich ,, pomoc ,,była niezbędna,oni piszą te kodeksy nie dla ludzi tylko dla siebie, przez 5 lat studiów uczą się tylko prawniczej ,, MOWY TRAWY ,, co do praw właściciela to oczywiście są one święte, ale chyba w tym przypadku ,,pojechał ,, za daleko
      • rozwado Re: Prawo broni spekulantow i rabusiow 29.03.12, 11:16
        Kosztem zwyklych ludzi majatek robia wydrwigrosze typu Marka M czy Marka Piotrowskiego. Deweloper od Leoparda zastawil wykupione juz mieszkania za dlugi wobec m. in wlasnego syna. Sad kazal obrobic lokatorow z ich oszczednosci na rzecz syna dewelopera i lichwiarskiego banku amerykanskiego. Dosc tego! Bandyci na lartarnie!
    • jhbsk Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 08:15
      Gość portalu: Leder napisał(a):

      > Zaraz... a o czymś takim jak dziedziczenie długów to pani Brzeska nie słyszała?

      Zależy czy przyjęła spadek, czy nie.
      • tom.gorecki Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 09:25
        jhbsk napisała:


        > Zależy czy przyjęła spadek, czy nie.

        NIE, nie tylko od tego, ludzie...
        • Gość: qwer [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Gru a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 08:23
      Na drzwiach do sali mokotowskiego sądu napisane było "za bezumowne zajmowanie lokalu".
      To nijak ma sie do długów zmarłej matki.
      Właściiciel mieszkania twierdzi jednak że pozwana zajmowała mieszkanie, w tzw. mędzyczasie mieszkając kompletnie gdzieś indziej i na tym polega cały myk. Bo mieszkanie, o którym mowa zawsze zajmowała matka pozwanej.
      I nie ma tu do rzeczy żadne dziedziczenie, przyjecie czy odrzucenie spadku. Chodzi o proste wykazanie: nie mieszkała to z jakiej paki ten gość żąda kasy? A żąda 55 tysięcy z haczykiem.
      Swoją drogą szkoda, że artykułu nie napisała p. Zubik z Wyborczej, jest bardziej rzetelna, przynajmniej nie daje popłynąć swojej wyobraźni.
      • Gość: Leder Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:29
        Jak to "nijak się ma"? Właśnie bardzo się ma. Długiem jest nie zapłacone wynagrodzenie dla właściciela za bezprawne korzystanie z należącego do niego mieszkania. To z czego wynika odpowiedzialność pozwanej to inna sprawa.
        • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 08:40
          art. 6881 § 1 Kodeksu cywilnego: za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
          Zgodnie z § 2 art. 6881 KC odpowiedzialność pełnoletnich osób zamieszkujących z najemcą, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.

          A tu pozywa się za użytkowanie lokalu za czas niezamieszkiwania. To ma coś wspólnego czy nie? Czy dalej będziesz klepać o dziedziczeniu czy nie?
          • Gość: Leder Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:45
            Nie ten przepis. Ten przepis stosuje się, gdy chodzi o zapłatę czynszu. A żeby płacić czynsz trzeba mieć umowę najmu. Tak więc cała argumentacja jest bez sensu.

            Osoby bezprawnie zajmujące lokal obowiązane są do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z niego, które jest czym innym niż czynsz. A jeżeli taki ktoś umrze to za niego dług spłacają spadkobiercy. Teraz jasne?
            • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:29
              No to rozwiąż taką zagadkę: osoba od roku nie żyje, prokuratura dysponuje kluczami, prowadzi śledztwo.
              Czyli co? Prokuratura zapłaci za bezumowne korzystanie? Bo dlaczego córka? Przecież ona nie korzysta. Proste.
              I tak wali się Twoja argumentacja.
              • Gość: szwagier Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 09:41
                I tu właśnie jest pies pogrzebany.

                Jeżeli sprawa dotyczy wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z lokalu w okresie, gdy Pani J. Brzeska żyła i korzystała z lokalu - to jak najbardziej za taki dług odpowiadają spadkobiercy.
                Jeżeli natomiast sprawa dotyczy wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z lokalu po śmierci Pani J. Brzeskiej, to moim zdaniem brak jest podstaw do odpowiedzialności Pani Magdy, jeżeli nie korzystała ona z tego lokalu.

                Niestety artykuł tego nie rozstrzyga.

                Powództwo może obejmować oba te okresy, wówczas może się okazać, że powództwo jest zasadne częściowo
                • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:03
                  Albo w ogóle bezzasadne, szczególnie jeśli właściciel lokalu nie wzywał zajmującego lokal do uiszczania jakichkolwiek opłat, nie skierował sprawy na drogę sądową. Jak teraz udowodnić wysokość tych kwot i jak dać możliwość obrony osobie zmarłej? A przyjąć, że tak było, bo ktoś tak twierdzi to chyba mało prawniczo, nie sądzisz?
                  • Gość: szwagier Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 12:24
                    Tutaj się z Tobą jak najbardziej zgadzam.
                    Czym innym jest twierdzenie, że coś miało miejsce, a czym innym jest udowodnienie tego twierdzenia. Nie znam materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a przede wszystkim nie znam okoliczności będących podstawą pozwu, więc nic nie przesądzam. Pewne jest jedynie, że właściciel powinien udowodnić, że Pani J. Brzeska (lub jej córka) zajmowała lokal bez tytułu prawnego, oraz wysokość roszczenia z tego tytułu (co powinno sprowadzać się do wykazania, jakie są przeciętne ceny czynszu najmu podobnych lokali)
                    Jeżeli tego nie udowodni - to powództwo powinno zostać oddalone.
                    W każdym bądź razie nie znam zgromadzonych dowodów i nie przesądzam rozstrzygnięcia. Uważam, że nikt nie powinien tego robić, niezależnie jaki ma w chwili obecnej pogląd na sprawę.
                    • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 12:27
                      Ależ nam się tak dobrze wydało już wyrok. Nie znamy pozwu, nie znamy materiału dowodowego, ale przecież i tak się wszyscy wymądrzamy, chociaż okazuje się, że sprawa nie była o dług a o bezumowne korzystanie z lokalu (to inna sprawa).
                      Jedni grożą wręcz właścicielowi, inni twierdzą, że córka głupia, co spadku nie odrzuciła. A znamy się na tym niczym świnia na gwiazdach.
            • kontest_two Re: a może rozprawa była o cos innego? 29.03.12, 13:15
              przepraszam, ja tak trochę z boku i na nieco inny temat: czy to mogłaby być również podstawa prawna roszczeń wobec tzw. skłotersów ?
        • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 08:42
          Przy okazji ciekawostka: jak udowodnisz, że córka zmarłej korzystała z lokalu w ogóle z nim nie mieszkając, naliczając jej opłatę "za bezumowne korzystanie z lokalu"? Pozew jest skierowany wyłącznie przeciwko niej, a nie niej jako następcy prawnemu zmarłej.
          • Gość: Leder Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:48
            A jakie ma znaczenie co jest napisane w pozwie. Jeżeli dług odziedziczyła to będzie go płacić. Jeżeli nie odziedziczyła to powód musi udowodnić, że używała tego lokalu. A używanie to co innego niż zamieszkiwanie.

            • Gość: Gru Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:05
              Czy mogę Cie więc ot tak pozwać, że uzywałes mojego samochodu? A może to ten, kto pozywa powinien udowodnić, że ma prawo pozwać.
              Bo tak to lekko z palca wyssane ;)) I byśmy się tak wzajemnie mogli wszyscy pozwać.
      • Gość: kaja glupoty gadasz IP: *.ip.netia.com.pl 29.03.12, 10:35
        DŁUGI jakiekolwiek dziedziczy sie. niewazne w jaki sposob matka narobila dlugow - czy np bezumownie zajmowala mieszkanie, czy tez nie placila spoldzielni czynszu za swoje mieszkanie wlasnosciowe- niewazne. dlug jest spadkiem ktory po zmarlym przyjmuje najblizszy krewny. nie wiem ile ma sie czasu na odrzucenie spadku, ale jest to chyba cos kolo 6 tygodni.
        • Gość: Gru Re: glupoty gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:59
          Przeczytaj dobrze panno przemądrzalska. Matki nikt nie pozywał, nie pozwał i córka nie jest pozwana jako spadkobierca matki z tytułu długów czynszowych.
          Nie wiem dlaczego, ale na forum każdy jest super specjalistą, szczególnie jak się ukryje za nickiem lub wypowiada się anonimowo.
        • Gość: klm Re: glupoty gadasz IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 11:46
          @kaja - nie 6 tygodni, tylko 6 miesięcy
        • Gość: hazzard Re: glupoty gadasz IP: *.access.witcom.de 29.03.12, 13:54
          jest 6 m-cy na przyjęcie lub zrzeczenie się spadku. Po tym czasie następuje przyjęcie spadku wprost przez upływ czasu. Jeżeli nie chce się przyjąć spadku, trzeba złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku. Można też przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiada się wtedy za długi do kwoty wartości spadku. Czyli jeśli ktoś odziedziczy np. samochód wart 30tys, a długi spadkodawcy będą w wys. np. 50tys, to spadkobierca spłaca dług do kwoty wartości przyjętego spadku (choć w takiej sytuacji lepiej taki spadek od razu odrzucić i pozbyć się problemów).
          • Gość: Gru Re: glupoty gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 14:28
            Gdybanologia stosowana.
            Żadne z nas nie wie, czy nastąpiło odrzucenie czy przyjęcie spadku.
            Nie wiemy też jakie wnioski złożyła pozwana. Meldunek jest jedynie czynnością administracyjną.
      • Gość: hazzard Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: *.access.witcom.de 29.03.12, 13:49
        Pozostaje jeszcze kwestia zameldowania. Bo nawet jeśli nie mieszkała, a była zameldowana, to teraz będzie musiała udowadniać przed sądem, że nie mieszkała tu, tylko w Legionowie. A jedni świadkowie zeznają tak, a drudzy inaczej i sprawa będzie się ciągnąć latami.
      • Gość: Kasa, kasa, kasa Re: a może rozprawa była o cos innego? IP: 94.75.89.* 30.03.12, 14:41
        Prawdopodobnie właściciel nie zrobił protokołu opróżnienia lokalu i teraz ciąga dziewczynę za to, że zajmowała ten lokal (czyli uniemożliwiała właścicielowi swobodne dysponowanie jego własnością
    • anmanika Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 08:42
      Gość portalu: Leder napisał(a):

      > Zaraz... a o czymś takim jak dziedziczenie długów to pani Brzeska nie słyszała?
      > Co to ma do rzeczy, gdzie mieszkała?

      dziedziczenie jest jak się przyjmie spadek, można także go odrzucić.
      • Gość: Leder Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:48
        Dziedziczenie jest jak się nie odrzuci spadku. Bo przyjmuje się go automatycznie
        • Gość: tyrty Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:57
          polskie prawo wsadx se w dupe
          zlodzieje napisali je dla innych zlodziei
    • dr54 Leder ! 29.03.12, 08:55
      Dziedziczenie dlugow w chodzie w gre tylko w wypadku , jezeli corka po matce przyjela spadek .
      • Gość: Leder Re: Leder ! IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:57
        A jeżeli go nie odrzuciła to znaczy, że przyjęła.
        • Gość: Gru Re: Leder ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:08
          Ale Ty juz od początku przyjąłeś, że córka zmarłej nie odrzuciła spadku.
          A to chyba dość daleko idąca nadinterpretacja.
          Tak samo jak twierdzisz, że cóka zmarłej korzystała z mieszkania mieszkając gdzie indziej (co niby tam robiła? imprezki? czy w jaki inny sposób - wynajmowała?)
          • sforia102 Re: Leder ! 29.03.12, 10:06
            No to przejęła to mieszkanie po matce, czy nie przejęła?
            • Gość: Gru Re: Leder ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:01
              A można przejąć cudze mieszkanie, mające właściciela, nawet jak mieszkała w nim zmarła matka? Toż to byłaby kradzież w jasny dzień, a chyba o to nie jest oskarżona ta kobieta.
        • Gość: zorientowany. lepej przyjac spadek ale .... IP: *.centertel.pl 29.03.12, 10:28
          zamiast odrzucac spadek (a wtedy przechodzi on np. na twoje dzieci) lepiej jest przyjac go ale Z DOBRODZIEJSTWEM INWENTARZA. Oznacza to ze przyjelas spadek (lacznie z dlugami) i nie przejdzie juz on np na twoje dzieci ale dluznicy moga dochodzic swoich dlugow tylko do wysokosci spadku i nie moga wchodzic z roszczeniami na twoj osobisty majatek.
    • kirdan1 Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 09:20
      Jeśli pani Magdalena Brzeska nie odrzuciła spadku w przepisowym terminie, to nie ma bata - wyrok będzie zasądzający.
      • Gość: 404 Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: 148.81.175.* 29.03.12, 11:00
        ja bym spalił samochód pozywającemu najlepiej z wlascicielem oczywiscie gdyby to było legalne
    • tom.gorecki Pemaciejowaci i esbecja rządzą. 29.03.12, 09:23
      Nikt inny nie miałby tyle możliwości, aby pokazać ludziom, gdzie ich miejsce. I pozostać bezkarnym.

      Ale może wśró czworonożnej części waadzy znajdzie się sprawiedliwy, który doniesie komu trzeba?
    • tom.gorecki Re: Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 09:24
      Gość portalu: Leder napisał(a):

      > Zaraz... a o czymś takim jak dziedziczenie długów to pani Brzeska nie słyszała?
      > Co to ma do rzeczy, gdzie mieszkała?

      Właśnie ma, panie "mądry". :-D

      Na nierozgarniętych, którzy o tym nie wiedzą żerują stada cwaniaków.
    • jestem-z-miasta Nie jest istotne gdzie mieszka sadkobierca ale 29.03.12, 09:31
      czy w porę zrzekł się spadku (w tym wszelkich długów).
      • Gość: Gru Re: Nie jest istotne gdzie mieszka sadkobierca al IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:48
        A jak nikt wcześniej nie pozwał matki i nie żądał od tejże matki tych pieniędzy to co? To teraz można sie zjawić niczym z kosmosu i powiedzieć: a ja to za długi matki? Czy nie ma tak, że trzeba wykazac, że ta matka jakiekolwiek długi miała?
        Bo jełi nie to bardzo mi się podoba to prawo. Każdy kto umiera automatycznie jest mi winien 55 tysięcy. No dobra, 25 tysięcy i lece do sądu i ścigam spadkobierców, bo mi sie należy. Ale to by była niezła paranoja.
        • Gość: hahaha! Re: Nie jest istotne gdzie mieszka sadkobierca al IP: 148.81.175.* 29.03.12, 11:02
          fajnie by było kamieniczników-zlodziei zlać ciężkim kijem;-)
    • naprawdetrzezwy A odrzuciła skutecznie spadek? 29.03.12, 10:02
      I jej krewni też?
      • Gość: Gru Re: A odrzuciła skutecznie spadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:05
        A to może by trzeba sprawdzić?
    • szuwarowy Socjalizm Wam się nie podobał? 29.03.12, 10:18
      No to macie kamieniczników, którzy nawet z biednej kobiety 55 tys. ściągną. Wyląduje biedna bez środków do życia na ulicy bo takie jest "święte" prawo. No to macie emerytury za 67 lat, kobiety i mężczyźni - równouprawnienie. No to macie bezrobotnych bo prezesi nakradli i doprowadzili firmę do bankructwa. Nic się nie dało zrobić. No to macie otwarte granice by można było tam jeździć za pracą. Tam pracują też lekarze z Polski a u nas czeka się na zapisanie się do specjalisty rok i dłużej. U nas się wykształcili, zapłacili za to podatkami ci co tu pozostali. Podoba się?
    • nf123 Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 10:28
      czekamy na spalone zwłoki właścicielki kamienicy
    • Gość: kaja przeciez mogla nie przyjac spadku-dlugu po matce IP: *.ip.netia.com.pl 29.03.12, 10:30
    • Gość: asd tacy kamienicznicy to nie ludzie a scierwo IP: 148.81.175.* 29.03.12, 10:53
      Baśka won
    • Gość: asd [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • blogfiles Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 29.03.12, 12:29
      Bydło! Ale prawo jest po ich stronie - należy w ciągu jakiegoś czasu (dokładnie nie pamięta) po śmierci ODRZUCIĆ spadek. "Nic nie robienie" nie wystarczy. F**k the system! Elba zostaje!
      • Gość: obywatel Zamiast przyjrzeć się, jak kamienicznicy przejmują IP: *.free.aero2.net.pl 29.03.12, 12:52
        mienie, sądzić będą rodzinę "dłużnika"! Tak, prawo w Polsce przyjmuje stronę bezwzględnych i nieuczciwych, zamiast bronić uczciwych. Prawo kaduka!
    • Gość: obywatel Córka pozwana za dług nieżyjącej matki IP: *.free.aero2.net.pl 29.03.12, 12:33
      Prawo w Polsce to prawo kaduka! Tu wspiera się cwaniaczków przejmujących psim swędem mienie "nieznanych z miejsca pobytu" a karze zwyczajnych, uczciwych (bo niemajętnych) ludzi! Jeśli z nich już się nie da nic ściągnąć to uderzyć i zasądzić ich bliższych i dalszych krewnych, byle tylko cwaniak nie był "pokrzywdzony"! Takie mamy prawo.
    • Gość: stary.gniewny Mają tupet IP: *.krawarkon.pl 30.03.12, 09:54
      • Gość: piotr Re: Mają tupet IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 30.03.12, 11:56
        Tutaj wklejam wykaz wszystkich nieruchomosci warszawskich objetych roszczeniami, na dole tej strony jest plik do ściagnięcia:

        www.um.warszawa.pl/o-warszawie/kompendium-wiedzy/dekret-warszawski?page=0,1

        może komus sie to do czegos przyda
    • ravenheart1 Córka pozwana za dług nieżyjącej matki 30.03.12, 15:25

      Nistety ale wygląda na to, że ta pani odziedziczyła długi.
      Pozostaje jeszcze kwestia wysokości odszkodowania - jaki okres obejmuje ? czy kwota została ustalona na podstawie wyroku sądowego czy widzimisie właścicielki? W tym drugim przypadku widziałbym szansę na pozew o ustalenie wysokości odszkodowania i zmniejszenie długu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka